Jak to się dzieje, że...

02.07.09, 18:44
niektórzy po prostu potykają się o szczęśliwe zbiegi okoliczności,
niewiarygodne okazje, świetnych ludzi, a innych szczęście omija szerokim łukiem?
    • kawamija Re: Jak to się dzieje, że... 02.07.09, 18:52
      odpowiadam wink

      bo nie ma równości............nawet jak bywa po równo to i tak nie
      jest to sprawiedliwie, bo widzimy jedynie to, co widzimy i nie
      wiemy....jak to jest za zamknietymi drzwiami....nie wiemy co sie
      kłebi w głowach tych, co niby ot tak i po prostu maja
      szczęscie....szczęście ? a co to ? - temat rzeka.... bo jednym
      chleb i masło to az nadto, dla innych bez kawioru sniadanie jest do
      dooopy....


      tyle na teraz smile
      -*-*-*-
      ....żyj z całych sił i uśmiechaj się do ludzi.......bo nie jesteś
      sam.....
      • aga.andro Re: Jak to się dzieje, że... 02.07.09, 20:04
        Może na nic więcej zwyczajnie nie zasługuję? Może nie jestem warta tego, by się
        mną zachwycić, bym mogła się spodobać... Mój gremlin właśnie próbuje mnie
        przekonać do takiego myślenia. Kiedyś się poddam i mu uwierzę - w końcu on tylko
        wyciąga wnioski z mojego życia.

        Syndrom ofiary - chyba na to cierpię sad
    • fresa11 Re: Jak to się dzieje, że... 03.07.09, 16:00
      A może to jest zupełnie inaczej? Ja podziwiam ludzi którzy potrafią dostrzec i
      wykorzystać właściwie to, co przynosi im los, nie marnują okazji, zauważają
      świetnych ludzi. Sama chciałabym tak umieć. Cały czas się uczę, i nawet czasem
      mi się udaje smile
    • tapatik Re: Jak to się dzieje, że... 03.07.09, 20:17
      <tryb filozofowania włączony>

      Wszyscy mają szczęście. Tylko, że jedni są przygotowani, aby je
      przyjąć i przyjmują je, natomiast inni nie są przygotowani i nie
      potrafią go przyjąć.

      <tryb filozofowania wyłączony>
      • mily-28 Re: Jak to się dzieje, że... 05.07.09, 10:17
        tapatik napisał:

        > <tryb filozofowania włączony>
        >
        > Wszyscy mają szczęście. Tylko, że jedni są przygotowani, aby je
        > przyjąć i przyjmują je, natomiast inni nie są przygotowani i nie
        > potrafią go przyjąć.
        >
        > <tryb filozofowania wyłączony>

        Nie prawda sprawiedliwość jest jedna na świeci że wszyscy umrą, ale
        ze jeden w cierpieniach a inny z usmiechem na ustach to juz nie
        sprawiedliwość.
        • niedzisiejsza5 Re: Jak to się dzieje, że... 06.07.09, 23:06
          a ja uważam,że to jest sprawiedliwość własnie-jakie życie taka smierć.
Pełna wersja