Kobieta w Japonii

23.07.05, 16:02
Kto coś może mi powiedzie o pozycji kobiety w Japonii?I na przełomie wieków...
    • kapitankloss1 Re: Kobieta w Japonii 23.07.05, 16:34
      Oh! Kobiety! Lubie je wiec sie wtrace smile Kiedys to chyba byly tylko i
      wylocznie pod spodem, ale ostatnio zaczynaja i z gorysmile Naprawde ryzykowne
      pozycje tez mozna znalescsmile

      ...nie zmienila sie bardzo, nadal maja pracowac do czasu wyjscia zamoaz a potem
      siedziec w domu i wychowywac dzieci. W Japonskiej kulturze wychowywanie dzieci
      jest bardzo, ale to bardzo wazna sprawa, wiec nie mozna na to sie patrzec z oka
      zachodu.
      • pasikonik2005 Re: Kobieta w Japonii 24.07.05, 12:32
        A czy można więcej?Może coś historycznie?Była taka epoka Heian, czy jakoś tak,
        dośżły mnie słuchy że był to raj dla mężczyzn...czy to prawda?
        Ponoś w Japonii żona to tylko dla dzieci i ciągłości rodu a życie mężczyzny
        toczy się innym torem( inne panie..)Czy to prawda?Kloss, jesteś teraz w Japonii?
        Jeśli można zapytac...
        Dopiero zaczynam swoja przygodę z tym forum , jeszcze dużo mi zostało do
        poczytania, więc jeśli coś juz pisałeś to wybacz.
        • chiara76 Re: Kobieta w Japonii 03.08.05, 11:04
          hmmm, polecam zajrzeć do "Japoński wachlarz" J. Bator, czy "Życie codzienne w
          Tokio", jest tam trochę ciekawostek.
          Tak, jak napisał Kapitan, dalej jednak panuje presja pozostawienia pracy po
          zamążpójściu, a na pewno po urodzeniu dziecka.
          Ciekawa jestem, co powiedzą nasi panowie ożenieni z Japonkami (nie wiem, czy
          wszyscy akurat nie są na wakacjach, taki sezon...) , ale mnie się wydaje, że
          tam jest ciekawy model. Niby to facet rządzi w domu, ale tak naprawdę, to
          babeczka, zdecydowanie. Jak to mówią, jest tą szyją, która kręci głową.
          Hmm, może jeszcze ktoś się dopisze na ten temat.
        • kapitankloss1 Re: Kobieta w Japonii 03.08.05, 17:47
          W tej chwili nie jestem w Japoni. Wyjechalem 3 lata temu po pobycie 6-letnim
          (no prawie). Z 6 lat pobytu moge powiedziec ze to prawda ze raj dla
          mezczyzn...ale trzeba ten raj zidentyfikowac...bo jest tez i pieklo smile...zawsze
          sa dwie strony. Ja nie wiem czy Heian Jidai bylo rajem?

          Wyglada na to ze, tak jak wszedzie, starsza generacja nadal raczej ma stare
          poglady. I o dziwo wiele mlodych ma podobne, choc widac ze statystycznie
          kobiety coraz puzniej wychodza za maz. Ale jak juz wyjda to raczej chca sie
          zajmowac dziecmi i domem. Pamietajmy ze maja bardzo duzo wolnego czasu zeby
          dobrze sie bawic z kolezankami. Juz gdzies pisalem ze praca kobiety po slubie
          i dzieciach pokazuje stan finansowy i socjalny tego malzenstwa. Jesli pracuje
          jest to widziane jako niedociagniecie finansowe rodziny i slaba pozycje meza.
          Emancypacja kobiet daleko na razie nie doszla w Japoni bo z tego co widze same
          kobiety tego za bardzo nie chca i nie potrzebuja.

          Zycie mezczyzny toczy sie innym torem. Mezczyzna jest ozeniony z praca i z tymi
          ludzmi sie obraca. Mlode malzenstwa oczywiscie na weekendy sa razem ale
          starsze juz raczej nie.
          • nihonto Re: Kobieta w Japonii 06.08.05, 10:25
            Na forum internetowym, to mozna sobie pogaworzyc, co jest bardzo przyjemne, ale
            nie zdobyc prawdziwa wiedze, bo przeciez nikt nie bedzie pisal elaboratow. Na
            poczatek o kobiecie w Heian - "Opowiesci Murasaki" - Liza Dalby. Stosunkowo
            swieza ksiazka , wiec jest wszedzie. Pouczajace. Niby Japonia, X wiek, tysiac
            lat temu, a na str. 178 takie zdanie wypowiadane przez Japonke: "To
            zdumiewajace, ze mezczyzni i kobiety w ogole ze soba wytrzymuja".
            • chiara76 Re: Kobieta w Japonii 06.08.05, 10:27
              to zdanie akurat według mnie może być wypowiedziane w każdym czasie i pod każdą
              szerokością geograficznąwink
Pełna wersja