po powrocie

22.01.04, 03:33
Wrocilem wiec 15 stycznia do Tokio i na nowo wzwyczajam sie w japonskie
realia...Lubie przylatywac do Japonii z Europy-samolot prawie zawsze jest
przed poludniem w Naricie, a to znaczy, ze wschod slonca przypada gdzies nad
Syberia, potem leci sie od polnocy wzdluz wybrzeza oceanu-wiec przy dobrej
pogodzie (a czesto jest) widoki sa calkiem,calkiem.

Na forum, widze, szefa nie ma. Moze wybral sie przez Syberie do Japonii?
Pociagiem pospiesznym czyzby?

Mam nadzieje, ze i w tym roku troche ruszymy to forum. Postaram sie wkrotce
ustosunkowac do niektorych wystapien czcigodnego kolezenstwa.

Tymczasem:alleluja i do przodu.


    • yawokim the boss has spoken 24.01.04, 06:26
      przez syberie do japonii to nie ja chcialem jechac tylko ktos inny, zreszta to
      tez duzo kosztuje ;]

      jak bylo na ziemi ojczystej? ciekawi mnie jak ktos z zewnatrz widzi to tak na
      zimno, przerzucony z jednej rzeczywistosci w druga samolotem
      intercontinental...

      onsenie, zawsze z przyjemnoscia czytam Twoje posty, napisz cos nowego ,
      dlugiego, zwiazanego z japonia, prosze !!!

      ostanio na japantoday wyczytalem , ze maja zakazac handlu uzywanymi majtkami i
      eksponowaniem swierszczykow, co o tym myslisz, realne?

      ja bym chcial jeszcze tego zepsucia i babilonu doswiadczyc, wiec mam nadzieje
      ze sie nie beda spieszyc...
Pełna wersja