Przeczytałam "Tsugumi" Yoshimoto Banana i...

09.04.05, 16:45
trochę czuję się zawiedziona. Po jej "Kuchni", która bardzo mi się podobała
oczekiwałam, że i ta książka będzie mi się podobać. Tymczasem jakoś nie
bardzo , owszem nie rzuciłam jej w kąt, ale nie mogę powiedzieć, że bardzo
mnie ujęła. Ciekawe, czy ktoś jeszcze czytał obie jej te książki i ma podobne
odczucia. A może wręcz inne...
    • krystynagr Re: Przeczytałam "Tsugumi" Yoshimoto Banana i... 16.04.05, 11:13
      Ja tez przeczytalam TSUGUMI i moje wrazenia sa inne. Ksiazka ciekawa, mnie
      trzymala w malym napieciu, odnosilam wrazenie, ze za chwile cos niezwyklego sie
      wydarzy. Wartka akcja, pojecie o zyciu w Japonii , co jest dla nas na pewno
      troche egoztyczne. Nie zaluje, ze ja przeczytalam, a nawet polecam innym.
      Kuchnie Banany tez znam, jej tresc jest zupelnie niesamowita, zdarzenia tam
      opisane mogly miec miejsce moim zdaniem tylko w Japonii. Czekam na nowe ksiazki
      Banany, bo jest to autorka, ktorej warto posiwecic uwage.
    • zdzichu9 Re: Przeczytałam "Tsugumi" Yoshimoto Banana i... 17.04.05, 21:30
      Japonia fascynuje. Czy może nie fascynować kraj, który choć wciśnięty pomiędzy
      między oceaniczną i syberyjską pustkę, a oryginalną kulturę chińską, wytworzył
      własną – odmienną, a równie oryginalną? Kulturę, która utrzymuje swoją
      tożsamość wśród ogólnej globalizacji.
      Dla mnie Tsugumi jest przejawem trwania i rozwoju tej kultury. Poznajemy
      japończyków i Japonię poruszających się we współczesności, pełnych jednak
      tradycji.
      Bohaterką jest tytułowa Tsugumi, ale narratorem dziewczyna o swojskim imieniu
      Maria. Wspaniałe opisy współczesnego morza kojarzą się z subtelnymi japońskimi
      grafikami tworzonymi muśnięciami pędzelka.
      Polecam nie tyle młodzieży, ale wszystkim zainteresowanym problemami utrzymania
      tradycji we współczesnym świecie. Szczególnie ksenofobom.
      • misasia Re: Przeczytałam "Tsugumi" Yoshimoto Banana i... 20.04.05, 12:04
        Nie spłaszczajmy literatury japońskiej mówiąc, że opisuje życie w Japonii i
        Japończyków. Oczywiście nie można się wyzwolić spod wpływu kultury, autorowi
        ciężko więc stworzyć coś, co zupełnie nie ma wspólnego z miejscem, w którym
        żyje. Literatura jednak jest uniwersalna, a o tych uniwersalnych wartościach nie
        mówimy! Zresztą "Tsugumi" i inne książki Yoshimoto Banany nie są jakoś
        szczególnie zakotwiczone w japońskiej kulturze, ktoś, kto nigdy się Japonią nie
        interesował bez trudu zrozumie ten przekaz - w przeciwieństwie np. do niektórych
        książek Kawabaty. "Tsugumi" to przecież nie jest książka o tym, jak jest w Japoni...
    • kustosz.m Re: Przeczytałam "Tsugumi" Yoshimoto Banana i... 13.05.05, 13:51
      przez miesiac nie moglem sie zabrac. ale nareszcie przeczytalem.
      i jest po prostu inna od "Kuchni". mniejsza porcja magii. mimo podobnego wieku
      bohaterow "Tsugumi" jest raczej o dojrzalosci. Nie chce napisac o dojrzewaniu i
      dorastaniu, bo to falszywy krok.
      • chiara76 Re: Przeczytałam "Tsugumi" Yoshimoto Banana i... 13.05.05, 13:59
        ha, czyli wygląda na to, że jakoś mnie nie podpasowała. Cóż, bywa i tak.
        ale dobrze jest poznać inne opinie na ten temat.
        Pozdrawiam.
Pełna wersja