Współczesna sztuka japońska w T.Ateneum!

25.02.05, 11:57
więcej możecie przeczytać:
www.teatrateneum.art.pl/
    • chiara76 Re: Współczesna sztuka japońska w T.Ateneum! 25.02.05, 11:59
      źle, że nie otwiera się od razu na sztuce, jak chciałam, w każdym razie sztuka
      ta to "Madame de Sade".
    • yawokim Re: Współczesna sztuka japońska w T.Ateneum! 25.02.05, 12:22
      www.teatrateneum.pl/spektakle/madam/madam.php
      widze, ze to nowy przeklad- wczesniejszy byl chyba zeromskiej albo
      melanowicza ... jest bardzo dobry teatr telewizji z ta sztuka spzred 10 lat, z
      kostiumami Zofii de Inez ...
    • yawokim recenzja z rzepy 03.03.05, 01:22
      Autor, Hiraoka Kimitake (1925 - 1970), posługujący się pseudonimem Yukio
      Mishima, studiował prawo na Uniwersytecie Tokijskim. Pierwsze jego utwory
      ukazały się drukiem, gdy miał 19 lat. Gloryfikacja cesarstwa i krytyka kierunku
      zmian zachodzących w Japonii doprowadziła pisarza do założenia faszyzującego
      paramilitarnego Stowarzyszenia Tarczy (Tate-no kai). Nieudana próba puczu w
      armii, sprawiła, że - wyśmiany przez żołnierzy - popełnił seppuku.

      Utwory Mishimy znane są powszechnie dzięki europejskości, dla jego rodaków
      nazbyt ostentacyjnej i egzotycznej. Dla Zachodu Mishima jest natomiast drugim,
      po Akiro Kurosawie, ambasadorem japońskich tradycji.

      "Madame de Sade" to sztuka przewrotna, w której dyskurs filozoficzny o naturze
      dobra i zła oraz o prawie jednostki do wolności jest tylko pretekstem do
      perwersyjnych opowieści. Markiz Donatien Alphonse Francois de Sade został
      zadenuncjowany jako rozpustnik, dopuszczający się nieobyczajnych czynów.
      Zaocznie skazany na śmierć, ucieka przed egzekucją.

      Madame de Montreil (Ewa Wiśniewska), której córka Renée (Sylwia Zmitrowicz)
      oddała markizowi rękę, stara się dotrzeć do króla, by cofnął hańbiący wyrok.
      Korzysta z pomocy bigotki Baronowej de Simiane (Maria Ciunelis) i pięknej
      Hrabiny de Saint-Fond (Marzena Trybała), która swobodnym stylem życia czynnie
      walczy z obłudą konwenansów. Kiedy okaże się, że markizowi de Sade w ucieczce
      do Wenecji towarzyszyła Anna (Joanna Pokojska), młodsza córka Madame de
      Montreil, postara się, by ułaskawiony zięć nieprędko opuścił mury więzienia.
      Jego kilkunastoletnią odsiadkę przerwie wybuch rewolucji francuskiej.

      Parada zawiedzionej dumy i urażonych kobiecych ambicji sześciu wzajemnie
      raniących się pań sprawia, że słynne perwersje markiza libertyna zaczną jawić
      się jako wręcz niewinne. Tekst stanowi znakomity materiał aktorski, z którego
      właściwy użytek zrobiła przede wszystkim Sylwia Zmitrowicz. Ładunek ekspresji,
      jaki towarzyszy jej wyznaniom, uwiarygodnił przedstawienie. Sztuka to już
      bowiem nieco leciwa, skoro opisy okrucieństw zadawanych przez markiza libertyna
      swoim seksualnym partnerkom zdają się nie wytrzymywać konkurencji z codziennymi
      sensacjami prasy brukowej. W tej sytuacji przedstawieniu przydałoby się więcej
      dystansu, pewnego ceremoniału, operowości. Podana wprost, tak jak to zrobiła
      Barbara Sass, broni się doskonałą rolą główną.

      Janusz R. Kowalczyk
      Yukio Mishima, "Madame de Sade", przekład Stanisław Janicki i Yukio Kudo,
      reżyseria Barbara Sass, scenografia Marcin Stajewski, kostiumy Irena Biegańska,
      muzyka Michał Lorenc, premiera 26 lutego 2005 r. Teatr Ateneum, Warszawa

      --------------------------------------------------------------------------------
Pełna wersja