chiara76 18.06.05, 23:51 Czy w Japonii też są antagonizmy między konkretnymi miastami? W Polsce, wiadomo, że są, niestety, a jak w Japonii? A może między jakimiś wyspami? Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
logik_obiezyswiat Re: Jak to jest? 19.06.05, 00:25 chiara76 napisała: > Czy w Japonii też są antagonizmy między konkretnymi miastami? W Polsce, > wiadomo, że są, niestety, a jak w Japonii? A może między jakimiś wyspami? W Japonii takie zgryźliwości są bardzo rzadkie, może czasem ktoś zażartuje z jakiejś sypialni (Saitama?) czy zapadłej wsi, ale Tokijczycy rzadko śpiewają "cześć, cześć, Edo wita wieś" wjeżdżając do "konkurencyjnej" Osaki. Oczywiście nie mówię, że np. podpici fani Osaka Tigers nie rzucają mięsem w fanów Giants, mówię, że to bardziej "walka" różnic kulturowych regionów Kansai i Kanto niż między ich stolicami samymi w sobie. Odpowiedz Link
nekos Re: Jak to jest? 19.06.05, 06:28 chyba nie ma. o niczym takim w japonii nie slyszalem. czasami rozsmiesza ich gwara innego regionu czy miasta. to wszystko. Odpowiedz Link
sto_krotka30 Re: Jak to jest? 19.06.05, 13:38 Miedzy Osaka a Tokio isnieje rywalizacja. Osaka to centrum mysli technicznej, a Tokio politycznej. Jezyk mieszkancow Osaki (nie mylic ze stacja w Tokio) znacznie rozni sie od jezyka Tokijczykow. Zwykle "dzien dobry" (konnichiwa) w Osace brzmi (maidou). W Tokio (Kanto) czesto slyszalam w sklepie, parku jak rodzice i dzieci mowili do siebie "gluptasie" (baka) i nikt sie za te slowa nie gniewal, ale gdyby w Kanto ktos komus powiedzial (aho), to znaczyloby wielka obraze. Odwrotnie w Osace; "gluptasek" oznacza (aho), a za (baka) mozna oberwac. Przykladow roznic jezykowych, regionalizmow mozna mnozyc. Odpowiedz Link
nekos Re: Jak to jest? 19.06.05, 14:01 no ale w japonii z powodu ze ktos pochodzi z innego miasta i ma inny akcent nie bija!! Odpowiedz Link