Dodaj do ulubionych

Japonia w obrazkach

16.08.05, 00:46
www.japan2004.apmr.pro24.pl

-----------------------------------
ps.

>yabanjin "fajny album, ciekawie zrobiony i napisany, gratulacje."

dziękuję wink

>kapitankloss1 "Wysmienite!...ale mysle ze to sie gubi tutaj...otworz nowy
watek z tym to i pewnie wiecej formuowiczow na to wpadnie.

Gratulacje na tak detaliczne zdjecia wszyskiego... smile...a ludzie sie smieja
ze Japonczyk na wakacjach tylko zdjecia pstryka....widac ze Polacy tez smile

Kiedy dokonczenie?"

co do ilości zdjęć to ja jestem taki mały japończyk. różni nas tylko główny
motyw, jaki sobie do tych zdjęć wybieramy. ja sama nie ustawiam się przed
plan smile dokończenie będzie tak szybko na ile czas mi na to pozwoli a z tym u
mnie jest różnie z przewagą notorycznego jego braku.

>chiara76 "załóż osobny post, wtedy więcej osób odwiedziwink"

założony...
Obserwuj wątek
    • yabanjin zdjęcie policjantów 24.08.05, 04:32
      Strasznie mi się spodobało zdjęcie trzech policjantów siedzących na murku i
      wypełniających papiery. Z wstęgi, jaką są przepasani, wynika, że biorą udział w
      akcji "przepędzamy złych parkowiczów samochodów." Ale najlepsza jest ta mała
      plakietka "kyuusokuchuu" - "w trakcie odpoczynku" - czyli po naszemu "chwilowo
      nieczynne."
      Ciekawe, czy gdyby ich zagadać, odwarknęliby "nie widzi pan, że zamknięte"?
      Zdjęcie bomba.
      • aree Re: zdjęcie policjantów 24.08.05, 21:51
        a jak mnie strasznie ucieszyło to co napisałeś! W ogóle nie znam japońskiego
        więc takie rzeczy co policjant ma napisane na piersi niestety mi
        umykają. "chwilowo nieczynne.". Rewelacja! Dzięki.

        Pozostałym, którzy się odezwali też dziękuję za miłe słowa smile)
            • pasik Re: Japonia w obrazkach 13.09.05, 22:52
              Dzisiaj nareszcie znalazłam czas aby przejrzeć całość.
              A co psuje...
              - nie wszyscy mają szybkie łącza..a niestety galerie wykonane we fleshu nie
              należą do szybko ładujących się.
              - jesli chcesz szybko dotrzeć do zdjęcia- zapomnijsmile
              Pokazałam linka dzisiaj kilku moim znajomym..mówię tam jest(powiedzmy w dziale
              architektura) jakieś super zdjęcie)niestety zrezygnowali..za dużo szukania.
              -nie mogę pokazać pojedyńczego zdjęcia

              Poza tym przemyślenia świetne, zdjęcia też,ale jak dla mnie nie ta forma.
                  • w5w7 Re: Japonia w obrazkach 14.09.05, 22:09
                    nekos..bardzo dziekuje za mile powitaniesmile
                    Nawet nie wiecie jak dziwne sa czasem zbiegi okolicznosci. Zajrzałam tutaj z
                    ciekawości znajdując Wasze forum tam gdzie ostatnio spedzam najwiecej czasu,
                    czyli na forum Chicago. Ja jestem w Polsce, ale moja córka poleciała do
                    wietrznego miasta na wakacje, stąd i moj pobyt na tamtym forum. Wczoraj po
                    obejrzeniu pieknych zdjęć dalam córce "namiary", zeby i ona zobaczyła..i masz.
                    Dziecko owszem..podziekowałosmile Ale usłyszałam...mamo, ja tam na forum Japonia
                    byłam jak pisałam prace na studia. Dziś odszukałam..rzeczywisciesmile)

                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12466&w=22944985&a=22944985&v=2&wv.x=1
                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12466&w=24347899&a=24347899&v=2&wv.x=1
                    Poczytałam i bardzo Wam wszystkim dziękuje że tak jej pomogliscie. Nie pamietam
                    jaką ocene z tej pracy dostała, ale chyba niezłąsmile Obiecala sie tą pracą
                    pochwalic tu na forum, ale właśnie sprawdzałam w komputerze...ta praca ma 5
                    stron. Ciężko bedzie ja tu umieścić, ale może chociaż urywkismile Kasia z
                    pewnościa sie tu zjawi sama podziekować, nie miała dotąd okazji, za szybko sie
                    wszystko działo, przyspieszone egzaminy, zeby jak najszybciej do Chicago, potem
                    w USA brak dostępu do internetu.
                    Pozdrawiam serdeczniesmile)
                    Wanda
      • misae Re: Japonia w obrazkach 30.08.05, 14:50
        przejrzalam szybciutko, nie moge teraz dokladnie przeczytac wszystkich
        komentarzy...ale zrobie to pozniej
        musze przyznac ze bardzo mi sie podoba ta strona, marze ze kiedys tez bede
        miala strone o moich podrozach, tylko czasu brak...

        takie male pytanie o komentarz przy zdjeciu zupy (tam gdzie piszesz o
        zapaleczkowaniu) czy oby nie mialo byc "dobra zupa"? Bo jest dupa ;o))))
        ot tak mi wpadlo w oko bo uwielbiam zupy :o))))))))
        • aree Re: Japonia w obrazkach 30.08.05, 22:07
          ale się uśmiałam, szczerze minie rozbawiłaś z tymi zupami-dupami. W tekście
          jest tak jak miało być. Znaczy się „dupa” hehe smile)) i nie jest to
          bynajmniej „dupa” wymyślona przeze mnie. Znaczy się cytat mały. Pozdrawiam i
          życzę dziś smacznej zupydupy.

          Jak dobrnę z tą stroną do zaplanowanego końca to stawiam wszystkim zupę...
          polską! z ziemniakiem i marchewką.


          • yabanjin Re: Japonia w obrazkach 31.08.05, 04:46
            zerknalem tez na niemieckei komentarze...
            ladnie to uczyc Niemcow, jak jest po polsku "zupa"? smile

            PS. jesli kiedykolwiek w zyciu napotkasz Japonczyka, ktory na haslo "dupa"
            odpowie "sra", to musi byc moj znajomy...
    • gemini18 Re: Japonia w obrazkach 06.09.05, 18:05
      Świetna strona i super zdjęcia. Jestem pod wrażeniem ile udało wam się wychwycić ciekawostek. Na przyszłe wakacje JAPONIA!!!!!!! To już postanowione. Możesz napisac parę inf. praktycznych - jak długo tam byliście, ile was ten wyjazd kosztował (noclegi, wyżywienie, itp)
      Pozdrawiam
      • aree Re: Japonia w obrazkach 07.09.05, 21:13
        Koszty, nie wiem dokładnie, tanio nie było smile, sam dojazd (dolot) pożera sporą
        część budżetu, ale to oczywiste, średniodrogie noclegi są generalnie w cenie
        naszych bardzo dobrych hoteli, ale można poszukać schronisk czy campingów, na
        pewno wyjdzie taniej. Co do wyżywienia to też trudno napisać. Zależy co chcesz
        tam jeść. Nabiał, mięso i owoce są dużo droższe jak u nas, ale za to kapusta i
        lodowata herbata jest tania! Pisałam o tym. Za całkiem przyzwoite pieniądze
        można najeść się ryżu i zup w ogromnej ilości szybkich knajp. A jak masz ryż to
        i przetrwasz długo smile Ceny w knajpach są zbliżone do cen w Niemczech, w Polsce
        jest jednak ciągle dużo taniej. Wyżywienie w mieście to podstawa społeczeństwa
        i takiej wygody jak tam nie ma chyba nigdzie, można a nawet trzeba omijać
        wielkim kołem wszystko co amerykańskie!

        W sumie to ja jestem słaba w informacjach praktycznych, bo my zawsze pakujemy
        plecaki i jedziemy, nie siedzimy miesiącami i nie planujemy wyjazdów. Z dnia na
        dzień obieramy kierunek i już.

        Pozdrowienia dla wszystkich, którzy odwiedzają stronę! Jest Was trochę co mnie
        oczywiście bardzo cieszy smile
        • misae Re: Japonia w obrazkach 08.09.05, 06:54
          w moim przypadku jest tak:
          bilet ok 750 euro
          hotel ok 10 000 yen za noc (dwie osoby)
          plus kieszonkowe, ktore zalezy od zawartosci portfela:
          trzeba miec na przejazdy np
          dzienna karta w Tokyo ok 80 yenow
          pociagi - drogie, japan rail pass na 7 dni ok 28 000 yenow, 14 dni 46 000
          jedzenie np do 1000 yenow za zupe (udon)
          muzea - gdzies ok 100 yenow ale to zalezy,
          pamiatki - zalezy od...

          wiecej grzechow nie pamietam ;o)
              • gemini18 Re: Japonia w obrazkach 10.09.05, 12:24
                Dzięki za info o kosztach. Kalkuluję, ze na dwie osoby na pobyt ok. 10dniowy trzeba mieć około 12-15 tys złotych - oczywiście przy średnim /średnioniskim standardzie mieszkania, jedzenia itp. Czy Wam też tak wychodziło?
                • misae Re: Japonia w obrazkach 12.09.05, 04:38
                  Ja licze tak:
                  750 euro x 2 samolot
                  10000 yen x 13 noclegi
                  10000 yen x 14 x 2 kieszinkowe na jedzenie, przejazdy metrem itp ;o)
                  28300 yen x 2 japan rail pass

                  czyli w euro w zaokragleniu: 5200 ok 20800 zlotych, moim skromnym zdaniem 10
                  tys na jedna osobe wystarcza
    • martolka Re: Japonia w obrazkach 10.09.05, 20:59
      zafascynował mnie pewien budynek w dziale architektury (zresztą, dużo takich
      było, ale ten szczególnie) - ten z "klocków" z okrągłymi jak bulaje okienkami.
      Czy to był dom mieszkalny, czy biuro? Takie małe klaustrofobiczne kontenerki z
      firankami w krągłych okienkach, hihi smile
      • aree Re: Japonia w obrazkach 11.09.05, 19:19
        W ramach odpowiedzi dodałam mały suplement do architektury współczesnej... do
        obejrzenia na mojej stronie, adres ten sam.

        Załączony fragment pochodzi z książki Charlesa Jencksa. Jeżeli kogoś ten temat
        bardziej interesuje mogę zeskanować cały rozdział: Pluralizm architektury
        japońskiej. Sama książka nie jest łatwo dostępna.

        Przy okazji wrzuciłam jeszcze 2 kolejne punkty smile

        Miłego oglądania.

        Co do kosztów to nam wyszło chyba bardziej 15 jak 12 tys. (w tym były pociągi
        do Kyoto- Osaki i z powrotem), ale oczywiście to wszystko zależy od ilości
        wypitej herbaty...

        Pozdrawiam
        • nekos Re: Japonia w obrazkach 12.09.05, 03:16
          aree, dzieki za nastepna dawke swietnych zdjec smile
          nie wiem czy wiesz ale ksiegarnia w ktorej zrobiliscie tyle fotek to jest sklep
          z uzywanymi ksiazkami 'book off'. stad tez takie niskie ceny na ksiazki.
          wszystko po 105 yenow. w normalnej ksiegarni ceny sa duzo wyzsze.
        • martolka Re: Japonia w obrazkach 13.09.05, 13:05
          aree napisała:

          > W ramach odpowiedzi dodałam mały suplement do architektury współczesnej... do
          > obejrzenia na mojej stronie, adres ten sam.

          bardzo dziękuję smile
          zgadłam z tymi kontenerami... wielofunkcyjnymi jak się okazuje wink
          • kugliczka Re: Japonia w obrazkach 13.09.05, 14:24
            ale się ubawiłam
            jestem akurat przy parkach
            i prawie się nabrałam na te głośniczki
            i juz mówię nie to niemożliwe
            chociaż to w końcu Japonia - tam wszystko jest możliwesmile)

            aree bardzo podoba mi się twoja strona i zdjęcia - czy zawodowo zajmujesz się
            grafiką?
    • chiara76 uwielbiam tą stronę 12.09.05, 09:43
      przede wszystkim zazdroszczę samej podróżywink
      poza tym, wspaniała strona, ładnie od strony technicznej itd...

      no, ale teraz muszę dojść do siebie po spotkaniu z Wielkim Okiem na
      straganie...też będzie za mną łaziło to spojrzenie.
      • on.na Re: uwielbiam tą stronę 13.09.05, 11:27
        podpisuję się pod Chiarą.. Ja też bardzo polubilam te wizyty w Japonii,
        świetnie napisane i obejrzane, możnaby pomyślec że specjalnie zbierałaś
        materiał do książki smilejak tylko mam chwilę wolną too się relaksuję. No i
        ogromnie wiele dają mi tez dodatkowe komentarze w tym watku. nie myślalaś, żeby
        wpuścić tam forumowiczów, którzy by co nieco jeszcze dorzucili ( tak jak o tych
        plakietkach policjantów w stanie nieczynnym wink

        no i mam jeszcze pytanko jedno, bo tak podejrzewam z cichą nadzieją.... skoro
        podróżujesz i lubisz tak fotografować, to mooże masz jeszcze na koncie inne
        podobne stronki z inych podróży ??? przyznaj się przy okazji smile
    • chiara76 jeszcze 12.09.05, 09:49
      no i oczywiście ubawiłam się Twoimi komentarzami. Powinnaś zdecydowanie zacząć
      pisać.
      Te komentarze do znaków drogowych zaprojektowanych w dziecięco animacyjnych
      klimatach mnie rozbawiły (dzięki serdeczne, mam ostatnio podły nastrój), a
      wizyta w sklepie z zabawkami, och, chętniewink chyba drzemie we mnie dziecko, bo
      też zawsze pędzę do takowego, jak tylko mam okazję. Ostatnio spędzałam
      dłuuuugie godziny w sklepiej zabawkarskim w Lizbonie, gdzie dawno się tak nie
      ubawiłam, na koniec wyszłam z maskotą Hello Kitty, której to zresztą jestem
      fankąwink)

      No nic, super zabawa odwiedzanie Twojej strony i widzę, że to jest jeden z
      najpopularniejszych wątków. Gratuluję!!!
      • aree Re: jeszcze 12.09.05, 21:59
        Nekos, to że księgarnia jest z używanymi książkami nie wiedziałam, ale to, że
        normalne księgarnie wyglądają normalnie i wyglądem i cenowo to wiedziałam wink
        Ale co to za atrakcja pokazać normalną księgarnię... Na mnie osobiście ten
        antykwariat zrobił piorunujące wrażenie, szczególnie ilość jednakowych
        różowych „książek”. A to, że te „książki” są tak tanie zauważyłam dopiero w
        domu na zdjęciach smile) Dobrze, że tego tam nie przyuważyłam, a nuż
        przytachałabym do domu kilka kreskowych pornosów.

        Chiara, co do Wielkiego Oka, wczoraj mi napisano: „a jak podniosę kołdro a oko
        tam będzie. cholera jak usnąć?” Także uważaj!

        Co do „powinnaś zdecydowanie zacząć pisać” to tę kwestię pozostawię już tym,
        którzy się tym zajmują smile Przy okazji pozdrawiam szanownych pisarzy smile Ja to
        tak tylko w ramach relaksu umysłowego...

        No to do zobaczenia w następnych odcinkach smile
    • chiara76 Re: Japonia w obrazkach 13.09.05, 14:35
      ja bym się nie zgodziła z tą idealizacją młodzieży japońskiej, ale rozumiem, że
      wiele rzeczy poznaje się dopiero będąc tam, na miejscu na dłużej, a nie
      wakacyjnie. Niemniej jednak, czy się zgadzam, czy nie, strona jest fantastyczna
      i bardzo się cieszę, że się z nami nią Podzieliłaś, naprawdę wielkie dzięki.
    • aree Odpowiadam: 14.09.05, 20:29
      >>on.na
      >>możnaby pomyślec że specjalnie zbierałaś materiał do książki<<

      Nawet nie wiedziałam, że będę robić taką stronę, tak mnie jakoś naszło po
      przyjeździe.

      >>No i ogromnie wiele dają mi tez dodatkowe komentarze w tym watku. nie
      myślalaś, żeby wpuścić tam forumowiczów, którzy by co nieco jeszcze dorzucili (
      tak jak o tych plakietkach policjantów w stanie nieczynnym wink <<

      Co masz na myśli pisząc wpuścić? gdzie, na stronę? Chodzi Ci o tzw. komentarze,
      które pojawiają się w blogach? Jeżeli tak to muszę Cię zmartwić, nie lubię
      blogów i ich formuły. Myślę, że to forum mogłoby spełniać rolę, o której
      mówisz. Tak mi się przynajmniej wydaje. Ja też się cieszę z takich komentarzy
      jak „chwilowo nieczynne” czy nekosa o książkach, może jeszcze kiedyś ktoś coś
      napisze. A jak masz pytania to pytaj. Na prywatny adres też możesz pisać,
      wszystkie listy są zawsze mile widziane smile

      >>no i mam jeszcze pytanko jedno, bo tak podejrzewam z cichą nadzieją.... skoro
      podróżujesz i lubisz tak fotografować, to mooże masz jeszcze na koncie inne
      podobne stronki z inych podróży ??? przyznaj się przy okazji smile <<

      Stronek do publicznego wglądu nie mam wink Ta strona też była produkowana dla
      znajomych i tak trwało to dosyć długo. Po czasie jednak stwierdziłam, że może i
      warto pokazać ludziom będącym w temacie smile I dla „chwilowo nieczynne” warto
      było.

      >>martolka<<

      no zgadłaś, zgadłaś, trudno w sumie nie zauważyć smile Mnie najbardziej zasmucił
      stan tego budynku, brudny i zniszczony, aż strach pomyśleć, że kiedyś go
      zburzą, bo trzeba będzie wybudować na jego miejscu coś nowego.

      >>kugliczka
      >>ale się ubawiłam
      jestem akurat przy parkach
      i prawie się nabrałam na te głośniczki
      i juz mówię nie to niemożliwe
      chociaż to w końcu Japonia - tam wszystko jest możliwesmile) <<

      no właśnie, tam wszystko jest możliwe! Moja fantazja też nie próżnuje.

      >>bardzo podoba mi się twoja strona i zdjęcia - czy zawodowo zajmujesz się
      grafiką? <<

      nie, zawodowo nie zajmuję się ani grafiką ani fotografią. Pewnie gdyby tak było
      to nie chciałoby mi się prywatnie robić takich rzeczy smile

      >>Chiara
      >>ja bym się nie zgodziła z tą idealizacją młodzieży japońskiej, ale rozumiem,
      że wiele rzeczy poznaje się dopiero będąc tam, na miejscu na dłużej, a nie
      wakacyjnie. <<

      Hm, chyba jednak nie wczułaś się w klimat tej strony. Ja nic nie idealizuję.
      Czy pisząc, że Niemcy czytają książki w metrze uważam, że wszyscy Niemcy są
      mądrzy? I odwrotnie, kiedy pisząc o nieczytających Polakach uważam wszystkich
      za głupków? Ta strona (której nie znajdziesz w wyszukiwarkach) nie jest ani
      przewodnikiem po Japonii, ani obiektywną oceną zjawisk tam zachodzących.
      Chciałam napisać historyjkę obrazkową i tak to traktuję. A że piszę ją sama i
      zdjęcia są moje jest jak najbardziej subiektywna! I nie pokazuję codziennego
      życia, bo go nie znam. Ale to przecież nie o to chodzi. I to co się widzi, jak
      to ujęłaś wakacyjnie, niekoniecznie jest całkowitą wiedzą na jakiś temat.

      >>Niemniej jednak, czy się zgadzam, czy nie, strona jest fantastyczna
      i bardzo się cieszę, że się z nami nią Podzieliłaś, naprawdę wielkie dzięki. <<

      No, długo się wahałam...smile

      >>pasik
      >>- nie wszyscy mają szybkie łącza..a niestety galerie wykonane we fleshu nie
      należą do szybko ładujących się. <<

      Są wady i zalety. Ja widzę więcej zalet. Strona jest wykonana dla ludzi z
      szybkim łączem i takie było zamierzenie. Co nie znaczy, że nie mam odbiorców
      modemowych smile Nie narzekają, ale i nie oglądają wszystkiego na raz.

      >>- jesli chcesz szybko dotrzeć do zdjęcia- zapomnijsmile <<

      wcale mi nie zależy, żebyś szybko dotarła do jakiegoś zdjęcia. Nie jest to
      żadne archiwum zdjęć.

      >>Pokazałam linka dzisiaj kilku moim znajomym..mówię tam jest(powiedzmy w
      dziale architektura) jakieś super zdjęcie)niestety zrezygnowali..za dużo
      szukania. <<

      Nie rozumiem. Nie o to chodzi.

      >>-nie mogę pokazać pojedyńczego zdjęcia<<

      bo wcale tego nie chcę smile

      >>Poza tym przemyślenia świetne, zdjęcia też,ale jak dla mnie nie ta forma. <<

      Form w internecie nie brakuje, każdy sobie znajduje to co mu pasuje smile


      Widzę, że inne fora „kradną” sobie link strony smile))

      Pozdrawiam wszystkich, tych niejapońskich również.
      aree
      • kugliczka Re: Odpowiadam: 14.09.05, 21:36
        "nie, zawodowo nie zajmuję się ani grafiką ani fotografią. Pewnie gdyby tak
        było
        to nie chciałoby mi się prywatnie robić takich rzeczy smile"

        może powinnaśsmilebo zdaje się że masz do tego istny talent
      • chiara76 Re: Odpowiadam: 15.09.05, 20:18
        aree napisała:

        >
        > >>Chiara
        > >>ja bym się nie zgodziła z tą idealizacją młodzieży japońskiej, ale ro
        > zumiem,
        > że wiele rzeczy poznaje się dopiero będąc tam, na miejscu na dłużej, a nie
        > wakacyjnie. <<
        >
        > Hm, chyba jednak nie wczułaś się w klimat tej strony. Ja nic nie idealizuję.
        > Czy pisząc, że Niemcy czytają książki w metrze uważam, że wszyscy Niemcy są
        > mądrzy? I odwrotnie, kiedy pisząc o nieczytających Polakach uważam wszystkich
        > za głupków? Ta strona (której nie znajdziesz w wyszukiwarkach) nie jest ani
        > przewodnikiem po Japonii, ani obiektywną oceną zjawisk tam zachodzących.
        > Chciałam napisać historyjkę obrazkową i tak to traktuję. A że piszę ją sama
        i
        > zdjęcia są moje jest jak najbardziej subiektywna! I nie pokazuję codziennego
        > życia, bo go nie znam. Ale to przecież nie o to chodzi. I to co się widzi,
        jak
        > to ujęłaś wakacyjnie, niekoniecznie jest całkowitą wiedzą na jakiś temat.
        >
        > >>Niemniej jednak, czy się zgadzam, czy nie, strona jest fantastyczna
        > i bardzo się cieszę, że się z nami nią Podzieliłaś, naprawdę wielkie dzięki.
        &#
        > 60;<
        >
        > No, długo się wahałam...smile
        >


        No Widzisz, to czy ja się , jak to Określasz "wczułam" czy nie, to chyba Twoja
        subiektywna ocena.
        Podając swoją stronę do wglądu chyba Liczysz się z różnymi opiniami.
        Ja wyraziłam swoją, nie zgadzasz się z nią-ok, ale chyba właśnie na tym polega
        dyskusja a nie na samym przyklaskiwaniu. Interesuje mnie Japonia pod każdym
        kątem, ciekawią mnie spojrzenia ludzi siedzących tam latami, jak i będących
        przejazdem. Jak i tych, którzy w niej nie byli. Każdy z nich ma swoją prawdę o
        Japonii. I nie z każdą się muszę zgadzać. A wyrazić swoje zdanie mogę.
        • aree Re: Odpowiadam: 21.09.05, 02:06
          wiesz co Chiara, nie myślałam, że ktoś te moje bazgroły potraktuje serio. Nie
          wiem co Ci odpisać na te „zarzuty”. Może przemilczę wink A przyklaskiwać mi
          wcale nie musisz, naprawdę smile

          Przy okazji dla zainteresowanych: pchnęłam kolejny punkt.

          Pozdrawiam
          aree
    • nekos pachinko 22.09.05, 16:02
      ludzie ktorzy przesiaduja tam calymi dniami to sa po wiekszej czesci bezrobotni
      albo pracujacy na pol etatu lub niepracujace kobiety i 'zarabiaja' tam nawet
      niezle. slyszalem o takich ktorzy graja codziennie i przynosza co miesiac do
      domu taka pensje jakiej nie jeden siedzacy i pocacy sie nad biurkiem moze tylko
      pozazdroscic. znajoma poszla pierwszy raz i w 1.5 godz wygrala 170 tys yenow
      ($1500). szczesciara!!
      • aree Re: pachinko 22.09.05, 22:48
        Domyślam się, że ludzie czynu nie mają czasu na takie głupoty jak gapienie się
        w kulki. Ale obraz tego zjawiska w Japonii jest zadziwiający. Stoisz na ulicy w
        dzień, z prawej strony idą panowie na lunch, w śnieżnobiałych koszulach a z
        drugiej identycznie wyglądający panowie siedzą z kulkami. Dokładnie wygląda to
        jakby niektórzy zamiast na lunch poszli się „zrelaksować”. Problemem w tym
        kraju o ile to jest problem to to, że bezrobotny wygląda identycznie jak ten
        pracujący smile Zjawisko do pozazdroszczenia u nas.

        Przypomniało mi się małżeństwo, które wieczorem szło się umyć do publicznej
        toalety przy parku. Mieli czyściusieńkie ręczniki i szczoteczki do zębów w
        rękach. A byli to ludzie bezdomni.

        A co do pachinko to szczerze mówiąc zdziwiła mnie skala natężenia hałasu tego
        przedsięwzięcia i to, że o 14 h jest pełno od panów w garniturach.

        Chyba bym wolała pracować w wolontariacie jak się tak mordować w tym hałasie
        ślęcząc nad kulkami smile No, ale, znowu uogólnię smile to japońska dusza, nie do
        skopiowania gdziekolwiek indziej.

        Powiedz mi tak z doświadczenia, domyślam się, że przynajmniej raz zasmakowałeś
        tej przyjemności smile, można w tym opanować jakąś technikę czy to zawsze jest
        przypadek czy się wygra czy nie i z reguły zawsze się coś wygra kiedy się
        poświęci temu czas?
    • panna_z_mokra_glowa Re: Japonia w obrazkach 30.09.05, 06:50
      Rzeczywiscie fantastyczna stronkasmile Swietne zdjecia i dowcipne teksty. Wyrazy
      uznaniasmile

      Przy okazji jej przegladania przypomnialo mi sie kilka rzeczy, ktore mnie tu
      zaskoczylywink

      Tak jak chocby przy komentarzach dotyczacych klimatyzacji. W pociagach, czy
      sklepach rzeczywiscie mozna sie nabawic bolu gardla, w najlepszym wypadku. A u
      mnie w pracy wdrazaja program pt. "oszczedzamy energie" i nie pozwalaja ustawic
      klimatyzacji na temperature nizsza, niz 28 stopni. Rownie dobrze mogliby jej w
      ogole nie wlaczacwink Pewnie nie odczulabym roznicy. Pamietam, na poczatku mojego
      pobytu tutaj, nieswiadoma tych zasad, ustawilam temperature na 23 stopnie. Po 5
      minutach ktos przelaczyl na 28. Wscibska baba jestem, wiec oczywiscie musialam
      sie dowiedziec, dlaczego chca mnie za wszelka cene ugotowac zywcemwink No i
      wysluchalam wykladu na temat oszczedzania energii i tego, ze to ja chce
      wszystkich wspolpracownikow przeziebicwink Oczywiscie powiedziane zostalo to
      bardzo grzecznie i z przepraszajacym usmiechemsmile Nie musze chyba dodawac, ze
      juz nigdy wiecej nie zblizylam sie do urzadzenia pod nazwa "air conditioner"wink
      I cierpialam w samotnosci wielkie katuszewink Jak dobrze, ze w koncu zrobilo sie
      chlodniej...

      Albo cykadywink Stworzenia, ktore doprowadzaly mnie do szalu. Na poczatku tez nie
      mialam pojecia, co to za halas. Obejrzalam kazdy kat w moim "mieszkanku", bo
      zaczelam podejrzewac, ze jakis nieproszony lokator sie przypaletalwink Okazalo
      sie, ze to wlasnie cykady za oknem takie koncerty mi urzadzaly. Halasowaly tak
      glosno, ze nawet w Polsce bylo je slychacwink Nie tak bezposrednio, oczywiscie,
      ale za posrednictwem cudnego wynalazku, jakim jest internetwink Nieraz trudno
      bylo rozmawiac, mimo sluchawek na uszachwink A teraz zrobilo sie tak cicho, ze
      chyba zaczyna mi nawet ich brakowacwink

      Pewnie jeszcze tu zajrzewink Tak mila atmosfera rzadko sie trafia na forum, jak
      juz ktos to zauwazyl wczesniej.

      A teraz pozdrawiam i wracam do pracy
      pzmg
      • aree Re: Japonia w obrazkach 05.10.05, 00:56
        Co do klimatyzacji to przerażała mnie ilość zużywanego prądu i pomyślałam
        sobie, że mają go za darmo, bo czegoś takiego, lodówek na taką skalę po prostu
        nie da się sfinansować. Wyglądało to lekko przerażająco dla takiego człowieka z
        północnej Europy gdzie klimatyzatory są tylko w najnowszych salonach, w których
        trzeba coś porządnie sprzedać. Miałam wrażenie, że cały ten niemiłosierny upał
        i sauna spowodowane były bardziej czynnikiem ubocznym klimatyzatorów jak samym
        słońcem. Po prostu energia uwalniana z tych urządzeń przewyższa tam chyba
        energię słoneczną.

        >Na poczatku tez nie mialam pojecia, co to za halas

        to widzę, że nie tylko mnie oszukały te małe gnidy smile Warto wytrzymać te upały,
        dla takich wrażeń naprawdę warto.

        pozdrawiam
        aree
        • misae Re: odnosnie pachinko 05.10.05, 09:08
          Pachinko to trudna gra, ja probowalam i przegralam jakies 2000 yenow :o(
          wyglada to trywialnie do momentu proby...
          pokretlem mozna zmieniac sile wyrzucanych kulek, trzeba je kierowac w
          odpowiedni punkt na tarczy jak sie uda to wtedy dodatkowe kulki wypadaja i gra
          sie rozkreca, mozna wtedy zablokowac pokretlo i patrzec sie bezmyslnie jak
          kulki wypadaja...ale zeby tak sie stalo trzeba miec lata praktyki....
          Odnosnie wygranych...to dostaje sie za zgromadzone kulki zloto, ktore wymienia
          sie w nielegalnych punktach na pieniadze, mapke jak trafic do takiego punktu
          wymiany dostaje sie w salonie gry...
          takze ten rozowy mis to nie jest prawda, bo nikt by nie gral w pachinko,
          japonczycy nie sa az tak naiwni
          • aree Re: odnosnie pachinko 05.10.05, 10:29
            >takze ten rozowy mis to nie jest prawda,
            >bo nikt by nie gral w pachinko, japonczycy nie sa az tak naiwni

            dobre, miliony ludzi grających dzień w dzień, przemysł o skali kolosalnej,
            wyganianie mnie z lokalu, bo robię zdjęcia, powaga i konsternacja, obserwowanie
            każdego mojego ruchu, każdego spojrzenia (aparat robił na nich ogromne
            wrażenie). I to wszystko z powodu różowego misia! Oczywiście, że za misiem
            stoją ogromne sumy pieniędzy. Nie wiedziałam tylko, że miś jest koloru złota smile

            Dzięki za opis, jak się gra nie wiedziałam. W sumie trochę żałuję, że nie
            spróbowaliśmy i nie zrzuciliśmy sobie pojemnika kulek. Nawet za cenę
            przegranej wink

            zagraj jeszcze kiedyś, przecież trzeba się odegrać za przegraną! Trzymam kciuki!
            • misae Re: odnosnie pachinko 05.10.05, 10:39
              zapomnialam dopisac ze gre sie zaczyna od wrzucenia 500 yenow, kulki szybko sie
              koncza i trzeba znow wrzucac bo jak nie ma kulek to gra sie konczy, dodatkowe
              kulki wypadaja tylko gdy trafisz w odpowiednie miejsce, problem polega na tym
              ze pokretlo obraca sie jak "w masle", nie czujesz na ile sie zmenila sila
              wyrzucania kulek...
              • panna_z_mokra_glowa Re: odnosnie pachinko 26.10.05, 03:53
                No to sobie sprobowalam - przez Was, bo mnie tym zaciekawilysciewink Udalo mi
                sie wyjsc prawie na zero, wydalam 1500 jenow, odzyskalam jakies 1480. W sumie
                nie jest to taka trudna gra, jak juz sie wie, o co chodzi. "Nauka" kosztowala
                mnie dwa podejscia po 500 jenow. Trzecie zakonczylo sie sukcesemwink
                Hazardzistka jednak nie zostane. Jak dla mnie jest tam stanowczo za glosno i
                oczoplasu przez te przelatujace kulki mozna dostacwink
                Wytrzymalam niecale dwie godziny, po czym zabralam swoje pudelko z kulkami,
                zanioslam do wazenia i wymienilam na... hello kittywink))) A teraz nie wiem, co
                z ta maskotka zrobic - chyba dostanie sie jakiemus maluchowi w prezenciewink
                Rozbawil mnie widok starszej kobiety - wygladala na jakies 70 lat, wiec pewnie
                w rzeczywistosci miala ze 100 - biorac pod uwage to, ze Japonczycy wygladaja na
                mlodszych, niz sa w rzeczywistosci. Kobieta namietnie grala w cos w
                stylu "jednorekiego bandyty", odpalajac papieros od papierosa i lupiac w guzki
                z taka sila, ze mialam wrazenie, ze maszyna zaraz sie rozpadniewink
                Przy okazji dowiedzialam sie, ze nie wszedzie mozna wygrac rzeczywiscie duze
                pieniadze i trzeba wiedziec, w ktorych salonach pachinko jest to mozliwe - tak
                przynajmniej powiedzieli moi japonscy znajomi - chociaz niezbyt chetnie chcieli
                o tym rozmawiac.
                • aree Re: odnosnie pachinko 29.10.05, 00:20
                  Gratuluję nieprzegranej! Świetnie, że poszłaś smile i dzięki za opis.
                  A jednak różowy misiu okazał się misiem w postaci kotka!
                  Nie możesz oddać go jakiemuś maluchowi, przecież zawsze chciałaś mieć hello
                  kitty! Marzenia się spełniają! wink))
                  • chiara76 Re: odnosnie pachinko 29.10.05, 00:21
                    aree napisała:

                    > Gratuluję nieprzegranej! Świetnie, że poszłaś smile i dzięki za opis.
                    > A jednak różowy misiu okazał się misiem w postaci kotka!
                    > Nie możesz oddać go jakiemuś maluchowi, przecież zawsze chciałaś mieć hello
                    > kitty! Marzenia się spełniają! wink))


                    A ja tam lubię Hello Kitty, dobra, dobra, możecie pomyśleć, że jestem
                    infantylnawink
                    • aree Re: odnosnie pachinko 29.10.05, 21:33
                      > chiara76 napisała:
                      > A ja tam lubię Hello Kitty, dobra, dobra, możecie pomyśleć, że jestem
                      > infantylnawink


                      No to sprawa się wyjaśniła!

                      panna_z_mokrą_glową wysyła chiarze76 hello kitty i obie strony są szczęśliwe smile
                      Infantylna? Ach, każdy z nas ma swoje słabości... różnią się pewnie tylko
                      kolorem smile
      • aree Re: Japonia w obrazkach 05.10.05, 11:59
        >czy ja moge wszedzie linki powklejac

        a gdzie jeśli można zapytać smile jeżeli gdzie indziej jak mail czy forum to
        prosiłabym cię o kontakt ze mną na prywatny adres ze strony albo ten z gazety.

        dzięki za miłe słowa i pozdrawiam
        aree
    • aree Re: Japonia w obrazkach 21.10.05, 22:16
      Tak sobie właśnie robię tłumaczenie i wpadł mi temat rejestracji samochodów w
      punkcie 13 a dokładniej ich kolorów. Czy ktoś, kto się orientuje mógłby mi
      napisać, co dokładnie oznaczają żółte rejestracje? Czy to są tylko samochody
      służbowe czy mogą też być prywatne np. jak w Polsce ze słynną akcją z
      montowaniem kratek i robieniem sobie z osobowych aut ciężarówek unikając
      podatków. Może Japończycy też sobie wymyślają takie uniki?

      A zielone to mają tylko taksówki czy może jeszcze jakieś pojazdy?

      Jest Was trochę samochodziarzy na forum to może ktoś wie smile
      • kapitankloss1 Re: Japonia w obrazkach 21.10.05, 23:56
        Samochody z zolta rejestracja sa samochodami malolitrazowymi z silnikiem 660cc
        i okreslonej maksymalnej dlugosci. Jak sie taki samochod kupi nie trzeba
        udowadniac ze sie ma mjejsce na parking. sa tez jakies znizki podatkowe bo
        oczywiscie te samochody malo zabieraja mjejsca i malo pala benzyny. Mogo to
        byc i prywatne (wiekszosci) i firmowe. Chyba nie ma roznicy....ale jest...

        en.wikipedia.org/wiki/Japanese_license_plates
        Drugi paragraf da ci wszystkie kolory...
        • aree Re: Japonia w obrazkach 22.10.05, 00:59
          Kapitanie! dziękuję! Aleś mnie zaskoczył tymi rejestracjami. To to chodzi o
          małość ?smile? No nie, tego to bym w życiu nie wymyśliła. Ale moje obserwacje
          zaczęły się właśnie od tych większych samochodów, wpadło mi w oczy, że takie
          busiki dostawcze miały żółte rejestracje (one na pewno nie są małe, czy są,
          sama już nie wiem, może podwozie małe a w górę się nie liczy smile, przełożyłam to
          na język polski i później mi wpadło, że niektóre zwykłe osobowe też mają żółte
          i trochę zgłupiałam.

          A o czarnych rejestracjach to w ogóle nie wiedziałam, ani razu mi nie wpadły w
          oko sad szkoda. To znak, że trzeba będzie się tam jeszcze wybrać. Każdy pretekst
          dobry.

          To mnie te Japończyki oszukali, a niech ich...

          I dzięki za coś jeszcze wink... miło.

          Kłaniam się _/\o
    • martolka Re: Japonia w obrazkach 06.02.06, 13:12
      aree napisała:

      > www.japan2004.apmr.pro24.pl

      tak mi sie poukladalo, ze nie doogladnelam do konca i dzis nadrobilam
      zaleglosci - i musze powiedziec, ze ten budynek na zdjeciu w dziale Osaka 1,
      ten czerwony z doniczkami na calej scianie, jest po prostu super. Ja chce takie
      w Polsce smile)

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka