No, ale sie zdziwilem...

29.09.05, 15:33
Czytalem niejednokrotnie, o potwornej dyscyplinie w szkolach japonskich,
o 12-godzinnej kazdego dnia edukacji, i wielkiej ilosci zadanych lekcji do
domu...czytalem o wielkiej liczbie samobojstw wsrod nastolatkow i studentow...
czytalem, ze wyscig szczurow, ze bez edukacji w Japonii jestes smieciem i
nikt, na brak edukacji sobie nie pozwala, czytalem, ze stres, stres,
stres... itp itd...

a wszystko to czytalem w amerykanskiej prasie...
to ja juz nic z tego nie rozumiem...

    • kapitankloss1 Re: No, ale sie zdziwilem... 29.09.05, 16:37
      ...bo amerykanie tylko wybieraja takie wyjatki swiatowe zeby pokazac wlasnym
      owieczka ze jednak w Ameryce jest najlepiej....propaganda idzie na calego wink
      • misae Re: No, ale sie zdziwilem... 02.10.05, 15:23
        ogolnie nastawienie w USA do Japonii jest delikatnie mowiac dziwne, tuz przed
        moimi wakacjami musialam pleciec na kilka dni do USA, jak wspomnialam ze jade
        na wakacje do Japonii to sie albo dziwnie na mnie patrzyli, albo wogole nie
        reagowali, co jest raczej niespotykane bo oni zazwyczaj sa wylewni...
    • kapitankloss1 Re: No, ale sie zdziwilem... 02.10.05, 19:45
      Nie moga przelknac tego ze takie podstawowe maksymy zycia jak bezpieczenstwo,
      dobrobyt, itd. sa na ow iele lepszym poziomie niz w USA...cos podobnego
      przeciez w pepku swiata jest najlepiej!

      Wiec kreca wiadomosci na podtekscie kulturowym....napszyklad ze jest ciasno a
      Amerykanin ma duzo mjejsca...prawda, ale Japonczykom na tym nie zalerzy, a
      Amerykanom zalerzy na tym zeby bylo bezpiecznie...i wszystko jest wlasnie na
      takim podtekscie...jak to w Ameryce jest lepiej...ale to wszysko ma malo
      znaczenia w porownaniu do tego co naprawde jest wazne...dobrobyt, szczescie,
      bezpieczenstwo...
      • makowiec3 Re: No, ale sie zdziwilem... 10.10.05, 01:33
        Wytam!
        Zgadzam sie kapitankloss...tutaj jest wieksza propaganda niz za komunie w calym
        socjalisticznym bloku. Nie wiem skad sie to birze ale czasmy jest no do
        wytrzymania, szczegolnie kiedy wydze Red Neck GWB to mnie krew zalewa. Jak tak
        dalej pojdze za kilka lat America bedze "historia"
        Pozdrawiam
    • ampolion Re: No, ale sie zdziwilem... 11.10.05, 01:13
      Sami eksperci od życia w Ameryce...
Pełna wersja