Dodaj do ulubionych

Lodówka - pomocy, zwariować można!

IP: *.eranet.pl 19.08.07, 11:56
Witam, kupiłam sobie lodówkę - BEKO. Wszystko byłoby w porządku, ale
ona wydaje jakies dziwne dźwięki:( Ogólnie mruczy sobie dość cicho,
ale poza normalnym mruczeniem okropnie stuka:/ Nie wiem jak nazwać
ten dźwiek, trzaski, cykanie, stukanie - niezbyt rytmiczne, dobiega
gdzieś z tyłu, strasznie to głośne:( Jak się wyłącza, to przestaje,
jak zaczyna chłodzić, to stuka...
Czy to normalne, czy mam reklamować, wzywać serwis? W instrukcji nic
na ten temat nie piszą...
Obserwuj wątek
    • angelinka2 Re: Lodówka - pomocy, zwariować można! 19.08.07, 15:01
      Ja mam taki sam problem z lodówką, tyle że innej firmy bo AMICA. Już
      rok czasu stuka i trzeszczy, składałam reklamacje i nie uznali.
      Powiedziano mi, że po prostu ten typ tak ma i już, a trzaski są
      efektem nagłej zmiany temperatury powietrza wewnątrz lodówki. Tak
      więc radzę przyzwyczaić sie do tego hałasu albo zmienic lodówkena
      inną, byle nie na Amice. Pozdrawiam!
    • haha30 Re: Lodówka - pomocy, zwariować można! 19.08.07, 15:46
      komfort, w tym akustyczny ma swoja cene! :)
      Obawiam sie, ze po za optymalnym ustawieniem (wypoziomowaniem)
      niewiele mozesz zrobic.
      Produkty takich firm jak Twojej chlodziarki maja "chlodzic i
      zamrazac" i najczesciej, trzeba przyznac to czynia, czesto przez
      wiele lat - niezawodnie!.
      O tym zeby czynily to bezglosnie, producent raczej w prospekcie
      reklamowym nie wspominal?.
      Jak tak bylo to (raczej) powodow do uznania reklamacji nie masz :).
      Za "drobna" roznice w cenie ( 2 x albo wiecej!) od markowych
      produktow firm swiatowych (siemens, bosch, miele, samsung itp) mogla
      bys spodziewac sie nie tylko niezawodnosci ale i cichej, praktycznie
      bezglosnej - pracy.

      Jezeli jeszcze takich faktow nie bylas swiadoma, uprzejmie
      informuje iz z praktyki, poznalam juz (drobna) roznice miedzy
      przelotem (miedzykontynentalnym) klasa I-sza i economy oraz
      wiem czym sie rozni urlopowy pobyt w hotelu pieciogwiazdkowym od
      "wypoczynku" w domku campingowym czy namiocie, nawet jak wszystko
      odbywa sie w tym samym kurorcie :).
      Jak kiedykolwiek staniesz przed takim dylematem - wspomnienie Twojej
      lodowki m-ki BEKO natychmiast uzmyslowi Ci roznice!.
      Dobrze miec takie doswiadczenia by o tym nie zapominac :))
      pozdrawiam,-
      haha30
      • Gość: aga Re: Lodówka - pomocy, zwariować można! IP: *.eranet.pl 19.08.07, 16:43
        ???
        Lodówka kosztowała dokładnie tyle samo, co Amica czy Indesit w tym
        samym sklepie, kupiłam ją, bo mi się podobała i jest klasy A+.
        Wcześniej użytkowałam kilka innych lodówek, bynajmniej nie Miele,
        Samsung ani Bosh - zwykłe Amica, Ardo, Candy, Polar - i żadna nie
        stukała dziwnym trafem.
        Nie mam zastrzeżeń do normalnego hałasu przy pracy - jest całkiem
        cicha, dobrze też chłodzi. Chciałabym dojść, skąd bierze sie to
        stukanie - nie odpowiedziałaś mi na to pytanie...

        A na wakacje w pieciogwiadkowym hotelu nie stać mnie, to fakt.
        • haha30 Re: Lodówka - pomocy, zwariować można! 19.08.07, 17:22
          Gość portalu: aga napisał(a):
          "... na wakacje w pieciogwiadkowym hotelu nie stać mnie, to fakt."

          Wsdzystko przed Toba jak i zapewne nie jest to ostatnia lodowka w
          Twoim zyciu :)

          Na powaznie: skad sie biora te stuki i inne dzwieki?
          Technicznie: oszczednosc "wszystkiego": tani, o malej tolerancji
          termostat powodujacy czeste wlaczenia sprezarki, niezbyt staranny,
          montaz agregatu, mechaniczne naprezenia przy mocowaniu przewodow
          z medium chodzacym (mocowane na sztywno!) , brak lub oszczedne
          poduszki gumowe tlumiace drgania agregatu przy jego
          wlaczaniu/wylaczaniu, oszczedna izolacja termiczna (a jednoczesnie
          akustyczna) itp. itd.
          Wszystko to sklada sie na "stuki, puki i podobne dzwieki" ktore
          slyszysz i Tobie przeszkadzaja.
          Powyzsze nie znaczy iz wszystkie egzemplarze takiego modelu i cala
          produkcja tego (i podobnego) taniego wytworcy musza sie tak
          zachowywac.
          Roznica miedzy produktem finalnym drogiej, markowej firmy a
          produktow qasi "no name" to wlasnie m.in. koszty zwiazane z kontrola
          na kazdym kroku produkcji i wyzsze wymagania jakosciowe w tym
          wzgledzie.
          Czesto zespoly uzyte do montazu sa tego samego producenta u tzw.
          "markowcow" i wytworcow no-name, ale selekcja i b. staranne metody
          montazu, u tych pierszych, sa b.ostre, kosztem najczesciej ilosci
          a to wplywa rowniez na cene finalna produktu.
          pozdrawiam,-
          haha30
        • Gość: kejro Re: Lodówka - pomocy, zwariować można! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.08.07, 14:21
          lodówka markowa , niemarkowa - czasem nie ma żadnej różnicy. Ja kupiłam
          Electroluxa. Szkoda, że instrukcję obsługi miała przed zakupem zafoliowaną.
          Wcześniej bym wyczytała jakie dźwięki może wydawać moja lodówka i zapewne bym
          jej nie kupiła. Po fakcie sprawdziłam -instrukcja nie kłamie- lodówka wydaje
          sporo dźwięków - bulgotanie, mruczenie, trzaski...itd
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka