salsa13
20.07.09, 14:57
Lubicie wspominać?
Nie znoszę swoich wspomnień z okresu mojego małżeństwa, to temat zamknięty raz
na zawsze.
Ale te inne wspomnienia... ech...
Przed chwilą trafiłam na fotkę w necie, jejku ja byłam wtedy szczęśliwa,
wierzyłam, że mogę góry przenosić, że moje życie zaczyna się od nowa,
wierzyłam, że spotkałam swą drugą połowę, że już zawsze będziemy razem... Nie
widziałam żadnych problemów i żadnych przeszkód, których nie dałoby się
pokonać. Przecież jak się czegoś bardzo chce i chcą tego obydwie strony, to
musi się udać...
Naiwność - to moje drugie imię...
No i masz, już po miłym dniu dzisiejszym