Japończycy wszystko gubią

24.10.05, 10:46
Japończycy gubią coraz więcej rzeczy. Policja powołała komisję, która zbada
co zrobić z rosnącą liczbą przechowywanych rzeczy zagubionych

W zeszłym roku uczciwi znalazcy przynieśli na posterunki policji ponad 107
milionów zgubionych przedmiotów. Najczęściej gubionymi rzeczami są parasolki,
po które nikt się nie zgłasza. Zdarzają się też karty kredytowe i telefony
komórkowe.

Obowiązujące od XIX wieku prawo zobowiązuje policję do przechowywania zguby
przez 6 miesięcy. Coraz większym problemem jest przetrzymywanie zagubionych
zwierząt egzotycznych jak węże i żółwie.

Do właścicieli wraca w Japonii około 30 procent zagubionych rzeczy. Policyjna
komisja zbada jak bardziej efektywnie zwracać zguby korzystając z internetu.
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,60935,2982801.html
    • yawokim Re: Japończycy wszystko gubią 24.10.05, 10:58
      wczoraj bylem w sklepie gdzie sprzedaja rzeczy jakie ludzie zostawili w metrze
      • nekos Re: Japończycy wszystko gubią 24.10.05, 16:31
        yawokim napisał:

        > wczoraj bylem w sklepie gdzie sprzedaja rzeczy jakie ludzie zostawili w metrze

        slyszalem o tych sklepach ale nigdy nie bylemsad(
        yawokim mam pytanko. czy robisz jakies zdjecia??
    • chiara76 Re: Japończycy wszystko gubią 24.10.05, 14:23
      właściwie to żal mi zwierząt...swojś drogą, jak można zgubić żółwia???
      • kubek Może żółw sam wybrał wolność? ;) 24.10.05, 14:58
        Zastanawiam się jak wygląda taki sklep w którym był yawokim?
        Czy przypomina sklep zoologiczny?
        A może sklep z parasolkami?

        Sam nie, jeśli parasolki w Japonii są też tanie jak w Polsce to czy warto
        jeszcze kupować używane, z ryzykiem że ktoś posądzi cię o kradzież?

        Zagadka dla mnie to również to czym tam się zajmuje Policja zamiast ścigać
        Jakuzę? wink
        • yawokim Re: Może żółw sam wybrał wolność? ;) 24.10.05, 16:28
          chyba, ze to jakas parasolka od gucciego albo hermesa :]

          w tym sklepie byly glownie zegarki, okulary i ubrania, torebki

          a co do zoologikow to bylem w sklepie ktorego maskotka byl olbrzymi zolw z
          galapagos, wielki jak pies
          • yabanjin Re: Może żółw sam wybrał wolność? ;) 24.10.05, 16:54
            to byl zapewne japonski zolw rasy hayakame, nieslychanie szybki skurczybyk...
            sam widzialem, jak jednej kobitce w futrze urwal sie ze smyczy i zapylal
            srodkiem Ginzy...
            • nekos Re: Może żółw sam wybrał wolność? ;) 25.10.05, 16:52
              znajomi wlasnie znalezli na parkingu porzuconego zolwiasad
              • chiara76 Re: Może żółw sam wybrał wolność? ;) 25.10.05, 17:04
                szkoda, że nie mieszkają bliżej, może ja bym się nim zaopiekowała?
    • menelkir Re: Japończycy wszystko gubią 24.10.05, 16:43
      Ehh, to nie jest takie zabawne, bo przypadlosc bywa zarazliwa.
      A przynajmniej ja juz teraz wiem, gdzie sie tego nabawilem. indifferent
      Po paszport zostawiony w domu u znajomej w Tsukubie musialem
      wrocic chcac nie chcac, ale np. pianke do golenia to zachodze
      w glowe gdzie zapodzialem... Ciekawe, co bedzie nastepne.

      Takim jak ja to powinni nie tylko w metrze, ale na okraglo
      odtwarzac to "...wasuremono nai you ni douzo gochuui kudasai".
Pełna wersja