FeministKaaaa

16.07.09, 13:52
czy są na tym zacnym forumie feministki?
czy któraś się przyzna głośno, ze jest feministką?
czy jednak powie, że owszem jest feministą, ale nie wojującą, nie nienawidzi mężczyzn, nikt jej nie dyskryminuje?

a czym jest ów ruch społeczno-polityczny? czy już jest oswojony w naszej polskiej rzeczywistości? czy ktoś się go nadal boi/wstydzi/nie rozumie?

czy kobieta dzieląca z mężczyzną życie na równych prawach, zarabiająca, samodzielna, otwarta, jest feministką?
może należy tym mianem nazywać wszystkie panie przedsiębiorcze, wierzące we własne możliwości, wykształcone, wiele wiedzące?
może mianem feminizmu należy nazwać to, jakie właśnie jesteśmy.
na przekór SEKSIZMOWI, który wynika z dziwacznych uprzedzeń.

i na koniec, czy nie jest tak, że kobiety mają o wiele trudniejszą rolę do odegrania - muszą pogodzić obowiązki zawodowe z domowymi...?
a może taki sąd jest właśnie seksistowski?
    • muundek7791 Re: FeministKaaaa 16.07.09, 15:40
      zapewne spodziewasz się tu wpisów wyłącznie przedstawicielek płci
      tej samej co twoja ..ale traf chciał że to ja zechciałem się także
      wypowiedzieć ..otóż:
      - podejżewam że znajdzie sie tu wiele feministek, może nie każda się
      głośno przyzna
      - dlaczego stawiacie sprawe na ostrzu noża? - odrazu stawiana jest
      teza że mężczyżni są żli i dyskryminują was - kobiety..to jest
      wielkie uogulnienie, które jest tak naprawde szkodliwe
      - moim zdaniek kobieta spełniajaca się zawodowo wcale nie musi być
      od razu feministką..nie nie - to jest kolejny dziwaczny stereotyp,
      skrucenie, uogólnienie..
      - " może mianem feminizmu należy nazwać to, jakie właśnie jesteśmy.
      > na przekór SEKSIZMOWI, który wynika z dziwacznych uprzedzeń." -
      Dlaczego feninizm kojaży się z podejściem tak bardzo anty facetom-
      męszczyznom?
      - i na koniec - z kąd założenie że faceci maja łatwiejszą rolę do
      odegrania?...ten pogląd nie jest seksistowski.
      • rumunska_ksiezniczka Re: FeministKaaaa 16.07.09, 15:57
        muundek7791 napisał:

        > zapewne spodziewasz się tu wpisów wyłącznie przedstawicielek płci
        > tej samej co twoja

        tego się własnie spodziewałam, ale męskie głosy sa wielce pożądane i mile widziane. forum jest otwarte ;-D

        > - podejżewam że znajdzie sie tu wiele feministek, może nie każda się
        > głośno przyzna

        no własnie - dlaczego nie każda się głośno przyzna?

        > - dlaczego stawiacie sprawe na ostrzu noża?

        ale kto "wy"? "my" feministki? kogo masz na myśli? do kogo kierujesz to pytanie i skąd założenie, że owe "my" jesteśmy feministkami?

        - odrazu stawiana jest
        > teza że mężczyżni są żli i dyskryminują was - kobiety..to jest
        > wielkie uogulnienie, które jest tak naprawde szkodliwe
        > - moim zdaniek kobieta spełniajaca się zawodowo wcale nie musi być
        > od razu feministką..nie nie - to jest kolejny dziwaczny stereotyp,
        > skrucenie, uogólnienie..

        zgadzam się, po to własnie ten wątek. jestem ciekawa, czy kazdy tak uogólnia.

        > - " może mianem feminizmu należy nazwać to, jakie właśnie jesteśmy.
        > > na przekór SEKSIZMOWI, który wynika z dziwacznych uprzedzeń." -
        > Dlaczego feninizm kojaży się z podejściem tak bardzo anty facetom-
        > męszczyznom?
        > - i na koniec - z kąd założenie że faceci maja łatwiejszą rolę do
        > odegrania?...ten pogląd nie jest seksistowski.

        nic nie zrozumiałam.
        • muundek7791 Re: FeministKaaaa 17.07.09, 00:38
          ale kto "wy"? "my" feministki? kogo masz na myśli? do kogo kierujesz
          to pytanie
          > i skąd założenie, że owe "my" jesteśmy feministkami?
          zakłożyłem sobie ze mówisz w imieniu nie tylko swoim własnym..mój
          błąd przepraszam
          zgadzam się, po to własnie ten wątek. jestem ciekawa, czy kazdy tak
          uogólnia.
          >
          nie każdy..ale wiele osób..bardzo wiele niestety. - i na koniec - z
          kąd założenie że faceci maja łatwiejszą rolę do
          > > odegrania?...ten pogląd nie jest seksistowski.
          >
          > nic nie zrozumiałam.

          wynika z twojej tezy to co napisałem
    • frip0 Re: FeministKaaaa 16.07.09, 20:55
      Ja jestem za PEŁNYM równouprawnieniem kobietsmile To jakieś
      średniowieczne herezje z tym dyskryminowaniemsmile Bez przesady!! Poza
      tym kobiety są same sobie winne bo powiedzmy se szczerze lubicie sie
      wyręczac swoimi facetami tongue_out Jeśli kobieta jest utalentowana,
      inteligentna to czy jest sens w blokowaniu jej rozwoju????? Chyba
      tylko idiota by tak zrobiiłbig_grin Mam wrażenie, że feministki to zwykłe
      pierdoły, które zrzucaja wszystkie niepowodzenia na dyskryminacje
      przez mężczyzn, a nie na swoją nieudolnośćsmile Nie jestem pewien , ale
      chyba w innych krajach kobiety nie mają takich problemów, albo maja
      je w mniejszym stopniutongue_out A w naszym piknym kraju kobiety nie wiedzą
      czego chcąbig_grin
Pełna wersja