Toyota na gieldzie...

06.10.04, 21:45
Wyczytalem wlasnie ze wartosc Toyoty na gieldzie (suma wszystkich akcji) jest
wieksza niz GM, Ford, DimlerChrysler, Renault i VW razem. Niesamowite!

Nekos, jakim samochodem jezdzisz w Japoni?

Moze pogwarzymy o samochodach Japonskich smile....dziewczyny tez sa zaproszone
do dyskusji.

Chiara? Co lubisz?
    • peter2715626 Re: Toyota na gieldzie... 06.10.04, 22:50
      Dobry temat. Pracowalem dla Mitsubishi i znam to gowno dobrze od srodka.
      Podziwiam Honde i Toyote, ze tak sobie swietnie radza w kryzysie. Nie musieli
      sie z nikim laczyc, nic likwidowac czy sprzedawac.

      Sam jezdze Toyota Cynos, model zupelnie nieznany w Europie, bardzo mi sie
      podoba. Super sexy dwuosobowy samochodzik, lekko sportowy, ale jednoczesnie
      ekonomiczny.
      • kapitankloss1 Re: Toyota na gieldzie... 12.10.04, 16:10
        Hej to fajnie, a co robiles w Mitsubishi?

        Cynos, Cynos, jakos na razie nie kojarze ale zawsze mozna wpasc na yahoo.co.jp
        i zobaczyc...
    • chiara76 Hondę, oczywiście:) 06.10.04, 22:51
      hmmm, Toyoty też niczego sobie (bardzo fajne reklamy mają, ostatnio w Polsce
      jest taka sympatyczna z dzieciakiem, który powinien dostać Oskara za rolęsmile)

      A tak w ogóle, to BMWsmile))
      • yawokim Re: Hondę, oczywiście:) 06.10.04, 22:52
        w marzeniach to jakis lexus /nawet mam w dzielnicy jego salon/
        • elagrubabela Re: Hondę, oczywiście:) 07.10.04, 02:47
          Nissan Altima - miesci mnie i moje dwa kola bez klopotow, dobrze sie prowadzi.
          Nissan byl przez cale lata jedyna firma, ktora montowala opcje dla inwalidow
          bez dodatkowych kosztow. Teraz chyba tylko Mazda tego jeszcze nie robi bez
          doplaty, ale pozostalam wierna Nissanowi. Przedtem mialam Maxime - to byl
          swietny samochod. Moj partner jest za to wiernym posiadaczem kolejnych Jeepow
          ale taki sam jest Jego ojciec i 2 braci - Oni sie nie dadza przekonac do
          japonskich samochodow chociaz probowalam zachwalac Pathfindera smile
          • kapitankloss1 Re: Hondę, oczywiście:) 12.10.04, 16:12
            ...to ty Ela mieszkasz gdzies w Stanach lub Kanadzie? Bo gama Nissana jaka
            podajesz jest jaka tutejsza....

            No wiesz, Jeep ma swoja mitologie, ale Pathfinder, a szczegolnie nowy armada to
            sa niezle czolgi.
            • elagrubabela Re: Hondę, oczywiście:) 12.10.04, 18:02
              kapitankloss1 napisał:

              > ...to ty Ela mieszkasz gdzies w Stanach lub Kanadzie? Bo gama Nissana jaka
              > podajesz jest jaka tutejsza....
              >

              I nawet w Whitby bywam czasami u znajomych smile


              > No wiesz, Jeep ma swoja mitologie, ale Pathfinder, a szczegolnie nowy armada
              to
              >
              > sa niezle czolgi.

              To prawda, ze Jeep ma swoja mitologie i jak zauwazylam w rodzinie mojego
              partnera, sa Ci, ktorzy jezdza Jeep'ami i... reszta swiata wink Ja z kolei cenie
              sobie Nissany, mamy piekne wspomnienia z podrozy po Meksyku czyms, co sie tam
              nazywalo Nissan Tsuru (tamtejsza wersja Sentry) - byl wspanialy na kiepskich
              drogach, po gorkach, po dziurawych nawierzchniach - swietne przyspieszenie i w
              ogole bez zarzutu. Duzo gorzej prowadzila nam sie np. Mazda 626, ktora mielismy
              wynajeta w Stanach - tam tez zaliczylismy troche wzniesien i samochod mial
              ewidentne klopoty choc przeciez nie powinien. Honde i Toyote tez pozyczalismy w
              roznych okolicznosciach i Toyota faktycznie wydaje sie byc niezawodna choc mnie
              np. wlasciwie zadna procz starej wersji 4Runner nie podoba sie wizualnie. Ja
              mam klopoty z wsiadaniem do SUV wiec i tak 4Runner to raczej dla mnie do
              podziwiania niz do kupowania smile
              • kapitankloss1 Re: Hondę, oczywiście:) 14.10.04, 21:03
                > I nawet w Whitby bywam czasami u znajomych smile

                To ty Ela z Kanady?

                Hmmm...nowy 4Runner mi sie podoba, ale za tydzien czy dwa odbieram Highlandera
                (Kruger V w Japoni)
                • nekos Re: Hondę, oczywiście:) 15.10.04, 15:55
                  mozna spytac?? gdzie ty pracujesz?? co robisz??
                  • kapitankloss1 Re: Hondę, oczywiście:) 15.10.04, 19:17
                    Pracuje w Toyocie w finansach.
    • nekos Re: Toyota na gieldzie... 07.10.04, 15:41
      kapitankloss1 napisał:

      > Wyczytalem wlasnie ze wartosc Toyoty na gieldzie (suma wszystkich akcji) jest
      > wieksza niz GM, Ford, DimlerChrysler, Renault i VW razem. Niesamowite!
      >
      > Nekos, jakim samochodem jezdzisz w Japoni?
      >
      > Moze pogwarzymy o samochodach Japonskich smile....dziewczyny tez sa zaproszone
      > do dyskusji.
      >
      > Chiara? Co lubisz?

      ja juz trzecim nissanem. tzn pierwszy to byl infinity, no ale to tez nissan.
      drugi to nissan terrano (pathfinder) a teraz nissan mistral ktory robiony jest
      w hiszpanii i exportowany do japonii. wlasnie dzisiaj mial zmieniany olej i
      jeszce tam cos wiec jezdzilem toyota corsa. mala ale zwinna.
      uwazam ze utrzymanie samochodu w japoni naprawde duzo kosztuje wiec gdybym
      mieszkal w jakims duzym miescie to bym z niego zrezygnowal.
      • kapitankloss1 Re: Toyota na gieldzie... 12.10.04, 16:18
        Pierwszy byl Infinity? a co to bylo? Cefiro, Skyline, Cima, Cedric...?

        Mistral?...ach, terenowka. Fajnie wyglada! Corsa to w Kanadzie Tercel ale
        ostatni rocznik byl '99.

        Ja w Japoni, w Nagoi nie mialem samochodu. Jak bylo trzeba to wypozyczalem. W
        Niigata jezdzilem Toyota MkII Wagon. Bardzo dobrze sie tym jezdzilo.
        • nekos Re: Toyota na gieldzie... 12.10.04, 17:25
          nie, to byl infinity g20. bardzo go lubilem. ludzie mowili ze to takie
          japonskie bmw.
          widze ze lubisz samochody.
          • kapitankloss1 Re: Toyota na gieldzie... 13.10.04, 15:55
            Uwielbiam!...i w tej branzy pracuje...a co do G20 to chyba Primera, nie?
            • nekos Re: Toyota na gieldzie... 13.10.04, 16:02
              tak, chyba troche udoskonalona. tak mi mowili.
    • kapitankloss1 Re: Toyota na gieldzie... 15.10.04, 19:21
      Tak w toku rozmow o samochodach to przypomina mi sie podroz w Wakayama-ken,
      kiedys z dziewczyna. Pozyczylismy od kolezanki starego Suzuki Alto, chyba
      rocznik 90 czy cos takiego. Mial 545cc i naprawde byla frajda. Na ostrych
      zakretach w gorach to nawet przy 30km/g dudnilo serce, a i tak nie mozna bylo
      szybciej bo male Alto mialo pedal przycisniety do dechy....no ale podroz byla
      wysmienita!
      • nekos Re: Toyota na gieldzie... 16.10.04, 09:09
        wiem o czym mowa bo sam kiedys jezdzilem przez pol roku malutkim mitsubishi
        minica. byl to moj pierwszy samochod w japonii. kupilem go za rowne 50,000
        yenow. po miescie byl ok ale pod gorke ledwo, ledwo. musialem klime wylaczac.
        nie wiele to pomagalo.
        • peter2715626 Re: Toyota na gieldzie... 20.10.04, 23:34
          kapitankloss1 napisał:

          > Pracuje w Toyocie w finansach.

          i interesujesz sie samochodami od strony technicznej....

          To zupelnie odwrotnie jak ja. Pracuje w dziale sprzedazy firmy samochodowej ale
          zupelnie mnie to nie interesuje. Robie to po prostu dla pieniedzy. Ale
          interesuje mnie sytuacja finansowa wielkich koncernow tej branzy. Czytam
          wszystkie newsy, raporty roczne. Samochod sluzy mi do przejazdu z punktu X do
          punktu Y. Niezawodnie, tanio i w miare szybko. Dlatego jezdze dwuosobowa
          ekonomiczna Toyota, ktora nie moge nikomu zaimponowac, ale doskonale odpowiada
          moim wymaganiom.
          • kapitankloss1 Re: Toyota na gieldzie... 21.10.04, 14:45
            > i interesujesz sie samochodami od strony technicznej....

            No nie zupelnie, raczej interesuje sie bardziej od strony jazdy i design.
            Technika zawsze fajna ale jednak ja pod maske nie zagladam i tak jak ty mam
            zamiar poruszac sie niezawodnie.

            > zupelnie mnie to nie interesuje. Robie to po prostu dla pieniedzy. Ale
            > interesuje mnie sytuacja finansowa wielkich koncernow tej branzy.

            ...hahaha, dla pieniedzy, ja tez, ale jednak autka tez lubie wiec lubie co
            robie. Sytuacje finansowe sa ciekawe. Japonskim firma idzie dobrze,
            odliczajac Mitsubishi. Szkoda mi ich bo ich stara kultura Japonska dobila i
            teraz ciezko sie z tego pozbierac. Samochody maja OK ale trzeba kasy zeby
            zainwestowac w nowe (a DMC nic wlasciwie nie robi i nie pomaga).

            > Dlatego jezdze dwuosobowa ekonomiczna Toyota, ktora nie moge nikomu
            > zaimponowac, ale doskonale odpowiada moim wymaganiom.

            Hej, prawie kazdy dwuosobowy jest fajny. Czym takim jezdzisz Peter?

            A tak w dodatku to w ktorej firmie pracujesz jesli wolno spytac i gdzie ty
            mieszkasz?
          • kapitankloss1 Re: Toyota na gieldzie... 21.10.04, 14:48
            ...aha doczytalem sie ze zdaje sie mieszkasz w NZ. Fajne miejsce, choc tylko
            znam ze zdjec....i ostatnio z gazet, bo Shanaia Twain (sp?) cos tam rozrabiala
            z zakupem ziemi....powinni jej to zabronic.
          • kapitankloss1 Re: Toyota na gieldzie... 21.10.04, 14:52
            ...hahaha...znowu ja, i znowu nie doczytanie, jezdzisz Cynos....w Polnocnej
            Ameryce nazywala sie Paseo. Nawet myslalem kupic dla zony ale jednak potrzeba
            wiecej miejsca na malego, no i cztery drzwi sad
Pełna wersja