Dodaj do ulubionych

Co myslicie o robocie kohersen?

07.12.08, 14:06
Moja ciocia kupila sobie taki robot dwa tygodnie temu i jest
zachwycona. A wy, co myślicie o podobnych sprzetach? To pytanie
kieruję do ludzi, którzy maja tego robota trochę dłużej. Czy warty
jest on kupna dla dwu osób? Lubię gotować, ale gdy wracam z pracy
często jemy albo kupne rzeczy ze sklepu typu pierogi, albo zupkę
chińską. Prezenterka powiedziała,że zwraca się po kilku miesiącach,
ale oni wszyscy tak mówią.
Obserwuj wątek
    • ania_m66 Re: Co myslicie o robocie kohersen? 09.01.09, 20:02
      jesli nie lubisz gotowac i tego nie robisz, nigdy ci sie nie zwroci :)
      nigdy nie kupuje niczego u obwoznych handlarzy. wszystko to system sniezki, czy
      tam piramidy i ty naiwniaku kupujacy placisz za utrzymanie calej armii
      naciagaczy. jesli sprzet naprawde bylby taki super, bylby do dostania w kazdym
      agd za ludzka cene.
      a wracajac do meritum: zastanow sie, co w ogole chcesz gotowac samodzielnie i
      stopniowo zaopatrzaj sie w ewentualnie do tego potrzebny sprzet typu mikser,
      blender, sokowirowka dobrych marek i zapamietaj zlota zasade - jesli cos jest
      dobre "do wszystkiego" w praktyce jest do niczego. tak jest zawsze. bez wyjatku.
      na pewno pojawia sie w tym watku jeszcze peany na czesc tego sprzetu. nie
      zwracaj na nie uwagi. to przewaznie sam dol piramidy sprzedazy tego ustrojstwa,
      zaloze sie, ze kiedy napiszesz na email goscia, ktory odpowiedzial ci pierwszy,
      dostaniesz propozycje kupna za "atrakcyjna cene"
    • ania_m66 Re: Co myslicie o robocie kohersen? 20.01.09, 16:19
      ja nie uzywam polfabrykatow, chleba nie pieke, bo praktycznie nie jem, dzemow
      uzywam pol sloika w roku.
      gotuje sama, polepszaczy i gotowcow nie biore do ust. bez robota. nie musze nic
      rozstawiac, najwyzej uzywam zyrafy i blendera stojacych/lezacych na kuchennym stole.
      nie rozsmieszaj mnie nazywajac to cudo dla skonczonych frajerow za ponad 5 kola
      "jaguarem" prosze, maluch pomalowany zlota farbka juz bardziej by pasowal. no
      chyba, ze jestes sprzedawca, wtedy cie rozumiem.
      ciekawostka jest tez fakt, ze w niemczech nikt o takim urzadeniu nie slyszal,
      choc firma ma nawet strone w tym jezyku i sprzedaje gary za horrendalne sumy
      (pokrywka do garnka 79 euro np, nie wiem, jakim kretynem trzeba byc, zeby cos
      takiego kupic).
      NIGDZIE na stronie kohersen nie znajdziesz adresu producenta, ba poza metna
      informacja na stronie przodownika systemow sniezkowych polskiej firmy DLF, ktora
      rozprowadza caly chlam typu ozonowy oczyszczacz powietrza, anty-chrapacz i inne
      g***na w tym kohersena, ze produkuje go koncern hiszpanski siec na temat jego
      pochodzenia milczy. wrzuc w googla "kohersen". zastanowilo cie cos w wynikach
      wyszukiwania?
      wydaje mi sie, ze tu raczej glupich by nie znalezli :)))
      p.s. nie kupuje nic u obwoznych handlarzy. nigdy. chyba tylko polacy i rsjanie
      leca na takie "okazje"
      • Gość: ania_m zaczelam sie zastanawiac IP: *.pools.arcor-ip.net 21.01.09, 15:52
        nad ta "oszczednoscia czasu i brudnych naczyn" w kuchni dzieki uzyciu robotu
        kohersena, czy innego thermomixu z ktorego kohersen ewidentnie sciagna. oto moj
        pelen jadlospis na 2 dni, niech mi jakis "zachwycony" tym daj boze zdrowie
        "porsche" kuchennych utensylii powie W KTORYM MIEJSCU zaoszczedze czas:
        - na sniadanie pijam kawe z ubitym mlekiem, czyli latte macchiato - robi je za
        mnie maszyna zwana ekspresem cisnieniowym do kawy z dysza do spieniania mleka
        - chleb, jesli w ogole jem, bo jem rzadko kupuje. i to wylacznie taki pieczony
        w piecu opalanym drzewem, jezdze po niego specjalnie na drugi koniec miasta do
        bio-piekarni. zadne inne mi nie smakuja. jak rozumiem kohersen ma funkcje pieca
        opalanego drewnem? ;)
        - marmolad i wedlin praktycznie nie jadam
        - dzisiaj na obiad mialam wytrawna zupe cytrynowa na bazie rosolu. warzywa i
        mieso nan podpieklam w piekarniku, cebule przypalilam. jak rozumiem kohersen tez
        ma funkcje przypalania cebuli? ;) zupa byla z ryzem: miska, filizanka ryzu, dwie
        wody, szczypta soli, przykrywamy. mikrofala 5 min na caly gwizdek, 15 min na
        rozmrazaniu. serwujemy w misce.
        - na kolacje bedzie panierowany wiedenski sznycel cielecy smazony w glebokim
        tluszczu (jak rozumiem, kohersen zastepuje patelnie do glebokiego smazenia?) i
        salata z dressingiem. dressing: pusty sloik, olej , ocet, sol, musztarda,
        cukier, ziola. wstrzasnac 5 sek, wylac na salate, zamieszac. sloik do zmywarki
        - jutro bedzie zupa z pieczonej papryki, ktora trzymam pod grillem az zczernieje
        (tu na pewno przyda sie kohersen). miksuje gotowa stojaca na blacie zyrafa.
        zdjecie zabrudzonej koncowki i staranne oplukanie jej pod kranem - 10 sekund
        - na drugie bedzie sledz w smietanie (cebula, jablko i ogorek potraktowana
        malakserem stojacym na blacie w 5 sekund, innaczej wyjdzie miazga. czyszczenie
        pod biezaca woda drugie tyle, niech bedzie i 10 sekund) i ziemniaki na parze
        (garnek, troche wody, sitko, ziemniaki, pokrywka). jak rozumiem kohersen ugotuje
        mi je w 5 min? ;)
        - wieczorem pieke ciasto, bo musze na piatek przyniesc do biura. jogurt, maka,
        cukier, olej, jajka itp. wszystko mieszam w jednej misce najzwyklejsza lyzka. z
        miski do formy i do pieca.
        nie sadze, abym jadla innaczej, niz reszta spoleczenstwa, wiec jeszcze raz
        pytam, gdzie tu jakakolwiek oszczednosc czegokolwiek?! czasu? brudnych naczyn?
        wielka chala, prosze panstwa.
        kto nie lubi i nie potrafi gotowac, nie zmieni sie przez kupno urzadzenia. kto
        potrafi, widzi, ze kompletnie niepotrzebne.
        p.s. dwie osoby z rodziny kupily thermomix. zadna nie uzywa. wcale.
    • Gość: ania_m Re: no i co z ta oszczednoscia? IP: *.pools.arcor-ip.net 24.01.09, 10:48
      faktycznie, nie stac mnie na wywalanie pieniedzy w bloto na g...na, tu masz racje.
      a kuchnie mam swietnie wyposazona glownie markowym sprzetem agd, zadnego mpm,
      severina, czy claytronica. tym, ktory uwazam za potrzebny. nie mam np kitchen
      aid, bo nie pieke. ubicie piany z bialka, czy kubeczka smietany zalatwia
      swietnie i szybko reczny braun o duzej mocy. zmiana koncowki z miksujacej na
      ubijajaca 5 sekund, ubicie 30, demontaz i oplukanie pod kranem z 10 sekund moze.
      moze napisz o tej wielkiej oszczednosci czasu i dlaczego kohersen to "porsche".
      cos wiecej oprocz pustych frazesow poparte konkretnymi przykladami. chociaz tego
      i na stronie kohersena nie uswiadczysz, czyli na szkoleniu pewnie tez nie bylo.
      jak widze, jedyny argument dla zainteresowanych kupnem jest "pokaz znajomych, ze
      cie stac na porsze". gratulacje - musicie swietnie trafiac w psychike
      zakompleksionych frajerow :))))
      • Gość: trolbin Re: no i co z ta oszczednoscia? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.09, 22:29
        cóż rzeczywiście mozna zamiast poustawiać na blacie w kuchni 20
        rodzajów mikserów blenderów z jak to nazywasz wysokiej półki tylko
        ciekawe ile będą one kosztowały i jak długo wytrzymają ja już miałem
        kilka moulinexów braunów philipsów i innych a'propos mpm i philipsy
        czy brauny wszystko to made in china ,zatem dziękuję, wolę kohersen
        lub thermomix made in europe, wolę jeden droższy niż 20 badziewiaków
        w których ciągle coś się łamie a części zapasowych brak albo trzeba
        na nie czekać tygodniami bo to wszystko jednorazówki, na szczęście
        twoja negatywna opinia ginie wśród wystarczająco dużej grupy takich
        jak ja zadowolonych uzytkowników mam w rodzinie ze 4 thermomixy sam
        posiadam kohersena wszystkie opinie zgodne -super urządzenia super
        sprawdzające się w każdej kuchni .tak przy okazji kohersena
        produkuje hiszpańska firma taurus która jest tam tak znana jak
        zelmer i jest na rynku od ponad 40 lat, więc daruj sobie...
        • Gość: ania_m czy ja heksametrem pisze? IP: *.pools.arcor-ip.net 24.01.09, 23:37
          po serbsko-chorwacku? :(
          JEDEN konkretny przyklad oszczednosci czasu i pieniedzy przy uzyciu tego
          "porsche" chcialabym.
          JEDEN, ale widze, ze sie jednak nie doprosze.
          a swoja droga smieszne jest to porownanie do "porsche" w szczegolnosci dla mnie,
          piszacej z kraju w ktorym sie je produkuje. niech ci ktos stad wytlumaczy KTO
          jezdzi porsche. podpowiadam, ze glownie alfonsi, ekskluzywniejsze prostytutki,
          bananowa mlodziez bogatych rodzicow i ogolnie polswiatek. oczywiscie nie tylko,
          ale w wiekszosci. no i chyba nie ma samochodu bardziej nieprzyjaznego dla
          srodowiska.
          na moim blacie, a w sumie nad blatem, wisi zyrafa z koncowka miksujaca. i to
          wsio. reszta w szafce w zasiegu reki, wyjecie zajmuje pare sekund, wsadzenie w
          inna czesc koncowki z motorem nie trwa sekundy. splukanie koncowki pod kranem to
          chwilka. mnie np stac na duza kuchnie i nie mam najmniejszych klopotow ze
          skladowaniem wszystkiego w zasiegu reki, choc schowanego z widoku, bo po co ma
          sie mi paletac po blacie i kurzyc? mam i rzeczy, ktorych uzywam rzadziej, np
          maszynke do robienia lodow - ta stoi bardziej schowana, to chyba jasne.
          mam moj mikser brauna (nie nazwalam go z wysokiej polki, sa drozsze, ale braun
          to dobra, markowa, przeze mnie sprawdzona, solidna firma) jeszcze z czasow
          marki, przed wprowadzeniem euro. wtedy byl reklamowany jako najsilniejszy mikser
          swiata - wszystko dziala do dzis swietnie, noze dalej ostre. mam swietny serwis
          brauna w miescie i moge za grosze dokupic w nim oryginalne dostawki i czesci
          zamienne (raz za 3,90 kupilam sama trzepaczke do ubijania, bo faktycznie po
          latach jeden drut sie zlamal). robot kosztowal mnie wtedy jakies 150 marek. w
          zeszlym roku dokupilam czesc szatkujaca i traca warzywa za kolo 30 euro i mam
          absolutnie niezawodny wielofunkcyjny robot kuchenny nawet z doskonala kruszarka
          do lodu. jesli w koncu padnie, kupie tylko trzymak-czesc z motorem. bedzie mnie
          to jakies 50 euro kosztowalo. nie sadze, abym zyla kilkaset lat i jesli raz na
          kilkanascie kupie DOBRY markowy robot - mikser za 100euro :)to nie jest to 1100
          euro za kombajn do wszystkiego i niczego. pieklabym chleb, kupilaby DOBRA
          markowa maszyne do jego pieczenia z funkcja dodatkowego brazowienia skorki.
          interesowalabym sie cukiernictwem i wypiekami slodkimi - sprowadzilabym z usa
          kitchen aid.
          jednak rozumiem ciebie, gdyby mi ktos wcisnal taki kit do konca zycia
          wmawialabym sobie i innym jaki to interes zrobilam i jak to mnie stac na to, na
          co innych zazdrosnikow nie stac :))))
          zapamietaj sobie raz na zawsze: jesli cos jest NAPRAWDE dobre i jest na to jakis
          popyt, handel zrobi wszystko, aby miec taki produkt w asortymencie wybranych
          sklepow/salonow w przypadku artykulow luxusowych. cena tu nie gra najmniejszej
          roli. no chyba, ze myslisz, ze zegarek firmy rolex i rolls royce'a kupisz
          wylacznie na prezentacji domowej :))))))
          rolex lezy u mie u jubilera obok swatcha. czemu kohersen nie stoi kolo mpm w
          media markt? zastanawiales sie nad tym kiedys? czy wyprali ci calkiem mozg na
          prezentacj na ktorej twoje cudo kupiles. polecil ci je serdecznie ktos z
          rodziny, badz znajomych? mozesz byc pewien, ze skasowal premie za zlowienie
          ofiary. tak wlasnie dziala system prezentacji domowych oparty na podzeganiu
          zawisci i zazdrosci miedzy znajomymi i wsrod rodziny "sasiadka/siostra/ciocia ma
          i smieje sie, ze mnie nie stac no to MUSZE kupic, bo pomysla, ze jestem biedna"
          przedstawiciele - domokrazcy pracujacy dla takich firm najpierw wciskaja
          sprzedawany przez siebie szajs rodzinie i znajomym i przewaznie na tym sie konczy.
          u mnie w rodzinie sa co prawda tylko 2 thermomixy. oba lapia kurz w piwnicach.
          tak, ze tez daruj sobie :)
          jeden byl ze stypendystka rok w anglii i mial jej pomoc w zdrowym odzywianiu.
          stwierdzila, ze owszem, domowy budyn robil faktycznie bezblednie. zywila sie
          wiec nim glownie z bardzo oplakanymi skutkami dla sylwetki.
          moge jeszcze napisac o super-hiper-wypasionych garnkach kupionych za prawie 2000
          euro na prezentacji tu w niemczech vs. uzywane przeze mnie dosc dobrej jakosci
          powlekane firmy berndes, bo mam porownanie bezposrednie drzwi dalej.
          streszczajac w 3 slowach: PIC NA WODE.
      • Gość: gość Re: no i co z ta oszczednoscia? IP: 79.162.73.* 27.02.12, 11:14
        A jak będę chciała kupić gruby zielony sweterek to też mi kategorycznie odradzisz bo babcie mówiły że lepiej ubierać się na "cebulkę"?? A może z postępem czasu i technologii będziemy nosić jedną, stylonową bluzkę zimą. Czasy się zmieniają. Babcia miała kuchnię 20m2 i wszystko na blacie i na kuchni- każde urządzenie do czegoś innego, moja kuchnia to 6m2 i muszę mieć coś co zastąpi kilka urządzeń- "gratów" i zajmie niewiele miejsca, nawet jeżeli zapragnę je gdzieś schować.
    • Gość: ania_m Re: Co myslicie o robocie kohersen? IP: *.pools.arcor-ip.net 26.01.09, 18:54
      wszystko to, co opisalas robie w gora kilkadziesiat sekund moim braunem, w
      szczegolnosci koncowka-zyrafa i malakserem.
      ciast faktycznie nie wyrabiam, wiec nie moge sie wypowiadac. raz do roku, jesli
      zachodzi potrzeba wyciagam z zakamarkow szafki 25-letniego recznego zelmera z
      koncowkami wyrabiajacymi. i dziala :) nawet dobrze, a nie dali "gwarancji na
      cale zycie" :))))
      nie sadze rowniez, aby moje lody z mrozonych owocow, lassi, ice coffee, sosy i
      zupy-kremy byly kilkanascie (w przelozeniu do ceny obu urzadzen) razy gorsze od
      twoich, byly przyzadzane dluzej, wiekszym nakladem pracy i sprzet bylby po
      uzytkowaniu dluzej czyszczony :)
    • Gość: kalasanty Re: Co myslicie o robocie kohersen? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.09, 23:18
      Witajcie! Przesledziłem sobie wszystkie wpisy na temat "kohersen/thermol/inne
      badziewia" i nasuwa mi się kilka przemyśleń:
      1. nie każdy musi mieć taki sprzęt - z Warszawy do Krakowa dojedziesz albo
      Trabantem, albo Polonezem, Toyotą tyż dojedziesz i Merolem tyż! Kwestia
      komfortu, bezpieczeństwa, szybkości i kosztów tego dojazdu. Faktem jest (i chyba
      wszyscy się ze mną zgodzicie), że Tabant wychodzi (per saldo) najdrożej. Ale
      jest najtańszy :-) Za to gdy przyłożycie nim w słup zasuwając te 80 km/h to
      raczej mogiła :-( I tego nie zdezawuuje nikt zdrowo myślący. Oczywiście, kwestia
      jeszcze jedna... Ile razy musisz w zyciu pokonać tę trasę: Warszawa - Kraków? Bo
      jeśli raz albo dwa... to Trabancik wystarczy! I mozna sie przemęczyć... Ale
      jeśli musiałbyś zasuwać takie kilometry codziennie, to już inna sprawa... Wtedy
      raczej zainwestujesz w porządną brykę, nie?
      2. No... a jeść musisz codziennie... Chyba, że zaczynasz oszczędzać na
      codziennych kosztach żarcia i odzwyczajasz się od jedzenia. Ale jeden już taki
      był: chciał oszczędzać i konia odzwyczajał... 5 dni mu nic nie dawał, bo go
      "gadzina" drogo w życiu wynosiła... i byłby go odzwyczaił zupełnie, tylko na 6.
      dzień koń wziął i zdechł...
      Proszę policzcie sobie, ile dziennie wydajecie na całą rodzinę tylko na: masło,
      twarożki (np. almette), soki, surówki do obiadu. Mówie tu o podstawowych
      produktach! Takich, jakie codziennie MUSIMY jeść, żeby organizm działał
      prawidłowo. Myślę o dzieciach, bo w końcu starzy zjedzą co popadnie, ale o
      dzieci zawsze dbamy! I możecie mi wierzyć, że te produkty przygotowywane - w
      moim przypadku w Kohersenie - wychodzą mi w cenie 1/3 kupowanych gotowców w
      sklepach :-) No, to jak policzymy dobrze, to jednego dnia zaoszczędzam circa
      about 20 kilka PLNów. To x 30 dni w miesiącu wychodzi tak z ponad 6 stów!
      I to tylko na produktach podstawowych :-) Nie mówię już o energii, czasie
      przygotowywania i wartościach odżywczych dań! Zawsze, powtarzam, zawsze (!) mam
      wszystko zrobione swiezutkie.
      3. Nie mam tutaj zamiaru nikogo przekonywac do kupna :-) Pesymisty nie nawroce
      na droge optymizmu. Ale warto zaprosic do siebie prezentera na taka
      prezentacje... To nic nie kosztuje a pokaz "leci na zywo" i wszystkiego mozna
      samemu dotknac i pomacac. Sprubowac potem tego, co sie upichcilo na takim
      pokazie. Wierzcie mi, smakuje wybornie :-)
      To by bylo na tyle... Jezeli ktos nie chce posiadac tego sprzetu i woli
      tradycyjnie uzerac sie z gotowaniem, zmywac gary, przypalac potrawy, sterczec
      nad kuchnia pol dnia to jego sprawa!
      A praca takiego prezentera nie jest wcale latwa. Za to na pewno jest przyjemna i
      daje duzo satysfakcji. Nie bardzo rozumiem podejscie ktoregos z uczestnikow
      forum... to ania chyba byl... ze daje sie zarobic jakiemus facetowi albo babie,
      ktorzy omamiaja nas i za to zarabiaja... To nie kupuj chleba, bo piekarz tez
      zarobi, jak kupisz! Nie kupuj niczego, bo ktos zarobi na tym! Nie kupuj np.
      samochodu, bo ile dealer zarobi???? Ludzie! Jezeli dajecie jakies argumenty na
      NIE, to niech one beda z sensem, bo inaczej nie z prezentera, ale z siebie
      robicie idiotow!
      Uklony... Ide sobie i zonie zrobic w mojej maszynce kohersen wysmienite
      capuccino i kawe mrozona. Adieu :-)
      • Gość: ania_m kalasanty IP: *.pools.arcor-ip.net 27.01.09, 23:52
        napisz to ostatnie zdanie o cappuccino tutaj www.caffeprego.pl/
        a dokladnie na forum, niech sie ludzie posmieja :)
        i jak sie domyslam, twoj wspanialy robot kohersen przyzadza espresso przy
        cisnieniu 14 bar, spienia mleko dysza spieniajaca (zobacz sobie przy okazji
        roznice w konsystencji piany ubitej i prawidlowo spienionej goraca para)
        synchronicznie z przygotowaniem kawy mrozonej :)))))))
        i tak to jest ze wszystkimi wynalazkami z maszyn "do wszystkiego", czyli do
        niczego. jakastam namiastke wyprodukuja, produktu z prawdziwego
        specjalistycznego sprzetu nigdy nie zastapia.
        cappuccino z robotu wieloczynnosciowego, poprawiles mi humor :)))))
        naprawde. i nie wiem, czy kohersen ma mlynek do kawy. w sumie zerzneli z
        thermomixu, wiec pewnie ma. idz na w/w forum i pochwal sie sprzetem w
        odpowiednim dziale :))))
        pozdrawiam
      • Gość: Rysiek Re: Co myslicie o robocie kohersen? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.11.09, 20:03
        Aniu, moja żona kupiła miesiąc temu Kohersena (w/g mnie nonsensowny
        zakup). Widzę jaka kawa cappucino z niego wychodzi. Uwielbiam dobrą
        kawę i takiego szajsu na pewno nie bedę pił jak robi to warczące w
        niebogłosy urządzenie. A wszyscy obrońcy Warczersena ( warczący
        Kohersen) to towarzystwo wzajemnej adoracji popadające w
        samouwielbienie w poczuciu finansowej klęski po zakupie tego
        badziewia. Muszą przecież poprawić sobie w jakiś sposób humor.
        Popieram to co mówisz i ...pozdrawiam. Masz rację!!!
        • dlf_importer_t Re: Co myslicie o robocie kohersen? 23.11.09, 20:51
          Szanowny Panie "Rysiek",
          Każdy ma prawo do swojej opinii. Zarówno Ci, którym urządzenie nie
          przypadło do gustu jak i Ci, którym urządzenie się podoba.
          Rozumiemy, że urządzenie nie spełnia Pana oczekiwań jeśli chodzi o
          kawę, ale czy próbował Pan innych przepisów? Należy bowiem
          nadmienić, że Kohersen jest robotem kuchennym, a parzenie kawy to
          jedna z wielu funkcji jakie posiada. A jak urządzenie ocenia Pana
          żona, która, jak zrozumieliśmy z Pana wypowiedzi, jest głównym
          użytkownikiem robota?
          Pragniemy również nadmienić, że "warczenie" jest nieodzownym
          elementem pracy praktycznie wszystkich robotów kuchennych i
          ekspresów do kawy. Wydaje się więc, że odgłos jaki wydaje podczas
          pracy nie jest czymś charakteryzującym tylko tego robota.

          • Gość: Rysiek Re: Co myslicie o robocie kohersen? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.11.09, 21:49
            Z całym szacunkiem, ale nie tylko bardzo głośno warczy ale jeszcze
            do tego rzuca nim na wszystkie strony. Widzę jak żona przygotowuje w
            nim różne "rzeczy". Jak czasami walczy z zawartością garnka. Zapewne
            usłyszę zaraz, że masło miała zbyt zimne i dlatego nie mógł wiatrak
            dokładnie tego rozmieszać, lub jakieś inne tłumaczenie. Ja w każdym
            bądź razie nie jadłem i na pewno nie będę jadł niczego z tego
            robota. Mam jeszcze zęby i niepotrzebne mi zmiksowane zupki.
            Moje zdanie jest takie samo jak mojej koleżanki która zastanawiała
            się czy nie kupić tego ....wiatraka: cytuję -"Co to za dżem
            truskawkowy czy inny ,który robi się 10 min.
            Badziewie. Jedzenie bez duszy, a kawa z wiatraka to dobre ,ale tylko
            jako żart ,ale na pewno nie do picia."
            • dlf_importer_t Re: Co myslicie o robocie kohersen? 26.11.09, 16:57
              Rozumiemy i szanujemy Pana zdanie. Nie mniej jednak Pana gust
              kulinarny nie uzasadnia naszym zdaniem nazywania robota
              Kohersen "wiatrakiem".
              Jest to bowiem robot kuchenny, dzięki któremu można przygotować
              dania tak jak Państwo sobie życzą: bardziej lub mniej rozdrobnione
              albo gęstsze czy rzadsze.
              I choć dla Pana czy Pana koleżanki jest to jedzenie bezduszne, dla
              wielu osób krótki czas przygotowania posiłków będzie atutem. Tym
              bardziej, że ich jakość i smak nie odbiega od smaku tradycyjnie
              przygotowanego posiłku.
              Zachęcamy również do kontaktu na adres reklamacje@dlf.pl bądź z
              dystrybutorem, u którego nabyli Państwo urządzenie. Może będziemy w
              stanie udzielić dodatkowych wskazówek, które ułatwią korzystanie z
              robota Kohersen.
    • Gość: ania_m :)))) IP: *.pools.arcor-ip.net 28.01.09, 18:57
      no chyba uzytkownicy kohersena zatrzymali sie na etapie kamienia lupanego.
      maslo biedacy robia sami z oszczednosci :)))))
      a ja po prostu ide do ekologicznego samu i kupuje kostke 250g bio masla ze
      slodkiej smietanki za 1,65 euro. aby zrobic ta sama ilosc masla samodzielnie,
      potrzebowalabym 550 ml smietanki 30%. sa to 3 kubeczki a 200 ml (ok, 50 ml
      zostanie). jeden kosztuje 79 centow. pradu nie licze. liczyc potrafisz?
      niedlugo sami bedziecie pola obsiewac, aby samemu zmielic w robocie make na
      chleb jak sie domyslam :)))))
      przepatrzylam sobie troche z ciekawosci najwieksze niemieckie forum uzytkownikow
      thermomixa, w szczegolnosci dzial z przepisami i nie mam wiecej pytan.
      faktycznie, chyba jestem z epoki kamienia lupanego, wiekszosci proponowanych tam
      potraw nie ruszylabym, ba - nie dotknelabym kijem od szczotki. kto zna niemiecki
      zapraszam na wunderkessel.de, zaloze sie, ze kilku "swietnych", "zdrowych" i
      szybkich przepisow tam prezentowanych nie znacie.
      mamy chyba "nieco" odmienne gusta w kuchni, wiec absolutnie wierze wam, ze dla
      was takie urzadzenie jest swietnym rozwiazaniem. zycze wiec satysfakcji z
      uzytkowania "porsche" (kto nim jezdzi, patrz wyzej, badz poszukajcie na
      sieci)kuchennego, ja zostane sobie przy "malych fiatach" markowych firm.
      EOT, bo to faktycznie staje sie smieszne
      • trolbin Re: :)))) 30.01.09, 02:10
        ania ,to wracaj do polski bo ja tutaj kupuję taką śmietanke 500g i
        to 36% w warszawskim carrfourze za 1Eu i wychodzi z tego 300g
        PRAWDZIWEGO masła (A NIE ZE SKLEPU EKOLOGICZNEGO)i do tego 250 ml
        najprawdziwszej słodkiej maślanki
    • Gość: Zgryźliwy :P Re: Co myslicie o robocie kohersen? IP: *.static.maxnet.net.pl 01.02.09, 16:02
      Ja mam takie pytanie (chyba dość podchwytliwe ;) do użytkowniczek i prezenterek produktów (ala Porsche) Thermomix, Kohersen
      skoro te roboty wszystkopotrafiące w kuchni są takie dobre, doskonałe
      to dlaczego Chińczycy tego nie skopiują i nie sprzedają w polskich hipermarketach i dyskontach za powiedzmy 300-500??
      Przecież wszelkiego rodzaju Man...., Clatro...., Sewe.... itd powinno być zatrzęsienie, a jakoś nikomu się nie chce - Dlaczego?
      Może dlatego że pomysł zbudowania urządzenia do wszystkiego jest niewypałem.

      i teraz mam 2 odpowiedzi:
      a) bo są to produkty tak doskonałe, że Chińczycy nie są w stanie stworzyć nawet namiastki tego (od razu wykluczam, Chińczycy potrafią wszystko skopiować i ominąć wszelkie patenty: nawet Mercedesy i Porsche... troche gorszej jakości ale to pomińmy ;}

      b) jest to taki badziew, że nie warto nawet kopiować/produkować tego w Chinach ;)

      I jeszcze jedna sprawa
      np Chciałbym przygotować obiad czy podwieczorek, kilka dań, zupa, jakieś mięsko, surówki, sałatki, sok, coś na słodko i mam na to 1godzine.
      Jak jednym urządzonkiem roboto-garnkiem zrobić to wszystko na raz??
      Może trzeba plan rozpisać, co robić, kiedy i w jakiej kolejności, a czasu i tak zabraknie :P
      Prosze o odpowiedź
    • Gość: ania_m Re: Co myslicie o robocie kohersen? IP: *.pools.arcor-ip.net 15.03.09, 19:22
      tu masz przepisy na ta "zdrowa" zywnosc przygotowana przez "cudowny" robot
      kohersen. www.kohersen.pl/przepisy.php
      za klamstwa w reklamie kazdy nabywca ma prawo podac producenta do sadu. "zdrowe"
      zupy bez polepszaczy dla twojej rodziny, no swietny zart :D
      "zdrowe" salatki, bez tony majonezu nie ma zadnej, no po prostu pyyycha. oprocz
      majonezu, wiekszos puszkowcow - samo zdrowie i witaminki dla was i waszych dzieci.
      bez kosteczki rosolowej, czyli czystej bomby soli i polepszacza smaku dania
      glownego nie uswiadczysz. palce lizac!
      pytanie do posiadaczy zachwalajacych ustrojstwo: co do cholery jedliscie
      przedtem, przed kupnem "cuda"? karme dla psow w puszkach i zupki chinskie od swieta?
      wtedy rozumiem, ze mozna byc szczerze zachwyconym tym urzadzeniem.
      zero fantazji w tych przepisach, nudna sztampa bez polotu doprawiona ZAWSZE tym,
      czego podobno kupujacy cudo maja przez gotowanie wlasne unikac. gotowce wyjda
      wam taniej i nie zawsze beda bardziej niezdrowe.
      proponuje za te pieniadze wyslac zone na porzadny kurs gotowania. przyda sie
      duzo bardziej, niz maszyna.
      • Gość: Regina Re: Co myslicie o robocie kohersen? IP: 89.108.242.* 17.03.09, 12:39
        W sobotę odbył się u mnie pokaz Kohersena. Podobało mi się do momentu usłyszenia
        ceny. 5400 zł ! Przecież to chore, aby robot kuchenny tyle kosztował. Należę do
        średniej klasy, mam zdolność kredytową, ale mimo wszystko, jak usłyszałam cenę,
        to się za głowę złapałam.
        Za tą kwotę kupiłam lodówkę i zmywarkę.
        • Gość: ania_m Re: Co myslicie o robocie kohersen? IP: *.dhcp.uni-bielefeld.de 17.03.09, 20:36
          regino, mysle, ze jestes gospodynia gotujaca z POLOTEM i fantazja. ktora nie
          szaleje w kuchni trzymajac sie kurczowo wagi, miarki i minutnika :)
          dzieki temu jecie smaczniej i zdrowiej niz posiadacze wynalazku i twoje dzieci
          nie wyrosna na kulinarne kaleki nie potrafiace po 10 latach kucharzenia ugotowac
          jajka na miekko bez instrukcji obslugi.
          no i chyba przezyjesz, ze sasiedzi i rodzina nie beda zielenieli z zazdrosci :)
          ogladnij galerie potraw obok, te piekne i smaczne potrawy zostaly wykonane bez
          uzycia robotu kohersen. to zadziwiajace, prawda? najpoczytniejsi autorzy ksiazek
          kulinarnych pokazujacych jak zrobic smaczne, proste i efektowne potrawy rowniez
          jakos takich urzadzen nie uzywaja. dziwne, ze taka nigella lawson, badz jamie
          oliver "cuda" nie polecaja i nie posiadaja, wiec jestes w najlepszym
          towarzystwie. kohersena zostaw klasie nizszej pragnacej sie dowartosciowac,
          smaku potraw w tych domach raczej on nie poprawi.
          stopniowo kup sobie dobry, markowy sprzet zaczynajac od najpotrzebniejszego i
          nie zaluj na niego pieniedzy, ale rob to STOPNIOWO
      • Gość: jaro-60 Re: Co myslicie o robocie kohersen? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.03.09, 10:05
        aniu_m tak jak już wcześniej pisałem, ja te roboty od 2000 roku
        prezentuje i sprzedaję, ciekawi mnie co byś odpowiedziała osobom
        którzy po kilku latach korzystania z naszego robota kupują córce bo
        właśnie zaczyna swoje dorosłe życie i po kilku latach obserwacji jak
        mama z tego korzysta nie wyobraża sobie kuchni bez tej maszyny.
        Albo Pani która 5 lat temu urządziła sobie kuchnię tymi markowymi
        robotami o których Ty piszesz (wydała na nie podobną sumę bo nie są
        tanie a chciała mieć wszystko co potrzebne) w tym tygodniu też
        kupiła KOHERSENA bo po 5 latach połowę tego markowego sprzętu
        musiała wyrzucić (zepsuł się – pani w przeciwieństwie do wielu
        ekspertów od gotowania i robotów w kuchni korzystała z nich
        przygotowując posiłki dla 5 osobowej rodziny), druga połowę też
        pewnie teraz wyrzuci bo te z kolei okazały się nie przydatne i tylko
        zawalają miejsce w szafkach. Na Kohersena zdecydowała się bo
        teściowa tej Pani ma takiego robota już od 6 lat. Pisząc o rosołkach
        itp. nie zajrzałaś do ostatniego rozdziału naszej książki i nie
        wiesz co proponujemy w zamian, ze zdrowym odżywianiem jest tak jak z
        tymi robotami każdy ma wybór i jedni tych mądrych wyborów dokonują
        bo potrafią myśleć, inni jak się przekonają na własnej skórze a
        pozostali umierają w nieświadomości, że mogło być lepiej.
        • Gość: ania_m Re: Co myslicie o robocie kohersen? IP: *.pools.arcor-ip.net 23.03.09, 23:06
          bardzo, bardzo szkoda mi tej rodziny.
          wierze ci w 100%, ze pani kupuje u ciebie dla dzieci.
          corka jak widac jest tak samo kumata w kuchni, jak mamusia.
          u matki niestety nic sie nauczyla, bo babsko gotowalo kompletnie bez wlasnego
          polotu. coz, sa tacy ludzie i dla nich ta twoja maszyna jest swietna.
          jestes facetem, wiec moze uda mi sie wyjasnic ci roznice miedzy potrawami
          przygotowywanymi w thermomixach, kohersenach itp i pelnymi fantazji przysmakami
          przygotowanymi przez kucharke z polotem, ktora czerpie inspiracje z ksiazek
          kucharskich, blogow robiac wszystko z sercem i na oko.
          znasz nigelle lawson? www.nigella.com/ ta pani napisala x ksiazek
          kucharskich, jest gwiazda programow kulinarnych - pokazywanych rowniez na tvn
          style, ma fanki (i fanow) na calym swiecie. rowniez w polsce istnieja kulinarne
          fora zajmujace sie jej przepisami. jej kuchnia, to dokladne przeciwienstwo
          propozycji przepisow firmy kohersen. taka izba lordow a izba wytrzezwien. a do
          ich wykonania nie potrzebujesz zadnych gadzetow za kilka tysiecy. gwarantuje ci
          to. i wszystko swieze i zdrowe.
          pomysl sobie, ze znasz dwie panie: jedna jest, za przeproszeniem, bo forum
          kuchenne, fantazyjna w lozku i zawsze milo zaskoczy partnera czyms nowym, ktore
          chcialaby z nim wyprobowac o roznych porach dnia i nocy.
          druga idzie z partnerem do lozka w kazda pierwsza niedziele miesiaca po obiedzie
          z kartka- instrukcja obslugi, ktora czyta wykonujac posluge malzenska "wez w
          usta, ssij z predkoscia 3 przez 90 sekund. gotowe. umyj zeby..".
          i ktora wolalbys miec za partnerke?
          nie opowiadaj prosze o zdrowej kuchni przy uzyciu kohersena. zareczam, ze jem o
          niebo zdrowiej go nie posiadajac. kupuje glownie produkty bio i zadnych gotowcow.
          reasumujac - uwielbiam kupowac gadzety do kuchni, mam wszystko, czego potrzebuje
          i potrafie bardzo dobrze gotowac bez trzymania sie przepisow. wage uzywam moze
          raz w roku. na codzien posluguje sie garsciami, lyzkami, kubkami, filizankami,
          "chlustami"(oliwy np) zamiast miarkami z podzialka i wagami. sprezentowalby mi
          ktos thermomix, badz kohersena, nie uzywalabym - moje jedzenie ma dusze a
          potrawy z maszyny jej nie maja. moge ci poza tym zareczyc, ze te same produkty
          maja czasami rozne czasy obrobki termicznej i zaden minutnik nie pomoze.
          doswiadczona pani domu potrafi obyc sie bez niego poprzez obserwacje produktu,
          probowanie, wachanie, branie w palce (przypomnij sobie "ssij 90 sek z predkoscia
          3", a co, jesli tego dnia nie bedziesz po tym czasie "gotowy"?). w zamknietym
          pojemniku robota jest to niewykonalne. czego pani domu za cholere nie umie, nie
          przekaze corce. jesli zostaniesz w firmie nastepne 20 lat, z pewnoscia sprzedasz
          wiec nastepne urzadzenie nastepnej generacji tych ewidentnych kuchennych beztalenc.
          wiesz co to reakcja maillarda? nie wierze, ze zachodzi w produktach
          przygotowanych w kohersenie. zupy i sosy bez nie maja duzo gorszy smak.
          mozemy tak sobie dyskutowac w nieskonczonosc, ale po co?
          przyjmij do wiadomosci, ze sa na tym swiecie osoby, ktore na sprzedawane przez
          ciebie produkty jak najbardziej stac, ktore laduja w kuchnie kupe pieniedzy na
          sensowne urzadzenia, bo uwielbiaja gotowac, nie traktuja tego jak przymus, a
          jako hobby i relax, ktore odzywiaja sie zdrowo i sa bardze otwarte na nowosci, a
          ktorych nigdy nie zdobedziesz jako klientow, wlasnie dlatego, ze LUBIA i co
          wazniejsze PORAFIA swietnie gotowac. no i potrafia samodzielnie myslec.
          na twoje szczescie jednak, pan bez kuchennego polotu za to z wielka checia
          dowartosciowania sie, wierzacych w kazdy idiotyzm uslyszany na pokazach
          ekskluzywnego sprzetu, ktory pozwoli, wg prezentera, "rodzinie zyc zdrowiej,
          oszczedzac czas i pieniadze" jest co niemiara :)
          ktos u gory pisze, ze dostal od was robot dolaczony do garow za 5000 zl za darmo.
          reszta czytajacych majaca troche oleju w glowie moze sobie teraz dospiewac, ile
          te wasze rzeczy sa naprawde warte. i tak szczerze, ile osob z piramidy zarabia u
          was w firmie na jednym jeleniu, ktory te gary, czy robot kupil?
    • ania_m66 Re: może zbieg a może nie 07.04.09, 14:11
      nigdy nie kupuje niczego od obwoznych handlarzy i z lapanki.
      i apeluje do wszystkich, aby nie dali nabijac sie w butelke. wiecej zdrowego
      rozsadku zycze. i nie, nie pracuje w zadnej konkurencyjnej firmie, bo nigdy nie
      marzylam o karierze oszustki i naciagaczki.
    • Gość: Taaa Re: może zbieg a może nie IP: *.zone8.bethere.co.uk 10.05.09, 01:54
      Witam wszystkich forumowiczów,
      moja teściowa właśnie była na prezentacji tego cudeńka i była zachwycona przez co moja żona usilnie próbowała mnie namówic na kupno tego robota. Od samego początku podchodziłem do tego z niechęcią więc postanowiłem dowiedzieć się czegoś więcej na ten temat. Cieszę się że znalazlem to forum bo zarówno ja jak i moja żona zdecydowaliśmy jednomyślnie że to urządzenie nie jest takie świetne jak próbuja wmowic to nam co poniektórzy. tzn nie zaprzeczam ze moze ono i robi wszystko i szybko ale jak to mowil/a uzytkownik/czka Ania nie ma w tym jedzeniu 'duszy'. Pozatym dlaczgo nikt z tych osob ktore sie podaja za 'zadowolonych uzytkownikow' nie odpowiedzial na jej/jego pytania?? Wiekszosc osob ktore odpowiadalo zachowywalo sie wrogo w stosunku do wszystkich ktorzy osmielili sie powiedziec ze to urzadzenie jest do niczego... rozumiem ze byli to albo sprzedawcy albo osoby ktore daly sie nabrac w butelke i teraz odreagowuja na innych.
      Jakos tak nie przekonywala mnie ta informacja ze produkuje go firma ktora ma 40-letnie doswiadczenie a nikt o tym nigdzie nie slyszal. Co ciekawe nikt nigdy o tym nie slyszal w anglii gdzie mieszkam od kilku lat, a myslalem ze wiekszosc nowinek tutaj jest wczesniej niz w polsce. Dlaczego nie ma tego w USA, amerykanie jak wiadomo sa wyjatkowo zabiegani i musza jesc najwiecej gotowcow? czyzby byli az tak dalego za 'nowoczesna' mysla techniczna europy??
      Tak czy inaczej sprawdzilem pare rzeczy i bardzo zastanawiajace jest:
      dlaczego firma z tak dluga historia ma strone internetowa zalozona w 2007 roku?? nie wiedzieli co to internet?? hm.. no jeszcze moglbym uwierzyc w to ze polska strona zostala wtedy zalozona bo dopiero dotarla ta rewelacja do polski, ale jak wytlumaczyc ze oficjalna strona kohersen.com zostala zalozona dokladnie tego samego dnia i co najciekawsze wlascicielem jest polak ktory figuruje na polskiej stronie jako prezez zarzadu w polsce.
      reasumujac jezeli to taka super, hiper, extra firma to oficjalna angielska wersja strony nie zostala zalozona przez firme ktora to produkuje??? wniosek nasuwa sie tylko jeden: tak naprawde tylko polacy sa zamieszani w sprzedaz tego urzadzenia, nikt inny w innych krajach eurpy o tym nie slyszal, nawet nikt inny nie zrobil oficjalnej strony. teraz nasowa nasowa mi sie odpowiedz na pytanie dlaczego nie ma tego np. w anglii... hmm... czyzby tutejsze prawo bylo nieco lepsze i zabranialo tego typu nieuczciwego handlu??
      jedno jest pewne w polsce juz nie raz powstawaly firmy ktore probowaly naciagnac przewaznie najbiedniejszych, starszych ludzi, a powniewaz wszystkie slady wskazuja ze ten super robot jest dostepny glownie w polsce i sprzedawany przez polakow to rownie dobrze moze byc zwykly robocik za pare euro kupiony od jakiejs tam firmy z hiszpani i wciskany za grube tysiace polakom. czyz nie jest tak samo z wieloma rzeczemi np markowymi ubraniami ktore w anglii mozna kupic czasami od paru funtow a w polsce za dokladnie to samo zaplacic 300-500zl ??
      Podsumowujac nie zaprzeczam ze to urzadzenie moze byc wygodnym i szybkim sposobem przyrzadzania jedzenia jednak nie za ta cene (i od razu odpowiem zeby nie bylo: tak sac mnie na to i gdyby bylo tego warte to bylbym w stanie zaplacic nawet 5 razy tyle).
      Pozdrawiam,
      • Gość: janusz Re: może zbieg a może nie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.06.09, 10:23

        Witam rozsądnych forumowiczów.
        Bardzo mi się podobają rzeczowe argumenty Pana z Anglii. W Polsce
        już tylu oszustów żeruje na naiwności zwłaszcza najuboższych ludzi,
        że rozsądna podejrzliwoś jest jak najbardziej wskazana. Zauważyłem
        wśród znjomych, którym się naprawdę "nie przelewa" największe
        zainteresowanie tym urządzeniem. Na tym włśnie robią interesy
        pseudobanki kredytujące takie zakupy. Po prezentacji są gotowi bra
        kolejne kredyty na zakup nie zastanawiajac sie czy aby cena tego
        kohersena jest adekwatna do jego zalet i możliwości. A przecież
        argumenty że zachowanie 40-letniej firmy jest dziwne, oraz ze w
        krajach bardziej cywilizowanych niz Polska brak takiej sprzedaży
        tego Kohersena, są istotne. A przecież już ne raz bylismy świadkami
        że sprzedawane towary przez np. sklepy telewizyjne pojawiały sie na
        rynku co prawda z opóźnieniem , aleza kilkakrotnie nizszą cene niż
        była oferowana w sprzedazy "zamknietej".
        Co do polemizujacych z Panem "prezenterów-zwolenników", to widocznie
        brakuje im argumentów merytorycznych, wiec próbują obrażac logicznie
        myślacych ludzi.
        Pozdrawiam wszystkich rozsadnych zabierajacych głos.
        • Gość: ala Re: może zbieg a może nie IP: 78.8.35.* 14.07.09, 20:16
          co to ceny...jeśli jestescie tak wnikliwi to proponuję poczytac na
          jakiej zasadzie działa to urządzenie-indukcja..a teraz panowie
          wnikliwi pytanie czy orientujecie sie w cenie płyty indukcyjnej
          (samej płyty bez piekarnika..)..i jeszcze jedno pytanie jak to sie
          według was ma do wmontowania takiej płyty-oszczędzającej w znacznym
          stopniu zużycie energii elektrycznej-w urządzenie wielofunkcyjne
          tego typu...
          odpowiedz jest oczywista-dla naprawde wnikliwych i myślących..
          a to czego nie ma w anglii to nie jest z góry powiedziane ze jest
          szajsem.Pytanie dlaczego wspaniali mądrzy anglicy mają 3 krany w
          umywalkach z zimną ciepła i letną wodą zamiast jednego??mądrzy
          polacy mają jeden i jakos w zupełności nam wystarcza-wielofunkcyjny
          jak dla anglika hahahaha pozdrawiam :)
    • Gość: Taaa Re: może zbieg a może nie IP: *.zone8.bethere.co.uk 11.05.09, 21:36
      No cos moze troche nieskladnie to napisalem ale bylo pozno i bylem zmeczony.
      Wiec skoro ma inna nazwe to prosze oswiec mnie jaka? i nie odnosze sie do anglii jako pepka swiata ale uwazam to za co najmniej dziwne ze tak 'swietne' urzadzenie jest dostepne tylko w polsce, pozatym dlaczego skoro w tylko w polsce sie tak nazywa to dlaczego na obudowie widnieje ta marka czyby polska byla az taka wyjatkowa i tylu mieli klientow ze specjalna marke utworzyli i specjalne obudowy?
      Co do samych sprzedawcow... coz tak wlasciwie to mi ich troche szkoda bo pomijajac ta czesc ktora robi to wszystko swiadomie, sa tez wsrod nich ludzie ktorzy nie majac innej pracy podejmuja sie tego zadania i sa wplatywani w beznadziejne umowy czesto nie dostajac wynagrodzenia dopoki nie sprzedaja iles tam sztuk tego urzadzenia, czy tez dopoki nie splaca swojego ktore dostali 'za darmo' przez co sa zwiazani z nimi umowami.
      Co do stron internetowych to akurat bardzo wazne bo w dobie internetu kazdy szanujacy sie producent dba o swoja strone w koncu jest to jedna z najlepszych form reklamy. daty utworzenia tez chyba o czyms swiadcza skoro firma isnieje 40 lat to fajnie ze strone zalozyli 2 lata temu. a wracajac do tego ze produkt pod taka marka jest sprzedawany tylko w polsce to po co im strony w innych jezykach? nalezace do polskiej placowki? wiec kto tak naprawde to produkuje i sprzedaje?
      Pozdrawiam,
    • Gość: gość Re: Co myslicie o robocie kohersen? IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 26.06.09, 10:09
      Czego się pienisz,człowieku...nikogo nie pogięło i nie ma tu żadnego
      prokuratora.Jak widzę prowadzisz chyba bardzo nerwowe życie skoro wszędzie
      węszysz podstęp i widzisz"zioberka"...więcej luzu,będziesz zdrowszy...:)
      Powtarzam...dobrze byłoby gdyby przedstawiciel Firmy wyjaśnił parę
      kontrowersyjnych spraw,nikomu by nie ubyło a niektórym wiele wyjaśniło.To chyba
      lepsze niż niewiedza,niezdecydowanie albo wręcz wrogość.Skoro jak twierdził Pan
      reprezentujący Firmę wielu ludzi rozmawia o tym sprzęcie także na Forum to
      byłaby świetna forma przekazu...czyż nie?:)))))
        • Gość: jacek62 Re: Co myslicie o robocie kohersen? IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 26.06.09, 13:17
          I ja dołączam się do koleżanek.Pracujemy razem i rozmawiamy na różne tematy
          ostatnim był właśnie sprzęt kuchenny,o którym tu mowa.Sam zastanawiam się czy go
          kupić,żona jest na tak ja na nie dlatego właśnie,że jest on jakiegoś dziwnego
          pochodzenia.Tylko to mnie powstrzymuje przed wydaniem na niego
          pieniędzy.Rozmawialiśmy przed chwilą na ten temat i myślę,że fajnie byłoby gdyby
          ktoś rzeczywiście rozwiał te wątpliwości raz a dobrze i nie ma to żadnego
          związku z prokuratorem,jak tu ktoś zarzucił jednej z moich koleżanek ale po
          prostu z chęcią wyjaśnienia niedomówień.Przecież to zadziałać może jedynie na
          korzyść Firmy sprzedającej,więc w czym problem...???

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka