rowery w Japonii

23.09.05, 00:04
Rowery to moj konik, jestem ciekawy jak z nimi jest w Japonii...

Czy rower jest popularnym srodkiem komunikacji w miastach i poza nimi? Jakie
typy dominuja? Dostojne mieszczuchy czy szybsze trekkingi, gorale itp? Jest
dobra infrastruktura dla nich?

Jakie japonskie firmy produkuja rowery? Znam tylko Koga-Miyate.

pozdrawiam smile
    • nekos Re: rowery w Japonii 24.09.05, 14:58
      xibi napisał:

      > Rowery to moj konik, jestem ciekawy jak z nimi jest w Japonii...
      >
      > Czy rower jest popularnym srodkiem komunikacji w miastach i poza nimi?

      bardzo popularnym. na prowincji przy kazdej stacji sa parkingi na setki
      rowerow. wypelnone sa codziennie po brzegi. widac tez jest wszedzie uczniow
      pedzacych na rowerach do szkol.


      Jakie
      > typy dominuja? Dostojne mieszczuchy czy szybsze trekkingi, gorale itp?

      po wiekszej czesci sa to wlasnie takie mieszczuchy z koszykiem na zakupy na
      kierownicy. jezdza nimi nie tylko ludzie na zakupy ale i tez wyzej wspomnieni
      uczniowie szkol srednich.


      Jest
      > dobra infrastruktura dla nich?

      chodzi ci o sciezki rowerowe?? albo wcale ich nie ma a jezeli gdzies sa to ja
      nie wiem gdzie bo ja ich nie widze. rowerzysci albo jezdza po chodnikach we
      wszystkich mozliwych kierunkach albo po ulicach. panuje chaos.
      oprocz odblaskowego swiatla z tylu innego rodzaju swiatla na rowerach tez
      naleza do rzadkosci.
      nie ma tutaj karty rowerowej i cyklisci nie maja chyba pojecia o przepisach
      drogowych.
      >
      > Jakie japonskie firmy produkuja rowery? Znam tylko Koga-Miyate.

      sorki, odpowiedzi na to pytanie nie znam.
      >
      > pozdrawiam smile

      ja tez smile
    • nekos Re: rowery w Japonii 25.09.05, 14:26
      xibi napisał:

      >Jakie japonskie firmy produkuja rowery? Znam tylko Koga-Miyate.

      mam w reku ulotke ze sklepu z rowerami. yokota, bridgestone, panasonic,
      hachisuka to chyba jedne z bardziej popularnych.
      • xibi Re: rowery w Japonii 25.09.05, 14:54
        dzięki!

        pozdrawiam smile
    • kapitankloss1 Re: rowery w Japonii 26.09.05, 14:55
      Dodam od siebie ze po latach mieszkania w Japoni to raczej nie widzialem ludzi
      jezdzacych na rowerach dla przyjemnosci. Jedyne gorale jakie widzialem to
      mjeli cudzoziemcy, tak jak i ja....

      No wlasnie, chyba 99.9999999999% rowerow to takie podstawowe "shopping bike"
      jak to ja nazywam. Na prowincji to nawet mozna zobaczyc dziadkow na antykach
      gdzie chamulce nie dzialaja przez linki tylko przez jakies machaniczne czesci
      metalowe smile

      ...firm tez nie znam bo takie rowery jakie sa uzywane w Japoni to pewnie robi
      setki firm.....widzialem w sklepie gorala Ferrari za 500,000 yenow...
      • bart_tokio Re: rowery w Japonii 27.09.05, 08:37
        Kapitanie, jezdzi i to calkiem sporo, na wypady w gory najpierw pociagiem a
        potem juz rowerem, noc oczywiscie w ryokanie i obowiazkowa wizyta w onsenie
        jednorazowo wybiera sie po kilkaset osob. A rowery za pol miliona to dosiada
        tak ze 2/3 tych wycieczkowiczy. Przestalem z nimi jezdzic bo moj goral wyglada
        jak z demobilu smile
        • kapitankloss1 Re: rowery w Japonii 27.09.05, 14:30
          Hehehe...no ja akurat sie nie spotkalem sie z takimi masowymi wyprawami w
          gory smile....

          ....w to wierze za pewnie 2/3 ma drogie gorale smile...Japonczycy jesli zabieraja
          sie za jakies hobby to ida na calego....nawet babcie co chodza po gorach sa
          ubrane i wybebeszone najnowszymi wynalazkami wspinaczki wysokogorskiej i w
          najlepsze ubiory....nie to jak ja kiedy raz wspinalem sie w Birenstockach.
          Jedna babcia sie przestraszyla ze sobie cos zrobie....no ale nic sie nie
          stalo smile
    • grey-pippin u rowerzystow 29.09.05, 17:10
      w Japonii zupelnie inne partie miesni pracuja !
      90% rowerzystow siodelka ma maksymalnie opuszczone, wiec niektorzy jezdza z
      nogami na boki wink kiedy przejechalam sie tak na rowerze kumpla odkrylam ze
      wlasnie inne miesnie pracuja, ja mam gorala i jezdze z tylkiem w gorze wink
Pełna wersja