co sie w tej japonii porobilo??

05.10.04, 17:36
slyszalem dzisiaj ze jest tutaj ostatnio sporo oszukanych onsenow. takich w
ktorych leci zwykla (kranowa) ciepla woda. sa tez miejsca gdzie zeby woda
przypominala onsenowa dodaja do niej proszku ktory mozna kupic w kazdej
drogerii. to taki proszek ktory wsypuje sie do wanny do kapieli.
    • yawokim Re: co sie w tej japonii porobilo?? 05.10.04, 18:53
      no, dobrze, ze przynajmniej czegos trujacego nie wlewali ...
      z naszego podworka mozemy sie pochwalic 'afera' jajkowa- nie da sie w polsce
      kupic w sklepie normalnych jajek- tylko takie z fermy klatkowo-
      sztucznopaszowej ! sory, wiem, ze to nie na temat, ale musze gdzies wylac
      zolc, ostatnio mnie to naprawde wnerwilo, chyba przez to, ze zyjemy bebnionymi
      wszedzie mitami ekologicznosci rodzimych produktow ... polsko ty szmato nawet
      jajek tu nie kupisz normalnych !!!!! ;]
      • nekos Re: co sie w tej japonii porobilo?? 06.10.04, 06:28
        yawokim napisał:

        > no, dobrze, ze przynajmniej czegos trujacego nie wlewali ...
        > z naszego podworka mozemy sie pochwalic 'afera' jajkowa- nie da sie w polsce
        > kupic w sklepie normalnych jajek- tylko takie z fermy klatkowo-
        > sztucznopaszowej ! sory, wiem, ze to nie na temat, ale musze gdzies wylac
        > zolc, ostatnio mnie to naprawde wnerwilo, chyba przez to, ze zyjemy
        bebnionymi
        > wszedzie mitami ekologicznosci rodzimych produktow ... polsko ty szmato nawet
        > jajek tu nie kupisz normalnych !!!!! ;]

        yawokim spokojnie!!! w japonii jakis rok temu hurtownie jajek rozprowadzily po
        sklepach 3000 (tak 3 tysiace!!!) jajek ktore przelezaly u nich 6 miesiecy.
        (!!!!)
        • yawokim Re: co sie w tej japonii porobilo?? 06.10.04, 06:38
          no niby tak, dla japoncow jajko to chyba teraz wieksza swietosc niz ryz ;] ...

          nie wiem, czy do konca mozesz zrozumiec moj bol- przy naszym calym zapoznieniu
          wobec europy ludzi sie karmi /sami sie oszukuja?/ legendami o niespotykanej
          jakosci naszego jedzenia- ze oni tam za odra to tylko plastik i bez smaku ...
          pol roku temu byl artykul o wedlinach- dobrych juz wlasciwie nie kupisz, trzeba
          sie niezle naszukac albo miec znajomego sprzedawce- jak za komuny!!! teraz te
          jaja !!!! kartofle tez niby nasza specjalnosc a na zachodzie mozesz wybierac w
          odmianach a u nas nie /czasami tylko segreguja w marketach / ... ech, szkoda
          gadac ...
      • nekos Re: co sie w tej japonii porobilo?? 06.10.04, 06:41
        yawokim napisał:

        > no, dobrze, ze przynajmniej czegos trujacego nie wlewali ...
        > z naszego podworka mozemy sie pochwalic 'afera' jajkowa- nie da sie w polsce
        > kupic w sklepie normalnych jajek- tylko takie z fermy klatkowo-
        > sztucznopaszowej ! sory, wiem, ze to nie na temat, ale musze gdzies wylac
        > zolc, ostatnio mnie to naprawde wnerwilo, chyba przez to, ze zyjemy
        bebnionymi
        >
        > wszedzie mitami ekologicznosci rodzimych produktow ... polsko ty szmato nawet
        > jajek tu nie kupisz normalnych !!!!! ;]

        a tak poza tym to piekne, blyszczace japonskie owoce i warzywa sa do tego
        stopnia naszprycowane chemia ze chyba zadnych witamin juz w nich nie ma.
        jeszcze zeby byly tanie. dla przykladu jedno jablko kosztyle okolo 1 usd.
        japonczycy nawet z winogron sciagaja skorke. a przeciez w skorkach owocow
        wlasnie powinno byc najwiecej witamin.
        • yawokim Re: co sie w tej japonii porobilo?? 06.10.04, 06:44
          no to jak u nas poza sezonem, ale chyba normalne, smaczne tans ie dostanie? oni
          wogle prowadza sady? ze sliwkami albo renklodami?
          • nekos Re: co sie w tej japonii porobilo?? 06.10.04, 06:55
            yawokim napisał:

            > no to jak u nas poza sezonem, ale chyba normalne, smaczne tans ie dostanie?
            oni
            >
            > wogle prowadza sady? ze sliwkami albo renklodami?

            ja bylem kiedys na zrywaniu truskawek. placisz cos okolo 15 usd, daja ci
            malutki talerzyk z odrobina smietany i wpuszczaja cie na 20 (!!) minut. wszyscy
            jedza tak szybko ze malo sie nie udlawia. po rownych 20 min. wynocha.
            • yawokim Re: co sie w tej japonii porobilo?? 06.10.04, 07:26
              eeeeee, to tak bardzo nie 'wa' ha ha ....

              no wlasnie truskawki to chyba ich ulubiony owoc, albo przynajmniej w scislej
              trojce
    • nekos Re: co sie w tej japonii porobilo?? 06.10.04, 16:18
      he! he! wlasnie uslyszalem o jakiejs nastepnej aferze. niby to nic takiego
      ale...japonska firma ktora produkuje cukierki typu gummi zamiast czeresni z
      yamagata-ken (jak bylo napisane na opakowaniu) uzywala koncentratu jablkowego
      made in china (!!!).
      • peter2715626 Re: co sie w tej japonii porobilo?? 06.10.04, 22:32
        To byl tekst tygodnia, dziekuje Yawokim...

        polsko, ty szmato!!
        • yawokim Re: co sie w tej japonii porobilo?? 06.10.04, 22:51
          i to nie nie jest na zarty, laskawa ta ziemia nad wisla nie jest i trudno
          patrzec z nadzieja wprzody /albo jestem skrajnym pesymista/
          • peter2715626 Re: co sie w tej japonii porobilo?? 07.10.04, 01:13
            Wiem, dlatego zdecydowalem sie z nia rozstac na zawsze.
      • zarigani Re: co sie w tej japonii porobilo?? 07.10.04, 03:45
        Nawet ze świętym ryżem zaczęli robić przekręty. Tak jak Polacy zajadają się na
        wiosnę młodymi ziemniakami tak Japończycy wsuwają jesienią "młody" ryż. Okazuje
        się, że sprzedawcy robią mieszanki- ze 20% młodego i reszta z zapasów, których
        nie mogą sprzedać.
        • nekos Re: co sie w tej japonii porobilo?? 07.10.04, 15:30
          zarigani napisał:

          > Nawet ze świętym ryżem zaczęli robić przekręty. Tak jak Polacy zajadają się
          na
          > wiosnę młodymi ziemniakami tak Japończycy wsuwają jesienią "młody" ryż.
          Okazuje
          >
          > się, że sprzedawcy robią mieszanki- ze 20% młodego i reszta z zapasów,
          których
          > nie mogą sprzedać.

          wlasnie dostalem od znajomych pol torby takiego naprawde mlodego. prawie prosto
          z pola tyle ze oczyszczony, bielutki jak snieg.
          a ja na odwrot lubie ryz taki nie oczyszczany. brazowy.
          to samo jest z chlebem. dla nich czym chleb bielszy i pulchniejszy (jak wata)
          tym lepszy. ja kupuje chleb brazowy, ziarnisty czy razowy w niemieckiej
          piekarni za ktorego bochenek place 7-8 usd.
          • chiara76 Re: co sie w tej japonii porobilo?? 07.10.04, 15:34
            Nekos, a czy Ty przypadkiem nie lubisz po prostu tak zwanego dzikiego ryżu?
            Mnie to baaaardzo smakowało, raz jedliśmy w chińskiej zresztą restauracyjce,
            potem usiłowałam sama ugotować, ale nie miał tego smaku...
            • nekos Re: co sie w tej japonii porobilo?? 09.10.04, 08:53
              chiara76 napisała:

              > Nekos, a czy Ty przypadkiem nie lubisz po prostu tak zwanego dzikiego ryżu?
              > Mnie to baaaardzo smakowało, raz jedliśmy w chińskiej zresztą restauracyjce,
              > potem usiłowałam sama ugotować, ale nie miał tego smaku...

              dzieki chiara. o to wlasnie mi chodzilo. to jest ryz ze smakiem a nie ten bialy
              ktory oni jedza. caly ten smak usuwaja w procesie czyszczenia.
              • hokusai Re: co sie w tej japonii porobilo?? 10.10.04, 15:30
                Dziki ryz to chyba jeszcze cos innego - i wydaje mi sie, ze nie jest to wogole
                ryz, tylko cos innego co sie dodaje do normalnego ryzu, aby go troche
                urozmaicic. Przynajmniej u mnie w Szwecji. A brazowy (a wlasciwie bezowy) ryz
                Nekosa to taki nieoczyszczany, ktory ja tez uwielbiam.
                KOchani, nie narzekajcie na polskie produkty, rozumiem ze w supermarketach samo
                swinstwo (jak wszedzie), ale wy chociaz jeszcze na rynkach mozecie kupic jajka
                od normalnej kury, jablka z normalnego sadu - i to wszystko po prostu sie
                rozplywa w paszczy (moi rodzice sie tak zaopatruja, wiec ich objadam z tych
                smakolykow podczas wizyt). U mnie nawet na rynkach jablka z Nowej Zelandii i
                specjaly z drugiego konca swiata, smakowo konkurujace z kolkiem drewna sad
          • zarigani Re: co sie w tej japonii porobilo?? 07.10.04, 15:48
            Ja dokladnie tak samo. Tez wole genmai od normalnego. Dla wyjasnienia, genmai
            to nie jest dzik ryz, a normalny tyle ze z brazowa lupina, ktora nie jest
            usuwana przed sprzedaza.
            • chiara76 Re: co sie w tej japonii porobilo?? 07.10.04, 15:50
              ok, dzięki za wyjaśnienia, tak się zastanawiałam.
              Ale co do dzikiego ryżu, to dalej powiem mniamsmile pycha jest. Mogłabym go bez
              okrasy jeść.
            • nekos Re: co sie w tej japonii porobilo?? 09.10.04, 08:57
              zarigani napisał:

              > Ja dokladnie tak samo. Tez wole genmai od normalnego. Dla wyjasnienia, genmai
              > to nie jest dzik ryz, a normalny tyle ze z brazowa lupina, ktora nie jest
              > usuwana przed sprzedaza.

              no wlasnie genmai. ale dziki ryz tez jest swietny. czesto jadlem go anglii.
              tutaj trzeba sie dobrze naszukac zeby go znalezc.
              • chiara76 Re: co sie w tej japonii porobilo?? 09.10.04, 09:33
                a u nas wiesz, że on bywa ? w paczkach, smile) szybko dość się gotuje. Hm,
                poszukaj w supermarketach, może będzie. Mnie on zasmakował...
Pełna wersja