Typowy artykul o Japoni w USA

25.01.05, 17:23
www.usatoday.com/news/world/2004-06-02-japan-women-usat_x.htm
Oparty na prawdzie, ale ciut wyszukany, oddaje Japonie bardzo negatywnie.

Z mojego pobytu w Japoni powiedzial bym ze wszystko co jest napisane jest w
mniejszosci, ale jest, i pewnie powoli rosnie. Nie jest jednak to taki
kryzys jak daja do zrozumienia.
    • chiara76 Re: Typowy artykul o Japoni w USA 25.01.05, 21:59
      hmmm...
      tak mi się skojarzyło w tym momencie, że Japończycy nie bardzo się z
      Amerykanami lubią, prawda?
      • kapitankloss1 Re: Typowy artykul o Japoni w USA 25.01.05, 22:13
        Nie wiem jak to okreslic....Japonczycy sa jak gabka....wchlaniaja wszystko co
        Amerykanskie ale przepuszczaja to co nie lubia....i zostaja elementy
        amerykanskie w nowej pop-kulturze Japonskiej. Raczej mlodzi lubia, starszych
        mniej to obchodzi, a nie lubia ich tam gdzie sa bazy bo i glosno i rozrabiaja.

        Amerykanie, no to juz wiemy...najlepszy kraj na swiecie i nikt nie moze byc
        lepszy wiec trzeba uswiadamiac swoim ze reszta swiate ma ogromne problemy, nie
        tak jak w USA, hurray! God Save America!....

        Wolnosc Mysli w USA = Wolnosc myslenia tak jak kolektyw identyczne do dawnego
        Zwiazku Radzieckiego za Stalina....juz kiedys Henry Ford to dobrze
        okreslil....mozesz miec Ford Model T jakiego koloru chcesz ale musi byc czarny.
        • chiara76 Re: Typowy artykul o Japoni w USA 25.01.05, 23:05
          hehe, wyczuwam cynizm, czy mi się wydaje? (wiem, że Kanadyjczycy nie lubią się
          z Amerykanami, więc rozumiem, że to się udzielasmile.
          Akurat ja osobiście nie pałam wielką miłością do Ameryki. Czytałam natomiast,
          że Japończycy nie lubią ich, dlatego byłam ciekawa, jak to jest.
          • grey-pippin Re: Typowy artykul o Japoni w USA 26.01.05, 03:26
            Nie wiem jak Japonczycy, ale ja tych Amerykanow ktorych spotkalam w Japonii po
            prostu nie trawie, ich arogancja polaczona z ignorancja nie zna granic
            przyzwoitosci !
            Chetnie zmienie zdanie, jesli spotkam choc jednego odmienca wink
Pełna wersja