Co was denerwuje w obcokrajowcach w Japonii : )

10.02.05, 01:06
Skrajnosci.
1.Brak akceptacji dla faktu ze sa w innym kraju a nie na swoim folwarku.
2.Chec bycia bardziej japonskim od Japonczykow.
Tych pierwszych jest zdecydowanie wiecej.
    • nekos Re: Co was denerwuje w obcokrajowcach w Japonii : 10.02.05, 03:08
      kicune napisał:

      > Skrajnosci.
      > 1.Brak akceptacji dla faktu ze sa w innym kraju a nie na swoim folwarku.
      > 2.Chec bycia bardziej japonskim od Japonczykow.
      > Tych pierwszych jest zdecydowanie wiecej.


      zgadzam sie. ale mnie bardziej denerwuja ci z 2 punktu.
      co jeszcze??
      • p_lar Re: Co was denerwuje w obcokrajowcach w Japonii : 10.02.05, 10:12
        Mnie denerwowało i denerwuje (nie tylko u turystow, m.in. tez u filmowcow)
        pewna ignorancja i brak szacunku. Np. często Amerykanie (ale nie chciał bym
        generalizować) nie rozumiejąc innej kultury potrafią się z niej nabijac. Nie
        rozumiejac języka uznają kogoś za frajera czy wręcz głupka.
        • yawokim Re: Co was denerwuje w obcokrajowcach w Japonii : 10.02.05, 10:31
          wiesz, to jest chyba wspolne wszytskim anglosasom- jezeli chcesz wiedziec jak
          beznadziejny jest twoj kraj, jak glupi sa tubylcy i jak nie potrafia sluchac
          dobrych rad z lepszego swiata zapoznaj jakiegos native speakera i pojdzcie na
          kilka drinkow /wlasciwie jedno piwo starczy / ... z autopsji ;] ... to chyba
          pewien rys kulturowy ... o ile im nie wolno narzekac u siebie to za granica
          bitching jest juz ok ...
      • seruppin Re: Co was denerwuje w obcokrajowcach w Japonii : 10.02.05, 10:32
        > kicune napisał:
        >
        > > Skrajnosci.
        > > 1.Brak akceptacji dla faktu ze sa w innym kraju a nie na swoim folwarku.
        > > 2.Chec bycia bardziej japonskim od Japonczykow.
        > > Tych pierwszych jest zdecydowanie wiecej.
        >
        >
        > zgadzam sie. ale mnie bardziej denerwuja ci z 2 punktu.
        > co jeszcze??

        Bylem w Japonii tylko 3 razy po miesiac i jakos naprawde nie zauwazylem nic
        specjalnego w cudzoziemcach (turystach) w Japonii, czego nie bylo by w
        turystach w innych krajach (amerykanie tak zachowuja sie wszedzie wink)) ). Co
        do rezydentow, nie mi sie wypowiadac, bo ich raczej nie spotykalem. Ale wydaje
        mi sie ze jezeli ktos tam pracuje to powinien w pewnym sensie sie zasymilowac
        (jesli za duzo bedzie punktu {1} to IMHO raczej nie maja zbyt duzych szans na
        prace w Japonii). Nie sadze by skrajnych przypadkow bylo duzo, ale sa, np.
        Arudou Debito (www.debito.org) (mam dla niego propozycje, niech przyjedzie do
        Polski i zacznie walczyc z lokalami nie wpuszczajacymi ludzi w obuwiu
        sportowym, ale prowadzacymi selekcje na bramce wink)))) )

        A co oznacza punkt 2? Czym sie to objawia? Jedyne co mi przychodzi do glowy to
        uwazanie ze w Japonii jest wszystko najlepsze ("Tu Kowalski-san. Mam 19 lat,
        wiem wszystko o Japonii, bo ogladalem duzo filmow {animowanych} w telewizji, co
        prawda tam nie bylem, ale chce sie tam przeprowadzic." wink))) ). Jakies inne
        sposoby bycia bardziej japonskim od Japonczykow? (chodzenie w kimonie w lecie,
        czy jedzenie kare- paleczkami? wink )

        --
        Z powazaniem
        Ser
    • molla7 Re: Co was denerwuje w obcokrajowcach w Japonii : 10.02.05, 10:49
      Nidy nie byłam w Japonii i może nie powinnam się w zwiazku z tym wypowiadać
      ale dzieki temu watkowi uswiadomilam sobie ze blisko mi było chwilami do kogos
      kto pozjadal wszystkie rozumy na temat tego kraju bo przeczytalam duzo ksiazek
      widzialam wiele ciekawych publikacji i artykułow. A tak niewiele wiem w sumie.
      > 1.Brak akceptacji dla faktu ze sa w innym kraju a nie na swoim folwarku.
      > 2.Chec bycia bardziej japonskim od Japonczykow.

      Bycie sobą bez znajomości zwyczajów i obyczajów nie oznacza zenie mozna nie
      miec do nich szacunku
      • elagrubabela Re: Co was denerwuje w obcokrajowcach w Japonii : 10.02.05, 16:24
        Narzekanie na drozyzne. Ale to mnie w ogole zlosci u wielu turystow w wielu
        krajach - nieustanne porownywanie cen "w moim kraju" i w Japonii czy gdzie sie
        jest na wakacjach. Teraz tak latwo jest wszystko sprawdzic przez Interenet i
        samemu sobie policzyc przed podroza, czy mnie bedzie stac na to, co lubie, czy
        nie. Nie ma sie co zloscic na ceny w Japonii - takie sa i kropka - to nie jest
        zadna niespodzianka. A wielu obcokrajowcow - turystow i rezydentow - wraca w
        rozmowach do tych horrendalnych cen az do obrzydzenia.
        Elka
        • kapitankloss1 Re: Co was denerwuje w obcokrajowcach w Japonii : 10.02.05, 18:19
          Zgadzam sie w 100 procentach....dodam ze po powrocie do Kanady doszedlem do
          wniosku ze jest tutaj drozej niz w Japoni. Zona nadal znajduje co chwila
          rzeczy co sa drozsze.

          Sek w tym ze porownanie cen nie jest taki proste jak porownac numery...w to
          wchodzi jakosc, taxy, zarobki, "potrzebnosc" produktu, inna dieta, itd.

          Ja caly czas walcze z taka ignorancja cen, bo nikt kto tam nie mieszkal i nie
          pracowal, nie ma pojecia o co chodzi.
          • nekos Re: Co was denerwuje w obcokrajowcach w Japonii : 11.02.05, 14:07
            no kurcze jak tu na ceny nie narzekac!! dzisiaj bylem w sklepie i znalazlem
            buraki po 400 yenow (ok. 4 usd) za sztuke!! to nie jakies buraki z importu ale
            zwykle buraki z hokkaidosmile)
            • kapitankloss1 Re: Co was denerwuje w obcokrajowcach w Japonii : 11.02.05, 15:47
              Tak, Nekos, ale nikt tych burakow nie jada. Nie jest normalna czescia diety.
              Wlasnie mi o to chodzi ze Amerykanin chcocy jesc dokladnie tak samo jak w
              Ameryce wyda sporo kasy. Ale to samo jest z Japonczykiem ktory chce jesc po
              Japonsku w Ameryce. Wyobraz sobie ila ja w Kanadzie musze placic za Japonskie
              zeczy, 2-3 razy tyle co w Japoni, a ze poza jedzeniem wszystko ma jeszcze 15%
              taxu.
              • nekos Re: Co was denerwuje w obcokrajowcach w Japonii : 11.02.05, 16:02
                racja, racja!! ja tez kiedys w londynie placilem za japonskie jedzonko 2-3 razy
                tyle co tutaj.
                ok, ale buraki byly z hokkaido. wiem ze tam sa uprawiane na produkcje cukru. to
                jezeli tutaj ich nikt nie jada to po co je sprzedaja?? specjalnie dla garstki
                gaijinow?? to serdeczne dzieki dla supermarketu aoki ze tak o nas dba. arigatou.
        • nekos Re: Co was denerwuje w obcokrajowcach w Japonii : 11.02.05, 15:17
          japonczycy ktorzy jezdze troche po swiecie tez po powrocie narzekaja na
          drozyzne u siebie w domu. dlaczego wiec cudzoziemcy nie moga sobie troche
          ponarzekac??
          ludzie potrafia stac cala noc w kolejce przed sklepem nie zaleznie od pogody
          jak tylko jest okazja rano kupic cos taniej. warto wiec zobaczyc co sie dzieje
          w sklepach w czasie wyprzedazy. ludzie popychaja sie nawzajem i doslownie
          wyrywaja sobie towar z rak.
          • kapitankloss1 Re: Co was denerwuje w obcokrajowcach w Japonii : 11.02.05, 15:53
            Oczywiscie ze fenomen kupienia czegos taniej jest wszedzie. Lecz Japonczycy co
            jezdza po swiecie sa turystami i maja spora kase i spore Japonskie zarobki, i w
            takich wypadkach oczywiscie ze jest tanio wszedzie. Zmienia sie jak musza
            mieszkac i zarabiac w tych innych krajach. Moja zona i wiekszosc znajomych co
            tutaj mieszkaja mysla ze w Japoni jest taniej, i w wiekszosci nic tutaj nie
            kupuja, tylko czekaja na wyjazd do Japoni.

            Zona wlasnie wrucila ze sterta rzeczy dla dziecka naprzyklad, i wszystko bylo
            tansze niz tutaj....napisze jeszcze ze jakosc jest wysoka. Tutaj tez pewnie
            mozna kupic tansze ale....ale tansze znaczy tandeta. Jesli wyrowna sie jakosc
            to wszystko drogie w Kanadzie.
    • kapitankloss1 Re: Co was denerwuje w obcokrajowcach w Japonii : 10.02.05, 18:24
      Tak, tych pierwszych jest sporo, ale to sa wlanie ci co tylko rok-dwa
      wytrzymaja w Japoni, bo im wszystko na nerwy wchodzi.

      Twoje punkty wlasciwie wszystkie cechy podsumowaly...nie moge wymyslec innych,
      co by byly inne od tych dwoch.

      No moze to ze cudzoziemcy przyjechali ze "swiata" wiec wszystko lepiej wiedzo,
      ale to tez wpada pod numer 1.
      • kabuko Re: Co was denerwuje w obcokrajowcach w Japonii : 11.02.05, 08:03
        1. sknerstwo i jednoczesne biadolenie, ze nie ma sie na nic kasy (otrzymujac przy tym dosc wysokie stypendium plus dodatkowo pracujac- zaznaczam, ze to na Hokkaido, wiec koszty utrzymania duuuuuuzo mniejsze niz w Tokio np.)
        2. weszenie podstepu i przekonanie, ze ci Japonczycy NA PEWNO chca nas oszukac, skoro nie rozumiemy japonskiego
        3. gadki typu: " u mnie w kraju to nie do pomyslenia!"

        • kapitankloss1 Re: Co was denerwuje w obcokrajowcach w Japonii : 11.02.05, 15:55
          smile Tak dokladnie....a stypendia sa takie wysokie ze studenci z takich krajow
          jak Wietnam, Kambodia wysylali do domu...a im jeszcze malo bylo.
        • martolka Re: Co was denerwuje w obcokrajowcach w Japonii : 11.02.05, 16:52
          > 2. weszenie podstepu i przekonanie, ze ci Japonczycy NA PEWNO chca nas
          oszukac,
          > skoro nie rozumiemy japonskiego

          ee, to normalne wszędzie, gdzie się nie zna języka smile
          knują, oszukują i nabijają się wink
          • kabuko Re: Co was denerwuje w obcokrajowcach w Japonii : 12.02.05, 14:20
            martolka napisała:

            > > 2. weszenie podstepu i przekonanie, ze ci Japonczycy NA PEWNO chca nas
            > oszukac,
            > > skoro nie rozumiemy japonskiego
            >
            > ee, to normalne wszędzie, gdzie się nie zna języka smile
            > knują, oszukują i nabijają się wink
            owszem moze i normalne na calym swiecie, ale nie w Japonii big_grin
            nawet podczas krotkiego tu pobytu mozna sie chyba przekonac, ze Japonczycy to najuczciwszy narod pod sloncem smile))) i nie znajac japonskiego cudzoziemiec moze byc spokojny, ze taksowkarz nie obwiezie go okrezna droga, a sprzedawca nie zawyzy ceny trzykrotnie.
            • nekos Re: Co was denerwuje w obcokrajowcach w Japonii : 12.02.05, 14:30
              wlasnie ze jak sie jest tutaj krotko to moze tak sie wydawac. trzeba posiedziec
              troszke dluzej zeby sie przekonac ze wcale tak nie jest jak myslisz.
              • kabuko Re: Co was denerwuje w obcokrajowcach w Japonii : 12.02.05, 17:08
                moze za duzo podrozuje po Azji, ale szosty rok w Japonii przekonuje mnie o przepasci w roznicach mentalnosci. Oszukano mnie we Francji, oszukano w Nowej Zelandii mimo ze znam i francuski i angielski, w Japonii nie zdarzylo mi sie to nigdy. Chetnie poslucham o japonskim oszukiwaniu w taksowkach i sklepach, bo to dla mnie calkowita nowosc.
                • nekos Re: Co was denerwuje w obcokrajowcach w Japonii : 13.02.05, 17:30
                  co do taksowek to przyznam ze nie wiem bo nimi nie jezdze. slyszalem tylko ze
                  kierowcy czesto udaja ze nie znaja miejsca w ktore chcemy jechac wiec woza
                  klienta po calej okolicy. w sklepach raczej nie oszukuja i sie nie myla. zanim
                  wydadza reszty to licza przynajmniej dwa razy.
                  ale kiedys wciaz oszukiwal mnie moj dawny pracodawca. wyplata nigdy mi sie nie
                  zgadzala. zawsze myslal ze mu sie uda dotad az wreszcie zrozumiial ze gaijin
                  liczyc jednak potrafi. australijczyk ktory u niego pracowal tez mial te same
                  problemy.
                  jezeli mieszkasz w japonii to napewno wiesz co to jest ore ore. dla tych ktorzy
                  nie wiedza tutaj jest link
                  www.asahi.com/english/nation/TKY200409250160.html
                  • kabuko Re: Co was denerwuje w obcokrajowcach w Japonii : 14.02.05, 07:33
                    problem ore ore sagi dotyczy Japonczykow (a przede wszystkim ludzi starszych), a mi chodzilo o oszustwa wobec cudzoziemcow. Dla Japonczyka bialy czlowiek nie rowna sie bogaty czlowiek tak jak gdzie indziej w Azji, dlatego turysta moze czuc wiekszy komfort psychiczny wsiadajac do taksowki w Japonii niz do tuk-tuka w Tajlandii. Ale zawsze znajda sie cudzoziemcy, ktorzy beda myslec, ze sa oszukiwani tylko dlatego, ze nie znaja jezyka, jak i znajda sie ludzie nieuczciwi wsrod Japonczykow, np Twoj byly pracodawca czy niektorzy taksowkarze. Chociaz z tymi taksowkarzami to bym polemizowala, bo w Tokio nawet oni moga miec problemy z trafieniem pod wlasciwy adres. Mnie zdarzyla sie raz taka sytuacja (nie w Tokio), ze taksowkarz zaczal bladzic, wiec przeprosil, ze nie zna tego adresu, wylaczyl taksometr i jezdzil tak dlugo po okolicy az trafilismy. Poza tym czesto jestem pytana jaka trasa chce jechac, albo taksowkarz informuje mnie jeszcze przed ruszeniem, ze w tym i tym miejscu sa roboty publiczne i bedzie musial skrecic jedna ulice wczesniej i czy sie na to zgadzam. Odnosze wrazenie, ze robia to w celu, by wlasnie uniknac posadzenia o zamiar oszukania cudzoziemca. Ale moze tylko ja mam takie szczescie, albo to zalezy od miasta...
                    • nekos Re: Co was denerwuje w obcokrajowcach w Japonii : 14.02.05, 15:57
                      zgadzam sie z toba ze problem ore ore sagi dotyczy japonczykow. wstawilem ten
                      link tylko dlatego ze w jednym z postow napisalas ze japonczycy to najuczciwszy
                      narod pod sloncem. napewno sa duzo bardziej uczciwi niz inne narody w azji ale
                      jak widac sa tez tutaj i tacy ktorzy zyja z wyludzania duuuzych sum pieniedzy
                      od niewinnych po wiekszej czesci starszych ludzi.
        • logik_obiezyswiat Re: Co was denerwuje w obcokrajowcach w Japonii : 12.02.05, 06:53
          kabuko napisała:

          > 1. sknerstwo i jednoczesne biadolenie, ze nie ma sie na nic kasy (otrzymujac przy tym dosc wysokie stypendium plus dodatkowo pracujac

          To jest chyba jakas polska domena, zeby zawsze powtarzac, ze sie nie ma pieniedzy i sie klepie biede, moze to samoobrona przed tymi, ktorzy chca pozyczyc gotowke? W Japonii niektore stypendia opiewaja na ogromne sumy, a i tak ci "naukowcy" ciulaja, bo za te kase beda zyli dostatnio w swoich krajach, typowe krokowzroczne myslenie. Akurat w Japonii bardziej sie oplaca udzielac towarzysko, bo to zapewnia dlugoterminowa wspolprace, kontakty i informacje, ktorych nie zdobedzie sie innymi drogami. Japonczykom, z ktorych podatkow fundowane sa te stypendia, otwieraja sie noze w kieszeniach na widok "obdarowanych", ktorzy bardzo czesto robia ze swoich sponosrow kretynow, nie mowiac o jakichkolwiek formach udzialania sie w ramach odwdzieczania sie.
          • gvw stypendium 12.02.05, 22:11
            tak btw - to srednio z tematem zwiazane, ale czy nie wiedzie czy istnieja
            jakies formy wymiany (stypendia) dla osob nie studiujacych japonistyki?
Pełna wersja