w "Voyage" lutowym...

29.01.04, 23:12
jest artykuł o Japonii. Jeszcze go nie przeczytałam, ale po prostu daję znać.
    • nekos Re: w "Voyage" lutowym... 12.03.04, 16:29
      Czesc Chiara! Widze ze Japonia bardzo cie interesuje. Szkoda ze tak malo
      Japonczykow ma jakiekolwiek zainteresowanie Polska. Wiekszosc z nich nie ma
      wogole pojecia ze taki kraj istnieje. A jezeli wspomne slowo Porando to mysla
      ze albo mowa o Portugalii albo o Holandii a wymowe mam podobno dobra. Sa
      tez i tacy ktorzy wiedza ze Chopin byl Polakiem i znaja nazwisko Walesa. Ale to
      raczej ludzie starsi. Mlodsi wiedza na temat Polski raczej zero.
      Teraz na inny temat. Prawda tez jest ze po wiekszej czesci nie lubia
      cudzoziemcow i sa rasistami. Jakies 2-3 lata temu sporo sie o tym mowilo i w tv
      i w innych mediach. Otoz do wielu miejsc (np. kluby nocne, bary, puby, itp) nie
      wpuszczali cudzoziemcow. Juz na drzwiach wisialy tabliczki 'cudzoziemcom wstep
      wzbroniony'. Nie wazne skad pochodzili. To nie jest zart! W miastach na
      Hokkaido gdzie mozna spotkac sporo Rosjanow, wisialy tabliczki po rosyjsku
      nawet na drzwiach restauracji ze tu Rosjanie wstepu nie maja. Jedyny bar w
      miescie ktory wpuszczal Rosjanow, a kelnerki nawet nauczyly sie rosyjskiego,
      robil na tym swietny interes. Mnie samemu tez sie cos takiego przydazylo. Po
      wejsciu do klubu z grupa Japonczykow podszedl do nas kierownik i powiedzial ze
      tu sie cudzoziemcow nie wpuszcza i kazal mi wyjsc. Na prosbe znajomych w koncu
      zgodzil sie zebym zostal ale wyobraz sobie jak sie czulem caly wieczor. Dodam
      tylko jeszcze ze bylem jedynym cudzoziemcem w tej grupie a ludzie z ktorymi
      bylem byli biznesmanami. Przed M.S. w pilce noznej 2 lata temu niektorzy
      wlasciciele hoteli byli tak wystraszeni najazdem cudzoziemcow ze woleli
      pozamykac hotele na okres mistrzostw niz przyjmowac w nich gosci z zagranicy.
      Nie spotykane jest tez zeby ktos przysiadl sie do ciebie do stolika w
      zatloczonej kawiarni. Albo zeby usiadl ktos obok ciebie w pociagu albo
      autobusie. Chyba ze... inny cudzoziemiec.
      Pozdrawiam z Japonii.
Pełna wersja