Jak nam sie Zyje...Roznica Kultur

02.09.04, 22:18
Chce rozpoczac ten watek dla polakow/polek zyjacych w Japonii lub w zwiaskach
z Japonka/Japonczykiem. Ja sam mieszkam w Vancouver, Kanadzie i jestem w
zwiasku z Japonka od 3lat. W kwietniu pierwszy raz sie spotkalem z jej
Rodzina w Shimada. Ostatnio nie jest tez u mnie najlepiej z praca i myslimy
moze nawet sie przeprowadzic do Japonii lub nawet do Polski. Ale jeszcze
wszystko jest pisane tylko na wodzie. Chcial bym poznac innych polonusow i
ich poglady na zwiaski pomiedzy tymi dwiema kulturami.
    • peter2715626 Re: Jak nam sie Zyje...Roznica Kultur 02.09.04, 22:35
      Interesujace.
      Ja pracowalem pare lat z Japonczykami i wiem jak trudno sie porozumiec, mimo
      poslugiwania sie jezykiem angielskim zrozumialym dla obu stron.
      W zwiazku prywatnym z kobieta to musi byc jeszcze trudniejsze.
      Napisz cos wiecej.
      Chyba nie byles dawno w Polsce, skoro masz taki dziwaczny pomysl powrotu.
      Stanowczo odradzam.
      • polar_khan Re: Jak nam sie Zyje...Roznica Kultur 02.09.04, 22:51
        peter2715626 napisał:

        > Interesujace.
        > Ja pracowalem pare lat z Japonczykami i wiem jak trudno sie porozumiec, mimo
        > poslugiwania sie jezykiem angielskim zrozumialym dla obu stron.
        > W zwiazku prywatnym z kobieta to musi byc jeszcze trudniejsze.
        > Napisz cos wiecej.
        > Chyba nie byles dawno w Polsce, skoro masz taki dziwaczny pomysl powrotu.
        > Stanowczo odradzam.
        >

        No troche napisze o sobie urodzilem sie w Warszawie wyjechalem z rodzicami w
        wieku 6lat(teraz mam 23) mieszkalem w Quebec-u no i teraz w Vancouver.
        Nauczylem sie sam pisac i czytac polskiego. No i francuski tez znam. Jak
        powyzej napisalem ze z praca nie jest z dobrze to musze powiedziec ze pracuje
        dla AirCanada........Do Polski czesto bylem szczegolnie odpoki pracuje dla AC
        oczywiscie. Pare razy do roku. Wiem kariere bardzzzzzzo trudno zrobic tam. Ale
        Myslelismy nawet otworzyc "Sushi Bar" w Krakowie lub Warszawie. Szczegolnie ze
        moja panienka jest super kucharzem(Nie jest to jej zawod). No ie jej matka
        kiedys pracowala jako Chef Kuchni w restauracji w Japonii pewnie dlatego dobrze
        gotuje. Z kolei ja w Japonii mogl bym uczyc Angielskiego/Francuskiego. Nawet
        znalazlem prace za 350tys Jenow na miesiac. Ale czy bym chcial miec taka robote
        do konca zycia? Tego nie jestem przekonany, jestem bardziej przetsiebiorczy niz
        to. Pozatem ona ma obywatelswto Japonskie a ja Polskie(oprocz Kanadyjskiego)
        wiec jak sie ozenim jedno z nas automatycznie dostanie "karte stalego pobytu" w
        danym kraju. Co do mojego zwiasku no wiec. Trudno bylo ale jest ok. Mam bardzo
        duza Mozaice znajomych od Polakow poprzez Argentynczykow konczac na
        Japonczykach oczywiscie.
        • peter2715626 Re: Jak nam sie Zyje...Roznica Kultur 03.09.04, 06:08
          Trudno mi uwierzyc w to, ze mialbys powazne problemy z praca w Canadzie, nawet
          jezeli AC podziekuje za wspolprace. Przeciez to olbrzymi rynek pracy, jestes
          tubylcem wiec na pewno znajdziesz inna lepsza prace.

          Trzy lata temu wyjechalem z Polski na stale i to byla najlepsza decyzja w moim
          zyciu.

          Znam malzenstwo, ktore po paru latach zycia w Japonii wrocilo do Polski i teraz
          tego zaluje. Moge dac ich e-mail, moze sie podziela doswiadczeniami.

          Cheers
          • polar_khan Re: Jak nam sie Zyje...Roznica Kultur 03.09.04, 19:52
            No znaczy sie rynek pracy jest ale ja do AC trafilem fuksem. Jedyne
            wyksztalcenie jakie mam to "high school angielsko/francuskie" oraz 1rok
            Kwantlen College w kierunku General Arts. A to ze jestem tubylcem.....no znaczy
            sie nie mam akcentu itd. Trudno poznac ze nie jestem tutejszy. Lecz jak moj
            dobry kumpel Lukasz mi kiedys na herbie(orla polskiego mi przywiosl) z tylu
            napisac ze jestem najwierniejszy z polakow. Takze jesli AC podziekuje mi za
            prace trudno dosyc bedzie cos znalesc. WestJet,Harmony Airways, JetsGO i CanJET
            sa jedyne firmy co mi zostaly a tak wogole nie ma duzo pracy w mojej branzy. No
            a za 10$/hr nie pojde. Wiesz jak to jest ma dobrze chcesz lepiej.
        • nekos Re: Jak nam sie Zyje...Roznica Kultur 03.09.04, 12:03
          polar_khan napisał:
          > No troche napisze o sobie urodzilem sie w Warszawie wyjechalem z rodzicami w
          > wieku 6lat(teraz mam 23) mieszkalem w Quebec-u no i teraz w Vancouver.
          > Nauczylem sie sam pisac i czytac polskiego. No i francuski tez znam. Jak
          > powyzej napisalem ze z praca nie jest z dobrze to musze powiedziec ze pracuje
          > dla AirCanada........Do Polski czesto bylem szczegolnie odpoki pracuje dla AC
          > oczywiscie. Pare razy do roku. Wiem kariere bardzzzzzzo trudno zrobic tam.
          Ale
          > Myslelismy nawet otworzyc "Sushi Bar" w Krakowie lub Warszawie. Szczegolnie
          ze
          > moja panienka jest super kucharzem(Nie jest to jej zawod). No ie jej matka
          > kiedys pracowala jako Chef Kuchni w restauracji w Japonii pewnie dlatego
          dobrze
          >
          > gotuje. Z kolei ja w Japonii mogl bym uczyc Angielskiego/Francuskiego. Nawet
          > znalazlem prace za 350tys Jenow na miesiac. Ale czy bym chcial miec taka
          robote
          >
          > do konca zycia? Tego nie jestem przekonany, jestem bardziej przetsiebiorczy
          niz
          >
          > to. Pozatem ona ma obywatelswto Japonskie a ja Polskie(oprocz Kanadyjskiego)
          > wiec jak sie ozenim jedno z nas automatycznie dostanie "karte stalego pobytu"
          w
          >
          > danym kraju. Co do mojego zwiasku no wiec. Trudno bylo ale jest ok. Mam
          bardzo
          > duza Mozaice znajomych od Polakow poprzez Argentynczykow konczac na
          > Japonczykach oczywiscie.

          czesc! na poczatku zdziwilem sie bardzo ze myslicie o wyjezdzie z kanady bo sa
          ludzie ktorzy oddaliby caly dorobek swego zycia zeby sie w tym kraju znalezc.
          potem uswiadomilem sobie ze wy przeciez mozecie tam zawsze wrocic. tez trudno
          jest mi uwierzyc ze w kanadzie jest tak zle z praca. znasz przeciez az 3 jezyki
          i pracujesz dla liczacej sie firmy. zastanawiam sie tez dlaczego nie otworzycie
          sushi baru gdzies w kanadzie? czy nie byloby prosciej?
          z drugie strony majac 23 lata co ci szkodzi sprobowac szczescia gdzie indziej.
          390 tys jenow na miesiac to nie jest zle jak na poczatek ale czy ta praca w
          szkole ci sie szybko nie znudzi? znam wielu nauczycieli (ja tez ucze) ktorzy
          wytrzymali tutaj tylko kilka miesiecy i wrocili do domu. wielu z nich wlasnie
          do kanady. dlatego wszystkie szkoly (np. nova)zawsze poszukuja nauczycieli. co
          do karty stalego pobytu to tak szybko jej nie dostaniesz. najpierw dadza ci
          wize i prawo pracy tylko na rok. pamietaj ze zawsze bedziesz tu gaijinem
          (cudzoziemcem) ktorego widac z daleka. bedziesz musial sie wszystkim klaniac i
          byc dla wszystkich super grzecznym bo inaczej cie nie zaakceptuja. bez
          znajomosci japonskiego przez pierwszych kilka lat bedziesz czul sie znowu jak
          male dziecko bo do zalatwienia kazdej nawet najmniejszej sprawy bedziesz
          potrzebowal pomocy zony i jej rodziny. tutaj zalatwienie nawet drobiazgu wymaga
          ogromnej cierpliwosci. poczytaj sobie troche naszych starszych postow. do
          uslyszenia.
          • polar_khan Re: Jak nam sie Zyje...Roznica Kultur 03.09.04, 20:12
            Otworzyc sushi bar w Kanadzie kosztuje wiecej niz w Polsce. Co do szkol w
            Japonii znam NOVA, Jets, i pare innych wikszych korporacji. Kumpel moj uczyl w
            Miyazaki. Co do mnie to hiragana i z katakana jakos mi idzie. Z mowa tez jakos
            se radze, wlasnie o naluce mowilem ze nie wiem czy chcial bym cale zycie
            spedzic. To ze bede Ganjin to wiem to jak by u nas w Polsce
            hinczyk/vietnamczyk, itd bedzie zawsze "zolty". Wiem trudno kultury jest
            zmienic. W Japonii jusz bylem kilka razy Tokyo, Osaka, Kyoto, Shimada. Pozatem
            obydwoje z nas mamy podwojne obywatelstwo. Canada-Japonia/Canada-Polska. Co do
            klaniania sie to jedyne osoby ktorym sie klanialem to jej rodzicom. Z reszta
            poprostu sie witalem recznie, I jakos mnie zaakceptowali. Pobyt z praca w
            Japonii na 1rok zalatwic tez nie jest problem Canada-Japonia ma program dla
            ludzi ponizej 25roku zycia. No zobaczymy jak co sie rozwinie.
            • polar_khan Re: Jak nam sie Zyje...Roznica Kultur 03.09.04, 20:16
              Program sie nazywa Working Holiday Visa. No zobaczymy bo wesele ma byc w lipcu
              2005, zareczyny jusz sa. Teraz tylko date ustalic.
              • nekos Re: Jak nam sie Zyje...Roznica Kultur 05.09.04, 07:12
                polar_khan napisał:

                > Program sie nazywa Working Holiday Visa. No zobaczymy bo wesele ma byc w
                lipcu
                > 2005, zareczyny jusz sa. Teraz tylko date ustalic.

                znam ten program i znalem tez duzo cudzoziemcow w tym z kanady ktorzy
                przyjechali tu z mysla ze posiedza kilka lat a wrocili juz po paru miesiacach.
                znam tez takich ktorzy przyjechali tutaj na kilka miesiecy a siedza juz pare
                dobrych lat.
            • chiara76 Re: Jak nam sie Zyje...Roznica Kultur 05.09.04, 20:54
              polar_khan napisał:

              > Otworzyc sushi bar w Kanadzie kosztuje wiecej niz w Polsce. Co do szkol w
              > Japonii znam NOVA, Jets, i pare innych wikszych korporacji. Kumpel moj uczyl
              w
              > Miyazaki. Co do mnie to hiragana i z katakana jakos mi idzie. Z mowa tez
              jakos
              > se radze, wlasnie o naluce mowilem ze nie wiem czy chcial bym cale zycie
              > spedzic. To ze bede Ganjin to wiem to jak by u nas w Polsce
              > hinczyk/vietnamczyk, itd bedzie zawsze "zolty". Wiem trudno kultury jest
              > zmienic. W Japonii jusz bylem kilka razy Tokyo, Osaka, Kyoto, Shimada.
              Pozatem
              > obydwoje z nas mamy podwojne obywatelstwo. Canada-Japonia/Canada-Polska. Co
              do
              > klaniania sie to jedyne osoby ktorym sie klanialem to jej rodzicom. Z reszta
              > poprostu sie witalem recznie, I jakos mnie zaakceptowali. Pobyt z praca w
              > Japonii na 1rok zalatwic tez nie jest problem Canada-Japonia ma program dla
              > ludzi ponizej 25roku zycia. No zobaczymy jak co sie rozwinie.

              Będzie dobrze, życzę Wam dużo szczęścia. Po raz kolejny widać , że prawdziwe
              uczucie nie zna pojęcie granicsmile
    • yawokim bedzie nielatwo 04.09.04, 18:39
      przeprowadzka do polski w ciemno to bardzo ryzykowna sprawa ... co innego
      jakbys mial zaklepana prace ... samodzielne zorganizowanie zezwolen na prace
      dla twojej dziewczyny to zadanie bardzo trudne, polska biurokracja w calej
      pelni /co innego jak bezie juz zona, chyba/... zalozenie wlasnego interesu to
      koniecznosc zatrudnienia ksiegowej, no i w ogole, moze lepiej byloby pracowac
      dla kogos a nie na swoim? polska to kraj dla twardych wariatow ;]

      • polar_khan Mam dalej rodzine tam 08.09.04, 23:13
        Wiesz mam caly czas jeszcze tam moja rodzine. No i mieszkanie zapisane na mnie
        jak moja babcia sie porzegna z tym swiatem. Ale i tak jak do Polski jade to tam
        sie zatrzymuje no ale zobaczymy. Najbardziej sie przejmuje polska biurokracja.
        Czy znacie jakies linki gdzie moge sprawdzic na jakis zasadach moja dziewczyna
        (przyszla zona) moze pracowac w PL? Ja mam polskie obywatelstwo oczywiscie.
        • peter2715626 Re: Mam dalej rodzine tam 09.09.04, 00:00
          Strata czasu. Jezeli nawet jakims cudem znajdziecie prace w Polsce, to
          najprawdopodobniej beda to jakies smieszne grosze w porownaniu z tym co masz
          teraz i szybko stamtad uciekniecie.
          • polar_khan Na swoje 09.09.04, 01:53
            Myslimy isc na swoje a nie u kogos pracowac. Debatujemy tak jak mowilem czy
            polska,japonia lub tutaj w kanadzie gdzie obecnie mieszkamy. Ale jak mowilem
            pisane na wodzie wszystko teraz, poprostu debatujemy. Ale dzieki za wasze
            opinie.
          • chiara76 Re: Mam dalej rodzine tam 09.09.04, 09:19
            peter2715626 napisał:

            > Strata czasu. Jezeli nawet jakims cudem znajdziecie prace w Polsce, to
            > najprawdopodobniej beda to jakies smieszne grosze w porownaniu z tym co masz
            > teraz i szybko stamtad uciekniecie.
            >
            >
            Peter, roumiem Twoją opinię i może rzeczywiście Japonce byłoby trudno znaleźć
            tu pracę, ale wyobraź sobie, że tu ludzie też żyją, naprawdęsmileJesteśmy tego
            dowodem, nie głoduję, mam się w co ubrać, nawet czasem na wakacje się wybioręsmile)
            Pozdrawiam.
            • peter2715626 Re: Mam dalej rodzine tam 09.09.04, 23:39
              Nie bierz tego do siebie. Ja tez trzy lata temu mialem swietna prace w
              Warszawie i jeszcze tego nie zapomnialem.

              Chodzi mi o to, ze ten sympatyczny czlowiek i jego narzeczona z Kraju Kwitnacej
              Wisni, moim zdaniem, maja niewielkie szanse, aby w Warszawie zyc na takim
              poziomie do jakiego przywykli w Canadzie. Zakladam oczywiscie, ze licza tylko
              na siebie, nikt im w niczym nie pomoze w Polsce i nie przywioza ze soba paru
              milionow na uruchomienie interesu.

              Jemu sie wydaje pewnie, ze Polska to taki normalny kraj, gdzie mozna normalnie
              zalozyc interes i sobie wygodnie zyc. Mam znajomych w Toronto, ktorzy co roku
              jezdza do Polski na wakacje i sa zachwyceni. Zapominaja tylko, ze wydaja tam
              pieniadze zarobione w Canadzie. Cala rodzina i znajomi wokol nich skacza, bo
              kazdy liczy na zaproszenie i marzy o wyjezdzie do Canady. Z takiej perspektywy
              kraj ojczysty zupelnie inaczej wyglada.

              Mam nadzieje, ze to nie jest podobny przypadek.
        • yawokim Re: Mam dalej rodzine tam 10.09.04, 17:44
          nie moge teraz znalezc, kiedys o to pytalem na forum praca, zadaj takie
          pytanie, na pewno ktos odpisze ... o ile pamietam _malzonek_ spoza unii ma te
          same prawa co inni obywatele eu ... w polsce masz mieszkanie w Krakowie?
          pamietam, ze tam sie skarza na brak swiezych ryb ;], wiec widzisz nawet takie
          sa problemy prozaiczne, wyobraz sobie ile musialbys wlozyc w taki interes z
          sushi barem- jezeli moglbym cos zasugerowac to zalozenie tanszego barku gdzie
          byscie troche 'oszukiwali'- sam o tym myslalem- bylby to bar z jedzeniem
          instatnt z japonii przygotowywanym na miejscu, ktore jest bardzo dobrej,
          nieporownywalnej z polska, jakosci ... zreszta poza warszawa to w polsce
          interesy barowo-restauracyjne ida tak sobie ... z innych pseudobiznesow co mi
          do glowy przychodza to podobno w japonii popularne sa latawce- gdyby udalo sie
          znalezc jakies tanie zrodlo fajnych latawcow moglibyscie nimi handlowac latem
          nad morzem- to dobry interes wielu moich znajomych zyje potem z tych pieniedzy
          reszte roku /albo kilka miechow przynajmniej/ .. w ogole widze jakis potencjal
          z japonskimi gadzetami, bez jakiejs oryginalnosci, to samo co kupuja grubasy z
          ameryki czy francuzi i wlosi- przezroczyste parasolki, gadzety hello kitty,
          snacki, pornosy etc www.jbox.com/SNACKS/ cos takiego w polsce uwazam
          mogloby wypalic- szczegolnie, ze w wawie jest duzo zepsutych bogatych dzieci z
          kasa ;] tylko, wiesz, ja nigdy nie mialem nic wspolnego z zadnym biznesem, wiec
          moze w ogole nie mam racji ... zobacz co w kanadzie sie japonskiego sprzedaje,
          mysle , ze mozna by te doswiadczenia do polski spokojnie przeniesc ...
          • chiara76 Re: Mam dalej rodzine tam 10.09.04, 17:52
            yawokim napisał:

            > nie moge teraz znalezc, kiedys o to pytalem na forum praca, zadaj takie
            > pytanie, na pewno ktos odpisze ... o ile pamietam _malzonek_ spoza unii ma te
            > same prawa co inni obywatele eu ... w polsce masz mieszkanie w Krakowie?
            > pamietam, ze tam sie skarza na brak swiezych ryb ;], wiec widzisz nawet takie
            > sa problemy prozaiczne, wyobraz sobie ile musialbys wlozyc w taki interes z
            > sushi barem- jezeli moglbym cos zasugerowac to zalozenie tanszego barku gdzie
            > byscie troche 'oszukiwali'- sam o tym myslalem- bylby to bar z jedzeniem
            > instatnt z japonii przygotowywanym na miejscu, ktore jest bardzo dobrej,
            > nieporownywalnej z polska, jakosci ... zreszta poza warszawa to w polsce
            > interesy barowo-restauracyjne ida tak sobie ... z innych pseudobiznesow co mi
            > do glowy przychodza to podobno w japonii popularne sa latawce- gdyby udalo
            sie
            > znalezc jakies tanie zrodlo fajnych latawcow moglibyscie nimi handlowac latem
            > nad morzem- to dobry interes wielu moich znajomych zyje potem z tych
            pieniedzy
            > reszte roku /albo kilka miechow przynajmniej/ .. w ogole widze jakis
            potencjal
            > z japonskimi gadzetami, bez jakiejs oryginalnosci, to samo co kupuja grubasy
            z
            > ameryki czy francuzi i wlosi- przezroczyste parasolki, gadzety hello kitty,
            > snacki, pornosy etc www.jbox.com/SNACKS/ cos takiego w polsce uwazam
            > mogloby wypalic- szczegolnie, ze w wawie jest duzo zepsutych bogatych dzieci
            z
            > kasa ;] tylko, wiesz, ja nigdy nie mialem nic wspolnego z zadnym biznesem,
            wiec
            >
            > moze w ogole nie mam racji ... zobacz co w kanadzie sie japonskiego
            sprzedaje,
            > mysle , ze mozna by te doswiadczenia do polski spokojnie przeniesc ...

            No, Yawokim ma racjęsmile
            A ja nie jestem zepsutym dzieciakiem, a w Portugalii kupiłam sobie coś Hello
            Kitty hahasmile) Więc jak widzisz, nawet starsze dziecismile coś sobie kupują. Tym
            bardziej, że chętnie bym też coś innego japońskiego kupiła.
            • polar_khan Re: Mam dalej rodzine tam 10.09.04, 18:45
              mieszkanie mam w wawie. co do krakowa to tez tak myslelismy ze moga byc
              problemy z dostawa. Ale wiesz nazwa Sushi Bar moze byc przerozna. Mylslimy tez
              oferowac. Ramen/Udon itd. Cold Noodles w lato. Curry w zimie, itd. Nie tylko
              sashimi/sushi. Ale dzieki za wskazowki. Debata wciaz trwa czy do Japonii czy
              Polski. Ja ciagne w swoja a ona do siebie. wink
              • yawokim Re: Mam dalej rodzine tam 10.09.04, 19:12
                byles w polsce wiec masz rozeznanie jak tu jest z jedzeniem- drogie
                restauracje, sieciowki, tanie budki/bary z jedzeniem pseudoetnicznym, pizzerie -
                praktycznie nic poza tym schematem ... koniecznie musisz poznac kogos kto juz
                jest w biznesie- sproboj namowic dziewczyne na pobuszowanie w internecie- wiem,
                ze japonczycy maja fora dyskusyjne o pracy za granica, moze ktos dzieli sie
                doswiadczeniami z polski?
                japonia jest na pewno duzo latwiejsza- slyszalem o dziewczynie , ktora
                pojechala tam w ramach 'hostessy' a teraz kosi szmalec na wlasna reke- mowila,
                ze tam doslownie kasa lezy na ulicy - do polski tez niby przyjezdzaja
                obcokrajowcy robic biznesy i chyba im sie udaje- ale jak to robia o ja nie
                wiem ;]
                • peter2715626 Re: Mam dalej rodzine tam 12.09.04, 23:23
                  yawokim napisał:


                  > slyszalem o dziewczynie , ktora
                  > pojechala tam w ramach 'hostessy' a teraz kosi szmalec na wlasna reke-
                  mowila,


                  Na wlasna reke. Hehehehehe. To brzmi dwuznacznie. Kiedys podrozowalem z paroma
                  Japonczykami po Polsce. Raz zabralem ich do klubu nocnego. Jedna z panienek
                  chetna do spedzenia z nimi czasu na osobnosci pieknie mowila po japonsku.
                  Okazalo sie, ze spedzila tam pare lat, swiadczac im uslugi towarzyskie "na
                  wlasna reke".
    • kapitankloss1 Re: Jak nam sie Zyje...Roznica Kultur 15.09.04, 23:19
      A to trafiles. Ja jestem teraz w okolicach Toronto, zona Japonka od 4 lat, a od
      dwoch z powrotem w Kanadzie. Mieszkalem w Japoni przez 6 lat, i tam zamiar
      wracac. Co dokladnie chcesz wiedziec bo chyba mam zdanie na prawie wszystko
      pod tym tematem. Dodam ze wlasnie urodzil sie syn 3 tygodnie temu smile
      • kapitankloss1 Re: Jak nam sie Zyje...Roznica Kultur 15.09.04, 23:23
        ...aha, i dodam ze tam uczylem angielskiego przez prawie 4 lata, i mam
        znajomego Polaka ktory to nadal tam robi (zona Japanka).
        • kapitankloss1 Re: Jak nam sie Zyje...Roznica Kultur 15.09.04, 23:25
          hehehe...jestes prawie moim klonem bo ja tez z Warszawy, tylko ze przyjechalem
          jak mialem 13 lat.
        • kicune Re: Jak nam sie Zyje...Roznica Kultur 28.01.05, 05:55
          kapitankloss! ze tez wczesniej nie zajazylem! M... to ty? chyba nie o mnie
          piszesz!
          J form Nagoya
          • kapitankloss1 Re: Jak nam sie Zyje...Roznica Kultur 28.01.05, 16:03
            NO WLASNIE O ULANACH Z NAGOI PISZE!....To ty? Hehehe...mialem ci napisac o tym
            forum zebys sie tutaj zjawil. Od kiedy tu jestes?
            • kicune Re: Jak nam sie Zyje...Roznica Kultur 29.01.05, 01:03
              Od wczoraj...
              • chiara76 Re: Jak nam sie Zyje...Roznica Kultur 29.01.05, 01:13
                sorry, że się wtrącę, ale witamsmile
                • kicune Re: Jak nam sie Zyje...Roznica Kultur 29.01.05, 02:22
                  Dzięki za powitanie : )
Pełna wersja