Dodaj do ulubionych

zmywarka - oszczędza tylko czas, nie pieniądze

IP: 217.153.221.* 03.06.07, 14:04
Witam,

wbrew wszystkim entuzjastom zmywarek chciałem rozpocząć nieco bardziej
krytyczny wątek w tej sprawie.

Generalnie rzecz biorąc moim zdaniem kupno tego sprzętu to jedynie kwestia
wygody, na pewno nie oszczędności finansowych. Sprawdzałem.
Roczny koszt wody zużytej w zmywarce to ok. 30 zł (przy 13 litrach na cykl
mnożone przez 220 cykli rocznie). Przy myciu ręcznym zużywa się ok. 5 razy
więcej wody. (Badanie w moim mieszkaniu na przestrzeni 5 ostatnich miesięcy)
Czyli 150 zł rocznie minus 30 zł, wychodzi oszczędność 120 zł .
rocznie.
Ale:
1) doliczcie koszt samej zmywarki - ok. 1500 zł, najczęściej jednak 1800-2000
zł (widząc po tym forum)
2) doliczcie środki do zmywania - ok. 200 zł rocznie (do ręcznego ok. 50 zł).
3) doliczcie koszt energii - ok. 65 zł rocznie (dane producenta AEG)

Zatem oszczędność na wodzie rzędu 120 zł przy wyżej wskazanych kosztach, o
których nikt Wam nie mówi przy zakupie, czyli zakup opłacalnym ekonomicznie
(powtarzam ekonomicznie) po jakiś 17 latach, kiedy znowu trzeba będzie kupić
(jak kto chce rzecz jasna) nową.

KOlejne poważne minusy zmywarki - szum (większy, czy mniejszy, ale jednak),
konieczność zakupu kolejnych kompletów naczyń, niemożność zmywania
wszystkiego, zajęcie całej 1 szafki w kuchni.

Proszę nie pisać, że nie piszę o oszczędności czasu, zgoda, ale ja skupiam
się na kwestiach czysto ekonomicznych i te przemawiają za tym, by NIE mieć
niestety (lub stety) zmywarki.
Dość mam już komentarzy typu "nie zauważyłam większego zużycia prądu) etc. po
pierwsze trzeba dokładnie takiego zużycie sprawdzić, a przede wszystkim
doliczyć koszt samego sprzętu, który w tej całej zabawie jest zdecydowanie
największy, a o którym rzadko kto mówi.

Miejcie też na uwadze cały przemysł "okołozmywarkowy", który żeruje na waszej
wygodzie i tzw. wolnym czasie (często hipotetycznie, bo nie czytacie wtedy
literatury pięknej tylko najczęściej gapicie się w tv).
A zatem: proszki 3w1 lub 10w1:), specjalne naczynia do zmywarek, sole,
odkamieniacze etc.

pozdrawiam

M
Obserwuj wątek
    • haha30 Re: zmywarka - oszczędza tylko czas, nie pieniądz 03.06.07, 16:46
      metoda argumentacji "ekonomicznej" zaprezentowanej przez >m< mozna stosowac
      uniwersalnie :)
      Czekam kiedy w nastepnym wpisie Autor(ka) udowodni bezsens (?) zakupu
      odkurzacza, automatycznej pralki, chlodziarki czy ekspressu do kawy :).

      Pamietam czasy gdy w naszej krajowej rzeczywistosci zmywarek (domowych) wogole
      nie bylo i rowniez te gdy byl to, nie czesto spotykany, - luksus.
      Bez zmywarki mozna zyc jak i bez setek innych urzadzen usprawniajacych
      i ulatwiajacych prozaiczna codziennosc.

      Ktos, zapewnie glupszy od Autora wpisu wymyslil iz: "czas to pieniadz"
      a ja, w moim kregu znajmych i przyjaciol znam niewiele osob ktore narzekaja
      na jego nadmiar. Na fakt posiadania np.zmywarki skarza sie chyba mniej, bo
      takich skarg jakos (jeszcze) nie slyszalam.
      Sama, z faktu jej posiadania wolala bym nie rezygnowac.
      Na zabiegi czasto marketingowe "... przemysłu okołozmywarkowego", jak
      i wszystkich innych, z racji wieku oraz doswiadczenia zyciowego jestem odporna.
      Przebolalam rowniez ekstra "... miejsce w szafce" (na zmywarke!) jako
      rekompensate walajacej sie sterty brudnych naczyn, "wysokie" wydatki na kilka
      codziennie uzywanych filizanek (kubkow) talerzy i spodkow oraz "szum w kuchni",
      noca, gdy tam pracuje zmywarka a ja spie w sypialni (ca.: 15 m-trow dalej
      oddzielona 2-ma parami drzwi).

      Przyznaje, ze gdybym musiala spac w kuchni, utrzymywala sie z zapomog
      spolecznych a moje wydatki, w decydujacej ich czesci, wspieraly by w rozwoj
      przemyslu gorzelnianego lub innych galezi objetych (najczesciej) monopolem
      panstwowym - "ekonomiczna slusznosc" wyliczen Autora dala by mnie sporo do
      myslenia :)
      • Gość: m Re: zmywarka - oszczędza tylko czas, nie pieniądz IP: 217.153.221.* 03.06.07, 17:14
        Ciekawa wycieczka osobista pod koniec Twojej wypowiedzi.
        Dla ścisłości odpowiem, że nie mieszkam w kuchni, też dzieli mnie od kuchni
        kilkanaście metrów z drzwiami po drodze i nie pobieram zasiłku.

        Po co te uszczypliwości nie rozumiem:)

        Przedstawiłem wyliczenie ekonomiczne, spotkałem sie niestety z odwróceniem kota
        ogonem, poprzez porównanie do jaskiniowca przez forumowiczów.
        Jest rzeczą wiadomą, że niektórych sprzętów praca ręczna nie zastąpi, tak jak
        nie będę prał ręcznie w 90 stopniach, ani nie uda mi się zrobić ciasta bez
        piekarnika, To są oczywistości. Ale nie, lepiej komuś dowalić, bez cienia
        komentarza do prostej analizy kosztowej
        • haha30 Re: zmywarka - oszczędza tylko czas, nie pieniądz 03.06.07, 18:07
          nie ma w moim wpisie, zadnych personalnie skierowanych, a juz na pewno do
          Pana: "wycieczek osobistych".
          Przedstawilam tylko okolicznosci w ktrych sama musiala bym sie znalesc by
          Twoje bledne i subiektywnie wybiorcze, moim zdaniem, argumenty przyjac za
          sluszne.
          Z moich, skromnych doswiadczen z nauka ekonomii, przypominam sobie cos takiego
          jak wymyslony na poczatku rozwoju cywilizacji tzw. podzial pracy.
          Jak sobie (mgliscie) przypominam "ekonomicznie" i do najwiekszej oszczednosci
          prowadzi jak szewc robi buty, lekarz - leczy ludzi a stolarz - robi np.:krzesla.
          Specjalistom w tych zawodach, jednoczesnie, jest najlatwiej zarobic w ten
          sposob srodki na podniesienie wlasnego tzw.standartu zycia do ktorego zalicza
          sie rowniez czas przeznaczony na wypoczynek i rozrywke.
          Nie uwazam za wypoczynek (ani rozrywke) - szorowania garow ani np.:prania
          wiec (w pocie czola!) chetnie pracuje w wyuczonym zawodzie, kilka minut dluzej
          niz potrzeba wylacznie do "przezycia", by poniesc koszty zakupu
          i eksploatacji domowych urzadzen.
          Indywidualna odatnosc na "chwyty" (marketingowe) producentow (rynku podazy)
          i handlu nie ma tu nic do rzeczy bo tak samo dotyczy rowniez plynow (srodkow)
          do mycia naczyn "recznego" i kazdy jako/tako rozsadny nie daje sie
          bezkrytycznie na nie nabierac.

          W swojej "kalkulacji" nie uwzgledniles jeszcze jednego aspektu sprawy, waznej
          moim zdaniem: ekologii.
          Zuzywajac bez potrzeby setki litrow (czystej!) wody i nadmiar chemicznych
          choc "tanich" plynow do mycia recznego, zanieczyszczamy rowniez srodowisko
          - o czym czesto zapominamy.
          Aspekt ekonomiczny tych "oszczednosci" jest rowniez taki iz zaoszczedzone
          pieniadze na zmywarke (i podobne banialuki) - wydasz, nawet nie zdajac sobie z
          tego sprawy - fundujac dzieciom (wnukom itp.) bilety na basen (z chlorowana
          woda!) zamiast, wzorem jeszcze naszych dziadkow, udac sie z nimi na darmowa (!)
          plaze nad rzeka w miescie Twojego zamieszkania.
          Podobnych argumentow mogla bym przytoczyc wiecej, tylko nie jestem pewna czy to
          akurat jest odpowiednie forum na takie dyskusje.
          • orchid11 Re: zmywarka - oszczędza tylko czas, nie pieniądz 03.06.07, 20:37
            ... a no to dziwne. Od czasu kiedy mam zmywarkę jakoś niefortunnie zauważylem niższe rachunki za wodę. Zmywarka chodzi u mnie codziennie, i nie ma dnia kiedybyłaby niewłączana. prąd-jak myjesz to masz włączone światło. ale zmywarka z klasą A+ pobiera mało proądu a oszczędzam też na ciepłej wodzie. a ze środkami to nie wychodzi tak dorgo. Dla porównania: roczne koszty płynu do mycia garów. weźmy pod uwagę słynny PUR pani Bożenki. Koszt ok. 16zł. wystarcza na ok. 10 dni. w roku więc użyjesz ok. 36-30 butelek. 30*16=480zł
            ot i masz babo placek :P
            ja byłem, jestem i będę zwolennikiem zmywarki. a jak nie mialeś i nie używałeś to sie nie wypowiadaj na ten temat. ZMYWARKOMANIACY ŁĄCZCIE SIĘ!!!
            • Gość: panidomu Re: zmywarka - oszczędza tylko czas, nie pieniądz IP: 89.174.186.* 03.06.07, 21:20
              A mnie ciekawi kto u autora wątku naczynia zmywa, skoro zmywarka jest be...??
              Założę się, że nie on sam. Czasu żony, mamusi, dziewczyny poświęconego na
              zmywanie garów nie żal, co nie??
              Codziennie w myślach całuję swoją zmywarkę, a w realu swojego męża , że mi ja
              sprezentował.
              Zamiast stać przy zlewie z bólem w krzyżu mogę bawić się z córką, pomóc synkowi
              lekcje odrabiać, popracować przy komputerze (uwaga - zarobić! Jak ktoś wspomniał
              wcześniej "czas to pieniądz" ;) ), ciasto upiec...
              Choćby i była to sama oszczędność czasu, dla mnie to wystarczający powód by bez
              wahania zmywarkę kupić.

        • Gość: Aga Re: zmywarka - oszczędza tylko czas, nie pieniądz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.06.07, 15:14
          A ja przyznam, że nie rozumiem po co w ogóle taki post?
          Dla mnie sprawa jest prosta - ktoś chce - kupuje zmywarkę, ktoś inny nie chce -
          nie kupuje.
          Szcześliwą posiadaczką zmywarki jestem od niedawna - od paru m-cy. I powiem
          szczerze, że wdzięczna jestem losowi, że było mnie na nią stać i że stać mnie
          na wydatek kilkunastu/dzisięcziu zł miesiecznie więcej za ten "luksus".
          Dla mnie zmywarka to: - więcej czasu dla dwójki małych dzieci, - nie walające
          się naczynia w zlewie, kiedy nie mam nawet minuty czasu w ciągu dnia żeby je
          umyć, - ulga dla mojego kręgosłupa, który po półgodzinnym czy nawet godzinnym
          staniu przy zlewie mocno dawał się we znaki :).
          Pewnie można zmywarki nie mieć. Tak samo jak można zamiast odkurzać zamiatać -
          oszczędność prądu; zamiast pralki - można prać ręcznie (gotowanie wbrew temu co
          napisałeś w którymś poście też można zrobić bez pralki - wystarczy duuuży gar -
          tak jak to robiły nasze babki kiedyś ;)) - oszczędność prądu i wody, bo w tej
          samej wodzie możesz wyprać kilka razy.
          Tyle, że wszystkie te urządzenia po prostu UŁATWIAJĄ ŻYCIE. A za to niestety
          trzeba płacić. I moim zdaniem problem tu może być jedynie taki - czy kogoś na
          to stać czy nie. I już.
    • Gość: se blad w rozumowaniu IP: *.3.cust.bredband2.com 03.06.07, 23:16
      bo zakladasz, ze wartosc pracy ludzkiej = 0. W moim przypadku (biorac pod uwage
      moje dochody) wyceniam wartosc swojej pracy na ca.80-100zl/godzine. Zwazywszy,
      ze reczne zmywanie w przypadku 5-osobowej rodziny pochlania co najmniej godzine
      dziennie,w skali roku oznacza to koszt (utrate dochodow, zalezy. jak patrzec)
      w wysokosci ok. 36000 zl.
      Co wychodzi taniej?
    • a.u.p Re: zmywarka - oszczędza tylko czas, nie pieniądz 03.06.07, 23:18
      Słowa uznania!
      Jednak muszę napisać, że nie wszystko da się tak łatwo "ekonomicznie" wycenieć.
      Zakładasz, że "ręczna zmywarka" - czyli zazwyczaj pani domu jest za darmo. A
      teraz wyobraź sobie, że zarabiasz dużo pieniędzy i bardziej opłaca wynająć ci
      sprzątaczkę, która zadba o porządek. Co jest tańsze - twój czas, czy "Ukrainka".
      Ktoś wspomniał o aspekcie ekologicznym. Myślę, że jeszcze kilka czynników można
      wziąść pod uwagę.
      Decydują się na zmywarkę przede wszystkim myślałam o komforcie! nie o
      oszczędnościach. To trochę tak jak z restauracją, cy kinem. Przepłacasz - tylko
      dla przyjemność.
    • aina40 Re: zmywarka - oszczędza tylko czas, nie pieniądz 04.06.07, 00:10
      Ten post to podpucha.
      Nie istnieją w tej materii wartości stałe. Każdą da się udowodnić i dowodowo
      potwierdzić - kwestia oczekiwania inwestora badań.
      Do dziś nie wiem, czy lepsze masło, czy margaryna itp.
      Osobiście jestem zdecydowanie za postępem technologicznym, a koszty niestety są
      nieuknione i wpisane w rozwój.
    • Gość: masz Re: zmywarka - oszczędza tylko czas, nie pieniądz IP: *.gl.digi.pl 04.06.07, 07:53
      podpucha czy nie autor ma sporo racji.
      mam od roku zmywarke, korzystam chetnie (do dobrego latwo sie przyzwyczaja) ale
      nie jestem fanatykiem. Sa ludzie ktorzy za wszelka cene bronia swoich wyborow.
      Coz mozna i tak ale zamykanie oczu na rzeczywistosc to dziecinada. Prawda jest
      ze oszczednosc jest tylko pozorna i nie mowimy tu o kosztach pracy tylko o
      mediach i srodkach czystosci.
      Ale za wygode warto zaplacic i nie ma co obrzucac sie inwektywami i chwalic ile
      kto zarabia za godzine bo to "brzydko".
    • Gość: Michał Re: zmywarka - oszczędza tylko czas, nie pieniądz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.06.07, 09:26
      Nikt z was nie porusza tematu,że zmywarka myje lepiej naczynia niż najlepsza
      "ludzka zmywarka" .Mycie w 60 stop.powoduje,że na naczyniach jest o90% mniej
      bakterii niz na tych umytych ręcznie,a co z osadami z twardej wody?Można
      wycierać zaraz po umyciu,ale ciągłe pranie ścierek do naczyń też kosztuje.A krem
      do rąk po zmywaniu? też kosztuje....a lakiery i odżywki do paznokci.....też
      koszt.Bo przecież trzeba częściej malować.....Można w rękawiczkach zmywać...też
      kosztują...Zawracanie głowy takie liczenie.Jedno jest pewne czas to
      pieniądz.Dziś przy obecnym tempie życia każda minuta zaoszczędzona,chocby na
      leniuchowanie jest cennna,a zmywarka pozwala na oszczedność czasu i to jest
      wartość najwyższa.
      A tak już żartem po co kupować samochód....mozna piechotą tyle,że trochę dłużej
      a koszty to tylko zużyte buty.Napewno jednak dużo taniej niż pokonanie drogi
      samochodem.Paliwo jednak trzeba kupić ..dla idącego,bo np.z Warszawy do
      Barcelony będzie podróżował piechotą troszkę dłużej niż samochodem.No i spać
      gdzieś też musi.......Nie mają sensu takie wyliczanki.Czas to pieniądz i może
      warto skończyć tą dyskusję.
    • artur_54 Re: zmywarka - oszczędza tylko czas, nie pieniądz 04.06.07, 15:22
      Zdecydowanie TAK. Masz rację. Zmywarkę wymyślono po to aby oszczędzała czas a
      nie pieniądze. Jak większośż urzązeń służących WYGODZIE użytkownika. Zresztą,
      chyba wygoda i oszczędność rzadko chodzą w parze.
      W swojej analizie popełniłeś IMHO błąd nie ujmując różnicy w cenie CIEPŁEJ wody
      do zmywania ręcznego i ZIMNEJ wody do zmywarki oraz kosztu oświetlenia miejsca
      zmywania ręcznego. No, chyba że wynosisz wodę do zmywania na zewnątrz żeby
      słońce ją ogrzało i zmywasz po ciemku (czyli ekonomicznie na całego).

      Przy Twoich założeniach i założeniu, że cena zmywarki to 1800 zł i popracuje
      ona 8 lat (amortyzacja na 8 lat), wyszło mi, że roczny koszt posiadania
      zmywarki to 320 zł. Odejmując 2 koszty których nie uwzględniłeś (o nich pisałem
      wyżej), przyjmuję, że będzie to ze 250 zł. Pisałeś o 220 cyklach zmywania
      rocznie. Przyjmuję, że ręczne pozmywanie 1 cyklu to 0,5 godz. Czyli zmywasz
      ręcznie w roku 110 godz.
      Koszt zmywarki na godzinę zmywania to 250/110 czyli 2,27 zł.
      Dużo to czy mało za dodatkową godzinę wolnego czasu...?

      Ale miało być ekonomicznie: wychodzi na to, że jesteś osobą, która woli
      pracować za 2,27 PLN/godz (!!!) zamiast zastąpić swoją pracę, pracą
      mechaniczną...
      Bo przecież koszt pracy to czynnik ekonomiczny, a Ty skupiasz się cyt.: "...na
      kwestiach czysto ekonomicznych i te przemawiają za tym, by NIE mieć niestety
      (lub stety) zmywarki.". Zmywaj więc po 2,27 zł. za godzinę. Pozdrawiam.
      • asiara74 Re: zmywarka - oszczędza tylko czas, nie pieniądz 04.06.07, 16:03
        A ja już za niecały miesiąc przeprowadzam się do mieszkania ze zmywarką, której
        dotychczas nigdy nie posiadałam. Jestem z tego powodu baaaardzo szczęśliwa bo
        nie cierpię zmywać. Koszty niższe czy nieco wyższe mam w nosie. Ciężko pracuję
        więc chcę trochę wygody, a moja satysfakcja jest dla mnie bezcenna.
        • Gość: m Re: zmywarka - oszczędza tylko czas, nie pieniądz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.06.07, 16:08
          dziękuję za odpowiedź.
          Rozumiem, że liczy się wygoda i nie ganię za to nikogo.
          Przedstawiłem tylko skromne wyliczenie, ktore , jak zauwazyłem, spotkało się
          nierzadko wręcz z agresją forumowiczow, jak to śmiałem cokolwiek powiedziec
          złego na temat ich ukochanego sprzętu.
          Powtórzę raz jeszcze - chciałem obalic mit, że kupno zmywarki to czysta
          oszczędnosc pieniędzy, bo tak nie jest. A im drozsza zmywarka, np. Miele, tym
          dłużej (ponad 20 lat ) będziecie czekac na zwrot kosztów.
          Wiem, czy bardzo jestescie jako forumowicze uczuleni na koszt Waszej godziny
          pracy. Czasami az za bardzo. Czy jak wstajecie rano, to tez wystawiacie komus
          rachunek za przespane godziny::))???
      • Gość: m Re: zmywarka - oszczędza tylko czas, nie pieniądz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.06.07, 16:05
        Dziękuję za fajną i uzasadnioną odpowiedź.
        Co do kosztów ciepłej wody - uwzględniałem, nie wnosi to wcale bardzo dużo do
        ogólnych kosztów. Oświetlenie - w zasadzie tylko przez niewielką częśc roku,
        zmywam częściej przy dziennym świetle.
        Nie wiem tylko dlaczego wszyscy forumowicze uparcie przeliczają godzinę pracy
        zmywarki lub zmywania na pieniądze. Powtarzam, w większości przypadków i nie
        bądźmy tu obłudni, zajmujemy się w tym czasie jakimis duperelami i nie
        zarabiamy pieniędzy. Nie przeliczajmy kazdej godziny naszego dnia na kase!
        bo to nie ma sensu.
        Natomiast za zmywarkę i środki płacimy realną kwotę.
        A dla ścisłosci - zmywanie (dokładne) zajmuje mi 15 minut dziennie.

        pozdrawiam serdecznie
        M
        • artur_54 Re: zmywarka - oszczędza tylko czas, nie pieniądz 04.06.07, 16:37
          Wliczyłeć ciepłą wodę, czyli godzina pracy zmywarki będzie droższa niż
          policzyłem, wyjdzie prawie 3 zł. Ja nie przeliczam wolnych godzin mojego dnia
          na pieniądze. Właśnie o tym pisałem. Mam zmywarkę po to żeby mieć więcej
          wolnego czasu. Jej koszty jak sam wyliczyłeś nie są duże. Opłaca mi się za to
          zapłacić bo wolnego czasu w inny (tak tani) sposób nie kupię.
          I ponownie masz rację - zajmuję się w tym czasie duperelami. Ale takimi które
          CHCĘ robić w danej chwili, a nie zmywaniem, które MUSIAŁBYM robić codziennie. I
          to jest ważne - mam zupełnie wolny czas.
          P.S. Zmywanie w 15 minut - OK, ale chyba nie zawartości pełnej zmywarki,
          przecież to jest około 12 kompletów naczyń dla zmywarki 60 cm. Jeśli zmywasz po
          15 min. dziennie, to pewnie nie 220 razy w roku a 360.
          • Gość: m Re: zmywarka - oszczędza tylko czas, nie pieniądz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.06.07, 16:46
            Ponownie dzięki za odpowiedź.
            W większości się z Tobą zgadzam.
            Rzeczywiście, zmywam codziennie, ale te 15 min w ciagu dnia, choc niewygodne (a
            także poczucie perpetuum mobile:) nie jest mocno odczuwalne.
            Aha, dodam od razu, że nie jem codziennie obiadu z pełną zastawą i nie wierzę,
            że wszyscy tak jedzą codziennie.
            Odpada także arguement typu "a po imprezie nie będzie tyle zmywał", bo imprezy
            czy imieniny, a nawet święta robi się kilka razy do roku.
            • Gość: mjkmjk Re: zmywarka - oszczędza tylko czas, nie pieniądz IP: *.eranet.pl 05.06.07, 18:44
              Człowieku, co ty opowiadasz? Jak to nie liczyć kosztów pracy?! Oczywiście, że
              należy liczyć. Ja mam małą rodzinę 2+1 i zmywanie w okresie przedzmywarkowym to
              było minimum (!) pół godziny dziennie (takie szybkie i na pewno nie tak
              dokładne jak zmywarkowe). Tak się składa, że mam bardzo absorbującą pracę i
              gdyby nie zmywarka to musiałbym albo te pół godziny krócej spać albo
              wypoczywać, a to na pewno wplynęłoby na moje zdrowie. Żałuję że tego nie da się
              przeliczyć na pieniądze. Tak samo jak nie da się przeliczyć na pieniądze tego,
              że mogę rano przed wyjściem do pracy, spędzić dodatkowe pół godziny z małym
              synkiem.
              Nie zgadzam się z Tobą, że zmywarka jest droższa niż ręczne zmywanie. Nie
              zgadzam się również, z tymi co twierdzą, że jest odwrotnie. I nie zgodzę się
              dotąd z żadną ze stron, dopóki ktoś nie przedstawi rzetelnej analizy
              uwzględniającej wszystkie koszty. Twoja analiza też zawiera błędy. Jeden
              podstawowy to ten, że do takiego samego umycia naczyń metodą "ręczną" potrzeba
              tylko 3 x więcej wody. To jest bzdura i to wielka. Widziałeś kiedyś naczynia
              umyte przez zmywarkę? Gdybyś chciał tak dokładnie wymyć ręcznie, to trzeba by
              było użyć minimum 10 x więcej wody (spróbuj kiedyś umyć 12 kompletów sztućców,
              36 talerzy, 2-3 garnki i z 20 kubków i szklanek, bo tyle z grubsza wchodzi do
              zmywarki). No chyba że myjesz wszystko w takiej brudnej breji w jednek komorze
              zmywaka i potem spłukujesz pod bieżącą wodą.... nie będę kontynuował, bo mi się
              na wymioty zbiera.
              • Gość: m Re: zmywarka - oszczędza tylko czas, nie pieniądz IP: 217.153.221.* 05.06.07, 21:59
                Nie myję w brei i nie zmywam takiej góry naczyń o której piszesz, nie pisałem o
                załadowanej do pełna zmywarce, bo taki załadunek z pewnością nie jest średnim
                załadunkiem zmywarki w POlsce i z pewnością nie jest średnim załadunkiem
                CODZIENNIE.
                Dane odnośnie mojego zużycia wody są najzupełniej prawdziwe, wystarczy nieco
                przykręcić kran, a nie lać nie wiadomo jakim strumieniem - ot cała filozofia.
                A czasu poświęconego precyzyjnemu włożeniu i wyjęciu naczyń ze zmywarki to już
                nie przeliczyłeś na kasę?

                pozdrawiam
                ps. za tydzień kupuję zmywarkę, to taka informacja dla wszystkich, którzy
                posądzali mnie o bycie jaskiniowcem. Wiem, że nie będzie to się finansowo
                opłacac, ale trudno, mam taki kaprys.
                • Gość: mjkmjk Re: zmywarka - oszczędza tylko czas, nie pieniądz IP: *.eranet.pl 06.06.07, 09:03
                  > nie pisałem o załadowanej do pełna zmywarce, bo taki załadunek z pewnością
                  > nie jest średnim załadunkiem zmywarki w POlsce i z pewnością nie jest średnim
                  > załadunkiem CODZIENNIE.

                  I tutaj wychodzi, że nie masz zmywarki i nie wiesz o czym piszesz. Otóż wyobraź
                  sobie, że większość użytkowników zmywarek zapakowuje je na maksa. Owszem, bywa,
                  że nie wypełnia się całej zmywarki, ale zapewniam Cię, że w zdecydowanej
                  większości przypadków nie włączamy zmywarki dotąd dopóki się nie wypełni prawie
                  w całości. Dlatego właśnie kupujemy więcej naczyń i sztućców (czego także nie
                  uwzględniłeś w swojej kalkulacji) aby nie być zmuszonym do mycia wtedy gdy
                  zmywarka jest wypełniona np. w połowie. W moim przypadku zmywarka wypełniona w
                  minimum 90% to jest średnia, a często nawet coś zostaje w zmywaku na następny
                  raz bo się nie zmieściło.

                  > Dane odnośnie mojego zużycia wody są najzupełniej prawdziwe, wystarczy nieco
                  > przykręcić kran, a nie lać nie wiadomo jakim strumieniem - ot cała filozofia.

                  Weź idź do sąsiada i zobacz jak wyglądają naczynia umyte w zmywarce. Wtedy
                  zrozumiesz co miałem na myśli pisząc, że chcąc je doprowadzić do takiego stanu
                  jak zmywarka musisz zużyć w myciu ręcznym 10 x więcej wody.

                  > A czasu poświęconego precyzyjnemu włożeniu i wyjęciu naczyń ze zmywarki to
                  już nie przeliczyłeś na kasę?

                  Wkładam na bieżąco - tak jak Ty do zmywaka, tak ja do zmywarki. Wyciągnięcie
                  zawartości trwa ok. 1-1,5 minuty.

                  ps. za tydzień kupuję zmywarkę, to taka informacja dla wszystkich, którzy
                  > posądzali mnie o bycie jaskiniowcem. Wiem, że nie będzie to się finansowo
                  > opłacac, ale trudno, mam taki kaprys.

                  Odwiedź wówczas ten wątek. Ja osobiście w swojej naiwności sądzę, że bardzo
                  zmienisz zdanie. I podobnie jak ja, na pierwszym miejscu na liście plusów
                  wymienisz oszczędność czasu.
                  Mam nadzieję że kupujesz 60tkę?
                  • Gość: m Re: zmywarka - oszczędza tylko czas, nie pieniądz IP: 217.153.221.* 06.06.07, 09:56
                    Witam,

                    trudno, żebym wiedział wszystko o zmywarce skoro jej nie mam :)
                    Prawdopodobnie masz rację, że ludzie najczęściej ładują sprzęt do maksimum.
                    z drugiej strony mam obawy, czy czekanie np. dwa dni na zapełnienie nie
                    oznaczać będzie niemiłego zapachu w kuchni, a to przecież też jest istotne.

                    Co do 10krotnego większego zużycia wody - tu niestety się nie zgodzę, gdyż taki
                    sam wynik *(mówię o naprawdę czystym talerzu, a siebie przecież nie oszukuję)
                    osiągam przy znacznie niższym zużyciu.

                    60-tki nie kupuję ze względów osobistych, moja rodzina liczy tylko 3 osoby.

                    A propos talerzy - właśnie - przecież to spore dodatkowe koszty!!!

                    pozdrawiam serdecznie
                    • Gość: mjkmjk Re: zmywarka - oszczędza tylko czas, nie pieniądz IP: *.ists.pl 07.06.07, 19:23
                      > z drugiej strony mam obawy, czy czekanie np. dwa dni na zapełnienie nie
                      > oznaczać będzie niemiłego zapachu w kuchni, a to przecież też jest istotne.

                      Będzie, ale tylko w zmywarce, bo jest szczelna. Ja bardzo rzadko, ale czasem
                      spłukuje niektóre resztki (np. ketchup) z talerzy. Reszta jest generalnie mało
                      smrodliwa w okresie 1-2 dni.

                      > 60-tki nie kupuję ze względów osobistych, moja rodzina liczy tylko 3 osoby.

                      Jak nie kupisz 60tki, tylko 45tke, to będziesz piał z zachwytu nad wygodą 45tki
                      i wszystkich na około przekonywał, że jest wystarczająca. Widzę, że jesteś
                      mocno uparty i jestem pewny, że Cię nie przekonam (zresztą nie mam interesu),
                      ale rzeczywistość jest taka, że dopóki nie kupisz 60tki, to nie zrozumiesz, że
                      jest ona wygodniejsza. To tak jak z RAMem lub dyskiem twardym, których zawsze
                      jest za mało. Zwracasz uwagę na rachunki, więc tylko powiem Ci tyle, że 45tka
                      wcale nie ma tylko o 25% mniejszej pojemności. Wg mnie wchodzi do niej minimum
                      40% mniej naczyń. Wynika to z tego, że jest zdecydowanie mniej ustawna. Poza
                      tym bardzo trudno układa się w niej garnki. 45tka zużywa tyle samo prądu, wody
                      i środków myjących co 60tka, a zmywa w cyklu minimum 30-40% mniej naczyń. Jest
                      więc o tyle samo droższa w eksploatacji. 30-40% to bardzo dużo.
                      JEDYNYM ARGUMENTEM ZA 45TKĄ JEST BEZDYSKUSYJNY BRAK MIEJSCA NA 60TKĘ.
                      Przemyśl to jeszcze.
                        • Gość: jaja kilka dodatkowych argumentów ;-) IP: *.icm.edu.pl 15.06.07, 15:52
                          ...a ja mam kilka dodatkowych argumentów przeciwko zmywarkom ;-)))

                          1) każda awaria zmywarki (i późniejsza naprawa) zwiększa koszty eksploatacji
                          zmywarki, a nie sądzę aby bosch czy inny siemens dawał gwarancję na 8 lat ;-)

                          2) żeby się opłacało to trzeba włączać zmywarkę wypełnioną po same brzegi. jak
                          się mieszka samotnie, albo 1+1, a nawet 2+1 to (zakładając że związek nie składa
                          się z grubasów obżerających się od rana do wieczora) musi upłynąć z kilka dni
                          aby zabrudzić taką ilość talerzy, garnków i sztuccy aby się opłacało włączyć
                          zmywarkę. Zastanawiam się jaki to musi być SMRÓD podczas otwierania zmywarki aby
                          dołożyć kolejny brudny talerz. Chyba, że zakładamy wcześniejsze opłukanie
                          takiego talerza, czy garnka wodą przed stawieniem do zmywarki....ale wtedy koszt
                          eksploatacji zmywarki wzrasta.

                          3) O zakupie dodatkowego kompletu garnków, talerzy i sztucców ktoś już
                          wspominał. dodatkowo trzeba zakupić więcej szafek kuchennych aby pomieścić drugi
                          komplet (nie mówiąc już o miejscu w kuchni na dodatkowe szafki.

                          Wygląda na to, że tylko rodziny wielodzietne lub wielopokoleniowe + osoby z
                          nadwagą będą szczerze zadowolone z zakupu zmywarki. Reszta w życiu się nie
                          przyzna, że wydała 1800 pln na niepotrzebny gadżet kuchenny :-DDD
                          • Gość: m Re: kilka dodatkowych argumentów ;-) IP: 217.153.221.* 17.06.07, 16:53
                            Dzięki za włączenie się do dyskusji i danie odporu niektórym zmywarkowym
                            fanatykom, którzy nie przyjmują żadnych argumentów.
                            jest niestety sprawdzone, że po zakupie ludzie bronią swojej decyzji, nawet jak
                            przedstawisz im czarno na białym wyliczenie że to się nie opłaca finansowo.
                            Ty znalazłeś (aś) jeszcze inne argumenty na "nie". zatem lista nie jest
                            zamknięta.
                            Do kosztów rzeczywiście należy dodać potencjalną naprawę lub wymianę części
                            oraz koszt związany z zainstalowaniem samego sprzętu i niestety zakup
                            dodatkowych naczyń, bo zamiast w 5 sekund wymyć w ręku talerzyk po kanapce
                            zabrudzony tylko okruszkami pieczywa, to nie będziemy go wyciągać z czeluści
                            zmywarki, tylko sięgamy po nowy.

                            pozdrawiam
                            M
    • Gość: pidżi Re: zmywarka - oszczędza tylko czas i nas IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.06.07, 21:06
      1 - jeżeli dane o zużyciu wody są realne to bardzo się cieszę, że mam swój
      udział w jej oszczędzaniu:)
      2 - środki do zmywania, sądze że kosztują nas nie więcej niż 100,- za proszek
      sól i nabłyszczacz osobno.
      3 - koszt energi - przed kupnem zmywarki też myliśmy w wodzie, którą trzeba
      było podgrzać,
      4 - szum zmywarki - jest ale nie dokuczliwy, raczej mało zauważalny,
      5 - dodatkowe naczynia - były i wcześniej ale rzadko uzywane, teraz są częściej
      uzywane a jak coś się stłucze to kupimy nowe i polskie=damy pracę rodakom,
      6 - oszczędność czasu - "bo nie czytacie wtedy literatury pięknej tylko
      najczęściej gapicie się w tv" - proszę swoich przyzwyczajeń nie uogólniać.
    • krystyna-anna7 Re: zmywarka - oszczędza tylko czas, nie pieniądz 17.06.07, 01:05
      w obliczeniach wyższości zmywania ręcznego nad zmywarka policzono zużywany
      przez zmywarkę prąd ale nie policzono energi czy też gazu przy zmywaniu
      ręcznym.W zimnej wodzie raczej zmywania się nie uda!
      Jeśli więc jak sam autor pisze w jego mieszkaniu zużycie wody jest 5 razy
      większe przy zmywaniu recznym to i zużycie enrgii na ogrzanie tej ilości wody
      będzie znacząco wieksze.
      Pozdrawiam
      • wiorka_mrau Re: zmywarka - oszczędza tylko czas, nie pieniądz 19.06.07, 09:45
        Dużo złośliwości choć niepotrzebnie. Jeśli ktoś lubi zmywarkę to ją ma i odwrotnie.
        Odnośnie cen proszków do zmywarki.
        U mnie rocznie:
        2 opakowania soli (ok.15zł)
        2 opakowania 3kg proszku (30zł)
        1 opakowanie nabłyszczacza (17zł(
        ceny z lidla sprzed kilku miesięcy, używam te rzeczy i są bardzo dobre.
        Podsumowując 52zł.
        I zamiast kłócić się o zmywanie z mężem, patrzeć na sterty garów lub samej je
        szorować to mam je czyste i pachnące. A cena zmywarki? ja kupiłam 3 lata temu z
        przeceny z ekspozycji boscha za 800zł(!) i jest to mój ukochany sprzęt.
        Pozdrawiam serdecznie.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka