musze sie wyżalić

02.07.09, 14:41
muszę się wyżalić-padło na was..
jestem w zwiazku z facetem, którego kocham...jednak on nie wie co do
mnie czuje. Nie mieszkamy razem mimo 1,5 związku bo on nadal nie
wie czy tego chce. W ostatnim czasie coraz częściej się kłócimy, nie
ukrywam że czuje sie mocno sfrustrowana cała sytuacją, brakiem
bezpieczeństwa, brakiem planów na przyszłość. przez ten związek czuj
ze moje poczucie wartości spadło poniżej zera, mam wrażenie ze
jestem nieatrakcyjna, głupia, za mało fajna skoro facet którego
kocham nie wie czy chce ze mną mieszkać i nie widzi tego na
przyszłośc.Dzisiaj wyjechał z kumplem na kilka dni, wczoraj
dowiedziałam sie ze jada we czwórkę bo zabieraja jakieś dwie
koleżanki-On nic mi wcześniej na ten temat nie wspominał a "ze jadą
na koncert to przecież mogą zawieźć dziewczyny, które też się tam
wybierają"tylko ze nagle okazuje się ze one zorganizowały jakiś
nocleg...nagle okazuje się ze to ja się "czepiam bo przecież mogłam
z nimi pojechać" Tylko ze nie dostałam urlopu i on dobrze o tym
wiedział.
Odsłaniam sie przed Wami ze swoją głupotą ale nie potrafie kopnąc
tego człowieka w tyłek.
    • gapuchna Re: musze sie wyżalić 02.07.09, 14:58
      Wątpliwa pociecha: większość z nas popełniła podobną głupotę. Niektórzy nawet
      kilkakrotnie - więc nie jesteś sama smile
      • rumunska_ksiezniczka Re: musze sie wyżalić 02.07.09, 15:00
        w takich momentach chyba trzeba po prostu zacisnąć zęby i... kopnąć.
        ale warto mieć także wsparcie bliskich osób, żeby łatwiej było podjąć taką decyzję.
    • fallen86 Re: musze sie wyżalić 02.07.09, 14:59
      olenaaa napisała:

      > Odsłaniam sie przed Wami ze swoją głupotą ale nie potrafie kopnąc
      > tego człowieka w tyłek.

      To będziesz nadal kopana...
      Skoro nie potrafisz nic zrobić z tą sytuacją, to czego oczekujesz? Sama rozmowa
      / wyżalenie się daje ulgę na jakiś czas - podczas następnej podobnej lub też
      gorszej sytuacji znów poczujesz się źle ALE znów nic z tym nie zrobisz.
      Rozmowa nic nie daje?

      Miłość ślepa bywa sad
    • robert.83 Re: musze sie wyżalić 02.07.09, 15:26
      "Odsłaniam sie przed Wami ze swoją głupotą ale nie potrafie
      kopnąc tego człowieka w tyłek. "

      Spoko, naumiesz sięsmile. Przędzej czy później zrobi Ci coś naprawdę
      przykrego i przy okazji otworzy oczy. A jeśli nadal to do Ciebie nie
      dotrze to sam Cię kopnie w dupala.

      Mogę się mylić - wyciągam subiektywne wnioski na bazie tego co TY
      subiektywnie napisałaś.
      • tapatik Re: musze sie wyżalić 02.07.09, 23:40
        robert.83 napisał:

        > "Odsłaniam sie przed Wami ze swoją głupotą ale nie potrafie
        > kopnąc tego człowieka w tyłek. "
        >
        > Spoko, naumiesz sięsmile. Przędzej czy później zrobi Ci coś naprawdę
        > przykrego i przy okazji otworzy oczy. A jeśli nadal to do Ciebie nie
        > dotrze to sam Cię kopnie w dupala.
        >
        > Mogę się mylić - wyciągam subiektywne wnioski na bazie tego co TY
        > subiektywnie napisałaś.

        On już odwalił numer. Ja tam nie wierzę w to bezinteresowne podwożenie
        koleżanek. Ale może ja za dużo w życiu widziałem i słyszałem.
    • slw28 Re: musze sie wyżalić 02.07.09, 17:09
      Kopnij go w d... Najgorsi są tacy ludzie co sami nie wiedzą co chca
      męczą otoczenia i przy okazji doprowadzają do flustracji. Nigdy nie
      bedziesz miala z niego pozytku, cale zycie bedziesz czuła ze sie
      zastanawia. Pewnie jeszcze twierdzi że mu tez jest cięzko? Pozdr.
    • basia799 Re: musze sie wyżalić 02.07.09, 22:01
      na bazie własnych doświadczeń - skoro teraz nie wie, czego chce, to już się nie
      dowie. Nie dorośniesz za niego, musi to zrobic sam. Twoja frustracja będzie
      rosła i (najprawdopodobniej) w końcu i tak się rozstaniecie. Kwestia jest tylko
      - ile czasu jeszcze zmarnujesz? Pewnie nie jest Ci miło to czytac, ale ja miałam
      bardzo podobną sytuację i uważam, że jeżeli ktoś po 1,5 roku nie wie czy kocha,
      to niestety ale (raczej) nie kochasad
    • raf.1 Re: musze sie wyżalić 02.07.09, 22:31
      "w dupala" Buahahahaha.. big_grin smile big_grin

      PS. Poradnia samotni łączmy sie otwarta całą dobę 24 na h.
      I żeby nie było..Text w cudzysłowie po prostu mnie rozśmieszył do łez.. smile
    • tapatik Re: musze sie wyżalić 02.07.09, 23:29
      olenaaa napisała:

      > muszę się wyżalić-padło na was..

      A co myśmy takiego zrobili?????

      > jestem w zwiazku z facetem, którego kocham...

      Super

      > jednak on nie wie co do mnie czuje.

      To jakiś niezdecydowany egzemplarz.

      > Nie mieszkamy razem mimo 1,5 związku bo on nadal nie
      > wie czy tego chce.

      A dupczyć chce?

      > W ostatnim czasie coraz częściej się kłócimy,

      Spoko... to norma.

      > nie ukrywam że czuje sie mocno sfrustrowana cała sytuacją,

      Sfrustrowana? Łagodne określenie.

      > brakiem bezpieczeństwa,

      Zapisz się na sztuki walki.

      > brakiem planów na przyszłość.

      To zaplanuj coś.

      > przez ten związek czuj ze moje poczucie wartości spadło poniżej
      > zera,

      Weź się nie wygłupiaj, tylko dobij przynajmniej do zera.

      > mam wrażenie ze jestem nieatrakcyjna,

      Masz wrażenie.
      Ale jak chcesz to wrzuć fotkę, ocenimy komisyjnie.
      Za fotki zrobione na plaży są dodatkowe punkty.

      > głupia,

      Zgłupiałaś?

      > za mało fajna

      Nie no, to już jest niefajne.

      > skoro facet którego kocham nie wie czy chce ze mną mieszkać

      Pytałem się już - chce dupczyć?

      > i nie widzi tego na przyszłośc.

      To go wyślij do okulisty.

      > Dzisiaj wyjechał z kumplem na kilka dni,

      To masz spokój od pasożyta.

      > wczoraj dowiedziałam sie ze jada we czwórkę

      4 facetów? To pewnie chlać będą.

      > bo zabieraja jakieś dwie koleżanki

      Czyli jedna koleżanka dla Twojego chłopa i jedna dla jego kolegi.

      > -On nic mi wcześniej na ten temat nie wspominał

      Skromniś i dyskretny.

      > a "ze jadą na koncert to przecież mogą zawieźć dziewczyny,

      Ho ho ho... jaki uczynny.
      > które też się tam wybierają

      Przypadkowo, rzecz jasna?

      > "tylko ze nagle okazuje się ze one zorganizowały jakiś
      > nocleg...

      Widocznie nie lubią się dupczyć w samochodzie.

      > nagle okazuje się ze to ja się "czepiam bo przecież mogłam
      > z nimi pojechać"

      No właśnie. Mogli by wziąć jedną koleżankę mniej.

      > Tylko ze nie dostałam urlopu

      Za mało się starałaś.

      > i on dobrze o tym wiedział.

      I dlatego wziął koleżankę.

      > Odsłaniam sie przed Wami ze swoją głupotą ale nie potrafie kopnąc
      > tego człowieka w tyłek.

      To ja mam propozycję. Zadrzyj spódnicę do góry, zdejmij gacie, a my Cię
      skopiemy, skoro sama o to prosisz.....

      Typek ma Cię w dupie... Trzyma się Ciebie, bo chwilowo nic lepszego mu się nie
      trafiło.
      Najwyższy czas poszukać sobie "kolegi", który będzie Cię zabierał na koncerty i
      będzie chciał z Tobą zamieszkać.

      Wybór należy do Ciebie.
Pełna wersja