Kendo - gimnastyka codzienna czy droga życia?

24.01.05, 21:57
Czy po japońsku "kendo" jest tak samo składane z dwóch słów "ken" i "do",
gdzie do znaczy droga?
Z tego co wiem, to karate-do (droga karate), jest całą filozofią życia i
postępowania. Czy tak samo ma się sprawa z kendo? I na czym polega ta "droga"
w japońskich sztukach walki i jakie są jej przejawy w codziennym życiu
japończyków?
Wiele popularnych japońskich sztuk walki bazuje, w założeniu, na unikaniu
przemocy i nie atakowaniu pierwszym (aikido, karate). W świecie biznesu wydaje
mi się, że raczej tych cech nie widać... więcej jest chyba z kodeksu bushido
niż z karate czy aikido.
Jak myślicie?

Pozdrawiam,
    • kapitankloss1 Re: Kendo - gimnastyka codzienna czy droga życia? 24.01.05, 22:22
      Kendo znaczy Droga Miecza..."The way of the sword".

      Do...znaczy droga

      Jest jeszcze wlasciwe kenjitsu i wlasciwie kendo chyba sie z tego wywodzi.

      Co do filozofi zycia to raczej nie mysle ze przecietny Japonczyk wiele mysli o
      takich rzeczach na co dzien.
    • chiara76 Re: Kendo - gimnastyka codzienna czy droga życia? 24.01.05, 23:05
      może i rację ma Kapitan, że chyba tu nie ma takiej ideologii dorobionej. W
      filmie, który ostatnio widziałam dzieciaki miały Kendo w liceum na lekcjach WF.
    • maclorcan Re: Kendo - gimnastyka codzienna czy droga życia? 24.01.05, 23:50
      Nie będę pisał o Japończykach, bo się nie znam tongue_out ale...
      Jak pisał kapitan kendo oznacza "drogę miecza". I jak każda sztuka walki (nie mylić ze sportem walki np. boksem) ma pewną, jak to nazwałeś, filozofię. Zaryzykuję nawet stwierdzenie, że jest to w pewnym sensie ich kwintesencja. Bez tego byłoby to tylko zwykłe walenie drewnianym mieczem po głowie (kendo) albo lutowanie gościa po pysku (karate). Moim zdaniem problem polega tylko na tym, że w dzisiejszym świecie filozofie sztuk walki zeszły na plan dalszy. Mamy straszną "komercjalizację" i sztuki walki się zmieniają w typowe sporty. Chodzi o to żeby zdobyć punkt na zawodach, to staje się teraz najważniejsze.
      Na czym polega ta droga w kendo? Do końca jeszcze nie wiem, ale mam nadzieję, że kiedyś to zrozumiem wink) Wiem jednak, że kendo dało mi dużo, choć trudno byłoby to opisać słowami, zwłaszcza na forum. Na pewno nie jest to dla mnie "gimnastyka codzienna" czy zwykłe hobby.
      Jeśli zaś chodzi o świat biznesu to obowiązuje raczej zasada: "Drogą mi jest jedynie odnosić zwycięstwo jakąkolwiek bronią" (Musashi Miyamoto "Gorin-no sho")
      • chiara76 Re: Kendo - gimnastyka codzienna czy droga życia? 24.01.05, 23:53
        a myślisz, że dziewczyny też mogą to poznać i ćwiczyć? (dobra, powiem to, jest
        to moje marzenie, ale takie ukryte).
        • maclorcan Re: Kendo - gimnastyka codzienna czy droga życia? 24.01.05, 23:57
          A czemu nie? Dziewczyn w kendo mamy coraz więcej smile Warszawa pod tym względem też się dobrze prezentuje.
          • chiara76 Re: Kendo - gimnastyka codzienna czy droga życia? 24.01.05, 23:59
            muszę więc się zorientować. Nie ukrywam, że przydałoby się coś w mojej okolicy.
            • maclorcan Re: Kendo - gimnastyka codzienna czy droga życia? 25.01.05, 00:04
              Nie wiem czy to Twoja okolica, ale zajrzeć pewnie nie zaszkodzi
              www.kendo.hg.pl/
              Poza tym (i tu wiadomość dla wszystkich) 5 lutego (sobota) odbędą się Indywidualne Mistrzostwa Polski w kendo. Warszawa, hala Dzielnicowego Ośrodka Sportu i Rekreacji Warszawa Praga Południe przy ul. Siennickiej 40 w godzinach 14.30 - 19.00
              • chiara76 Re: Kendo - gimnastyka codzienna czy droga życia? 25.01.05, 00:06
                dziękuję za informacjesmile
                • maclorcan Proszę :-)) (nt) 25.01.05, 00:08


              • menelkir Re: Kendo - gimnastyka codzienna czy droga życia? 25.01.05, 00:22
                MacLorcan, przepraszam, ze tak troche z innej beczki,
                ale czy nie chodziles przypadkiem w ubieglym roku na
                drugi rok japonskiego na politechnice? Bo zaczynam sie
                zastanawiac, czy nie widzielismy sie ostatnio na pewnej
                imprezie na Retkini w lipcu... gdzie m.in. dwie Japonki
                pstrykaly sobie fotki z pewnym dwumetrowym osobnikiem. smile

                Ale calkiem mozliwe, ze sie myle Cie z kims innym,
                w takim wypadku z gory przepraszam. smile))
                • maclorcan Re: Kendo - gimnastyka codzienna czy droga życia? 25.01.05, 00:27
                  Nie, nie chodziłem tam, choć kiedyś zamierzałem się zapisać smile I nie byłem w lipcu na żadnej imprezie z Japonkami, choć żałuję wink bo mieszkam na Retkini smile
                  • duszkan Re: Kendo - gimnastyka codzienna czy droga życia? 25.01.05, 13:26
                    Maclorcan- skoro mieszkasz na Retkini, czyli w Łodzi- to może powiedz gdzie w
                    naszym kochanym mieście można uczęszczać/uczyć się kendo?
                    • chiara76 Re: Kendo - gimnastyka codzienna czy droga życia? 25.01.05, 13:44
                      JA nie Maclorcan, ale może to Ci trochę pomoże:
                      www.kendo.pl/kluby.htm?PHPSESSID=e186be72d23479ecf56c687d89ba321d
                      • maclorcan Re: Kendo - gimnastyka codzienna czy droga życia? 25.01.05, 14:55
                        A jeszcze dokładniej to
                        www.kendo.pl/6-kluby/lodz.htm
                        W szczególności proponuję zadzwonić pod podany tam telefon
    • chiara76 to jeszcze encyklopedycznie 25.01.05, 13:50
      pl.wikipedia.org/wiki/Kend%C5%8D
      • maclorcan Re: to jeszcze encyklopedycznie 25.01.05, 14:57
        Hehehe, nawet wypatrzyłem siebie na tych zdjęciach w tle tongue_out
Pełna wersja