pasik
13.03.05, 14:24
Można na nich dojechać praktycznie wszędzie,
Japończycy zostawiają te pojazdy gdzie popadnie...stoją pod śniegiem , na
i w parne lato- ulice, parkany,szopki.
Praktycznie zawsze znajdzie się "następny " właściciel
(czyt biedny gaidzin jap., cudzoziemiec, obcy; cudzoziemcy)
lub nie:
www.danhagerman.com/images/Bicycles.jpg
Rowery zasługują na osobny wątek, tak mi się wydaje.
Sama jestem zapaloną rowerzystką.Chwalę wielce mojego żelaznego(aluminowego)
rumaka)Wybierając się na wycieczkiplanuję dzienne trasy na ok 100 km.
Czasem mniej czasem więcej.