Jak zrozumieć kobietę????

02.07.09, 17:50
Powiedźcie jak zrozumieć panienkę, która mowi że kocha, a zrywa
związek. Jeśli Cię nęka mimo że Ty już nie chcesz być jej
przyjacielem, bo jak można byc przyjacielem osoby, która Cię rani?
Jak to wszystko wyjaśnić??? Macie jakiś pomysł?
    • 17lipiec1976 Re: Jak zrozumieć kobietę???? 02.07.09, 18:20
      daj sobie z nia spokoj.
      -+
      • mily-28 Re: Jak zrozumieć kobietę???? 04.07.09, 13:02
        świetna rada tylko jak ona nie chce mi dac tego spokoju.
        • 17lipiec1976 Re: Jak zrozumieć kobietę???? 04.07.09, 13:03
          piszesz ze ona Cie rani, zalezy ci na niej? cos czujesz do niej? jesli ma Cie
          tylko ranic to nie ma to sensu. Ty bedziesz tylko cierpial, po co ci to?
    • basia799 Re: Jak zrozumieć kobietę???? 04.07.09, 13:25
      a po co Ci ją rozumiec? zraniła Cię, daj sobie z nią spokój i tyle.
      • fallen86 Re: Jak zrozumieć kobietę???? 04.07.09, 13:26
        basia799 napisała:

        > a po co Ci ją rozumiec? zraniła Cię, daj sobie z nią spokój i tyle.

        Popieram! wink
    • frip0 Re: Jak zrozumieć kobietę???? 04.07.09, 13:27
      Platon próbował. Ale podobno jeździ na wyciecki z facetamibig_grin
    • robert.83 Re: Jak zrozumieć kobietę???? 04.07.09, 19:54
      big_grin

      Możemy sobie podać ręce.

      Wiesz co ja myślę? Ona tak "prawie" chciałaby z Tobą być. A im dalej jest od
      Ciebie tym mniejsze jest to "prawie". Hipotezę mam taką, że: 1. kochała
      2. nie mogła/nie chciała zaakceptować pewnych faktów
      3. rozstała się z Tobą w poszukiwaniu czegoś więcej
      4. nie znajduje czegoś więcej
      5. docenia i może przecenia to co było
    • tapatik Re: Jak zrozumieć kobietę???? 04.07.09, 23:12
      mily-28 napisał:

      > Powiedźcie jak zrozumieć panienkę, która mowi że kocha, a zrywa
      > związek. Jeśli Cię nęka mimo że Ty już nie chcesz być jej
      > przyjacielem, bo jak można byc przyjacielem osoby, która Cię rani?
      > Jak to wszystko wyjaśnić??? Macie jakiś pomysł?

      Nie słuchać. Nie próbować zrozumieć. Rżnąć, to nie będzie kiedy narzekać.
      • altea7 Re: Jak zrozumieć kobietę???? 04.07.09, 23:25
        tapatik,
        Jak Cię czytam ostatnimi czasy, to mam wrażenie, że złośliwość Cię dopadła. Mam
        nadzieję, że to przejściowe smile
        • tapatik Re: Jak zrozumieć kobietę???? 05.07.09, 19:45
          altea7 napisała:

          > tapatik,
          > Jak Cię czytam ostatnimi czasy, to mam wrażenie, że złośliwość Cię
          > dopadła. Mam nadzieję, że to przejściowe smile

          Przyszedł facet do lekarza z pewną chorobą weneryczną. Ponieważ choroba dość
          długo hodowana, więc lekarz kazał zrobić dokładniejsze badania, a potem siadł
          nad grubą książkę, coby odpowiednie panaceum dobrać. Trwało to dłuższą chwilę,
          pacjent zaczął się z lekka niecierpliwić i zapytał się:
          - Panie doktorze, czy to przejdzie?
          Lekarz oderwał się na chwilę od czytania.
          - A... przejdzie, przejdzie... na żonę... na dzieci...

          To tak odnośnie przechodzenia.
    • altea7 Re: Jak zrozumieć kobietę???? 04.07.09, 23:24
      To Twoje decyzje, ale czy to ma sens? Czy zasługujesz, by ktoś tak Cię
      traktował? Czy to jest to, czego chcesz?
      Szukasz wyjaśnień, al czy one są potrzebne?
    • taros Re: Jak zrozumieć kobietę???? 05.07.09, 03:05
      Trudno chyba że dobrze ją znasz miałem coś podobnego kogoś kto najpierw
      paskudnie mnie oszukiwał przez parę miesięcy a potem jakby nigdy nic chce byśmy
      nadal byli przyjaciółmi jakby się nic nie stało.
      Ja to rozumiem tak że rózni ludzie różnie przeżywają może co smutno mówić to co
      ciebie bolało dla niej było niczym więc nie rozumie ludzie bardzo często nie
      potrafią się wczuć w to co czuje druga osoba.

      Sorat
    • mily-28 Re: Jak zrozumieć kobietę???? 05.07.09, 10:10
      W wiekszosci popieram wasze rady tylko nie wiem co ona jeszcze ode
      mnie chce nie odpowiada na tak postawione pytanie a d... zawraca, co
      mam numer tel zmienić?
    • aglajaaa a może... 05.07.09, 10:31
      A może tak... Odpowiem Ci z perspektywy kobiety, która postąpiła podobnie (niejednokrotnie, niestety)
      Nie wyrządziła Ci żadnej krzywdy poza tym, że zakończyła związek, prawda? Była szczera, nie kombinowała niczego za Twoimi plecami(?)
      Widzisz, bo ona pewnie kocha, ale...
      ...ale pomyślała, że nigdy nie będzie to uczucie na tyle mocne, niegdy nie będzie kochać Cię tak bardzo jakby chciała, tak jak na to zasługujesz (to może wydawać się dziwne, ale są ludzie, dla których to jest ważne... to pragnienie kochania bardziej...)
      ...ale przestraszyła się czegoś, choćby stałego związku, nie jest pewna czy chce tego już, chce go w ogóle... (to czego mogła się przestraszyć można mnożyć)
      ...ale...

      Chce byście zostali przyjaciółmi, bo jej po prostu bardzo na Tobie zależy, jako na człowieku, nie partnerze życiowym... Zna Cię, ufa, darzy jakimś uczuciem i chce mieć blisko jako przyjaciela...
      Jeśli też tego chcesz i potrafisz... to świetnie...
      Jeśli tego nie chcesz... powiedz jej o tym otwarcie... zrozumie i więcej nie będzie Cię "nękać"
      • frip0 Re: a może... 05.07.09, 10:46
        Jeśi on cos czuje do niej przyajźń jest wykluczonasmile
      • fallen86 Re: a może... 05.07.09, 11:28
        Zawsze ktoś jest poszkodowany. Dlatego najlepiej będzie jak zapomni o niej /
        wykasuje z życia.
        Aaaa, jak nie zadziałają słowa to podeślij jej to na gg:

        www.youtube.com/watch?v=Czujclci6uA sad

        Pozdrawiam
        • mily-28 Re: a może... 05.07.09, 11:39
          Dzięki fajna rzecz
      • mily-28 Re: a może... 05.07.09, 11:37
        Sorry ale kombinowala i to bardzo. Szczerość dobre....
      • mily-28 Re: a może... 05.07.09, 11:59
        Poza tym dyskusja zeszla na niebezpieczne tory, nie chce wchodzic w
        szczegoly czy skrzywdzila czy nie bo to jest pytanie retoryczne i
        tego nie chcialem poruszac, tylko chcialem zrozumiec dlaczego tak
        kobiety postepuja, bo wyglada to na postawe egoistyczna, swoje
        szczescie przede wszystkim a co inni mysla juz sie nie liczy. Poza
        tym nie mozna miec przyjciela ktorego sie wykorzystuje do wlasnych
        celow. Dzieki za plomienne wyjasnienia, sadze jednak ze nie jest tak
        jak ty myslisz. Zgadzam sie ze postawienie sprawy jasno jest fair,
        ale trzeba to zrobic jak najszbcie.
        • aglajaaa Re: a może... 05.07.09, 12:08
          A widzisz... jednak takie zachowanie nie zawsze jest wyrazem egoizmu... powiem
          więcej, do egoizmu tu baaaardzo daleko...
          Spojrzałam na Twój "problem" z innej perspektywy (własnej). Widzę, że nie jest
          tak jak myślałam, bo jednak był jakiś brak szczerości i "kombinowanie" więc może
          tu moje słowa o powodach nie są właściwe... Jednak takie też bywają... i nie
          generalizuj... to, że jedna kobieta (Twoja Kobieta) postąpiła tak nie inaczej
          nie znaczy, że wszystkie postępując w ten sposób kierują się egoizmem...

          I wyjaśnijcie to sobie, to najprostsze rozwiązanie.
          • uny Re: a może... 05.07.09, 12:23
            no to tym razem sie nie zgadzam. trafił sie lepszy, fajniejszy i
            kopa w dupe staremu. hmmm, może lepiej go nie kopać bo sie jeszcze
            może przydać. wszak coś ględził o kochaniu itp (można nim
            pomanipulować -a co!).
            powtarzam do dupy to wszystko. wszyscy jesteśmy egoistami.
            młody -bierz zadek w troki i olej tą babe.
          • mily-28 Re: a może... 05.07.09, 14:38
            Ja nie twierdze ze wszystkie sa takie nawet znam taka jedna co taka
            nie jest, ale jak do tej pory trafiam tylko na takie. A z
            wyjasnieniami jest trudno bo nie potrafi mi odpowiedziec na pytanie
            czego chce ode mnie i nie odpowiada na nie.
        • uny Re: a może... 05.07.09, 12:20
          a na cholere ci to zrozumieć? daj sobie spokój i tyle. "swoje
          szczęście przede wszystkim" -jak to dobrze ująłeś. nie daj sie
          wykorzystać. idź dalej i nie oglądaj sie za siebie.
    • clooney_g Re: Jak zrozumieć kobietę???? 05.07.09, 12:25
      Uwaga !

      Kobieta rozumu nie posiada.
      Zrozumieć jej nie sposób.
      • niedzisiejsza5 Re: Jak zrozumieć kobietę???? 05.07.09, 16:56
        A mężczyzna ma go w nadmiarze???
        To może by tak się podzielił,co?
        I wzajemne zrozumienie gwarantowane!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja