Ciekawostka ...

17.06.04, 08:55
właśnie wyczytałam na Onecie, który podał za "Rzeczpospolitą", że w tym roku
jednym z najbardziej obleganych kierunków studiów jest japonistyka. Na UW na
jedno miejsce startuje tam 21,3 osób. To chyba niezły wynik.
Zastanawia mnie jednak, czy oprócz niewątpliwej przyjemności studiowania po
japonistyce można mieć w Polsce jakąś dobrą pracę, oczywiście poza
pozostaniem na uczelni (ale też ile tych osób tam zostanie, przecież też nie
wiadomo ile).
    • misae Re: Ciekawostka ... 17.06.04, 10:46
      przydalaby sie rowniez informacja ile jest miejsc, bo jesli powiedzmy 30 to
      zaledwie 639 osob zlozylo podania ;o)
      Od wielu lat psychologia i telekomunikacja ciesza sie wielka popularnoscia. Nie
      ma wiele mozliwosci po psychologii, a rynek telekomunikacyjny nasycil sie juz i
      dodatkowo od jakis 3 lat przechodzi krzys. Nigdy nie bylo logiki w wybieraniu
      kierunkow.
      Jestem natomiast bardzo ciekawa relacji osoby studiujacej w Japonii. Jak to
      wyglada od srodka? Gdy bylam w japonii pewien przewodnik, ktory pracowal
      dodatkowo jako doradca dydaktyczny na jednej z Tokijskich uczelni, opowiadal
      nam "straszne" historie. Dodam jeszcze, ze ow przewodnik studiowal ekonomie :o)
    • shareku Re: Ciekawostka ... 17.06.04, 11:46
      Jest w Polsce pare firm japonskich, potrzebuja tlumaczy i ludzi ktorzy w ich
      imieniu beda wszystko zalatwiac z urzedami, uzyskiwac informacje i pozwolenia,
      oraz ulatwiac zycie Japonczykom wyslanym do Polski, czyli znalezc mieszkanie,
      podpisac umowe wynajmu, pozalatwiac rachunki, pokazac jak kupic znaczek na
      poczcie, wytlumaczyc dlaczego rozmowa telefoniczna z Polski do Japoni jest
      kilkakrotnie drozsza, dlaczego nie natychmiast, jezeli w ogole beda miec
      telefon i internet w domu itd. wink))
      Widzialam tu nawet jeden program o jakiejs japonskiej fabryce srubek w raczej
      malym miescie w Polsce. Obraz byl pozytywny, takie przynajmniej odnioslam
      wrazenie, ale nie jestem do konca pewna, bo krytyka w stylu japonskim jesli w
      ogole to jest zawoalowana. Zrozumialam, ze interesowala ich Ukraina, ale z
      jakichs powodow nie beda tam inwestowac. Najwiecej zainwestowali na Wegrzech.
      Moze wiec Ci mlodzi ludzie dobrze wiedza co robia ?
      Albo to pod wplywem Ostatniego Samuraja albo Kill Bill wink)?
      • peter2715626 Re: Ciekawostka ... 17.06.04, 23:15
        Pracowalem przez pare lat z Japonczykami i wiem, ze nie potrzebuja tlumaczy.
        Pracujacy w Europie znaja angielski i znajomosc japonskiego nie jest wymagana u
        lokalnych wspolpracownikow. Jezykiem roboczym jest angielski. Mysle wrecz, ze
        znajomosc japonskiego u lokalnego pracownika moze im przeszkadzac. Pamietam
        spotkania podczas ktorych przechodzili chwilami na japonski i mysle, ze
        odpowiadalo im, ze inni nie rozumieja.

        Najlepsi absolwenci japonistyki i ci, ktorzy maja znajomosci, pewnie zostaja na
        uczelni. A pozostali??



        =====================

        mordor.mds.pl/peter
        • yawokim Re: Ciekawostka ... 17.06.04, 23:31
          z tego co wyczytalem zalezy od tego kto kogo bardziej potrzebuje- jak sie szuka
          pracy to znajomosc japonskiego jest atutem, na rynku expatow panuje spora
          konkurencja /widzialem tez ogloszenie na uniwerku, szukali zdolnych absolwentow
          czegokolwiek z podstawowym japonskim do pracy w marketingu toyoty/, ale jak oni
          sciagaja specjalistow to wtedy gaijin dyktuje warunki- niektorzy zyja na
          poziomie w wiele wyzszym niz zamozni japonczycy- przestronne apartamenty w
          centrum tokyo, sluzba etc
          • chiara76 Re: Ciekawostka ... 17.06.04, 23:34
            jedna z Japonek, która do mnie napisała mieszka w Poznaniu. Tam pracuje jako
            korektor i tłumacz. Ale ona akurat jest z tych osób, które niewiele o sobie
            piszą. Na pewno jak firma ma do wybrania native speakera czy kogoś wyuczonego,
            to wybierze tego pierwszego. Ale w tym przypadku, nie sądzę, że tak znowu dużo
            Japończyków mieszka w Polsce.
            • yawokim Re: Ciekawostka ... 17.06.04, 23:44
              a co do pracy po japonistyce-

              co roku absolwentow jest kilku, chyba nie ma problemow aby rynek pracy wchlonal
              kujona z trzema jezykami /dwa obce trzeba znac od poczatku studiow/,
              podejrzewam, ze ida do marketingu w korporacjach japonskich dzialajacych
              tutaj ...
              • chiara76 Re: Ciekawostka ... 17.06.04, 23:49
                właśnie, ciekawe, jak to jest,
                hm, czy jest na forum ktoś z japonistyki?
                chyba nie...przynajmniej ja nie zauważyłam.
                • yawokim Re: Ciekawostka ... 18.06.04, 00:00
                  podejrzewam, ze absolwenci japonistyki nie marnuja czasu w internecie na jakies
                  fanaberie ;] - maja raczej pracoholizm we krwi i siedza w robocie od switu do
                  nocy
                  • chiara76 też prawda:) 18.06.04, 00:02
                    ja znałam tylko studentkę sinologii, podobno japonistyka przy tym to mały
                    pikuś, ale czy tak jest naprawdę, nie mnie oceniać.
                    • yawokim Re: też prawda:) 18.06.04, 00:08
                      chinski /mandarynski, a odmiana kantonska jescze trudniejsza/ jest duzo
                      trudniejszy i znaczkow tez jest wiecej, przyjmuja na rok chyba ze dwie osoby a
                      ile konczy ? ale dyrektorem katedry jest fascynujaca postac- pol-polak,
                      najwiekszy ekspert chinskiej astrologii w tej czesci swiata ;]
                      • chiara76 Re: też prawda:) 18.06.04, 00:10
                        yawokim napisał:

                        > chinski /mandarynski, a odmiana kantonska jescze trudniejsza/ jest duzo
                        > trudniejszy i znaczkow tez jest wiecej, przyjmuja na rok chyba ze dwie osoby
                        a
                        > ile konczy ? ale dyrektorem katedry jest fascynujaca postac- pol-polak,
                        > najwiekszy ekspert chinskiej astrologii w tej czesci swiata ;]

                        nie, no na UW wtedy było ich więcej, niż 2 osoby, za to nabór nie był chyba
                        właśnie co roku, lecz co dwa czy nawet trzy, teraz nie pamiętam. Może na
                        japonistyce też nie co roku jest nabór? nie wiem , może dlatego tak dużo
                        kandydatów jest.
    • ampolion Re: Ciekawostka ... 18.06.04, 04:59
      A ilu Japończyków studiuje polonistykę? Czy jest taki kierunek studiów dostępny
      w Japonii?
      • yawokim Re: Ciekawostka ... 18.06.04, 08:40
        sa dwie polonistyki- w tokio i w sapporo, na obu studiuje garstka osob, glownie
        dziewczyny
        • chiara76 Re: Ciekawostka ... 18.06.04, 09:20
          yawokim napisał:

          > sa dwie polonistyki- w tokio i w sapporo, na obu studiuje garstka osob,
          glownie
          >
          > dziewczyny

          dokładnie, właśnie moja znajoma Japonka w Tokio studiowała.
          jak nie zapommnę i ona w ogóle jeszcze do mnie napisze, bo coś jej jakoś
          opornie idzie, to się jej spytam ile tam było osób na jej roku.
          • misae Re: Ciekawostka ... 18.06.04, 10:43
            A czy ktos mial okazje studiowac w Japonii?
    • sumirenohana Re: Ciekawostka ... 18.06.04, 11:53
      w zeszłym roku na japonistykę na UW startowało około 19 osób na miejsce ( a
      było miejsc około 14, stymże po koncowych wynikach zwiększono liczbę przjętych
      ponad dwukrotnie - na czym studenci cierpią teraz trochę na przykład w ścisku
      na wykładachwink

      ale, o ile wiem, w tym roku ma być znowu przyjęte około 14 osób...
Pełna wersja