yabanjin
06.07.05, 06:22
serwisy.gazeta.pl/swiat/1,34180,2805216.html
Amerykanie nie chcą dopuścic do kupna przez Chinczyków jednej amerykańskiej
firmy naftowej, ze względu na "bezpieczeństwo energetyczne".
Przypomina mi się fala histerii, jaka przetoczyła się 20 lat temu przez
Amerykę, kiedy japońskie firmy wykupywały nieruchomości w Stanach. Amerykanie
odbierali ekspansję Japonii jak odwet dziadka Hirohito...
I co? Ekonomia w Japonii dupła/dupnęła* i Amerykanie odkupili wszystko za pół
ceny. Okazało się też, że nie taki straszny Japoniec, jak go malują.
Ciekawe co będzie z Chinami.
*niepoprawne wykreśl