nekos kaim, 26.06.06, 07:18 jak twoj syn? nie marudzi ze koledzy w polsce juz maja wakacje a tutaj jest jeszcze caly miesiac szkoly? Odpowiedz Link
kaim2005 Re: kaim, 26.06.06, 10:43 Nie, i jest coraz bardziej zachwycony japonska szkola. Dostal taka porcje akceptacji od nauczycieli i rowiesnikow (glownie rowiesniczek) ze jest mu tu znacznie lepiej niz w polskiej szkole. Wszystkie te cechy ktore byly zdecydowanie temperowane w Polsce tutaj sa bardzo doceniane, chodzi glownie o kreatywnosc i wystepowanie przed szereg. Zastanawiam sie co bedzie po powrocie do Polski. Postepy w japonskim sa niestety dosc mizerne ale za to widac spory progres w angielskim bo w tym jezyku porozumiewa sie z nauczycielkami a rowniez i niektorymi uczniami. Znacznie gorzej jest z corka w przedszkolu, nie ida jej jezyki i zaczyna sie zamykac w sobie... No zobaczymy co bedzie dalej, wakacje juz niedlugo... Odpowiedz Link
nekos Re: kaim, 26.06.06, 16:01 to super. hehe, niedlugo bedzie dostawal listy milosne. jedna z moich uczennic (4 klasa podstawowki) wciaz sie chwali ze ma 3 boyfriendow i codziennie kazdemu wysyla rabu retaa (love letter) )) Odpowiedz Link
mefs Re: ciekawostki z japonskiej szkoly 26.06.06, 21:01 Mam kolejne pytanie z gatunku "glupich". Czy japonskie dzieciaki tak jak nasze maszeruja do szkoly z wypakowanymi roznymi ksiazkami plecakami, pod ktorym czasami dorosli zalamac sie potrafia? Jak wyglada rynek ksiazek szkolnych, czy sa kupowane przez szkoly i sa uzytkowane przez kilka lat, czy tez za kazdym razem rodzice kupuja nowe, ktorych pozniej nie mozna odsprzedac, gdyz "zmienil sie program" albo "w tym roku minister edukacji poleca"? Odpowiedz Link
nekos Re: ciekawostki z japonskiej szkoly 27.06.06, 05:03 mefs napisał: > Mam kolejne pytanie z gatunku "glupich". > Czy japonskie dzieciaki tak jak nasze maszeruja do szkoly z wypakowanymi roznym > i > ksiazkami plecakami, pod ktorym czasami dorosli zalamac sie potrafia? Jak > wyglada rynek ksiazek szkolnych, czy sa kupowane przez szkoly i sa uzytkowane > przez kilka lat, czy tez za kazdym razem rodzice kupuja nowe, ktorych pozniej > nie mozna odsprzedac, gdyz "zmienil sie program" albo "w tym roku minister > edukacji poleca"? sam tornister (randoseru) aaopen.aaps.k12.mi.us/class-pages/jane/backpacks.html jest juz ciezki. na ogol rodzice lub dziadkowie robia ten zakup jak dziecko idzie do 1-szej klasy i nosi sie go wypchanego ksiazkami (bardzo ciezki) przez cale 6 lat az do konca podstawowki. na ogol dziewczynki nosza czerwony a chlopcy czarny. tornistry sa takie nie do zdarcia ze nawet po tych 6 latach wygladaja prawie jak nowe. co do podrecznikow to nie ma zwyczaju odsprzedawania. co roku rodzice kupuja nowe a stare ida do smieci. pamietam jak chodzac do szkoly w polsce w podreczniku nie wolno bylo nic pisac czy rysowac. tutaj jest dokladnie odwrotnie. nauczyciel kaze dzieciom zaznaczac, pisac, itp w podrecznikach. nic wiec dziewnego ze taki podrecznik idzie potem do kosza. Odpowiedz Link
kaim2005 Re: randoseru 27.06.06, 06:35 Randoseru z ksiazkami jest dosc ciezki ale z drugiej strony dosc wygodny. Moj syn nie narzeka a nie jest osilkiem. Czesc ksiazek na szczescie mozna zostawiac w szkole do nastepnego razu. Gorzej ze wciaz zmienia sie plan zajec i ze slaba znajomoscia japonskiego mamy czasem problem z utrafieniem. Moj syn dostal komplet ksiazek na dzien dobry, do tej pory nie wiem czy to standart czy tylko zacheta dla gaijina... Odpowiedz Link
nekos Re: ciekawostki z japonskiej szkoly 05.07.06, 15:20 bylem dzisiaj mile zaskoczony bo dziewczynka ktora nie zamowila ze mna jescze ani jednego slowa i normalnie patrzy w podloge lub lawke po raz pierwszy spojrzala mi w oczy i widzialem przez ulamek sekundy usmiech na jej twarzy ) Odpowiedz Link
mefs Re: ciekawostki z japonskiej szkoly 07.07.06, 17:15 1. To chyba oznacza, ze odniosles kolejny sukces pedagogiczny ^^ teraz musisz popracowac nad kilkusekundowym usmiechem, albo nad powiedzeniem przez dziewczynke "hello" albo cos takiego 2. Ostatnimi czasy wchodzilem jedynie na chwilke i nie mialem czasu nawet napisac, ale juz sie przestraszylem, ze japonskie szkoly zostaly znikniete, gdyz nic nie pisales. Dopiero dzis zauwazylem posta sprzed dwoch dni, ale to ciebie wogole nie usprawiedliwia - piszesz za malo w moim ulubionym watku ^^ Odpowiedz Link
mefs Re: ciekawostki z japonskiej szkoly 12.07.06, 16:47 Drogi Nekosie, czyzby japonskie szkoly swiecily pustkami z racji wakacji? O.O Az wierzyc mi sie w to nie chce! Opuszczasz sie straszliwie, moj ulubiony watek takim osamotnionym sie stal i opada coraz nizej... Nalezy to zmienic, jak najszybciej! Odpowiedz Link
nekos Re: ciekawostki z japonskiej szkoly 12.07.06, 17:19 mefs napisał: > Drogi Nekosie, czyzby japonskie szkoly swiecily pustkami z racji wakacji? O.O > Az wierzyc mi sie w to nie chce! > Opuszczasz sie straszliwie, moj ulubiony watek takim osamotnionym sie stal i > opada coraz nizej... Nalezy to zmienic, jak najszybciej! wakacji jeszcze nie ma chociaz zaczyna panowac wakacyjna atmosfera. niew iem czy to dobrze czy zle ale trudno jest zagonic uczniow do nauki angielskiego lub w ogole czegokolwiek. dzisiaj po posilku dziewczyny z jednej z klas poszly grac w siatkowke. wrocily takie mokre ze myslalem ze deszcz je zmoczyl. doslownie pot im sciekal po wlosach i kapal na podloge. podczas lekcji wygladaly na polprzytomne i oczywiscie nie mialy najmniejszej ochoty na nauke. ネコス Odpowiedz Link
mefs Re: ciekawostki z japonskiej szkoly 12.07.06, 18:14 Czy to oznacza, ze juz nie masz zajec z tak "charakterystycznymi" uczniami, jak ta dziewczynka przesiadujaca cale dnie przed komputerem w pokoju nauczycielskim? Odpowiedz Link
nekos Re: ciekawostki z japonskiej szkoly 13.07.06, 14:15 mefs napisał: > Czy to oznacza, ze juz nie masz zajec z tak "charakterystycznymi" uczniami, jak > ta dziewczynka przesiadujaca cale dnie przed komputerem w pokoju nauczycielskim > ? jest w jednej malej szkole dziwczynka ktora nie chce ze mna rozmawiac i podczas lekcji skreca bransoletki z kolorowych sznurkow. druga przychodzi do szkoly tylko kiedy chce (okolo 2 razy w tyg) i tylko pod warunkiem ze nie bedzie musiala uczyc sie z rowiesnikami w tej samej klasie. z tego powodu nauczyciele przygotowali jej wlasny prywatny pokoik z klimatyzacja (!!!!) w ktorym uczy sie sama. dodam ze w zadnym innym pomieszczeniu oprocz pokoju nauczycielskiego (klima zawsze wylaczona) nie ma klimatyzacji. trzecia dziewczynka nie robi na lekcjach prawie nic oprocz skladania origami. tez malo rozmawia. a jak juz cos powie to tak cicho ze i tak nic nie slychac. jest tez chlopak ktory wciaz rozmawia na lekcjach. szkoda ze nigdy nie na temat. drugi w tej samej klasie wciaz robi dziwne ruchy i malo mowi. zauwazylem ze sa kolegami. ta szkola bije rekordy pod wzgledem takich 'dziwnych' dzieci. a nauczyciel ktory uczy ich angielskiego na codzien powiedzial mi ostatnio przed lekcja ze jest 'chory' jak idzie ich uczyc. Odpowiedz Link
nekos Re: ciekawostki z japonskiej szkoly 13.07.06, 15:01 wlasnie cos mi sie przypomnialo z dzisiejszej lekcji w gimnazjum)) pytanie do uczniow - co sie kupuje na stacji? chlopak - narkotyki? Odpowiedz Link
mefs Re: ciekawostki z japonskiej szkoly 13.07.06, 15:06 hmmm... to moze byc nawet poprawna odpowiedz (na niektorych stacjach) Odpowiedz Link
nekos Re: ciekawostki z japonskiej szkoly 13.07.06, 15:17 mefs napisał: > hmmm... to moze byc nawet poprawna odpowiedz (na niektorych stacjach) szczegolnie tych wiekszych w tokio a raczej w ich okolicach. Odpowiedz Link
rubeus Re: ciekawostki z japonskiej szkoly 13.07.06, 17:46 coś Ci się nekosie dziwne szkoły trafiają ... A może to jest typowe dla szkół japońskich ???? Odpowiedz Link
chiara76 Re: ciekawostki z japonskiej szkoly 13.07.06, 17:55 rubeus napisał: > coś Ci się nekosie dziwne szkoły trafiają ... > A może to jest typowe dla szkół japońskich ???? a u nas, to niby tak normalnie Odpowiedz Link
mefs Re: ciekawostki z japonskiej szkoly 13.07.06, 18:30 Chiara, jasne, ze u nas jest normalnie Ucznowie do szkol broni palnej nie nosza, a przynajmniej nie tak czesto jak w USA )) Ale zastanawia mnie jedna rzecz, czy naprawde jest az tak duzy odsetek dzieci nieprzystosowanych do zycia w spoleczenstwie, czy moze wyalienowanych z tego spoleczenstwa, czy tez sa to najbardziej ekstremalne przypadki. Jak to jest Nekosie? I co sie z tymi dziecmi pozniej dzieje? Odpowiedz Link
chiara76 Re: ciekawostki z japonskiej szkoly 13.07.06, 18:31 mefs napisał: > Chiara, jasne, ze u nas jest normalnie Ucznowie do szkol broni palnej nie > nosza, a przynajmniej nie tak czesto jak w USA )) > > Ale zastanawia mnie jedna rzecz, czy naprawde jest az tak duzy odsetek dzieci > nieprzystosowanych do zycia w spoleczenstwie, czy moze wyalienowanych z tego > spoleczenstwa, czy tez sa to najbardziej ekstremalne przypadki. Jak to jest > Nekosie? I co sie z tymi dziecmi pozniej dzieje? Tiaaaaa, widać, że dawno w szkole nie byłeś. Ale fakt, broni palnej nie noszą. W każdym razie już na mogłabym napisać epopeję na temat szkoły, ale fakt, że opowieści Nekosa ciekawsze Odpowiedz Link
mefs Re: ciekawostki z japonskiej szkoly 13.07.06, 18:51 Ostatni raz bylem w podstawowce jakies 5 lat temu. Przezylem szok. Najpierw byl dzwonek - jak w budynku strazy, kiedy przychodzi zgloszenie, ze na miescie jest pozar i wszyscy wzywani sa do wziecia udzialu w akcji. Pozniej "z kopa" otworzono wiekszosc drzwi, a nastepnie stopien halasu wzrosl do takiego natezenia, ze mlot pneumatyczny bylby nieslyszalny... Poza tym bylo OK, ofiar smiertelnych nie zauwazylem )) Z racji braku dzieci (na razie) tematyka szkoly podstawowej z punktu widzenia rodzica jest mi obca Odpowiedz Link
nekos Re: ciekawostki z japonskiej szkoly 14.07.06, 16:31 mefs napisał: > Ale zastanawia mnie jedna rzecz, czy naprawde jest az tak duzy odsetek dzieci > nieprzystosowanych do zycia w spoleczenstwie, czy moze wyalienowanych z tego > spoleczenstwa, czy tez sa to najbardziej ekstremalne przypadki. Jak to jest > Nekosie? I co sie z tymi dziecmi pozniej dzieje? trudno jest mi powiedziec bo doladnych liczb nie znam. mysle ze odsetek nie jest wiekszy niz w innych krajach. slyszalem od nauczycieli ze rzecz polega na tym ze kiedys takie dzieci chodzily do specjalnych szkol a teraz rodzice nie wyrazaja na to zgody. w zwyklych szkolach nauczyciele po prostu nie wiedza jak sobie z takimi dziecmi poradzic. Odpowiedz Link
mefs Re: ciekawostki z japonskiej szkoly 19.07.06, 20:34 Drogi Nekosie, czy twoi uczniowie sa ostatnimi czasy bardzo grzeczni, ucza sie, odrabiaja prace domowe, jednym slowem... dlaczego nic nie piszesz o nich? Zadnych ciekawostek? Wierzyc mi sie nie chce! Odpowiedz Link
nekos Re: ciekawostki z japonskiej szkoly 20.07.06, 14:22 mefs napisał: > Drogi Nekosie, czy twoi uczniowie sa ostatnimi czasy bardzo grzeczni, ucza sie, > odrabiaja prace domowe, jednym slowem... dlaczego nic nie piszesz o nich? > Zadnych ciekawostek? Wierzyc mi sie nie chce! dzisiaj mialem ostatni dzien szkoly i chcac czy nie musze zrobic w tym watku przerwe az do wrzesnia. chyba ze cos ciekawego mi sie przypomnie. a dzisiaj podczas ostatniej lekcji z 3 klasistami w gimnazjum tak scenka miala miejsce. dziewczyna (jedna z ladniejszych w klasie) w pierwszym rzedzie w pewnym momencie wsunela sobie prawa reke pod bluzke i najwyrazniej trzymala ja na piersi. po chwili zrobila zmiane i polozyla lewa reka na prawej piersi. robila to tak na zmiane przez dobre 10 minut az do samego dzwonka. zastanawia mnie czego tam szukala Odpowiedz Link
mefs Re: ciekawostki z japonskiej szkoly 20.07.06, 15:01 Nekosie, ostatnio okazalo sie, ze nie potrafie tak puszczac wodzy wyobrazni, jak potrafia to zrobic moje kolezanki, zatem stawiam na to, ze ta uczennica po prostu zostala w nocy pogryziona przez moskity, albo jakies inne latajace owady. Miala zalozone opatrunki, albo byla przepasana bandazem, ktory to bandaz nalezalo od czasu do czasu poprawic. A poniewaz siedziala w pierwszym rzedzie, musiala to robic powoli, a ty "niechcacy" to widziales )) Do wrzesnia sa cale poltora miesiaca, jak bedzie mozna wytrzymac bez wpisow do tak ciewawego watku? o.O Odpowiedz Link
nekos Re: ciekawostki z japonskiej szkoly 20.07.06, 15:15 tak, napewno jakis owad ja tam pogryzl. musial byc bardzo spragniony Odpowiedz Link
nekos g'day mate! 12.07.06, 17:37 dzisiaj jedna z nauczycielek podala mi text na 5 minut przed lekcja i poprosila zebym przeczytal go klasie najpierw z australijskim akcentem a drugi raz z amerykanskim. uczniowie mieli zaznaczyc roznice w akcentach. oszalala??!! pomyslalem ale co mialem zrobic. wzialem kartke i poszedlem na lekcje. ten ausssie akcent chyba za bardzo mi nie wyszedl Odpowiedz Link
mefs Re: g'day mate! 12.07.06, 18:12 I tak jestem pod wrazeniem. Co innego odroznic akcent, a co innego akcent imitowac... Tym bardziej, ze czlowiek z reguly mowi z jednym i ciezko jest nasladowac inny. A jak uczniowie? Udalo sie im rozpoznac ktory jest ktory? Wylapali roznice? Mnie sie zawsze smiac chce, jak slysze haslo 'akcent amerykanski'. Zupelnie inaczej mowia ci z poludnia, inaczej ci z polnocnego wschodu, inaczej ci z zachodniego wybrzeza, Texas tez ma swoja wymowe; najbardziej odlotowy jest ten z Apallachow, w niektorych dolinach mozna ponoc spotkac ludzi mowiacych niczym w XVIII Anglii Co prawda akurat tego akcentu z Apallachow nigdy nie slyszalem, ale z akcentem poludniowym nameczylem sie i to bardzo. Czasami nie wiedzialem o co chodzi mowiacemu )) Odpowiedz Link
piterussdebe pisanie na kompie 13.07.06, 00:05 Od pewnego czasu nurtuje mnie pewne pytanie. Jak japończycy pisza na komputerach w swoim języku? Z umieszczeniem na klawiaturze wszystkich swoich japońskich znaczków chyab nie jest zbyt możliwe, więc jak sobie radza? Odpowiedz Link
katajina Re: pisanie na kompie 13.07.06, 06:04 piterussdebe napisał: > Od pewnego czasu nurtuje mnie pewne pytanie. Jak japończycy pisza na >komputerach w swoim języku? Z umieszczeniem na klawiaturze wszystkich swoich >japońskich znaczków chyab nie jest zbyt możliwe, więc jak sobie radza? > Na klawiaturze umieszczone sa znaki hiragany i romaji. W zaleznosci od ustawien sa rozne opcje. I tak, kiedy piszesz: -hiragana, komputer automatycznie moze zmienic znaki na kanji, -romaji na katakane, albo po prostu mozesz pisac romaji. Odpowiedz Link
nekos Re: g'day mate! 13.07.06, 13:49 mefs napisał: A jak uczniowie? Udalo sie im rozpoznac ktory jest ktory? > Wylapali roznice? wyszlo lepiej niz myslalem. nastepnym razem sprobuje polski akcent) Odpowiedz Link
nekos Re: ciekawostki z japonskiej szkoly 14.07.06, 16:16 dzisiaj w szkole panowala sauna. tylko w pokoju nauczycielskim jest klimatyzacja. w klasach siedzi po 40 spoconych dzieci. wszystko w kolo sie doslownie lepi a podlogi sa mokre. otwarte okna nic nie daja. kazdy dzieciak nosi przy sobie duzy recznik ktorym sie wciaz ociera z potu. idac do klasy jeden z uczniow uprzedzil mnie ze w klasie bardzo smierdzi. na przerwach dzieciaki wciaz wchodzily do pokoju nauczycielskiego zeby sie troche ochlodzic. w zimie jest zimno bo nie ma ogrzewania. w lecie upal bo nie ma chlodzenia. wakacje letnie co roku sa o kilka dni krotsze bo nauczyciele nie wyrabiaja sie z programem( Odpowiedz Link
nekos Re: Nekos ?!? 11.10.06, 16:27 aree napisała: > Czyżby zwolnili cię ze szkoły??? jeszcze nie jestem ostatnio przepracowany. praca + przeprowadzka. brakuje mi czasu i natchnienia do pisania Odpowiedz Link
kaim2005 Re: Nekos ?!? 12.10.06, 11:06 > jestem ostatnio przepracowany. O rety, mam nadzieje ze nie grozi Ci karoshi??? Odpowiedz Link
chiara76 Re: Nekos ?!? 12.10.06, 11:11 kaim2005 napisał: > > jestem ostatnio przepracowany. > > O rety, mam nadzieje ze nie grozi Ci karoshi??? no, to pojechałeś Kaim)) Odpowiedz Link
mefs Re: Nekos ?!? 12.10.06, 14:13 Nekosie! Otsukaresama! Bardzo ucieszylem sie z reaktywacji mojego ulubionego watku, acz nieco zasmucila mnie wiesc o twoim zapracowaniu... zatem raz jeszcze: Otsukaresama! I mam nadzieje, ze po pracy znajdziesz choc 5 min na opisanie aktualnych zdarzen szkolnych, ktorych wiernymi kibicami tutaj wszyscy jestesmy )) Odpowiedz Link
chiara76 Re: Nekos ?!? 12.10.06, 14:27 mefs napisał: > Nekosie! Otsukaresama! > Bardzo ucieszylem sie z reaktywacji mojego ulubionego watku, acz nieco zasmucil > a > mnie wiesc o twoim zapracowaniu... zatem raz jeszcze: Otsukaresama! I mam > nadzieje, ze po pracy znajdziesz choc 5 min na opisanie aktualnych zdarzen > szkolnych, ktorych wiernymi kibicami tutaj wszyscy jestesmy )) dokładnie;0 w razie co, wymyślaj)) Odpowiedz Link
nekos Re: Nekos ?!? 13.10.06, 16:52 kaim2005 napisał: > O rety, mam nadzieje ze nie grozi Ci karoshi??? he, he, mam nadzieje ze nie Odpowiedz Link
nekos soroban - liczydlo 13.10.06, 17:13 dzisiaj w szkole 10 letni tomo (afro-japonczyk) popisywal sie przede mna dodajac 6-cio cyfrowe liczby na liczydle z nisamowiata szybkoscia. a myslalem ze nie ma nic lepszego od kalkulatora Odpowiedz Link
aree Re: soroban - liczydlo 13.10.06, 21:45 No dobrze, że już się przeprowadziłeś i zauważasz dzieci z liczydłami. Odpowiedz Link
nekos Re: soroban - liczydlo 14.10.06, 02:31 aree napisała: > No dobrze, że już się przeprowadziłeś i zauważasz dzieci z liczydłami. jestem w trakcie przeprowadzki. konca nie widac Odpowiedz Link
mefs Re: ciekawostki z japonskiej szkoly 19.10.06, 14:38 pst!... Nekos!... Moze juz masz jakies ciekawostki do dodania w moim ulubionym watku? )) Odpowiedz Link
nekos Re: ciekawostki z japonskiej szkoly 19.10.06, 14:50 mefs napisał: > pst!... Nekos!... Moze juz masz jakies ciekawostki do dodania w moim ulubionym > watku? )) ech, nic ciekawego. strasznie jestem dzisiaj rozczarowany 2 klasa w jednym z gimnazjum. po prawie 2 latach nauki nie potrafia wystekac ani be ani me nie wiem czy to wina ich nauczyciela czy po prostu to sa durnie. przetestuje ich jutro jeszcze raz bo spokoju mi to nie daje. Odpowiedz Link
chiara76 Re: ciekawostki z japonskiej szkoly 19.10.06, 15:00 nekos napisał: > mefs napisał: > > > pst!... Nekos!... Moze juz masz jakies ciekawostki do dodania w moim ulub > ionym > > watku? )) > > ech, nic ciekawego. strasznie jestem dzisiaj rozczarowany 2 klasa w jednym z > gimnazjum. po prawie 2 latach nauki nie potrafia wystekac ani be ani me > nie wiem czy to wina ich nauczyciela czy po prostu to sa durnie. przetestuje ic > h > jutro jeszcze raz bo spokoju mi to nie daje. może się zawstydzili? Odpowiedz Link
nekos Re: ciekawostki z japonskiej szkoly 20.10.06, 04:01 pierwsza klasa jest ok. niektorzy sa jeszcze bardzo dziecinni (szczegolnie chlopcy) ale w sumie musze ich pochwalic. sa sympatyczni i probuja sie porozumiec ze mna po angielsku. dostali ode mnie same 5 i 4 no a ta druga klasa to naprawde tragedia Odpowiedz Link
mefs Re: ciekawostki z japonskiej szkoly 03.11.06, 17:44 Nekosie, znow musze ciebie przywolac do porzadku. Przeprowadzki przeprowadzkami, ale juz dwa tygodnie minely od ostatniego twojego wpisu do tego watku. Przykro mi to publicznie mowic, ale sie opuszczasz )) Odpowiedz Link
chiara76 Re: ciekawostki z japonskiej szkoly 03.11.06, 22:22 mefs napisał: > Nekosie, znow musze ciebie przywolac do porzadku. Przeprowadzki przeprowadzkami > , > ale juz dwa tygodnie minely od ostatniego twojego wpisu do tego watku. Przykro > mi to publicznie mowic, ale sie opuszczasz )) Nekos nie ma teraz netu w domu, więc raczej nie sądzę, żeby jeśli już się do dostępu do netu dopchał, to jego pierwszą myślą było pisanie na forum Myślę, że jak się rozpakuje i uzyska net, to będzie znowu częściej do nas pisał. Odpowiedz Link
mefs Re: ciekawostki z japonskiej szkoly 09.11.06, 19:02 No dobra, ja ostatnio sie nie udzielam... Ale drogi Nekosie, to juz przesada! Moj ulubiony watek cierpi katusze z braku twoich wpisow! Odpowiedz Link
nekos Re: ciekawostki z japonskiej szkoly 16.11.06, 07:37 pytanie do uczniow 3 klasy gimnazjum - what high school do you want to go to? na 10 uczniow tylko jedna uczennica podala nazwe high school do ktorej chce pojsc. inne odpowiedzi - by train, by bus, i walk. byla tez i taka - i sink i want to be a goodo. ) Odpowiedz Link
arie Re: ciekawostki z japonskiej szkoly 16.11.06, 12:42 Świetne A czy nie zdarza się tak, że odpowiadają czasami trochę automatycznie, nie do końca wsłuchując się w kontekst zdania? Nareszcie jakieś wieści ze świata edukacji Pozdrawiam Odpowiedz Link
mefs Re: ciekawostki z japonskiej szkoly 24.11.06, 18:27 psssst! Nekosie, juz tydzien minal od ostatniego wpisu! Odpowiedz Link
nekos Re: ciekawostki z japonskiej szkoly 25.11.06, 15:02 mefs napisał: > psssst! Nekosie, juz tydzien minal od ostatniego wpisu! mefsie, poza tym ze ostatnio marzne w szkole nic godnego wpisu sie nie wydarzylo. szkola zostala wybudowana 3 lata temu oczywiscie bez zadnego systemu ogrzewania ani chlodzenia. od kilku dni jest zimno jak w psiarni a to dopiero poczatek zimy tylko w pokoju nauczycielskim jest w miare cieplo bo ma tam tez swoje biurko pan dyrektor. tak wiec po kazdej lekcji uciekam tam tak szybko jak tylko moge i zaraz robie sobie kubek goracej kawy lub herbaty. dzieciaki jednak takiego luksusu nie maja. jedynym 'grzejnikiem' dla nich jest cieply posilek o 12:30. Odpowiedz Link
chiara76 Re: ciekawostki z japonskiej szkoly 25.11.06, 16:21 nekos napisał: > mefs napisał: > > > psssst! Nekosie, juz tydzien minal od ostatniego wpisu! > > > mefsie, poza tym ze ostatnio marzne w szkole nic godnego wpisu sie nie > wydarzylo. szkola zostala wybudowana 3 lata temu oczywiscie bez zadnego systemu > > ogrzewania ani chlodzenia. od kilku dni jest zimno jak w psiarni a to dopiero > poczatek zimy tylko w pokoju nauczycielskim jest w miare cieplo bo ma tam tez > > swoje biurko pan dyrektor. tak wiec po kazdej lekcji uciekam tam tak szybko jak > > tylko moge i zaraz robie sobie kubek goracej kawy lub herbaty. dzieciaki jednak > > takiego luksusu nie maja. jedynym 'grzejnikiem' dla nich jest cieply posilek o > 12:30. zawsze się zastanawiam, jak one w zimnie są w stanie myśleć. Mnie się nie udaje, ani kiedy marznę ani kiedy czuję głód. Dzielne są te japońskie dzieciaki! Odpowiedz Link
rubeus Re: ciekawostki z japonskiej szkoly 25.11.06, 17:58 nekosie - a ten brak ogrzewania jakiegokolwiek, to z oszczędności czy braku źródeł ciepła ? Odpowiedz Link
mmmarnow Re: ciekawostki z japonskiej szkoly 26.11.06, 14:13 mnie przy okazji zastanawia ile energii tu się marnuje z powodu braku izolacji ... w mieszkaniu mam klimatyzator, który służy do ogrzewania. Wystarczy go wyłączyć i w kilka minut temperatura wyrównuje się z tą na zewnątrz budynku. Jaki jest sens tyle energii marnować przez brak najprostszej nawet izolacji? Odpowiedz Link
mefs Re: ciekawostki z japonskiej szkoly 19.10.06, 15:13 Nekosie! Jak mozes! Bedne zestresowane dzieci, nowy nauczyciel, w dodatku gaijin, cos od nich chce, co wiecej ten bialo-licy sam rozumie po japonsku... One sa zapewne tak zaszokowane, ze nawet jakby chcialy cos powiedziec, to nie moga... Moze przebierz sie, zakladaj jakas maske )) Odpowiedz Link
kaim2005 no i stalo sie... 27.11.06, 03:55 Wczoraj z rodzina bylem z wizyta u swojego szefa. Moj syn sobie wesolo gawedzil (po japonsku) z szefem przy obiadku a ja nic nie rozumialem... Odpowiedz Link
nekos Re: no i stalo sie... 27.11.06, 05:37 kaim2005 napisał: > Wczoraj z rodzina bylem z wizyta u swojego szefa. Moj syn sobie wesolo gawedzil > > (po japonsku) z szefem przy obiadku a ja nic nie rozumialem... hehehe, tato do szkoly! Odpowiedz Link
mefs Re: no i stalo sie... 27.11.06, 18:56 Nie ma innej rady... albo powrot do szkoly, albo... korepetycje Jak chcesz, to moge ciebie podszkolic z matematyki, fizyki, albo modelowania komputerowego Odpowiedz Link
kaim2005 Re: no i stalo sie... 29.11.06, 05:57 > Jak chcesz, to moge ciebie podszkolic z matematyki, fizyki, albo modelowania > komputerowego No nie, az tak zle to nie jest. Poki co jest lepszy tylko w japonskim i origami Odpowiedz Link
aree Re: no i stalo sie... 27.11.06, 23:20 kaim2005 napisał: > Wczoraj z rodzina bylem z wizyta u swojego szefa. Moj syn sobie wesolo > gawedzil (po japonsku) z szefem przy obiadku a ja nic nie rozumialem... )) Kaim, dasz radę! Rodacy w Ciebie wierzą! Odpowiedz Link
nekos grzejniki 11.12.06, 16:59 jedna ze szkol w ktorej czesto bywam i marzne zakupila ... grzejniki!!! kupili kilka takich na parafine i postawili w korytarzu przed kazda z klas. na razie tylko stoja jak ozdoby i jeszcze nie widzialem ich wlaczonych. tak mysle ze jak temperatura spadnie ponizej 10 stopni na korytarzu to je wreszcie ktos zapali Odpowiedz Link
mefs Re: grzejniki 11.12.06, 17:59 Nekosie, a dlaczego stoja NA korytarzu PRZED klasami, a nie w klasach? Chyba byloby lepiej, gdyby dzieciarnia nie marzla w klasach, a nie tylko ogrzwala sie przy grzejnikach na przerwach niczym zolnierze przy koksownikach w stanie wojennym. Wiem, ze nie ty decydujesz, ale moze znasz odpowiedz na tak postawione pytanie. Odpowiedz Link
kaim2005 Re: grzejniki 12.12.06, 02:08 Te grzejniki na parafine smierdza. Tez mam taki i nigdy go nie zapalam w tym samym pomieszczeniu w ktorym siedze bo po kilkunastu minutach zaczyna bolec glowa. Moze to jest powod? Odpowiedz Link
nekos Re: grzejniki 12.12.06, 09:18 mefs napisał: > Nekosie, a dlaczego stoja NA korytarzu PRZED klasami, a nie w klasach? Chyba > byloby lepiej, gdyby dzieciarnia nie marzla w klasach, a nie tylko ogrzwala sie > przy grzejnikach na przerwach niczym zolnierze przy koksownikach w stanie wojen > nym. > Wiem, ze nie ty decydujesz, ale moze znasz odpowiedz na tak postawione pytanie. tez mysle ze dlatego ze te grzejniki jednak troche smierdza. chociaz tych nowych juz tak nie czuc. podczas lekcji i tak dzwi sie nie zamyka wiec troche tego cieplego powietrza wpadnie. tyle zeby bylo troche cieplej ale zeby dzieciaki przypadkiem nie pousypialy Odpowiedz Link
mefs Re: grzejniki 12.12.06, 12:22 aaaa.... a zatem to o to chodzi! Masz racje, jak marzna, to uwazaja na lekcjach, a jak w szkole byloby cieplo, to dzieciarnia by spala! Moze taki pomysl podsunac naszemu Wielkiemu Ministrowi Edukacji? )) Odpowiedz Link
mefs Re: ciekawostki z japonskiej szkoly 15.01.07, 18:27 pssst! Nekosie! A moze cos ciekawego ostatnio sie wydarzylo posrod twoich uczniow? Najciekawszy watek jakos tak spada na dol strony... Odpowiedz Link
kaim2005 walenie w leb 16.01.07, 06:50 Nekosie, a w twoich szkolach wystepuje walenie w leb? Moj syn ostatnio prowadzi statystyki ile razy w tygodniu dostal od nauczycielki w leb. A mozna dostac za nieodrobienie pracy domowej, za zamkniecie szafki noga, za ociaganie sie w maszerowaniu itd itp. Glownie po lbie dostaja chlopcy... Hmm... W Polsce pewnie mozna by wytoczyc proces Odpowiedz Link
chiara76 Re: walenie w leb 16.01.07, 09:32 kaim2005 napisał: > Nekosie, a w twoich szkolach wystepuje walenie w leb? Moj syn ostatnio prowadzi > > statystyki ile razy w tygodniu dostal od nauczycielki w leb. A mozna dostac za > nieodrobienie pracy domowej, za zamkniecie szafki noga, za ociaganie sie w > maszerowaniu itd itp. Glownie po lbie dostaja chlopcy... > Hmm... W Polsce pewnie mozna by wytoczyc proces Kaimie, proces, to w Stanach, ale faktem jest, że teraz nikt uczniów w głowę nie bije. Jeśli już ktoś dostaje bęcki w szkole , to raczej nauczyciele, co też jest chore;/ Odpowiedz Link
nekos Re: walenie w leb 16.01.07, 09:50 kaim2005 napisał: > Nekosie, a w twoich szkolach wystepuje walenie w leb? Moj syn ostatnio prowadzi > > statystyki ile razy w tygodniu dostal od nauczycielki w leb. A mozna dostac za > nieodrobienie pracy domowej, za zamkniecie szafki noga, za ociaganie sie w > maszerowaniu itd itp. Glownie po lbie dostaja chlopcy... > Hmm... W Polsce pewnie mozna by wytoczyc proces walenia w leb na codzien nie widze ale zdarza sie. w jednej ze szkol jest taki nauczyciel ktory lubi walnac w glowe i sila wypchnac dzieciaka na korytarz. raz bylem swiadkiem jak inny nauczyciel w pokoju nauczycielskim zlapal chlopaka za ramiona i tak nim trzasl ze myslalem ze glowa biedakowi odpadnie. nikt nie zareagowal. znam tez nauczycielke ktora w zlosci (ataki szalu) tez lubi tak dzieci popychac i wrzeszczy im prosto w twarz. jutro bede w szkole w ktorej ona pracuje Odpowiedz Link
kaim2005 Re: walenie w leb 17.01.07, 05:12 Tak wogole to nauczycielka jest bardzo dobra i wszyscy ja chwala a walenie w glowe nie jest mocne... Ale inna zabawna rzecz z nia zwiazana to taka ze codziennie inny uczen robi jej masaz ramion (!!??). No i czasem sie krzywi mowiac: za mocno! staraj sie lepiej! A czasem: Cudownie! Wlasnie tak! Podobno wsrod chlopcow juz jest rywalizacja... Sam juz nie wiem co o tym myslec... Odpowiedz Link
nekos Re: walenie w leb 17.01.07, 08:48 kaim2005 napisał: > Tak wogole to nauczycielka jest bardzo dobra i wszyscy ja chwala a walenie w > glowe nie jest mocne... > Ale inna zabawna rzecz z nia zwiazana to taka ze codziennie inny uczen robi jej > > masaz ramion (!!??). No i czasem sie krzywi mowiac: za mocno! staraj sie > lepiej! A czasem: Cudownie! Wlasnie tak! > Podobno wsrod chlopcow juz jest rywalizacja... Sam juz nie wiem co o tym > myslec... znam te masaze. robia je wylacznie dzieciaki w podstawowce. moze chca sie w ten sposob upodobac, nie wiem. co do walenia w leb to dzisiaj specjalnie patrzylem czy jakies dziecko oberwie ale byl spokoj. nie mialem lekcji z klasa tej nauczycielki 'potwora' ktora jest chyba postrachem wsrod uczniow. Odpowiedz Link
nekos Re: walenie w leb 07.02.07, 12:42 dzisiaj widzialem jak dwoch gadajacych podczas lekcji maluchow dostalo w leb od nauczyciela zadzialalo i sie uspokoili. Odpowiedz Link
mefs Re: walenie w leb 07.02.07, 13:23 hmm... od poniedzialku zaczynam prace w liceum... Zaczynam sie dosc powaznie zastanawiac, czy czasami nie stosowac niektorych metod zauwazonych przez ciebie Nekosie )) Odpowiedz Link
chiara76 Re: walenie w leb 07.02.07, 13:36 mefs napisał: > hmm... od poniedzialku zaczynam prace w liceum... Zaczynam sie dosc powaznie > zastanawiac, czy czasami nie stosowac niektorych metod zauwazonych przez ciebie > Nekosie )) Mefs, ooo, to teraz będziesz mógł założyć konkurencyjny wątek ciekawe, czy będziesz mieć tak wielkie , jak Nekos powodzenie Nie wątpię!! Odpowiedz Link
mefs Re: walenie w leb 07.02.07, 13:50 Alez Chiaro, dlaczego ja mam NIE MIEC powodzenia? )))) Czesc znajomych juz jest pewna, ze bedzie ze mnie wspanialy GTO )) OK, zaloze watek i zaczne uzupelniac wszystko od poniedzialku Odpowiedz Link
chiara76 Re: walenie w leb 07.02.07, 14:07 mefs napisał: > Alez Chiaro, dlaczego ja mam NIE MIEC powodzenia? )))) > Czesc znajomych juz jest pewna, ze bedzie ze mnie wspanialy GTO )) > OK, zaloze watek i zaczne uzupelniac wszystko od poniedzialku no właśnie, dlatego NIE WĄTPIĘ i tego, ja z tych,którzy uważają, że "obyś cudze dzieci uczył" ma swoją moc, więc życzę Ci samych dobrych dzieci i jak najmniej okropnych Odpowiedz Link
mefs Re: walenie w leb 07.02.07, 14:54 Ja mam powodzenie by default Och Chiaro, nie dawalas nigdy korepetycji? Dopiero mozna sie nasluhac ciekawych rzeczy... a ile jest wspanialych nowych teorii )) Jak pisalem, bede jak GTO (moze nie bede zakladal stroju slonia), zatemmoze byc bardzo ciekawie )) Odpowiedz Link
chiara76 Re: walenie w leb 07.02.07, 14:59 mefs napisał: > Ja mam powodzenie by default > Och Chiaro, nie dawalas nigdy korepetycji? nie i dobrze z zyskiem i dla mnie i owych cudzych dzieci Dopiero mozna sie nasluhac ciekawych > rzeczy... a ile jest wspanialych nowych teorii )) nie wątpię) > Jak pisalem, bede jak GTO (moze nie bede zakladal stroju slonia), zatemmoze byc > bardzo ciekawie )) powodzenia więc! Odpowiedz Link
nekos Re: walenie w leb 08.02.07, 14:22 mefs napisał: > hmm... od poniedzialku zaczynam prace w liceum... Zaczynam sie dosc powaznie > zastanawiac, czy czasami nie stosowac niektorych metod zauwazonych przez ciebie > Nekosie )) mefs, gratuluje he, he! co do metod to walenie blisko 2 metrowych lecealistow w leb chyba odpada. Odpowiedz Link
mefs Re: walenie w leb 08.02.07, 16:56 Alez Nekosie, przy moich 182 moge podskoczyc, albo posluzyc sie prostym sprzetem jakim jest krzeslo, by zniwelowac roznice wzrostu Walenie w glowe dwumetrowych licealistow wchodzi zatem w gre )) Poza tym zapowiada sie bardzo ciekawie, bo jako czlowiek majacy stycznosc ze studentami wiem, ze nie ma czegos takiego jak "nie da sie" jest natomiast pytanie "na kiedy", licealisci jeszcze tego nie wiedza, ale sie dowiedza )) Pierwsze zajecia w poniedzialek o 10.00, mam trzy lekcje, zatem w poniedzialek zaloze odpowiedni watek i opisze swoje pierwsze wrazenia Odpowiedz Link
izabelai Re: walenie w leb 14.02.07, 10:16 w mojej podstawowce takie walenie w glowe tez sie zdarza. Jest taka jedna starsza pani. No horror po prostu. Strach sie bac. Szarpie te dzieci biedne. A one sa chyba na nia jakos udopornione, bo i tak maja ja gdzies. Ostatnio popisala sie angielszczyzna i powiedziala do dzieci "Shut up". Okropny babsztyl. Ale nie bede ukrywac, ze sa momenty, ze sama mam ochote jednemu czy drugiemu przydzwonic. Odpowiedz Link
kaim2005 Re: walenie w leb 08.02.07, 01:07 Moj syn ma kolege w klasie, ktory bez przerwy na niego skarzy nauczycielce. Niezaleznie czy cos zrobil czy nie. Chyba jest to sposob zwrocenia na siebie uwagi. Mojego syna oczywiscie to denerwuje bo zwykle konczy sie to waleniem w leb. No ale ostatnio moj syn stal ba bramce a kolega go nieprzepisowo blokowal. Po kilku uwagach bezposrednio do delikwenta moj syn zwrocil sie do nauczycielki o pomoc. No i kolega dostal w leb (ponoc to pierwszy raz kiedy syn na niego poskarzyl) i potem byl tak rozzalony ze chlipal cichutko jeszcze przez dwie godziny... Ciekaw jestem jak to na niego wplynie. Dalej bedzie przesladowal mojego syna czy tez sie uspokoi... Odpowiedz Link
kaim2005 Re: walenie w leb 08.02.07, 14:30 > Ciekaw jestem jak to na niego wplynie. Dalej bedzie przesladowal > mojego syna czy tez sie uspokoi... Chyba pomoglo! Ponoc sie odczepil... Odpowiedz Link
chiara76 nekos, co tam w szkole słychać? 18.01.07, 13:37 tęsknię do czasów prosperity tegoż wątku...tak było miło i spokojnie. Może coś się zdarzyło od tego czasu w szkole? Odpowiedz Link
nekos Re: nekos, co tam w szkole słychać? 18.01.07, 15:28 chiara76 napisała: > tęsknię do czasów prosperity tegoż wątku...tak było miło i spokojnie. > Może coś się zdarzyło od tego czasu w szkole? poza tym ze czulem sie dziaisaj jak jakis brad pitt czy inny jemu podobny to nic ciekawego sie nie dzialo. dzieciaki w podstawowce biegaly za mna z kartka papieru i olowkiem w reku i wolaly - sign please! nie wiem gdzie sie tego sign please nauczyly a chodzi tutaj o autograf Odpowiedz Link
mefs Re: nekos, co tam w szkole słychać? 18.01.07, 15:33 Alez Nekosie, od dawien dawna powinienes byc juz na to przygotowany Wszak jestes slawna postacia A autograf dawales w... znakach? w alfabecie lacinskim? Odpowiedz Link
nekos Re: nekos, co tam w szkole słychać? 18.01.07, 15:41 mefs napisał: > Alez Nekosie, od dawien dawna powinienes byc juz na to przygotowany Wszak > jestes slawna postacia > A autograf dawales w... znakach? w alfabecie lacinskim? o to nie pierwszy raz tak za mna lataly i prosily o autograf ale jakis czas temu dyrekcja szkol zabronila im tego robic i mnie ostatnio nie meczyly... do dzisiaj. autograf zawsze daje po angielsku Odpowiedz Link
mefs Re: nekos, co tam w szkole słychać? 20.01.07, 18:16 Dopiero teraz dotarlo do mnie, co napisales! Oznacza to, ze skonczyl sie na ciebie okres ochronny, znow jestes slawny i znow mozesz zaczac dawac autografy! )) Moze dzieciaki przestana za toba biegac, jesli bedziesz mial wlasny zeszyt i ucznia proszacego o autograf rowniez poprosisz o autograf. Moze zadziala. To znaczy na pewno zadziala, albo bedziesz rozdawal setki autografow dziennie, albo dzieciaki dojda do wniosku, ze dawanie autografow po angielsku jest meczace i dadza sobie spokoj Odpowiedz Link
chiara76 Re: nekos, co tam w szkole słychać? 18.01.07, 15:41 nekos napisał: > chiara76 napisała: > > > tęsknię do czasów prosperity tegoż wątku...tak było miło i spokojnie. > > Może coś się zdarzyło od tego czasu w szkole? > > > poza tym ze czulem sie dziaisaj jak jakis brad pitt czy inny jemu podobny to > nic ciekawego sie nie dzialo. dzieciaki w podstawowce biegaly za mna z kartka > papieru i olowkiem w reku i wolaly - sign please! nie wiem gdzie sie tego sign > please nauczyly a chodzi tutaj o autograf hmm, jesteś sławny? I jak się z tym czułeś?? Odpowiedz Link
kaim2005 no i stalo sie... 08.02.07, 01:11 No i stalo sie... Zostalismy we dwoch na japonskiej ziemi... Moja malzonka wraz z corka juz sie ciesza kielbasa zwyczajna i chlebem powszednim... Corka zaczela chodzic do polskiego przedszkola. Panie byly zachwycone jak im zaspiewala: "Donguri koro koro..." Odpowiedz Link
nekos Re: no i stalo sie... 08.02.07, 07:54 jak dajecie sobie rade? domyslam sie ze chyba nie jest latwo. powodzenia. Odpowiedz Link
kaim2005 Re: no i stalo sie... 08.02.07, 14:19 > jak dajecie sobie rade? domyslam sie ze chyba nie jest latwo. Nie jest tak zle, a wrecz przeciwnie, nawet zabawnie. Wychowawczyni w szkole kazala sobie trzy razy tlumaczyc bo nie mogla uwierzyc ze matka chce zostawic dziecko pod opieka ojca... Odpowiedz Link
chiara76 Re: no i stalo sie... 08.02.07, 09:48 kaim2005 napisał: > No i stalo sie... Zostalismy we dwoch na japonskiej ziemi... Moja malzonka wraz > > z corka juz sie ciesza kielbasa zwyczajna i chlebem powszednim... na długo ta zmiana? Trzymajcie się więc, bo domyślam się, że nie jest łatwo... > > Corka zaczela chodzic do polskiego przedszkola. Panie byly zachwycone jak im > zaspiewala: "Donguri koro koro..." no,, ja myślę! Odpowiedz Link
kaim2005 Re: no i stalo sie... 08.02.07, 14:28 chiara76 napisała: > na długo ta zmiana? Trzymajcie się więc, bo domyślam się, że nie jest łatwo... Do konca roku szkolnego tzn. do konca marca. Potem zostane sam > no,, ja myślę! Corka jest generalnie w siodmym niebie, wszyscy ja rozumieja! Ponoc byla okropnie skonsternowana jak jedna z Pan spytala ja czy tata jest Japonczykiem... Z drugiej strony modrookie blondynki to chyba jednak z takich polaczen nie wychodza... Acha i nie chciala zaczac obiadu w przedszkolu bo nikt nie powiedzial itadakimas! No i wogole ten obiadek zupelnie niepodobny do obento Odpowiedz Link
mefs Re: no i stalo sie... 08.02.07, 17:04 kaim2005 napisał: > Do konca roku szkolnego tzn. do konca marca. Potem zostane sam hmm... kaim, daj spokoj, jest skype, sa inne rzeczy... poradzisz sobie poza tym - masz nas, my tez ciebie podtrzymamy na duchu chyba, ze juz wkladamy w to zbyt malo serca i dajesz nam o tym lekko do zrozumienia > Acha i nie chciala zaczac obiadu w przedszkolu bo nikt nie powiedzial > itadakimas! No i wogole ten obiadek zupelnie niepodobny do obento oj to faktycznie problem... jak mozna bylo nie zaczac obiadu od "itadakimas!"? o.O a dali jej wogole paleczki? Odpowiedz Link
nekos Re: ciekawostki z japonskiej szkoly 15.02.07, 07:48 zauwazylem juz dawno ze jak dam klasie 3 tematy do wyboru to po 20 minutach polowa uczniow jeszcze siedzi i mysli ktory temat wybrac. jak dam im jeden to za chwile wszyscy spokojnie siedza i pisza Odpowiedz Link
nekos obiady 17.02.07, 05:16 glosno jest ostatnio w mediach ze coraz wiecej rodzicow nie chce placic za szkolne obiady. wszystkie dzieci jedza ten sam posilek w szkole nawet jezeli rodzice nie placa. Odpowiedz Link
chiara76 Re: obiady 17.02.07, 09:32 nekos napisał: > glosno jest ostatnio w mediach ze coraz wiecej rodzicow nie chce placic za > szkolne obiady. wszystkie dzieci jedza ten sam posilek w szkole nawet jezeli > rodzice nie placa. to kto płaci? szkoła? Charytatywnie, czy jak?? Odpowiedz Link
kaim2005 Re: obiady 17.02.07, 09:56 O kurcze, ja place a syn czesto zjada tylko ryz bo reszta wg niego jest niejadalna... Mnie bulwersuje tylko lodowate mleko do kazdego posilku. Co te dzieci maja w gardlach??? Odpowiedz Link
logik_obiezyswiat Re: obiady 17.02.07, 14:02 Przypomniałeś mi parę Skandynawów, która z trwogą w oczach pytała mnie czy to prawda, że w Polsce dzieciom nie podaje się mleka z lodówki... Odpowiedz Link
nekos Re: obiady 17.02.07, 14:54 mleka nie pijam. zawsze oddaje jakiemus uczniowi w prezencie. malo sie o to mleko nie pobija. druga rzecz jakiej nie moge przelknac to mrozone mandarynki. podaja je nawet w zimie. brrr! Odpowiedz Link
nekos Re: obiady 18.02.07, 16:33 chiara76 napisała: > to kto płaci? szkoła? Charytatywnie, czy jak?? szkola. Odpowiedz Link
chiara76 Re: obiady 18.02.07, 17:48 nekos napisał: > chiara76 napisała: > > to kto płaci? szkoła? Charytatywnie, czy jak?? > > szkola. ciekawa praktyka... Odpowiedz Link
mefs Re: ciekawostki z japonskiej szkoly 18.02.07, 18:25 Nekosie, a jak jest ze znajomoscia historii wlasnej oraz wydarzen historycznych bardzo waznych dla Japonii? Tak mi naszlo na mysl po obserwacjach piatkowych u siebie w lo. Odpowiedz Link
mefs Re: ciekawostki z japonskiej szkoly 26.02.07, 19:29 Nekosie, znow sie opuszczasz ^^ Odpowiedz Link
nekos Re: ciekawostki z japonskiej szkoly 03.03.07, 13:59 mefs napisał: > Nekosie, znow sie opuszczasz ^^ bo nic ciekawego sie nie dzieje ale ostatnio w gimnazjum na pytanie 'how do you come to school?' uslyszalem szybka odpowiedz - i hate english!!! Odpowiedz Link
kaim2005 Re: ciekawostki z japonskiej szkoly 06.03.07, 00:12 > szybka odpowiedz > - i hate english!!! No i co? Dostal(a) po glowie? Odpowiedz Link
kaim2005 Re: ciekawostki z japonskiej szkoly 06.03.07, 00:15 A ja dostalem pisemko ze szkoly z propozycja zakupu fletu dla mojego syna z dostawa w kwietniu, mimo iz doskonale wiedzą ze w nowym roku szkolnym juz go nie bedzie... Odpowiedz Link
nekos Re: ciekawostki z japonskiej szkoly 06.03.07, 02:53 kaim2005 napisał: > A ja dostalem pisemko ze szkoly z propozycja zakupu fletu dla mojego syna z > dostawa w kwietniu, mimo iz doskonale wiedzą ze w nowym roku szkolnym juz go > nie bedzie... pewnie tak spytali na wszelki wypadek albo moze chcieli zeby zabral ten flecik z soba do polski Odpowiedz Link
chiara76 Re: ciekawostki z japonskiej szkoly 06.03.07, 09:57 kaim2005 napisał: > A ja dostalem pisemko ze szkoly z propozycja zakupu fletu dla mojego syna z > dostawa w kwietniu, mimo iz doskonale wiedzą ze w nowym roku szkolnym juz go > nie bedzie... hehe, zarobić zawsze warto, co? Cwaniacy Odpowiedz Link
kaim2005 Re: ciekawostki z japonskiej szkoly 06.03.07, 14:06 > hehe, zarobić zawsze warto, co? Cwaniacy Najgorsze jest w tym ze wszystko jest w kanji w owym liscie i wolami podana cena do zaplacenia. Zwykle nawet nie sprawdzam co to jest tylko wkladam odpowiednia kwote do koperty i daje chlopakowi zeby zaniosl do szkoly. Tym razem mnie tknelo zeby to pokazac kumplowi w pracy... Odpowiedz Link
kabura Re: ciekawostki z japonskiej szkoly 10.03.07, 01:00 To troche nie tak. Zawsze wysyla sie wszystkim. Pominiecie kogokolwiek w masowej korespondencji grozi spora afera, bo pominieci moga poczuc sie dyskryminowani. I prawidlowo, bo zakladanie, ze cudzoziemiec nie zna jezyka, albo ze kobiety/mezczyzni nie interesuja sie jakims tam tematem jest czasem bezczelne. To tak jak ta panna na rogu co nie daje Ci chusteczek, bo sie boi, ze gaijin zapyta po angielsku czego to reklama Odpowiedz Link
logik_obiezyswiat Re: ciekawostki z japonskiej szkoly 11.03.07, 14:19 > - i hate english!!! To kolejny dowod na prawidlowosc mojej teorii, ze Japonczycy angielskiego do szczescia nie potrzebuja i czasem nauka jezyka Szekspira przypomina nauczanie rosysjkiego w moich czasch Odpowiedz Link
nekos Re: ciekawostki z japonskiej szkoly 11.03.07, 14:27 logik_obiezyswiat napisał: > > - i hate english!!! > > To kolejny dowod na prawidlowosc mojej teorii, ze Japonczycy angielskiego do > szczescia nie potrzebuja i czasem nauka jezyka Szekspira przypomina nauczanie > rosysjkiego w moich czasch tutaj sie z toba zgodze ale nie jeden teraz zaluje ze nie uczyl sie rosyjskiego. Odpowiedz Link
kaim2005 Re: ciekawostki z japonskiej szkoly 12.03.07, 04:28 > tutaj sie z toba zgodze ale nie jeden teraz zaluje ze nie uczyl sie > rosyjskiego. Mnie sie rosyjski calkiem przydaje... Regularnie dostaje prosby od kolegow po fachu zeby cos im przetlumaczyc. No a na Japonczykach znajomosc rosyjskiego robi piorunujace wrazenie. Ciekaw jestem dlaczego... Odpowiedz Link
chiara76 Re: ciekawostki z japonskiej szkoly 12.03.07, 10:12 nekos napisał: > > tutaj sie z toba zgodze ale nie jeden teraz zaluje ze nie uczyl sie > rosyjskiego. > > o, ja na przykład. Wiem, że to dlatego, żeśmy z musu mieli. Ale jak już się można było nauczyć, to nie skorzystałam. No i teraz żałuję. Po pierwsze, fajne mają niektóre seriale, a po drugie, mogłabym sobie czytać ulubione autorki kryminałów w oryginale, a nie czekać aż łaskawie wydadzą...heh. Odpowiedz Link
kaim2005 Re: ciekawostki z japonskiej szkoly 12.03.07, 12:26 > o, ja na przykład. Wiem, że to dlatego, żeśmy z musu mieli. Ale jak już się > można było nauczyć, to nie skorzystałam. No i teraz żałuję. Chiaro, jeszcze nic straconego! Ten jezyk jest naprawde latwy dla Polakow... Odpowiedz Link
mefs Re: ciekawostki z japonskiej szkoly 05.03.07, 19:12 Nekosie, moze jakies nowinki? Odpowiedz Link
nekos Re: ciekawostki z japonskiej szkoly 07.03.07, 03:02 pisalem kiedys o uczennicy w gimnazjum ktora sie do mnie nie odzywa. minelo kilka miesiecy i w dalszym ciagu nie slyszalem od niej ani jednego slowa. dzisiaj na ostatniej lekcji zadawalem pytania w 3 osobowych grupach i nawet nie odpowiedziala jak ma na imie. prawde mowiac ona nie jest jedyna w tej szkole ktora nie rozmawia. w kazdej klasie jest przynajmniej 2-3 takich uczniow ale inni od czasu do czasu sie odezwa. klasy w tej szkole sa male, okolo 10-15 uczniow. w innych szkolach jest na ogol 30-36 uczniow w kazdej klasie. Odpowiedz Link
mefs Re: ciekawostki z japonskiej szkoly 07.03.07, 18:10 Musze ci powiedziec Nekosie, ze to prawie jak w moim LO. Tez jest kilku uczniow, ktorzy albo nic nie robia, albo prawie nic nie robia, za to sie odzywaja Jesli zas o cos ich zapytam to probuja sie wykrecic od odpowiedzi, natomiast dziala na nich formulka "czy mam rozumiec, ze Pan (Pani) odmawia wspolpracy podczas zajec?". Jest to na tyle silna motywacja, ze ruszaja pod tablice albo cos jednak z siebie wydusza co nosi znamiona odpowiedzi Odpowiedz Link
tabr Re: ciekawostki z japonskiej szkoly 07.03.07, 21:54 Ale nie odzywają się wyłącznie na angielskim, czy na innych zajęciach tez? Odpowiedz Link
nekos Re: ciekawostki z japonskiej szkoly 08.03.07, 05:33 tabr napisał: > Ale nie odzywają się wyłącznie na angielskim, czy na innych zajęciach tez? dziewczyna o ktorej wspomnialem nigdy nie rozmawia w mojej obecnosci a na innych lekcjach tez malo sie odzywa ale jak trzeba to cos tam podobno powie. dzisiaj tez sie nie odzywala ale chlopak ktory tez zwykle nic nie mowi wystekal swoje imie. sukces Odpowiedz Link
kaim2005 koniec roku szkolnego... 23.03.07, 14:57 No i koniec przygody mojego syna z japonska szkola... Na koniec przyznal ze szkoda mu wyjezdzac, ze w sumie fajniejsza od szkoly polskiej... Wszysko swietnie gdyby nie niejaki Kato, ktory go przesladowal, i walenie w leb przez nauczycielke... A propos czy to wlasnie nie Kato byl sluzacym przesladowca Rozowej Pantery? Odpowiedz Link
nekos Re: koniec roku szkolnego... 27.03.07, 05:58 kaim2005 napisał: > No i koniec przygody mojego syna z japonska szkola... Na koniec przyznal ze > szkoda mu wyjezdzac, ze w sumie fajniejsza od szkoly polskiej... Wszysko > swietnie gdyby nie niejaki Kato, ktory go przesladowal, i walenie w leb przez > nauczycielke... A propos czy to wlasnie nie Kato byl sluzacym przesladowca > Rozowej Pantery? jak twoj syn pojdzie do szkoly w polsce od wrzesnia to bedzie mial teraz bardzo dlugie wakacje z tego wlasnie powodu sa tutaj tacy ktorzy chca zmienic rozpoczecie nowego roku szkolnego na wrzesien. Odpowiedz Link
kaim2005 Re: koniec roku szkolnego... 27.03.07, 12:11 >>>jak twoj syn pojdzie do szkoly w polsce od wrzesnia to bedzie mial teraz bardzo dlugie wakacje Owszem ale musi jeszcze w czerwcu zdac egzamin z polskiego... >>>z tego wlasnie powodu sa tutaj tacy ktorzy chca zmienic rozpoczecie nowego roku szkolnego na wrzesien. Wlasnie, juz kilka razy sie zastanawialem co by bylo lepsze. Byc moze krotka przerwa w kwietniu jest korzystna ze wzgledu na ladna pogode. Jak wiadomo czerwiec i polowa lipca na wakacje kompletnie sie nie nadaja. No chyba ze ktos wyjedzie za granice... Odpowiedz Link
nekos Re: koniec roku szkolnego... 27.03.07, 16:20 chodzi tutaj o powracajace z zagranicy japonskie dzieci ktore skonzyly nauke w czerwcu i tutaj musza czekac az do kwietnia na rozpoczecie sie nowego roku szkolnego. chciaz slysze o tym czesto to zaloze sie ze do tej zmiany nie dojdzie. Odpowiedz Link
kabura Re: koniec roku szkolnego... 28.03.07, 00:55 > Wlasnie, juz kilka razy sie zastanawialem co by bylo lepsze. Byc moze krotka > przerwa w kwietniu jest korzystna ze wzgledu na ladna pogode. Jak wiadomo > czerwiec i polowa lipca na wakacje kompletnie sie nie nadaja. No chyba ze ktos wyjedzie za granice... Albo na Hokkaido Marzec i sierpien/wrzesien to dobre okresy na wakacje, choc aktualnie wypoczywamy w Kansai, a nie na stokach, bo w tym roku snieg mniej puszysty Jesli chodzi o rozpoczynanie wszystkiego w kwietniu, to jest to juz tak zakorzenione, ze nie sadze, by ktos odwazylby sie tego zwyczaju tknac, szczegolnie dla tej garstki powracajacych z zagranicy. Odpowiedz Link
mam_mamma Re: ciekawostki z japonskiej szkoly 25.03.07, 23:52 hm..mam wrażenie,że przesadzasz!!! uwielbiam zaglądać Odpowiedz Link
kaim2005 Re: ciekawostki z japonskiej szkoly 26.03.07, 13:49 >> hm..mam wrażenie,że przesadzasz!!! hmm... mam wrazenie, ze nie rozumiem??? Odpowiedz Link
chiara76 Re: ciekawostki z japonskiej szkoly 26.03.07, 14:01 kaim2005 napisał: > >> hm..mam wrażenie,że przesadzasz!!! > > hmm... mam wrazenie, ze nie rozumiem??? nie przejmuj się, ja też nie, ale jakoś nie mam z tego powodu stresu Odpowiedz Link
mefs Re: ciekawostki z japonskiej szkoly 02.04.07, 17:51 Nekosie, tak tu nudno bez twoich postow... chocby jakas malenka reminiscencja... Odpowiedz Link
nekos Re: ciekawostki z japonskiej szkoly 03.04.07, 11:00 mefs napisał: > Nekosie, tak tu nudno bez twoich postow... chocby jakas malenka reminiscencja.. > . szkola skonczyla sie 2 tygodnie temu i jestem na urlopie)) wspolczuje japonskim nauczycielom ktorzy nie maja wolnego. wakacje nie wakacje i tak codziennie musza byc w szkole Odpowiedz Link
mefs Re: ciekawostki z japonskiej szkoly 23.04.07, 14:09 Nekosie, mam nastepne pytanie. Jakim jezykiem posluguja sie dzieciaki w japonskich szkolach? Tj czy jest to typowo podworzowy japonski, czy tez uwazaja, by nie uzyc slow wulgarnych czy tez dosadnych, a przynajmniej nie uzywac takich slow w obecnosci nauczyciela. To, co codziennie slysze w swoim LO, wola o pomste do nieba. A mundurki, o ktore pytalem sie w watku o modzie, ciesza sie brakiem jakiejkolwiek estymy, poniewaz: a) sa wprowadzane przez min. Giertycha b) kojarza sie jednoznacznie z komunizmem (nie slyszalem, by ktokolwiek kiedykolwiek powolal sie na przyklad angieslki czy japonski). Odpowiedz Link
nekos Re: ciekawostki z japonskiej szkoly 24.04.07, 15:43 mefs napisał: > Nekosie, mam nastepne pytanie. Jakim jezykiem posluguja sie dzieciaki w > japonskich szkolach? Tj czy jest to typowo podworzowy japonski, czy tez uwazaja > , > by nie uzyc slow wulgarnych czy tez dosadnych, a przynajmniej nie uzywac takich > slow w obecnosci nauczyciela. To, co codziennie slysze w swoim LO, wola o pomst > e > do nieba. mefs, pamietasz watek o przeklenstwach? a wiec jezeli slowa takie jak 'glupi', 'idiota', 'idz sobie tam' i tym podobne zaliczamy do przeklensw to uczniowie czasami przeklinaja a tak na powaznie japonskich 'przeklenstw' podczas lekcji raczej nie slychac. co mnie bardziej denerwuje to smiechy i glupie gadanie bez sensu. zupelnie jakby 14-latki mialy po 7 lat. Odpowiedz Link
mefs Re: ciekawostki z japonskiej szkoly 24.04.07, 17:51 eee... Nekosie, jestes przewrazliwiony ;] Tak gadac i szczebiotac potrafia zarowno pierwszaki jak i trzecioklasisci w LO, zatem ludzie, ktorzy maja po 17 - 19 lat. Zupelnie jak dzieci w podstawowce. A jesli chodzi o przeklenstwa, to raczej mialem na mysli te ciezszego kalibru, ktore czasami sie dzieciakom wyrywaja (no i pozniej sie taka sierota tlumaczy). Odpowiedz Link
nekos Re: ciekawostki z japonskiej szkoly 25.04.07, 04:40 mefs napisał: > eee... Nekosie, jestes przewrazliwiony ;] Tak gadac i szczebiotac potrafia > zarowno pierwszaki jak i trzecioklasisci w LO, zatem ludzie, ktorzy maja po 17 > - > 19 lat. Zupelnie jak dzieci w podstawowce. > > A jesli chodzi o przeklenstwa, to raczej mialem na mysli te ciezszego kalibru, > ktore czasami sie dzieciakom wyrywaja (no i pozniej sie taka sierota tlumaczy). wiem ze trudno w to uwierzyc ale przeklenstwa ciezkiego kalibru w tym jezyku raczej nie istnieja. wlasnie pisalismy kiedys o tym w watku o przeklenstwach. Odpowiedz Link
mefs Re: ciekawostki z japonskiej szkoly 25.04.07, 16:56 hmm... no tak... A z zupelnie innej beczki. Czy dzieciaki do konca walcza o oceny? Dzis dwoch uczniow powiedzialo, ze sie poddaje, nic nie beda pisac, nic nie beda oddawac, maja juz dosc nauki i sa swiadomi tego, ze na koniec roku dostana '1' (czyli ocene niedostateczna). Nawet ich koledzy byli zaskoczeni. Odpowiedz Link
nekos Re: ciekawostki z japonskiej szkoly 26.04.07, 17:05 z tego co widze to w 1 i 2 klasie gimnazjum nie za bardzo sie przykladaja. bo i po co? i tak automatycznie przechodzi sie z klasy do klasy. nawet na lekcje nie trzeba chodzic. ale w 3-ciej biora sie do roboty ci ktorzy chca dostac sie do dobrgo liceum. nauka obowiazuje tylko do ukonczenia gimnazjum. -- ネコス Odpowiedz Link
nekos f**k you! i like penisu! 17.06.07, 16:53 w zeszlym tygodniu chlopaki z 5-tej klasy biegali za mna na przerwie i krzyczeli - f**k you! f**k you! f**k you! dorwalem tego co krzyczal najglosniej i pytam czy wie co krzyczy ale nie mial zielonego pojecia. podczas obiadu siedzialem przy nich i znowu sie zaczelo. ale tym razem bylo - i like penisu! i like penisu! i like penisu!. udalem ze nie rozumiem co to jest penisu i mowie - i like tenis too. na to ten co zawsze najwiecej krzyczy oderwal kawalek bulki, wlozyl sobie miedzy nogi i mowi - penisu! penisu! not tenisu! i like penisu!!!. reszta chlopakow oczywiscie smiala sie do lez po lekcjach spytalem ich nauczycielki skad oni takie slowa znaja. odpowiedziala ze na pewno z mangi. podobno tego rodzaju slowa sa teraz bardzo popularne w komiksach. Odpowiedz Link
chiara76 Re: f**k you! i like penisu! 17.06.07, 17:50 podejrzewam, że to taki wiek) u nas na murach rysują fiutki, często gęsto baaardzo dokładne anatomicznie. Tak więc.... Odpowiedz Link
yabanjin Re: f**k you! i like penisu! 18.06.07, 13:55 Ja bym odpowiedzial gnojkom cytatem z Southpark "your penisu iz veri smoor," a nastepnie uchrzanil na egzaminie. Odpowiedz Link
mefs Re: f**k you! i like penisu! 18.06.07, 19:22 A pozniej biedny Nekos bylby ciagany po dyrekcjach za szykanowanie malych Japonczykow, doprowadzanie ich na skraj nerwicy psychosomatycznej i mentalne pomniejszanie zywotnych organow )) Yabanjinie, tozto stanowczo zla rada Odpowiedz Link
aree Re: f**k you! i like penisu! 26.06.07, 01:09 nekos napisał: >i like tenis too )) zostawiłam sobie ten wątek na koniec do poczytania po dłuższej nieobecności i... Nekos, ty nigdy nie zawodzisz Odpowiedz Link
nekos kowai!!! 27.06.07, 15:44 pisalismy kiedys o waleniu w leb. ale to malo w porwnaniu z tym co widzialem dzisiaj na korytarzu w szkole podstawowej. nauczyciel przez dobrych kilka minut tak krzyczal a raczej darl morde na malego chlopca ze wolalbym chyba dostac 10 razy w glowe niz przejsc przez to co ten maluch dzisiaj przeszedl. nie wiem co przeskrobal ale to niewazne. doslownie myslalem ze facet oszalal. zastanawialem sie skad ma taki glos i takie slownictwo. lekcje u yakuzy czy co? a najciekawsze ze absolutnie nikt z innych nauczycieli na to nie reagowal. zupelnie jakby nie slyszeli. Odpowiedz Link
kaim2005 Re: kowai!!! 28.06.07, 06:12 > nie wiem co przeskrobal ale to niewazne Moze wspomnial cos o (nieduzej) wielkosci penisu nauczyciela? Odpowiedz Link
nekos Re: kowai!!! 28.06.07, 15:25 kaim2005 napisał: > > nie wiem co przeskrobal ale to niewazne > > Moze wspomnial cos o (nieduzej) wielkosci penisu nauczyciela? hehe, byc moze a nauczyciel chociaz juz dzisiaj na nikogo nie wrzeszczal wciaz chodzil zly. Odpowiedz Link
mefs Re: kowai!!! 28.06.07, 21:16 Powiem ci Nekosie, ze takie zachowanie czasami by mi odpowiadalo Jakby sie czlowiek powydzieral na licealiste, to moze by taki przynajmniej sluchal? )) Odpowiedz Link
nekos duzy nos 28.06.07, 15:46 dzisiaj siedzialem podczas obiadu w szkole podstawowej w towarzystwie 1 klasistow. mala urocza 7 latka wciaz atakowala mnie pytaniami. caly czas obserowala mnie z bliska i w pewnej chwili rozmowa potoczyla sie tak: dziewczynka - sensei (nauczycielu), dlaczego masz taki duzy nos? chlopak obok - nie wiesz, to przeciez gaijin! oni wszyscy maja takie duze nosy! ja - hmmm, no tak. nasze nosy sa troche wieksze od japonskich dziewczynka dalej mnie obserwuje az wreszcie pyta bardzo powaznie - sensei, a co jeszcze masz wiekszego od japonczykow??? Odpowiedz Link
kaim2005 Re: duzy nos 28.06.07, 15:56 > sensei, a > co jeszcze masz wiekszego od japonczykow??? I co? Zrobilo ci sie goraco? Odpowiedz Link
nekos Re: duzy nos 28.06.07, 16:23 kaim2005 napisał: > I co? Zrobilo ci sie goraco? hehe, goraco mi bylo przez caly dzien bo temp. w szkole dochodzila do 30 stopni a od wilgoci lepily sie podlogi. ale stal sie cud!!! szkola zakupila elektryczne wiatraki i dzisiaj stanely w niektorych klasach. jutro chyba beda staly (mam nadzieje wlaczone) w kazdej klasie. Spytalem jednego z nauczycieli co sie stalo bo przeciez wiatraki w lecie czy ogrzewanie w zimie w szkole sa sprzeczne z 'japanese culture'. przyznal mi racje ale nie znal odpowiedzi. Odpowiedz Link
katajina Re: duzy nos 28.06.07, 17:21 nekos napisał: > dziewczynka dalej mnie obserwuje az wreszcie pyta bardzo powaznie - sensei, a > co jeszcze masz wiekszego od japonczykow??? ) Nekosie, zawsze mozesz odpowiedziec, ze Ty masz bardzo duze, a moze nawet zdecydowanie najwieksze albo wrecz gigantyczne w swych rozmiarach... (tu dramatycznie zawies glos na kilka sekund)... poczucie humoru Odpowiedz Link
nekos Re: duzy nos 30.06.07, 08:53 ech poczucie humoru to maja moje dzieciaki w szkole. a po wiekszej czesci robia to zupelnie nieswiadomie. bez nich nie byloby o czym pisac Odpowiedz Link
mefs Re: duzy nos 28.06.07, 21:22 Nekosie, jak zwykle potrafisz czlowieka opowiadaniami doprowadzic do lez )) Odpowiedz Link
aree Re: duzy nos 29.06.07, 01:37 )) No Nekos, już niedługo poznamy całą anatomię twojego ciała. Nos, stopy masz duże, to już wiemy, a co jeszcze w takim razie? Dołączam się z pytaniem do uroczej, mądrej dziewczynki Odpowiedz Link
chiara76 Re: duzy nos 07.07.07, 10:31 nekos napisał: > dzisiaj siedzialem podczas obiadu w szkole podstawowej w towarzystwie 1 > klasistow. > mala urocza 7 latka wciaz atakowala mnie pytaniami. caly czas obserowala mnie z > > bliska i w pewnej chwili rozmowa potoczyla sie tak: > > dziewczynka - sensei (nauczycielu), dlaczego masz taki duzy nos? > > chlopak obok - nie wiesz, to przeciez gaijin! oni wszyscy maja takie duze nosy! > > ja - hmmm, no tak. nasze nosy sa troche wieksze od japonskich > > dziewczynka dalej mnie obserwuje az wreszcie pyta bardzo powaznie - sensei, a > co jeszcze masz wiekszego od japonczykow??? > a mówią,że nauczyciel, to ma nielekkie życie) rotfl, uwielbiam ten wątek. Odpowiedz Link
mefs Re: ciekawostki z japonskiej szkoly 21.08.07, 14:59 Nekosie, czyzby ostatnio zupelnie nic sie nie dzialo? Podbijam watek Odpowiedz Link
nekos Re: ciekawostki z japonskiej szkoly 21.08.07, 15:15 mefs napisał: > Nekosie, czyzby ostatnio zupelnie nic sie nie dzialo? > Podbijam watek mefs, przeciez jeszcze mamy wakacje. daj troche dzieciakom i nauczycielom odpoczac )) Odpowiedz Link
mefs Re: ciekawostki z japonskiej szkoly 21.08.07, 15:24 nekos napisał: > mefs, przeciez jeszcze mamy wakacje. daj troche dzieciakom i > nauczycielom odpoczac )) Az mnie kusi, by tobie przyznac racje, ale nie zrobie tego! To przeciez jeden z najciekawszych watkow! hmm... to moze cos ze wspominen? )) Odpowiedz Link
mefs Re: ciekawostki z japonskiej szkoly 22.08.07, 21:02 Nekosie, choc male wspomnienia... takie malenkie... Juz i tak jestes w centrum uwagi, zatem nie dawaj sie prosic bardziej Odpowiedz Link
nekos koniec wakacji 29.08.07, 17:52 mefs, dzisiaj rozpoczela sie szkola wiec pewnie juz niedlugo bede mial o czym pisac wakacje letnie sa coraz krotsze. jak tak dalej pojdzie to za 15 lat dzieciaki beda mialy tylko ze 2 tygodnie wolnego. Odpowiedz Link
mefs Re: koniec wakacji 30.08.07, 13:14 nekos napisał: > mefs, dzisiaj rozpoczela sie szkola wiec pewnie juz niedlugo bede > mial o czym pisac > wakacje letnie sa coraz krotsze. jak tak dalej pojdzie to za 15 lat > dzieciaki beda mialy tylko ze 2 tygodnie wolnego. ech, a w Polsce cala zabawa zaczyna sie w najblizszy poniedzialek... Na cale szczescie masz duzo wiecej ciekawostek do przedstawienia niz ja... i maja posmak orientu )) Odpowiedz Link
mefs Nekosie, musze ciebie zmotywowac... 05.09.07, 13:40 ...do pisania rzecz jasna, bowiem sie opuszczasz. Dzis zadalem pierwszoklasistom (w LO) pytanie, do jakiej cywilizacji nalezymy. Odpowiedz powalila mnie na lopatki - "homo sapiens?" Odpowiedz Link
kaim2005 Re: Nekosie, musze ciebie zmotywowac... 05.09.07, 14:30 mefs napisał: > Dzis zadalem pierwszoklasistom (w LO) pytanie, do jakiej cywilizacji nalezymy. > Odpowiedz powalila mnie na lopatki - "homo sapiens?" A czy prawidłowa odpowiedź to "cywilizacja śmierci"? Odpowiedz Link
mefs Re: Nekosie, musze ciebie zmotywowac... 05.09.07, 16:49 kaim2005 napisał: > A czy prawidłowa odpowiedź to "cywilizacja śmierci"? Kaimie-przesmiewco! Chodzilo o naprowadzenie ich na to, ile zawdzieczamy Rzymowi i Grecji... czyli chodzilo o cywilizacje srodziemnomorska. Choc odpowiedz "homo sapiens" i tak byla w miare 'ziemska', bo inna odpowiedz brzmiala "cywilizacja ziemska, bo przeciez sa kosmici" Odpowiedz Link
kaim2005 Re: Nekosie, musze ciebie zmotywowac... 06.09.07, 04:51 mefs napisał: > Kaimie-przesmiewco! Wszystko przez to ze za duzo czytuje wiadomosci z Polski. A u mojego syna (jest w Polsce) nowy rok szkolny zaczal sie msza swieta... Odpowiedz Link
nekos Re: Nekosie, musze ciebie zmotywowac... 06.09.07, 07:39 tajfun szaleje. wszyscy zostali zwolnieni z zajec i wrocili do domu zadnego hurrra! nie bylo. dzieciaki przyjely te wiadomosc kompletna cisza. Odpowiedz Link
mefs Re: Nekosie, musze ciebie zmotywowac... 06.09.07, 13:10 nekos napisał: > tajfun szaleje. wszyscy zostali zwolnieni z zajec i wrocili do domu > zadnego hurrra! nie bylo. dzieciaki przyjely te wiadomosc kompletna > cisza. hmm... a moze chodzilo im o to, ze jak dom bedzie zalany, to beda musialy pomagac go sprzatac... a szkole, to juz nie Acz dysonans straszliwy - moi podopieczni z wyciem, wrzaskiem i szalem (radosci) pognaliby do domow (albo w ich okolice, bo papierosa nalezy zapalic) Odpowiedz Link
mefs Re: Nekosie, musze ciebie zmotywowac... 06.09.07, 13:08 kaim2005 napisał: > Wszystko przez to ze za duzo czytuje wiadomosci z Polski. A u mojego > syna (jest w Polsce) nowy rok szkolny zaczal sie msza swieta... Az tak swietowac, to nikt nie swietowal w tej szkole, w ktorej ucze. Bylo w miare rozsadnie. Odpowiedz Link