Tajnfun o sile podobnej do siły Katriny zbliża się

02.09.05, 10:33


do Japonii.

Teraz pozostaje tylko czekać na rozwój sytuacji.


serwisy.gazeta.pl/swiat/1,34220,2897430.html
    • yabanjin Re: Tajnfun o sile podobnej do siły Katriny zbliż 02.09.05, 10:48
      z tego co widze, wali prosto w Okinawe - ta wyspa ma wyjatkowe szczescie do
      Tajfunow...
      Miejmy nadzieje, ze nie narobi wiekszych szkod. Zreszta cokolowiek sie wydarzy,
      wiem jedno: ze nie bedzie w Japonii takiej sytuacji jak w Nowym Orleanie, gdzie
      akcja ratunkowa jest sparalizowana przez uliczne gangi, a policja i wojsko
      zamiast ratowac ludzi, walczy z kryminalistami...
      To smutne, ale okazuje sie ze najwiekszym wrogiem Amerykanow jest ich wlasne
      spoleczenstwo... a lekcja z N.Orleanu bedzie taka, ze wzrosnie popyt na bron,
      wiecej funduszy pojdzie na policje i bezpieczenstwo, a spoleczenstwo z wlasnej
      woli poswieci niektore swobody na rzecz bezpieczenstwa... zmienia sie w
      spoleczenstwo pol-policyjne...
      Obym sie mylil.
      • chiara76 Re: Tajnfun o sile podobnej do siły Katriny zbliż 02.09.05, 10:50
        podobne przemyślenia miałam...
        wiem, mam taką nadzieję, że w Japonii taka sytuacja nie miałaby miejsca.

        Mam nadzieję, że ten tajfun osłabnie i nie wyrządzi takich szkód wielkich, jak
        się wszyscy obawiają.
      • nekos Re: Tajnfun o sile podobnej do siły Katriny zbliż 02.09.05, 17:10
        chyba sie jednak nie myliszsad
      • mefs Re: Tajnfun o sile podobnej do siły Katriny zbliż 02.09.05, 19:10
        Z tym amerykanskim spoleczenstwem, to sie niestety juz troszke mylisz...
        pol-policyjne to ono juz jest, wystarczy popatrzec na liczbe roznych jednostek
        policyjnych i paramilitarnych oraz na prawa wprowadzone po 9/11 (o czym slychac
        nawet w Europie, bo w USA, z tego co wiem, to ludzi bardzo niepokoi). Jak bylem
        latem 2001, to ilosc policji na ulicach byla wrecz przytlaczajaca... a sami
        ludzie... czulo sie cos dziwnego w powietrzu, brakowalo mi jakiejs wiezi
        miedzyludzkiej i nie bylo to zwiazane z bariera jezykowa.

        Ale... nie wiem, czy zauwazyliscie jedna ciekawa rzecz. Jak w Polsce byla powodz
        w 1997, to w mediach pelno bylo informacji nt. ogromu powodzi oraz tego, jak
        sobie ludzie wzajemnie pomagaja. Owszem byly jakies pojedyncze negatywne
        przypadki, lecz byly one natychmiast przez wszystkich napietnowane. Ludzie
        pomagali sobie sami od samego poczatku, wladze centralne zaspaly, wiadomo jak
        bylo...

        Tymczasem ogladajac przekazy ze Stanow ma sie wrazenie, ze huragan rozwalil ze
        100 wiezien stanowych i federalnych, uwalniajac przy tym psychopatycznych
        degeneratow i zabijajac "przy okazji" straznikow. Prawdopodobnie to przeklamanie
        mediow - lepiej poinformowac o kretynie strzelajacym do policjanta, niz pokazac
        samoorganizujacych sie sasiadow, ale moze nie mam racji.

        A jak jest w Japonii przy tego rodzaju kleskach (ktorych jest tam calkiem
        sporo)? Czy ludzie sami sie organizuja? Czy tez czekaja na pomoc rzadowa i bez
        jakiegokolwiek kierownictwa nawet palcem nie kiwna?
        • mefs Re: Tajnfun o sile podobnej do siły Katriny zbliż 02.09.05, 19:18
          Wiem, ze powodzie w Polsce, to nie to co tajfuny, ale chodzi mi o to, jak
          zachowuje sie spoleczenstwo po takim kataklizmie...
        • yabanjin Re: Tajnfun o sile podobnej do siły Katriny zbliż 02.09.05, 20:20
          >Prawdopodobnie to przeklamanie
          >mediow - lepiej poinformowac o kretynie strzelajacym do policjanta, niz pokazac
          >samoorganizujacych sie sasiadow, ale moze nie mam racji.

          Obys mial racje. Ale mimo wszystko uderzyla mnie wiadomosc, ze policjanci i
          gwardia nie moga prowadzic akcji ratunkowej, bo sa zajeci walka z bandytami. W
          N.O. widac kryzys spoleczenstwa obywatelskiego. Spoleczenstwo obywateskie to
          takie, ze kiedy w sytuacji kryzysowej na chwile zanikna struktury panstwa,
          ludzie spontanicznie sie organizuja i przejmuja jego funkcje. Tymczasem w N.O.
          panstwo na chwile zniklo i mamy sceny niemal jak z Iraku po obaleniu Husajna,
          czy Albanii kilka lat temu. Brawo. Naplywa wniosek, ze spoleczenstwo
          amerykanskie trzeba trzymac na muszce, bo inaczej zachowuja sie jak lud z
          Trzecigo Swiata.

          Notabene, USA wydaje na wieziennictwo wiecej niz na szkolnicwto.
          • izabelai Re: Tajnfun o sile podobnej do siły Katriny zbliż 03.09.05, 15:21
            Witam z Okinawy. Jak narazie jeszcze cisza, choc troche mocniej wieje. Z tego
            co widze tajfun szybciej skreci na Kyusiu, wiec Okinawa mam nadzieje jakos
            przetrwa. Trzymajcie za mnie kciuki smile
            Wlasnie dzisiaj rozmawialam z moja uczennica na temat Katariny i tego co moze
            zdarzyc sie tutaj w Japonii. Japonia jest bardzo dobrze zorganizowana i
            dzialanie grupowe maja we krwi. Kazdy wiec co i w danej sytuacji powinien
            robic. To co sie dzieje w Nowym Orlanie jest dla mnie nie do pojecia.
            • nekos Re: Tajnfun o sile podobnej do siły Katriny zbliż 03.09.05, 15:34
              zgadzam sie z toba co napisalas i trzymam kciuki. u mnie tez cisza i upal
              straszny. przydal by sie maly wiaterek.
              pozdrawiam.
              • chiara76 to ja trzymam kciuki, żeby... 03.09.05, 15:57
                Was tam w Japonii ten tajfun ominął.
                Mam nadzieję, że będzie dobrze.
    • chiara76 nazywa się Nabi... 03.09.05, 16:49
      serwisy.gazeta.pl/swiat/1,34220,2899094.html
      • nekos Re: nazywa się Nabi... 05.09.05, 17:17
        padalo dzisiaj caly dzien i bylo potwornie duszno. chyba jutro troche powiejesad
Pełna wersja