'szokujace' wnoski z lektury...

25.05.05, 17:49
..."od pearl harbour do hiroszimy" roberta gulliana

to podobno jeden z nielicznych zachodnich dziennikarzy, ktory mieszkal w
tokio podczas drugiej wojny ... ksiazka jest wlasnie o tych czasach z
naciskiem na opisy dzialan wojennych i polityki wewnetrznej japonii ale mnie
zainteresowal fragment o zyciu codziennym i ...

to co on opisuje zszokowalo mnie bo wlasciwie wynika z tego, ze NIC sie w
japonii nie zmienilo, albo nie zmienilo sie nic w tym jak cudzoziemcy japonie
widza ... dadac tylko nowoczesne gadzety itd i bylby to opis jakiegos
wspolczesnego dziennikarza ...

ciekawe czy polska, zaden kraj czy kultura tak samo nie podlaga zmianom?
troche inna scenografia ale dalej gramy to samo???

;]
    • chiara76 Re: 'szokujace' wnoski z lektury... 25.05.05, 17:52
      w sumie jak patrzę na nasz sejm i przypomina mi się historia ("Liberum Veto")
      to zaczynam mieć wrażenie, że nic się nie zmieniło. Mentalność, tradycja, to
      się chyba mało zmienia...
      A ta książka to po polsku wyszła??
      • yawokim Re: 'szokujace' wnoski z lektury... 25.05.05, 18:27
        tak, dawno temu, chyba gdzies kolo 1970 ... pelno jej po antykwariatach, ale
        nie wiem czy warto bo nie ma fotografi ani nic tylko tekst i w dodatku dziwnie
        spolszczane nazwy /Fudżiwara? czy temu podobne dziwolagi bez jakiejs logiki/ ...

        • rubeus Re: 'szokujace' wnoski z lektury... 26.05.05, 12:46
          Czytałem, nawet ciekawe... Mnie bardziej przy czytaniu interesował aspekt
          politologiczno-socjologiczny, niż socjologiczno-kulturoznawczy...
          Co do tłumaczenia - zastosowano tam jakąś 'uniwersytecką' transkrypcję,
          obecnie raczej w tekstach nie stosowaną.
Pełna wersja