Kto się wybiera do Japonii?

27.09.04, 18:01
Ale tak na dłużej? Może ktoś się właśnie zastanawia nad takim pomysłem?
    • misae Re: Kto się wybiera do Japonii? 28.09.04, 10:37
      wczoraj odwiedzila mnie kolezanka malajka (z Malezji chyba sie pisze malajka?)
      i przyznala sie ze dwa lata pracowala w Japonii. Obejrzala moje skarby i
      zdjecia i stwierdzila, ze nie zdawala sobie sprawy jak bardzo teskni za tym
      krajem ehhh...
      • chiara76 Re: Kto się wybiera do Japonii? 28.09.04, 10:41
        misae napisała:

        > wczoraj odwiedzila mnie kolezanka malajka (z Malezji chyba sie pisze
        malajka?)

        Malezyjka?? smile już się pogubiłam.
        > i przyznala sie ze dwa lata pracowala w Japonii. Obejrzala moje skarby i
        > zdjecia i stwierdzila, ze nie zdawala sobie sprawy jak bardzo teskni za tym
        > krajem ehhh...

        Mam znajomą z innego forum, która myśli o wyjeździe i ją zapraszam, żeby tu u
        nas popisała, może ktoś by jej pomógł. Bo na razie Ona jest na etapie szukania
        pracy i różnie z tym chyba bywa.
        • misae Re: Kto się wybiera do Japonii? 28.09.04, 10:49
          a moze malezyjka, czasem mam problemy z odmiana.
          Moze ktos pomoze dziewczynie, ja nie mam zupelnie doswiadczenia w japonskim
          rynku pracy, choc moze zalezy w jakiej dziedzinie.
          Pamietam ze byl tutaj watek o niepelnosprawnych. Wczoraj Amy (malezyjka, czy
          tez malajka) opowiedziala mi ze jej mama przyjechala w odwiedziny, a ze miala
          problemy z chodzeniem to wypozyczyly wozek inwalidzki. I jak za dotknieciem
          czarodziejskiej rozdzki wszedzie mialy latwy wstep, najlepsze siedzenia na
          koncercie, bilety bez kolejki etc.
          • chiara76 Re: Kto się wybiera do Japonii? 28.09.04, 10:55
            misae napisała:

            > a moze malezyjka, czasem mam problemy z odmiana.
            > Moze ktos pomoze dziewczynie, ja nie mam zupelnie doswiadczenia w japonskim
            > rynku pracy, choc moze zalezy w jakiej dziedzinie.
            > Pamietam ze byl tutaj watek o niepelnosprawnych. Wczoraj Amy (malezyjka, czy
            > tez malajka) opowiedziala mi ze jej mama przyjechala w odwiedziny, a ze miala
            > problemy z chodzeniem to wypozyczyly wozek inwalidzki. I jak za dotknieciem
            > czarodziejskiej rozdzki wszedzie mialy latwy wstep, najlepsze siedzenia na
            > koncercie, bilety bez kolejki etc.

            hmmm, no, Ela chyba miałaby inne zdanie na ten temat, no, ale to trzeba by na
            nią i jej opinię zaczekać.
            • misae Re: Kto się wybiera do Japonii? 28.09.04, 11:01
              a moze zalezy to od nastawienia, bo jak jestes na "nie" to nikt nie jest
              wstanie pomoc. A moze dlatego ze mama mojej kolezanki nie jest mloda kobieta, a
              starsi ludzie sa szanowani w Japonii.
              • chiara76 Re: Kto się wybiera do Japonii? 28.09.04, 11:05
                misae napisała:

                > a moze zalezy to od nastawienia, bo jak jestes na "nie" to nikt nie jest
                > wstanie pomoc. A moze dlatego ze mama mojej kolezanki nie jest mloda kobieta,
                a
                >
                > starsi ludzie sa szanowani w Japonii.

                a Wiesz, dlaczego ja myślę, że jej pomagali? MAm na myśli tę mamę koleżanki, bo
                chyba jednak bardziej im przypomina Japonkę, niż Europejka, takie jest moje
                wytłumaczenie.
                Wiesz, nie sądzę, że ktoś ma swoje nastawienie wypisane na twarzy, a już na
                pewno nie pomoże mu w polepszeniu jego fakt, że nikt mu nie ustąpi miejsca na
                przykład. W "Bezsenność w Tokio" główny bohater musiał niemal walczyć, aby
                nastolatki łaskawie zwlokły się z miejsc dla niepełnosprawnych, kiedy miał nogę
                w gipsie, więc coś w tym jest...a mieszkał tam już wtedy chyba z 10 lat, więc
                nastawienie musiał mieć mimo wszystko dobresmile
                • misae Re: Kto się wybiera do Japonii? 28.09.04, 11:21
                  w zasadzie to nie jestem pewna, bo ja slyszalam, ze albo jestes japonczykiem
                  albo nie i nie wazne czy azjata czy europejczyk, to sa obcy. Nie widzialam
                  filmu "Bezdennosc w Tokyo" , jak narazie.
                  A nastolatki sa wszedzie pozbawione "dobrych" manier, cokolwiek to oznacza :o)
                  A z ustapieniem miejsca to jest tak ze nikt o to nie walczy w Japonii, tam sie
                  miejsca w metrze nie ustepuje, poniewaz Ci co siedza drzemia :o)
                  • chiara76 Re: Kto się wybiera do Japonii? 28.09.04, 11:33
                    "Bezsenność w Tokio" to książka, jak na raziesmile)
                    Pozdrawiam.
                    • misae Re: Kto się wybiera do Japonii? 28.09.04, 11:48
                      tak sie zastanawiam, gdzie ja wyczytalam ze to film ;o) mimo wszystko ksiazki
                      rowniez nie znam.
Pełna wersja