Dodaj do ulubionych

urządzanie kuchni

13.10.04, 09:31
za kilka tygodni kupujemy z mężem mieszkanie i przede mną wspaniały czas
urządzania pierwszej MOJEJ kuchni:) praktycznie od zera czyli od szafek,
lodówki, kuchenki aż do garnków itp.(oczywiście jesteśmy ograniczeni
finansowo i nie na wszystkie szaleństwa będziemy mogli sobie pozwolić).
Bardzo więc proszę o wasze sugestie na temat sprzętu agd, co wybrać, czego
unikać, na co zwrócić uwagę itd. Dziekuje za wszytskie odpowiedzi!!!:)
Obserwuj wątek
    • marghot Re: urządzanie kuchni 13.10.04, 09:36
      Sugestie, bardzo liczne, dotyczace agd znajdziesz w postach o lodowkach,
      zmywarkach etc.
      Ja chcialabym zwrocic Twoja uwage na laczenie blatow. Sprawa niby mala, ale
      jesli laczenie blatow bedzie za pomoca listy (na blacie), to wszelkie okruchy i
      inne neiczystosci zalegac beda w szczelinie. Blat powinien byc laczony od
      spodu, na metalowe zaczepy, czy jak je tam nazwac. Ponadto zawiasy szafek
      powinny byc wykonane ze specjalnej stali, ktora odporna jest na dzialanie
      kwasow zawartych np. w chlebie. Niektore typy zawiasow sniedzieja lub lapia
      rdze. Nie pamietam nazwy tych wlasciwych - spojrze w domu (jakowas firma z
      germanii).
      • gourmet48 Re: urządzanie kuchni 13.10.04, 14:07
        Ja chcialabym zwrocic Twoja uwage na laczenie blatow. Sprawa niby mala, ale
        > jesli laczenie blatow bedzie za pomoca listy (na blacie), to wszelkie okruchy
        i
        >
        > inne neiczystosci zalegac beda w szczelinie. Blat powinien byc laczony od
        > spodu, na metalowe zaczepy, czy jak je tam nazwac.

        bardzo sluszna uwaga z tym, ze nie musi byc laczenie metalowe (jesli nie ma),
        mozna go poprostu kleic, blat i tak przykreca sie do szafek
        oprocz kleju jest w sprzedazy specjalna fuga, ktora daje sie na gornym kancie
        przed dopasowaniem blatow, po scisnieciu to co wyjdzie lekko wycierasz i masz
        czysciutki, gladki i szczelny blat
    • Gość: El Padre Re: urządzanie kuchni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.10.04, 09:46
      Zacznijcie od zaplanowania punktów elektrycznych w ścianach. W kuchni
      potrzeba b.duźo. Do sprzętu:lodówka, zmywarka, okap,oświetlenie,piekarnik.
      Robocze: nad blatem do czajnika, opiekacza, miksera, i inne do telefonu radia
      czy tV jeśli lubicie. Srednio wychodzi ok 10-13!!! To ważne żeby potem nie
      ciągnąć kabli pod szafkami.
      A poza tym, nie bójcie się koloru. Kuchni to nie laboratorium chemiczne:)))
      Czekam na walkę: INOX vc Reszta Świata
        • Gość: bazylka Re: urządzanie kuchni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.10.04, 10:02
          ja nie wiem, co z tym inoxem
          ja mam wszystko inoxowe i zero problemów z utrzymaniem
          oczywiście, kuchenkę trzeba czasem myć, ale zasyfiona biała wygląda tak samo
          okropnie
          nie chcę tu stawać po żadnej stronie barykady i nie mam nic przeciwko białym
          sprzętom (sama zamierzałam takie kupić i inox jest efektem poniekąd
          nieplanowanym, przynajmniej do pewnego momentu), ale inoxa nie trzeba się bać :-
          )

          ps. choć pewnie lunatica ma odmienne zdanie ;-)
      • gourmet48 Re: urządzanie kuchni 13.10.04, 13:58
        Zacznijcie od zaplanowania punktów elektrycznych w ścianach. W kuchni
        > potrzeba b.duźo. Do sprzętu:lodówka, zmywarka, okap,oświetlenie,piekarnik.
        > Robocze: nad blatem do czajnika, opiekacza, miksera, i inne do telefonu radia
        > czy tV jeśli lubicie. Srednio wychodzi ok 10-13!!! To ważne żeby potem nie
        > ciągnąć kabli pod szafkami.

        zapomniales dodac, zeby kupili drugi licznik pradu bo jeden pewnie nie wyrobi
    • ren.s Re: urządzanie kuchni 13.10.04, 10:00
      mimo ograniczen finansowych napewno nie rezygnuj ze zmywarki!! zmywarka powinna
      sie znajdowac na prawo od zlewozmywaka a nad nia powinny byc szafki na talerze,
      filizanki, kubki itp, zeby nie gonic z tym po calej kuchni przy oproznianiu
      zmywarki. praktyczne jest tez umieszczenie piekarnika tak, aby nie trzeba bylo
      sie do niego ciagle schylac. jesli to mozliwe, to powinno sie kuchnie
      zaplanowac tak aby od strony wejscia, w pewnej odleglosci od siebie znajdowaly
      sie: lodowka, zlewozmywak, kuchenka. zobaczysz jakie to praktyczne, gdy wracasz
      z siatami zakupow:))
      przyjmij sobie do serca rade el padre, najpierw zaplanuj sobie mniej wiecej
      gdzie bedzie sprzet kuchenny, potem sprawdz czy bedzie go do czego podlaczyc
      (ale to przed polozeniem kafelkow).. nie znam sie za bardzo na tym, ale wiem,
      ze np. plyta ceramiczna potrzebuje jakiegos innego pradu ;))
      pozdrawiam
      p.s. wejdz na forum Dom-->aranzacja wnetrz moze tam dostaniesz jakies bardziej
      fachowe rady lub znajdziesz cos w archiwum
    • Gość: RED Re: urządzanie kuchni IP: 193.0.117.* 13.10.04, 10:05
      1) jesli mieszkanie w bloku zminimalizuj miejsca w których mogą zalegać
      najmniejsze nawet drobinki i okruszki - czasem łatwiej nie przyciągać małych
      gości niż ich później wyprosić, zwróć uwagę, czy dużo szparek łączy twoją
      luchnię np. z korytarzem lub sąsiadami - NIE KUPUJCIE MIESZKANIA PRZY ZSYPIE NA
      ŚMIECI !!! (tam najłatwiej o robaczki a i hałas jest wkurzający)

      2) sprzęt AGD - kup z długą gwarancją w miarę energooszczędny i tylko ten
      którego naprawdę potrzebujesz (kuchenka - gazowa jesli dużo gotujesz i nie
      chcesz mieć niespodzianek w stylu wysiadł prąd w środku pieczenia drożdżowego,
      niestety gaz bardziej brudzi, więc trzeba dokładnie myć garnki i koniecznie
      zainwestować w okap), lodówka (z dwoma niezaleznymi agregatami, cicha, szklane
      półki - łatwiej czyści), dobry robot kuchenny (jesli się przyzwyczaisz do jego
      używania, może ci zaoszczędzić wiele pracy), okap (patrz wyżej), czajnik
      elektryczny ( z zakrytą płytą grzejną) - choć to ostatnie jak dla mnie jest już
      zbytkiem, bo żre sporo prądu, jesli często używane - mikrofalówka jak dla mnie
      przynajmniej niepotrzebny luksus (na pewno przydatna dla rodzin z małymi
      dziećmi)

      3) zastanów się, czy chcesz pić kranówę, czy wolisz chodzić po wodę do
      żródełka/zamóić dostawę do domu, czy też może zainwestować w filtr

      4) nie kupuj zbyt wiele na poczatku jeśli chodzi o gary i naczynia - lepiej
      dojść po paru tygodniach funkcjonowania w nowej chacie do rozsądnych wniosków,
      że przydałaby się taka patelnia czy takie żaroodporne, niż nakupować jak
      jeździec bez głowy, a potem wściekać się, że ci zajmuje miejsce w szafkach
    • Gość: Aneta Re: urządzanie kuchni IP: 81.15.254.* 13.10.04, 10:06
      Niedawno sama stałam przed podobnym problemem. Po ślubie postanowiliśmy
      poprzerabiać szafki kuchenne i dorbobić nowe. Szkoda nam było wyrzucić stare,
      bo miały nieco ponad rok ale było ich stanowczo za mało (garnki trzymałam w
      pokoju). Ktoś ze znajomych polecił nam niby niedrogiego i dobrego stolarza, co
      to po znajomości miał nawet więcej wziąć. Facet przyszedł, wysłuchał co chcemy
      zrobić a potem zaczęło się: tego nie da się zrobić, to tak nie wyjdzie itd. A
      cenę za usługę zaśpiewał nam taką, że nas zamurowało. Jak tylko wyszedł mój mąż
      powiedział: sam zrobię te meble. Ja się tylko roześmiałam, bo on nie ma o tym
      pojęcia i nic nie ma wspólnego z zawodem stolarza (inżynier budownictwa).
      Wyobraźcie sobie, że usiadł, zaprojektował na komputerze szafki + baryk, którym
      chcieliśmy oddzielić kuchnię od aneksu kuchennego. Zamówiliśmy płytę pociętą na
      wymiar wg. naszego projektu i składaliśmy sami szafki. To co miało nie dać się
      zrobić albo miało nie wyjść tak jak chcieliśmy, wyszło i udało się. Kuchnia
      wygląda rewelacyjnie i każdy kto przychodzi nie może się nadziwić, że to mąż
      sam robił. Fakt, że bawiliśmy się z tym miesiąc prawie, no ale stolarzami nie
      jesteśmy. Mam męża złotą rączkę:)
      • dziuunia Re: urządzanie kuchni 13.10.04, 10:15
        Gość portalu: Aneta napisał(a):

        >Ja się tylko roześmiałam, bo on nie ma o tym
        > pojęcia i nic nie ma wspólnego z zawodem stolarza (inżynier budownictwa).

        No jak inżynier budownictwa to i na stolarce powinien się znać ;)Co zresztą
        udowodnił :)
        Też mam zamiar dorobić brakujące szafki własnoręcznie z pomoca męża.Jeden pan
        (nawet nie stolarz ale taka niby 'złota raczka') był nawet oglądać kuchnię ale
        zażyczył sobie ceny z sufitu za którą kupiłabym takie szafki gotowe w
        sklepie.Problem w tym że są to nietypowe wymiary.Z zamówieniem płyt dociętych
        na wymiar nie ma problemu,hurtownia z płytami i akcesoriami meblowymi prawie
        pod nosem więc już nie mam złudzeń.Tylko czasu brak :)
    • Gość: landsbergk Re: urządzanie kuchni IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 13.10.04, 10:15
      Ale Ci zazdroszczę! Ja kuchnię odziedziczyłam po poprzednich właścicielach
      mieszkania, a gdybym miała sama wybierać, to wyglądałaby zupełnie inaczej...
      Achhhh... Tylko nie bardzo ustawne te moje 8 metrów.

      Żeby było bardziej przytulnie, na parapecie rosną drzewka szczęscia, w oknie
      wiszą zasłonki w swojską kratkę, a na ścianie wiszą dekoracyjne pierniczki.

      Nie zapomnij o detalach! One nadadzą kuchni niepowtarzalny charakter.
      • hania55 Re: urządzanie kuchni 13.10.04, 10:30
        Landsbergk, ja też swoją kuchnię "odziedziczyłam". Ze względu na budżetowe
        ograniczenia, zmieniliśmy tylko kolor ścian, a później ustawiliśmy różne swoje
        drobiazgi. Nie mogę narzekać, bo kuchnia jest duża i niebrzydka, ale
        zaplanowana wyraźnie przez osobę, która nic w kuchni nie robi. Dzięki temu mamy
        gotowanie połączone z fitnessem, bo człowiek po wszystko biega z kąta w kąt.
        Można się przyzwyczaić :-) Niemniej jednak swoją kuchnię marzeń urządzę
        zupełnie inaczej.
        • kragmel Re: urządzanie kuchni 13.10.04, 10:36
          ja odziedziczyłam tylko kafelki - blady, sprany, zimny róż brrrrrr. w sumie
          dobrze, że meble wybyły, bo one z kolei były czarne marmurkowate brrr brrr.
          pomalowałam resztę ściany na żółto i jest dobrze (jako kredens służy kawałek
          starego regału przemalowany na żółto,inne meble to żółty stół i stołki z ikei,
          to się nazywa mieć ograniczone fundusze hehe).
          • megi.1 Re: urządzanie kuchni 13.10.04, 10:42
            Dziekuje za wszytskie dotychczasowe odpowiedzi. Ja z kuchnia musze cos zrobic
            bo kafelki sa w czarnym!!!! kolorzez jakimis nieiwielkimi bialymi akcentami, a
            ja chce miec taka ciepla i pogodna kuchnie :). Kuchnia nie jest oszalamiajacych
            rozmiarow (jak to w bloku) ale ma okno i najwazniejsza jej cecha: bedzie NASZA:)
            Mam nadzieje ze uda mi sie juz w niej upiec swiateczne pierniczki:).
    • lis_ka Re: urządzanie kuchni 13.10.04, 10:22
      Dla mnie podstawowe agd to dobry piekarnik i zmywarka. Reszta - mniej istotna.
      Co do szafek - ważne jest dobre rozplanowanie ich wnętrz - mi bardzo się
      podobały wysuwane kosze i w efekcie mam tylko jedną szafkę 'normalną' na
      talerze. Nie polecam szafek na butelki - strata miejsca.

      Zwróć uwagę, żeby blaty kuchenne były na odpowiedniej wysokości (nie za wysoko
      i nie za nisko, dostosowane do Twojego wzrostu).

      ...
    • Gość: El Padre Re: urządzanie kuchni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.10.04, 10:49
      Jeszcze jedno. Jak zrobicie już plan i będziecie wiedzieć jak i co i jakie szafki
      pewnie pójdziecie gdzieś zamówić. Przejdźcie się na Boga po kilku róźnych
      sklepach (omijać Bartycką w Wawie) żeby zrobili wam wycenę.
      To nic nie kosztuje. I nie dajcie sobą manipulować.
      Moją kuchnię za ten sam projekt wycenili od 16 tyś do 28tyś.
      Zrobiliśmy za 8 tyś.
      Nie dajcie się zrobić w konia.
      Powodzenia:)))
      • lunatica świete słowa, 13.10.04, 11:27
        my też za wczasu zrobiliśmy maraton po kilku punktach kuchennych, ceny tego
        samego ustawienia miały takie wahnięcia, że hoho...
        polecam również pobranie darmowego progranmiku do projektowania kuchni ze
        strony ikei, programi jest prościutki ale daje pojęcie o pojęciu :-)) mozna
        sobie poeksperymentować...
        ja ze swojej strony radze ograniczenie się do 3 kolorów w kuchni, ale to moja
        subiektywna opinia. mniej ok., ale więcej za dużo. oczywiście 3 stanowi bazę,
        o niezywkle bogatych możliwościach kolorystycznych w ramach odcieni...
      • gourmet48 Re: urządzanie kuchni 13.10.04, 13:50
        Moją kuchnię za ten sam projekt wycenili od 16 tyś do 28tyś.
        > Zrobiliśmy za 8 tyś.
        > Nie dajcie się zrobić w konia.

        rozumiem, ze te ceny to za szafki bo reszte chyba nikt nie musi wyceniac !?
    • lunatica aha, młynek do resztek 13.10.04, 11:28
      bardzo żałuje, że sobie takiego ustrojstwa nie zamontowałam w zlewie. wszystkie
      pewstki, kości i inne można zmielic i po kłopocie, żeby tylko się jakiś
      chomiczek nie przyplątał...
    • Gość: El Padre Oświetlenie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.10.04, 12:04
      Ktoś wspomniał Krulen. Kupiłem. To był dobry wybór choć drogi nieludzko.
      Oświetlenie nad i pod szafkami jest zapalane kaźde osobno czujnikami ruchu.
      Jak mam upaćkane czy mokre ręce wystarczy, że myknę ręką pod czunikiem i
      świeci. Drugi myk i gaśnie.
      Niestety te dotykowe zostawiają ślady (szczególnie na inoxie:))))
      Ale u mojej mamy zainstalowałem normalne polskie z Castoramy a jako czujnik
      montując metalową gałkę meblową po blat górnych szafek. I tyż działa.
      PS. Już my cię urządzimy:)))
        • Gość: El Padre Re: Oświetlenie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.10.04, 12:28
          No więc tak. Kupujesz w Castoramie oświetlenie nad i po szafkowe.
          Sprzedają chyba po trzy w komplecie. Do tego czujnik dotykowy. I metalową
          gałkę meblową taką jak do szufladek czy frontów szafek. Dyskretną.
          Całe to ustrojstwo okablowanie montujesz na górze , bo tam są takie
          przejściówki, no takie cóś co zmniejsza natężenie prądu. No i oczywiście tam
          musisz mieć kontakt. Stąd ważne zaplanowanie kontaktów.
          Zeby od okapu nie ciągnąć kabla do podłogi.

          I teraz oni chcą żebyś czujnik
          dotykowy przyczepiła do wewnętrznej ścianki metalowego klosza lampki.
          A ty się na nich wypinasz, bo co będziesz sobie lapkę brudnymi (przepraszam)
          palicami maćkała, tylko kabelek od czujnika puszczasz za szafeczką,
          przewiercasz na samym spodzie pod ścianą maleńki otworek na gałeczkę
          meblową i przypinasz do niego kabelek.
          Gałeczki nie widać bo jest pod spodem szafki w głębi a wszytko gar i bucy.

          Mam nadzieję, że zrozumiale to wytłumaczyłem.
          Gałka musi być metalowa! (bo drewno i plastik marnie przewodzą prąd:)))
    • megi.1 Re: urządzanie kuchni 13.10.04, 12:19
      No poszukalam na necie i juz wiem co to jest "mlynek do odpadkow", dosc
      praktyczne urzadzenie:). Kusi mnie tez piekarnik "na wysokościach" :)
      Sciagnelam sobie ze stron ikei programik do urzadzania kuchni i wieczorem
      zaczne projektowanie:)
    • Gość: aniko Re: urządzanie kuchni IP: 62.29.248.* 13.10.04, 13:17
      Polecam kuchnie Ikea. Mam taką od 6 lat i sprawdza się znakomicie. Szczególnie
      polecam szuflady i druciane wysuwane kosze - niezastępione w dolnych partiach
      szfek. Są dużo praktyczniejsze od tzw. "cargo", które wyjeżdza całe. Ważne jest
      dobre oświetlenie blatów roboczych i płyty kuchennej. Gniazdek rzeczywiście
      musi być naprawdę sporo. Przynajmniej 10 oprócz tych zajętych przez piec,
      lodówkę i zmywarkę. Zdecydowanie polecam płytę elektryczną - głównie ze względu
      na czyste opary; nieprawda, że potrzebne są do niej jakieś specjalne garnki.
      Piekarnik w słupku to, moim zdaniem, rozwiązanie dla posiadaczy naprawdę dużych
      kuchni. W przeciwnym przypadku tracisz najwygodniejsze, najłatwiej dostępne
      miejsce na piekarnik z którego nie korzysta się przecież codziennie. Ustaw tam
      sobie lepiej naczynia, do których sięgasz kilkakrotnie w ciągu dnia. Natomiast
      piekarnik powinien mieć koniecznie prowadnice teleskopowe. Ważniejsze to od
      ergonomicznej wysokości. Garnek sobie po prostu wyjeżdża, zdejmujesz pokrywę i
      podlewasz sosem albo dodajesz co tam chcesz - super wygodne rozwiązanie. A
      przede wszystkim postaw na minimalizm - im mniej tym lepiej. Nie za dużo
      garnków, nie kupuj "kompletów" tylko konkretne sztuki, ani 5 podobnych do
      siebie noży. Wystarczą 3: do warzyw, pieczywa i mięsa. Ja kilkanaście lat temu
      pozbyłam się z powodu przeprowadzki mnóstwa przedmiotów i ... do dzisiaj czuję
      ulgę jak sobie przypomnę ten cały balast. Zamiast robota mam teraz np. ręcznego
      Brauna.
        • emka_1 zanim 13.10.04, 15:33
          zaczniesz powaznie marzyć o młynku do odpadków sprawdz czy instalacja
          kanalizacyjna pozwoli, bo nie wszędzie wolno używać. a czasem tam gdzie nawet
          mozna trzeba dodatkowo montować pompę, bo młynek produkuje szlam:(

          poza tym mam kawałek inoxa i lubię, a kłopotów w utrzymaniu nie ma:)
          rada natury ogólnej - jesli nasz dużą powierzchnię zabudowana na głucho, znaczy
          pełne drzwiczki w szafkach, bez szkła, żadnych otwartych półek mozesz poszalec
          kolorystycznie, ale jeśli większość zabudowy ponad blatami ma być otwarta lub z
          widoczną zawartościa radze ograniczyć kolory, bo nawet w idealnie posprzątanej
          kuchni będzie panował bałagan. poza tym w zalezności od ilości spedzanego w
          kuchni czasu oraz charakteru nalezy wybrać odpowiednią game kolorystyczną i
          materiały o fakturach zestawiających sie wg. jakiegoś klucza.
          np. ja jestem żywioł ognia w sensie charakteru i ciepła kuchnia mnie gotuje:)
          no więc mam zimne kolory zimna kość słoniowa, blady róż indyjski i błękity ,
          materiały tez zimne typu stal, kamień, duże powierzchnie pokryte dużymi kaflami,
          drewno bejcowane na głeboki kobalt. no i amor vaccui:) moja mama marznie na sam
          widok, a ja mając wystawe południowo zachodnią z ciepłym światłem w innych
          kolorach bym oszalała z gorąca:)
          p.s. lepiej robic nawet po kawałku, ale z materiałow najwyższej jakości.
        • ela.tu-i-tam Re: urządzanie kuchni 13.10.04, 18:12
          Siostraheli,

          Dzis juz nie produkuje sie tzw trzyfazowych do domkow czy mieszkan
          indywidualnych, czyli wzsystko jest 240 V (norma europejska, dawniej 220 V).
          Czyli ci co dzis kupuja juz maja TEN problem z glowy.

          Ja to uwazam ze mlynek do smieci to jest absolutne wyrzucanie pieniedzy. W
          mojej duzej kuchni we Francji mam mebel 60 cm, w nim dosc duzy kubel (worki 50
          litrow), a na blacie jest wmontowana inoxowa klapa marki NIPAK (nie wiem czy
          oni jeszcze istnieja, kuchnia ma rowno 20 lat). Jak otwieram klape, to w srodlu
          sie robi "zamknieta objetosc" (zeby nie smierdzialo z kubla), do ktorej moge
          albo wlozyc smiec, albo obrac jablka czy ziemniaki. Potem zamykam klape, a
          wtedy ta "zamknieta objetosc" sie otwiera i co tam bylo spada do kubla.

          --

          Gość portalu: siostraheli napisał(a):

          > Sprawdz kupujac plyte i piekarnik elektryczny, czy ma przelacznik na 230 V,
          bo
          > w przeciwnym przypadku bedziesz musiala instalowac sile. Mlynek do odpadkow -
          > rewelacja. Umieszczajac zmywarke pamietaj, zeby mogla sie otwierac
          jednoczesnie
          >
          > z szafka z koszem na smieci, bo czesto sie to wzajemnie wyklucza i jest to
          > utrudnienie przy wyrzucaniu odpadkow.
          • emka_1 Re: urządzanie kuchni 13.10.04, 18:50
            produkuje się, trójfazówka się mocno trzyma. nie podpiełabym w zyciu płyty,
            piekarnika, ogrzewania podłogowego, bojlera, czajnika i paru innych drobiazgów
            na jedej fazie, bo cała instalacja do najblizszego transformatora z hukiem by
            wyleciała w powietrze. poza tym istnieje coś takiego jak przydział mocy na fazę,
            jak ci elektrownia nie da, a wysadzisz bezpieczniki na słupie, to cię odetną.
            • ela.tu-i-tam Re: urządzanie kuchni 13.10.04, 19:12
              emka_1 napisała:

              > produkuje się, trójfazówka się mocno trzyma. nie podpiełabym w zyciu płyty,
              > piekarnika, ogrzewania podłogowego, bojlera, czajnika i paru innych drobiazgów
              > na jedej fazie, bo cała instalacja do najblizszego transformatora z hukiem by
              > wyleciała w powietrze. poza tym istnieje coś takiego jak przydział mocy na
              fazę
              > ,
              > jak ci elektrownia nie da, a wysadzisz bezpieczniki na słupie, to cię odetną.


              O cholera, notuje te informacje.

              Z trojfazowka mam troche doswiadczenia we Francji, duzy domek ogrzewany
              elektrycznie, z ballon d'eau chaude (baniak elektryczny gdzie w nocy sie grzeje
              woda, 300 litrow).
              Wtedy te wszystkie kontakty elektryczne sie rozklada na glownej tablicy na 3
              grupy, tak zeby te grupy byly mniej wiecej rowne. Baniak wody jest na
              trzyfazowce (czyli sciaga z kazdej fazy tyle samo), natomiast pozostale
              urzadzenia sa kazde na kontakcie 240 V (i tyle Amperow zeby pasowalo, glownie
              10/16/20 A, piekarnik 20 A oddzielnie).
              Elektryka gwarantuje ze dochodzi tyle na ile jest abonament (3 razy N Amperow),
              tzn. U MNIE korki wyskakuja jesli ktoras faza dociaga N Amperow - na slupach
              czy raczej pod ziemia nic nie wyskakuje, bo protekcja jest na kazdego. A
              Elektrycznosc ma tez u siebie druga protekcje, czyli korki na tyle co mi
              sprzedaja na abonamencie.

              Trudnosc trojfazowki polega na rownym rozlozeniu na 3 grupy urzadzen, dlatego
              tego nie lubie.
              • emka_1 Re: urządzanie kuchni 13.10.04, 19:31
                zabezpieczenia są po drodze do słupa w liczbie trzech - tablica wewnętrza,
                pózniej na zewnątrz każda faza ma swój bezpiecznik, później całe przyłącze i
                dopiero słup - ja mam wszystko na prąd, żadnego gazu, oleju itp. jeszcze słupa
                nie wysadziłam, ale sąsiedzi już mieli tę przyjemność. niestety w okolicy linia
                jest napowietrzna, a przydziały mocy z epoki żarówki 30 W i radia kryształkowego:(
              • Gość: jo.hanna blat kuchenny IP: *.kabel.telenet.be 13.10.04, 20:22
                to jest wazne bo dobrze miec taki, na ktorym mozesz postawic goracy garnek.
                Mielismy kafelki, ktore zniszczylam przeciagajac zeliwny gar. Mielismy tez
                marmur, ktory trzeba bylo konserwowac. Teraz mamy corian (tak to sie chyba
                nazywa) i jestesmy zadowoleni. Nareszcie low maintenance! Nie jest to tak
                atrakcyjne jak zywy kamien, ale i roboty z tym mniej i nie musze sie martwic,
                czy sok na niego wylany zawiera kwasy czy tez nie.....
                • cat-lover Re: blat kuchenny 13.10.04, 20:27
                  Bo marmur nie zaklada sie do kuchni, w gre wchodzi tylko i wylacznie granit-
                  jego nic nie ruszy! /no, moze oprocz trzesienia ziemi, co mnie sie przytrafilo
                  po 10 latach uzytkowania/. Firma powinna Was byla uprzedzic,ze marmur nie znosi
                  zadnych kwasow, chemikalii, etc. Mam w lazience i musze straaaasznie uwazac!
                • ela.tu-i-tam Re: blat kuchenny 13.10.04, 20:47
                  U mnie we Francji jest bialy laminowany 3.8 mm gruby (podobny do PRAGEL z
                  Ikei), od 20 lat, i bez sladu zniszczenia (tfu tfu nie zapeszyc). Byl zakladany
                  zanim Ikea sie wprowadzila do Francji, cala kuchnia jest marki almilmo.

                  Poniewaz ja jestem za biela w duzych ilosciach, to w Wwie tez wszystko biale,
                  tyma razem Ikea. Warszawska kuchnia ma rowno rok.
              • emka_1 Re: urządzanie kuchni-do Emki 13.10.04, 21:21
                w centrum jest lepiej, bo masz okablowanie podziemne, ale jak wyglądaja
                przydziały mocy nie wiem, bo to zależy od stacji transformatorowej w okolicy.
                ale chyba nie ma większych problemów, bo w centrum nie wybudują osiedla, które
                podepną do starej, przeciążonej już sieci.
                teoretycznie warunkiem zabudowy jest zrobienie podstacji dla osiedla, ale w
                praktyce okazuje sie, że nikt tego nie robi.
                w centrum jest inny problem - jeśli to stara kamienica może mieć starą
                instalację, a ta na drucikach w sznureczek pakowanych, będzie się palić w
                ścianie:( jeśli kupujesz mieszkanie najpierw sprawdź wszelkie instalacje, bo
                remont kosztuje, a czasem się wściec można, gdy kamienica pod opieką
                konserwatora. całkiem często się zdarzają odcięcia np. gazu, bo instalacja
                nieszczelna, a właściciel ma to w nosie. znajomi kupili takie mieszkanie:(
      • ela.tu-i-tam piekarnik w slupku ? nie !, nawet w duzej kuchni 13.10.04, 18:20
        Zgadzam sie absolutnie z Aniko o piekarniku w slupku, i dobrym wykorzystaniu
        powierzchni. Zlote slowa.

        Ja bym nawet dodala ze w duzej kuchni, ktora akurat mam, piekarnik na dole jest
        praktyczniejszy. Jak wyjmujesz ciezkie naczynie z goraca potrawa, to schylasz
        sie i stawiasz na poziomie blatu - czyli jeden "uklon". Gdy piekarnik w slupku,
        to trzeba sie przekrecic zeby "gdzies" polozyc to ciezkie naczynie, i odejsc od
        piekarnika.

        > Piekarnik w słupku to, moim zdaniem, rozwiązanie dla posiadaczy naprawdę
        dużych
        > kuchni. W przeciwnym przypadku tracisz najwygodniejsze, najłatwiej dostępne
        > miejsce na piekarnik z którego nie korzysta się przecież codziennie. Ustaw
        tam
        > sobie lepiej naczynia, do których sięgasz kilkakrotnie w ciągu dnia.
    • ela.tu-i-tam Re: urządzanie kuchni 13.10.04, 17:51
      Kilka slow z moich paru urzadzen kuchni (we Francji i w Warszawie).

      1. Wez plan kuchni od dokumentow mieszkania z wymiarami, i sprawdz. Jesli nie
      ma planu, to sama narysuj na kartce. Mierz dokladnie, staraj sie z dokladnoscia
      do 1 centymetra.

      2. Na tym planie zaznacz gdzie sa kontakty elektryczne, gaz a takze licznik
      gazowy, doplyw i odplyw wody. Jesli na planie jest tzw. kolumna techniczna z
      rurami to nalezy ja "szanowac", czyli zawsze zostawic tak zeby bylo dojscie.

      3. SPRAWDZ czy sa zapory kulowe przy doplywie zimnej i cieplej wody (w tej
      kolumnie). Jesli przypadkiem nie ma, to ZAPLAC i ZALOZ te zapory.

      4. SPRAWDZ czy jest zapor kulowy na rurce gazowej. Jesli nie ma, to po
      narysowaniu Twego planu trzeba bedzie go ZALOZYC.

      5. W zaleznosci od powierzchni bedziesz sobie mogla pozwolic na mniej lub
      wiecej fantazji. Ale pewna ilosc rzeczy jest nieomijalna.

      6. Polecam Ci podjechac do najblizszej Ikei, i wziac od nich katalog instalacki
      kuchni. Czy kupisz w Ikeei czy nie to inna sprawa, ale u nich znajdziesz
      absolutnie doskonala technicznie baze wymiarow i pomyslow.

      7. Wszystko w kuchni da sie ulozyc z elementow szerokosci 30, 40, 50 i 60 cm.
      Elementy na dole maja 70 cm wysokosci + nogi zakryte listwa + blat. Elementy na
      gorze maja albo 70 cm wysokosci (wtedy gora mebli moze byc "ostatnia polka"),
      albo 92 cm (wtedy doklada sie na gorze listwe zeby wypelnic do sufitu -
      standartowy sufit jest 250 cm od podlogi).
      Jako dosc wysoka i matka trojga dzieci ja osobiscie MUSZE miec blat na 90 cm od
      podlogi, bo inaczej moje plecy nie wytrzymuja. Chyba zebys byla malutka - mniej
      niz 160 cm - to naprawde polecam 90 cm.

      8. Potrzeba Ci na meble dolne:
      - minimum 60 cm na zlew (tzw 1 1/2 komory, czyli 1 normalna komora i jedna
      mala); jesli masz miejsce na zmywarke do naczyn to te 60 cm zupelnie wystarczy
      nawet na 5 osob; pod zlewem zainstalujesz kubelek na smiecie (chyba ze masz
      duzo miejsca, wtedy mozna gdzie indziej);
      - jesli nie masz miejsca gdzie indziej na pralke, to trzeba ja wstawic do
      kuchni, czyli 60 cm (pralka z ladowaniem z przodu z okraglym "oknem");
      - jesli masz miejsce na zmywarke do naczyn to nastepne 60 cm; mozna znalezc
      zmywarki szerokosci 50 cm;
      - nalezy miec zlew w srodku miedzy tymi dwoma maszynami: pralka i zmywarka,
      jak rowniez przewidziec POD ZLEWEM i LATWO DOSTEPNE dolaczenia na doplyw wody i
      odplyw brudnej wody z tych maszyn; polecam male zapory kulowe na doplyw wody
      pod zlewem: 1 na zimna wode do kranu, 1 na wiepla wode do kranu, 1 na pralke, 1
      na zmywarke do naczyn;
      - nalezy miec LATWO DOSTEPNE gniazdka elektryczne dla powyzszych maszyn;
      UWAGA trzeba UNIKAC przedluzaczy do kabli elektrycznych pralek i zmywarek,
      ktore na ogol maja 1,5 metra - jesli potrzeba dluzszy, to ZMIENIC przed
      instalacja;
      - z lodowkami roznie bywa: czasem sa wbudowane, czasem stoja oddzielnie
      zwlaszcza duze; trzeba na to 60 cm. Lodowka mala z zamrazalka pod blat moze
      zupelnie swobodnie wystarczyc (tam sie daje pelno zmiescic).

      9. Jest kilka ZLOTYCH ZASAD do ustawiania sprzetu w kuchni:
      - zlew NIE MA byc w kacie (przy scianie murowanej lub sciance mebla)
      - plytka gazowa (lub elektryczna) NIE MA byc w kacie
      - miedzy zlewem i plytka gazowa (lub elektryczna) ma byc troche miejsca, 40
      cm do 60 cm
      - potrzeba Ci 60 cm blatu na "przestrzen zyciowa" do walkowania ciasta itp.
      (wiecej niz 60 cm to lepiej, ale tyle starczy)
      - meble pod blatem wymagaja SCHYLANIA (pomysl o plecach !!!), jak tylko
      mozesz kup raczej mebel z 3 szufladami, jest o niebo wygodniej; ja trzymam w
      Wwie w takich 2 glebokich szufladach zywnosc (maka, cukier, kasze,
      makaron, ...), a w tej plytkiej sztucce, walek, korkociag, nozyczki, itp.;
      natomiast w niskim meblu we Francji trzymam talerze itp ciezkie rzeczy.

      No to koniec nudzenia.

      Aha, w Wwie (kuchnia 170 cm * 330 cm) mam 280 cm od muru (na prawo) do kolumny
      technicznej z rurami (na lewo).
      Pod blatem, od prawa: mala pusta wneka 10 cm gdzie sa rury centralnego, 60 cm
      mebel-3-szuflady, 60 cm pralka, 60 cm zlew, 30 cm mebel-2-polki, 60 cm lodowka.
      Nad blatem, od prawa: 70 cm pustego blatu, plytka gazowa (nad pralka), zlew, 30
      cm pustego blatu (suszarka na talerze i sztucce), i na koncu lodowka ktora ma
      120 cm wysokosci.
      Wisza na scianie (beton): 130 cm nic (rurka z haczykami na garnki, ale nie ma
      mebli), 60 cm (2 drzwi 30 cm), 30 cm, 60 cm (2 drzwi 30 cm). W tej ostatniej,
      ktora nie ma gory jest licznik gazowy - rurka gazowa idzie pod szafkami az do
      plytki, potem zakret w dol, zapor kulowy do gazu, wjazd w blat, podlaczenie
      jest kablem miekim gazowym pod blatem.
      Meble w Wwie sa z Ikei. Ja bylam zachwycona obsluga Ikei w Jankach, i ich
      instalatorami, jak rowniez ich transportowcem. Poniewaz w Wwie bywam zawsze
      krotko (jak mam tydzien, to znaczy jest luksus), to z Ikea wszystko zalatwilam
      przez email+fax planow, i po przyjezdzie w 4 dni bylo wszystko na miejscu.
      Niestety nie mam dobrej opinii o Ikei z Francji, Evry (a raczej wspomnienie o
      totalnym glabie ktory zakladal maciupka kuchenke mojej corce).
    • Gość: Nobullshit Re: urządzanie kuchni IP: *.spray.net.pl / *.spray.net.pl 14.10.04, 02:30
      Nie wiem, czy czegoś nie powtórzę, ale dodam parę uwag (urządzałam
      kuchnię rok temu).

      1) zastanów się nad głębokością szafek wiszących. IKEA jest cudna,
      ale jej szafki to 40 cm - czyli a) rzeczy stoją w prau rzędach, trudno
      coś wyjąć z ostatniego b) za bardzo wychodzą nad blat i można uderzyć się w
      głowę. Z kolei Black Red and White ma szafki 20 cm - za płytkie. W rezultacie
      zamówiłam meble u stolarza - cenowo wyszło porównywalnie - i mam 30 cm
      głębokości.

      2) polecam szuflady, które same wyjeżdżają, i wkłady do szuflad,
      np. Hettiga, plastikowe i całkiem niedrogie, a pozwalają utrzymać porządek
      i dowolnie dzielić powierzchnię szuflady - systemów jest sporo, i do talerzy,
      i do sztućców i do innych rzeczy.

      3) spod zlewozmywaka wyjeżdzają mi w stelażu trzy kosze na smieci -
      wreszcie mogę segregować.

      4) W wysuwanym, wysokim na ponad dwa metry cargo mieszczą mi się wszystkie
      zapasy, a co ważniejsze, wszystkie je widzę i mogę sięgać do nich z obu stron.

      5) Czy ktoś wspomniał o relingach do powieszenia najczęściej używanych
      przyborów, małej suszarki do naczyń, uchytu do ręcznika papierowego
      - takich bajerów jest sporo

      Z jakiego miasta piszesz? Jeśli z Warszawy, to mogę podrzucić kilka
      adresów sklepów / centrów z największym wyborem wszystkiego.
        • Gość: ela.tu-i-tam Re: halo drogie Panie z Francji IP: *.w83-114.abo.wanadoo.fr 14.10.04, 09:08
          > czy wy przypadkiem nie pracujecie w tej IKEA bo tak zachwalacie ich meble
          > kuchenne ???????????

          Nie pracuje w Ikei. Zachwalam, bo:
          (1) mam doswiadczenie z uslugami od nich (a takze jak napisalam 20 lat temu z
          kuchnia almilmo, kupno i instalacja przez Serap - moge wiec porownac)
          (2) oni sa doskonali technicznie we wszystkich pomyslach, sa po prostu
          doskonali zawodowo. Najlepszy dowod - Ikea jest w calutkiej Europie (i nawet w
          Stanach), gdyby nie byli dobrzy to nie byloby u nich tlumow ludzi.

          Pozdrowienia
      • Gość: gosia Re: urządzanie kuchni IP: mieszko.pl.u* / 62.29.253.* 14.10.04, 10:57
        właśnie przeczytałam Wasze wszystkie rady/ porady/ uwagi. też jestem w trakcie
        planowania urządzenia kuchni i dowiedziałam się wielu ciekawych rzeczy -
        bardzo dziękuję!

        mam pytanie do Nobullshit - ja jestem z okolic Warszawy i bardzo będę wdzieczna
        za wszelkie namiary i pożyteczne adresy. te szuflady samowyjeżdżające to gdzieś
        specjalnie osobno się kupuje, czy też są one dostępne w sklepach wraz z
        pozostałymi elementami szafek?
        a wkłady do szuflad, o których mówiłaś - gdzie można kupić?
        a cargo? czy sa tylko takie wysokie pod sufit, czy też można gdzieś napotkać
        takie pod blat?
        i jakiego rzędu jest to wydatek?
        z góry dziękuję
        i serdecznie pozdrawiam
        gosia
        • Gość: Nobullshit ADRESY IP: *.spray.net.pl / *.spray.net.pl 14.10.04, 21:56
          cholera jasna, właśnie odpłynął mi w przestrzeń dłuższy elaborat,
          po wyszłam na chwilę do Google'a.

          W każdym razie:

          Polecam centrum handlowe TTW Opex Kuchnie - Łazienki
          al. Jerozolimskie 185 (otworzyli się też na Domaniewskiej, chyba na jeszcze
          większej powierzchni, powinnaś znaleźć reklamy w prasie).
          Znajdziesz tam - pod jednym dachem, więc się nie nabiegasz jak po
          Bartyckiej - po prostu wszystko: glazurę, terakotę, całe wyposażenie
          kuhcenno-łazienkowe, a także podłogi, drzwi i parę stoisk z meblami kuchennymi.
          Ja "zamieszkałam" tam na kilka weekendów, ale kupiłam prawie wszystko.

          Szuflady jeżdżące to już standard, oferują je wszyscy - musisz się tylko
          zdecydować na producenta prowadnic i np., czy mają mieć hamulce, czy nie.
          (Oczywiście za marki i bajery sie płaci)

          Normalnego carga "pod blat" nie widziałam. Takie niskie "cargusie" są wąskie,
          (ze 20 cm) idealnie się nadają do zapełnienia miesjca, które ci zostało
          po montażu safek. Można w nich trzymać np. butelki.
          Cen niestety nie pamiętam - kupowałam kuchnię w komplecie.

          Wkłady do szuflad i inne drobiazgi (jak relingi i uchwyty do wieszania
          na nich) znajdziesz w:
          Fermag, ul Racławicka 11, tel. 845 39 77
          Abro, ul Łomżyńska 33, tel. 670 15 15 (to na Pradze)
          Ewentualnie wejdź przez Google'a na stronę firmy Hettich Polska,
          znajdziesz innych dystrybutorów. Bo te moje wkłady są Hetticha.
          Widziałam je też - w niewielkim wyborze - w Praktikerze.

          To wszystko, co mi w tej chwili przychodzi do głowy. Nie zniechęcam Cię,
          broń Boże, do hipermarketów budowlanych jak Leroy czy Castorama,
          w których może byc taniej. Pochodzisz, popatrzysz.

          Gdybyś miała jeszcze jakieś pytania - wal :)
          Pozdrawiam i życzę anielskiej cierpliwości - urządzanie się jest niby
          przyjemne, ale cholernie męczące i stresujące.
          • Gość: gosia Re: ADRESY IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.10.04, 09:22
            dziękuję za adresy i wskazówki. w razie dalszych pytań - na pewno się zgłoszę!

            co do urządzania co to jest przyjemne - też już mam swoje zdanie.
            w pewnym momencie odchodzi ochota na trzymanie się marzeń, aby tylko mieć już
            wszystko z głowy:)

            dzięki raz jeszcze za pomoc.
            pozdrawiam
            gosia
    • megi.1 Re: urządzanie kuchni 14.10.04, 09:34
      No więc "przespałam":) i przemyslałam wasze pomysły, porównałam z powierzchnią
      którą dysponuję (całkiem fajny ten programik ikei) i doszłam do takich wniosków:
      - na piekarnik w słupku nie mogę sobie pozwolić, bo wolę mieć większą
      powierzchnię blatów,
      - kusi mnie ikea z prostej przyczyny: duży wybór i mozliwość dowolnego
      składania "klocków" ale to jeszcze nic przesądzonego,
      - zastanawiam się nad blatem tzn. z jakiego materiału będzie najlepszy (trwały
      i odporny moje pomysły),
      - kolorystyka hmmmmm albo klasyczna biel albo brzoza, tzn. musi być jasno,
      - zastanawiam się na ile funkcjnalne są szafki rogowe np takie jak ma ikea w
      swoim asortymencie, tzn. czy dobrze wykorzystują powierzchnię,
      - lodówka będzie wolnostojąca, niezabudowana wys. chyba 140 cm.
      - muszę pomyśleć nad oświetleniem nad blatami tzn. ile i gdzie.
      To tyle z dotychczasowych przemyśleń:)
      Bardzo dziekuje Wam za wszytskie wypowiedzi/podpowiedzi:)
        • siostraheli Re: urządzanie kuchni 14.10.04, 11:10
          Patent z szafka narozna obrotowa iKEA jest super, bardzo uzyteczna, polecam.
          Stolarze bardzo narzekaja na patenty z IKEA, podobno w porownaniu do innych sa
          kiepskiej jakosci. To jest jednak sort dla ubogich, jest mnostwo firm wloskich
          i holenderskich na duzo wyzszym poziomie designu i wykonania. jednakowoz ze
          wzgledu na przynaleznosc do klasy sredniej tez uzywam kuchni ikeowskiej i
          calkiem ja sobie chwale.
      • Gość: wysokie szafki Re: urządzanie kuchni IP: *.powiat.bydgoski.pl / *.powiat.bydgoski.pl 18.01.05, 16:35
        nie doczytałam uważnie, ale chyba nikt nie napisał, że baaaardzo ważne dla osób
        powyżej 170 cm wzrostu (czyli większość) to mieć szafki wyższe niż standardowe,
        zwłaszcza tę ze zlewozmywakiem. Ja jestem po dość poważnym urazie kręgosłupa i
        opatrzność mi chyba podsunęłóa ten pomysł. Gdy myję naczynia u np. mojej babci
        i garbię się przez te 10-15 minut, to czuję, że plecy mi pękną... Dzięki
        podwyższeniu u mnie stoję wyprostowana. Wprawdzie moja teściowa nie może
        zarobić ciasta na pierogi na moich szafkach, ale ma to też swoje dobre
        strony... Należy też dodać, że stół kuchenny, przy którym jemy, jest noramalny,
        a szafki ok 10cm wyższe.
        to naprawdę wygodne. polecam. A! mam kuchnię żółto- brązową i jest ok, tylko
        wciąż ze ścierą latam, bo brudno.
    • apolka Re: urządzanie kuchni 18.02.05, 09:50
      Dorzucę i ja ;), urzadzałam kuchnię w zeszłym roku i:
      - po długim namyśle zrezygnowałam z mebli Ikea - polecony stolarz zrobił mi
      dębowe, solidne meble "na miarę" (kuchnia długa i wąska, na dodatek komin
      wentylacyjny gdzieś w połowie ;( ), cenowo - znacznie taniej;
      - z pełną świadomością zdecydowałam się na szafki powieszone "za wysoko" -
      jeśli potrzebuję czegoś, co jest schowane poza zasięgiem ;) - korzystam z
      niskiego stołeczka (z Ikea ;), pomalowany w kolorze mebli), natomiast nad
      blatem mam więcej przestrzeni;
      - świetnie sprawdziło się duże lustro - na ścianie naprzeciwko ciągu
      kuchennego, lustro jest "oprawione" kafelkami 10x10, identycznymi jak nad
      blatem, pod luistrem, na wysokości 120 cm od podłogi wąski (24cm) i długi blat
      (blacik?), pod nim jeszcze węższa półka, świetnie się przydaje na różne słoiki,
      puszki, chlebak, itd;
      - zamiast upychać mikroskopijny stół, przestrzeń pod oknem zabudowaliśmy
      blatem - na wysokości stołu, czyli ok 10 cm niżej niż ciąg kuchenny;
      - szafki na szkło są porzeszlkone przezroczystą szybą, mnie się to bardzo
      podoba, ale trzeba z góry przewidzieć, które to szafki będą, żeby nie
      wyeksponować np. toreb z mąką czy miksera ;)
      - warto zaplanować jak najwięcej szuflad pod blatem, czyli, jeśli gdzieś ma być
      tylko otwierana szafka (zwykle z jedną półką, czyli dwa poziomy) np. na gary,
      to lepiej niech ona zaczyna się te 15 cm niżej a nad nią dać szufladę, np. na
      sztućce, przybory, przyprawy..., a gary niżej i tak się na tych dwóch poziomach
      mieszczą;
      Zaznaczam, że mam kuchnię nietypową, dzięki powyższym wskazówkom stała się
      naprawdę funkcjonalna i pojemna ;)

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka