siecioslaw
24.01.05, 21:34
Marcin, nasz czołowy gajdzin, pisał w swojej książce, że po pierwszym
przypadku aids w Japonii spotkał się z bardzo dużą niechęcią japończyków,
która objawiała się np. pewnymi trudnościami w łaźni

Czy może wiecie, i to pytanie przede wszystkim do gajdzinów ze szczególnym
uwzględnieniem Marcina, kiedy i czy to się skończyło?
Wydaje mi się, że z uwagi na wzrost ilości gajdzinów w Japonii, to się zmieniło.
Po drugie, i to pytanie do obecnych gajdzinów, czy w Japonii dalej japończycy
traktują gajdzinów z taką podejrzliwością - tzn. "Czy nie widział Pan kota?" -
czytaj "z gajdzinami nigdy nie wiadomo, może ..."
Pozdrawiam,