Newsy 2

    • nekos bedzie new tokyo tower 26.03.06, 14:57
      search.japantimes.co.jp/cgi-bin/nn20060326a1.html
      • nekos Re: bedzie new tokyo tower 31.03.06, 16:30
        www.rfm.fm/fakty/?from=rss&id=97100
        • chiara76 Nie otwiera się Nekosie:( nt 31.03.06, 16:36

          • nekos Re: Nie otwiera się Nekosie:( nt 31.03.06, 16:41
            sorki. nie wiem dlaczego. sprawdze jeszcze raz.
        • nekos Re: bedzie new tokyo tower 31.03.06, 16:45
          jeszcze raz www.rmf.fm/fakty/?from=rss&id=9700
          • chiara76 Re: bedzie new tokyo tower 31.03.06, 16:46
            tym razem bez tekstuwink
            • nekos Re: bedzie new tokyo tower 31.03.06, 16:47
              no wlasniesad o co chodzi??
          • nekos Re: bedzie new tokyo tower 31.03.06, 16:49
            nekos napisał:

            > jeszcze raz www.rmf.fm/fakty/?from=rss&id=9700

            a teraz???
            • chiara76 działa;)) nt 31.03.06, 16:55

              • nekos Re: działa;)) nt 31.03.06, 17:13
                yatta!!
    • nekos m jak millosc 28.03.06, 09:23
      w japonii??
      gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,49621,3240426.html
    • nekos meller jedzie do japonii 28.03.06, 09:29
      gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,52981,3239845.html
      • katajina nauka angielskiego w Japonii 30.03.06, 05:51
        search.japantimes.co.jp/cgi-bin/fl20060328zg.html
    • chiara76 kierownictwo partii do dymisji 31.03.06, 13:56
      serwisy.gazeta.pl/swiat/1,34220,3249454.html
      Japonia: kierownictwo największej partii opozycyjnej podaje się do dymisji






      PAP, pi 31-03-2006, ostatnia aktualizacja 31-03-2006 07:47

      Całe kierownictwo największej japońskiej partii opozycyjnej - Partii
      Demokratycznej (Minshuto) zapowiedziało podanie się do dymisji w związku ze
      skandalem, dotyczącym fałszywego e-maila i oskarżanej o malwersacje finansowe
      internetowej firmy Livedoor


      Ustąpić ma przewodniczący PD Seiji Maehara, sekretarz generalny Yukio Hatoyama,
      a także około 90 działaczy, wchodzących w skład ścisłego kierownictwa partii -
      podała w piątek agencja Kyodo.

      Sprawa wyniknęła, gdy jeden z deputowanych PD oskarżył w parlamencie syna
      sekretarza generalnego rządzącej Partii Liberalno- Demokratycznej Tsutomu
      Takebe o udział w skandalu związanym z Livedoorem. Oskarżenia okazały się
      pozbawione podstaw, a list poczty elektronicznej, na jaki powoływała się
      opozycja - sfałszowany.

      Pięciu członków zarządu firmy Livedoor od stycznia pozostaje w areszcie w
      związku z oskarżeniami o zafałszowanie wyników finansowych firmy, machinacje na
      giełdzie, a także publikowanie nieprawdziwych danych na temat kondycji
      przedsiębiorstwa.
    • chiara76 Japońscy politycy 01.04.06, 13:17
      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3251262.html
      Japonia: politycy ustępują, bo fałszywie oskarżyli

      Rzecz zdarzyła się w Japonii. Całe kierownictwo największej partii opozycyjnej
      podało się do dymisji, po tym jak oskarżenia o korupcję pod adresem rządzących
      okazały się lipą


      - Ponoszę całkowitą odpowiedzialność za całe zamieszanie - oznajmił w piątek
      przywódca demokratów Seiji Maehara. Wraz z nim dymisję ogłosił sekretarz
      generalny partii oraz 90 działaczy tworzących partyjne władze.

      Polityczne harakiri japońskiej opozycji wywołał sprokurowany przez nią samą
      skandal. Na początku marca poseł tej partii Hisayasu Nagata obwieścił w
      parlamencie, że syn sekretarza generalnego rządzącej Partii Liberalno-
      Demokratycznej wziął ćwierć miliona dolarów łapówki od bogatego przedsiębiorcy
      aresztowanego w styczniu pod zarzutem przekrętów podatkowych.

      Na dowód Nagata przedstawił korespondencję obu panów, przekazywaną pocztą
      elektroniczną. E-mail okazał się lipą, a zakłopotany poseł Nagata przyznał, że
      nawet nie pomyślał, by sprawdzić jego autentyczność.

      Demokraci, uważani za jedyną poważną alternatywę dla rządzących od pół wieku
      liberalnych demokratów, ponieśli sromotną klęskę w ubiegłorocznych wyborach
      parlamentarnych. To właśnie wtedy demokraci wybrali na swojego przywódcę 43-
      letniego Maeharę, który miał natchnąć ich nową energią i wizją.

      A właśnie tego - zdaniem politologów - dramatycznie brakuje demokratom, którzy
      powstali w 1998 r. w wyniku mariażu socjalistów i frakcji liberalnych
      demokratów.

      Ale młodemu Maeharze nie udało się rozruszać demokratów. Wreszcie nadarzyła się
      okazja, by boleśnie uderzyć rządzących liberalnych demokratów i premiera
      Junichiro Koizumiego.

      Obdarowany przez dziennikarza kompromitującym listem poseł Nagata zdecydował
      się przypuścić atak w parlamencie i jednocześnie przypodobać się zwierzchnikom.
      Nie miał wątpliwości co do autentyczności e-maila, bo we wrześniowych wyborach
      liberalni demokraci popierali internetowego bogacza Takafumiego Horie, gdy ten
      jako kandydat niezależny walczył bez powodzenia o poselski mandat.

      Kiedy w styczniu zamiast do parlamentu trafił do aresztu, premier Koizumi
      musiał tłumaczyć się z podejrzanej znajomości, a notowania rządu runęły w dół
      aż o 14 pkt proc. Opozycja dostrzegła szansę na pognębienie rządzącej partii.

      Zamiast zaszkodzić, opozycja władzom jednak pomogła. Nazajutrz po ujawnieniu,
      że oskarżenia rzucane przez Nagatę są bezpodstawne, notowania rządu wzrosły o 3
      pkt.

      Przewodniczący demokratów złożył publiczne przeprosiny, a następnie popełnił
      polityczne harakiri. W piątek poseł Nagata oznajmił: - Jest mi strasznie
      przykro, że spowodowałem masową dymisję przywódców. I sam zapowiedział
      rezygnację z poselskiego mandatu.

      W przyszłym tygodniu japoński parlament wezwie na przesłuchanie dziennikarza,
      który przekazał posłowi Nagacie elektroniczną fałszywkę.

      Pozbawieni konkurencji liberalni demokraci postanowili natomiast zmienić nazwę.
      Uznali, że przymiotnik "liberalny" nijak nie pasuje do ich konserwatywnej
      filozofii. Postanowili więc się go pozbyć, a partię przemianować na Wolność i
      Demokracja.
    • nekos rabus i sumo 03.04.06, 16:51
      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,60935,3256307.html
      • chiara76 Re: rabus i sumo 03.04.06, 16:52
        wink)))) dooobre...
    • chiara76 Chiny stanowią zagrożenie militarne... 04.04.06, 23:58
      Japoński minister: Chiny stanowią zagrożenie militarne






      PAP 02-04-2006, ostatnia aktualizacja 02-04-2006 08:43

      Rosnący chiński potencjał wojskowy stanowi zagrożenie militarne dla państw
      regionu - ostrzegł w niedzielę w programie telewizyjnym japoński minister spraw
      zagranicznych.


      Taro Aso wypowiadał się w programie publicystycznym stacji Fuji TV Network.

      Zdaniem ministra, wątpliwości - przede wszystkim państw sąsiadujących z
      Chinami - wywołuje brak przejrzystości chińskiego programu zbrojeń.

      Aso wywołał oburzenie Pekinu podobną oceną, jaką przedstawił w grudniu zeszłego
      roku. Także wówczas wskazywał na rosnące wydatki na utrzymanie chińskiej armii.
      W odpowiedzi na protesty chińskie, japoński rząd oświadczył później, że Tokio
      nie uważa Chin za zagrożenie militarne.

      Siły zbrojne Chin liczą dziś 2,3 mln żołnierzy. Chiński budżet na cele
      militarne sięgnął w ubiegłym roku 30 mld dolarów, co oznaczało wzrost o 12,5
      procent w porównaniu z 2004 rokiem.
    • chiara76 chłopiec przeżył upadek z 20.piętra 04.04.06, 23:59



      Japonia: chłopiec przeżył upadek z 20. piętra






      PAP, pi 03-04-2006, ostatnia aktualizacja 03-04-2006 12:40

      O cudownym wręcz ocaleniu siedmioletniego chłopca, z którym jego matka
      wyskoczyła z 20. piętra, poinformowała w poniedziałek japońska policja


      40-letnia kobieta zdecydowała się na skok - według wszelkiego
      prawdopodobieństwa było to samobójstwo - w niedzielę wieczorem w mieście Sakai
      koło Osaki.

      Dziecko przeżyło upadek z 60 metrów, ponieważ matka cały czas trzymała je mocno
      w ramionach i spadła na gęste zarośla, które nieco złagodziły uderzenie. Matka
      zginęła na miejscu.

      Chłopiec ma połamane nogi.

    • nekos internetowa smierc 06.04.06, 06:36
      moda przyszla z japonii serwisy.gazeta.pl/metro/1,50145,3263641.html
      • chiara76 Re: internetowa smierc 06.04.06, 09:59
        to jest straszne!
    • chiara76 groźne zderzenie promu ze zwierzęciem morskim 10.04.06, 01:47
      serwisy.gazeta.pl/swiat/1,34220,3270601.html
      Groźne zderzenie promu ze zwierzęciem morskim

      PAP 09-04-2006, ostatnia aktualizacja 09-04-2006 19:27

      Co najmniej 49 osób zostało rannych w niedzielę w zderzeniu promu z dużym
      zwierzęciem morskim, prawdopodobnie wielorybem, u południowych wybrzeży
      Japonii - poinformowała agencja Kyodo.


      Prom z ponad 100 osobami na pokładzie płynął z wyspy Yaku do miasta Kagoshima.
      Zderzenie nastąpiło przy wejściu do Zatoki Kagoshimskiej. Prom został poważnie
      uszkodzony, ale nie zatonął.

      Zderzenia jednostek pływających z wielorybami są częste w tym regionie.
      • kaim2005 Re: groźne zderzenie promu ze zwierzęciem morskim 10.04.06, 06:35
        > Zderzenia jednostek pływających z wielorybami są częste w tym regionie.

        Moj kolega pochodzacy z Yamaguchi twierdzi ze mieso waleni bylo jednym z
        podstawowych dan w jadlospisie szkolnym kiedy byl maly. Zmienily to dopiero
        protesty zza granicy...

        Ponoc smaczne smile
    • chiara76 zderzenie z wielorybem... 11.04.06, 10:37
      serwisy.gazeta.pl/swiat/1,34220,3271904.html
      Japonia: Zderzenie promu z wielorybem - prawie 100 rannych

      PAP 10-04-2006, ostatnia aktualizacja 10-04-2006 08:05

      Aż 97 osób zostało rannych w niedzielę w zderzeniu promu z dużym zwierzęciem
      morskim, prawdopodobnie wielorybem, u południowych wybrzeży Japonii -
      poinformował w poniedziałek armator Kagoshima Shosen.


      Prom z ponad 100 osobami na pokładzie płynął z wyspy Yaku do miasta Kagoshima.
      Zderzenie nastąpiło przy wejściu do Zatoki Kagoshimskiej w momencie, gdy
      prędkość jednostki wynosiła 80 km/h. Prom został poważnie uszkodzony, ale nie
      zatonął.

      Nic nie wiadomo o stanie zwierzęcia. Straż przybrzeżna Japonii próbuje je
      znaleźć z użyciem trzech łodzi i helikoptera.

      Zderzenia jednostek pływających z wielorybami są częste w tym regionie.
    • chiara76 filmowo 16.04.06, 19:04
      film.onet.pl/0,0,1307006,wiadomosci.html
    • chiara76 Politycznie 18.04.06, 17:30
      serwisy.gazeta.pl/swiat/1,34220,3289067.html
      Japonia odetnie pomoc dla rządu Hamasu






      PAP 18-04-2006, ostatnia aktualizacja 18-04-2006 11:46

      Japonia nie przyzna nowej pomocy dla władz Autonomii Palestyńskiej, jeśli nie
      zyska pewności, że rząd Hamasu popiera proces pokojowy na Bliskim Wschodzie -
      podało we wtorek japońskie MSZ.


      Japonia, która od 1993 roku wspomogła Autonomię sumą 840 mln dolarów, zamierza
      kontynuować pomoc humanitarną dla Palestyńczyków, jeśli będzie taka potrzeba -
      powiedział Akira Chiba z biura prasowego japońskiego resortu dyplomacji.

      W marcu Japonia przeznaczyła 6 mln dolarów na zakup żywności dla Autonomii
      poprzez Światowy Program Żywnościowy ONZ.

      Oświadczenie japońskiego MSZ w sprawie wstrzymania pomocy dla rządu Hamasu
      zostało wydane po podobnych zapowiedziach USA i UE z początku kwietnia.

      Hamas, który wygrał styczniowe wybory parlamentarne w Autonomii Palestyńskiej,
      jest uważany przez USA i UE za organizację terrorystyczną. Państwa zachodnie
      żądają od Hamasu wyrzeczenia się przemocy i uznania Izraela.
    • chiara76 Blok lodowy sprzed miliona lat 18.04.06, 23:46
      serwisy.gazeta.pl/swiat/1,34220,3289739.html

      Blok lodowy sprzed miliona lat






      PAP, pi 18-04-2006, ostatnia aktualizacja 18-04-2006 17:38

      Japońscy naukowcy zaprezentowali we wtorek w Tokio wydobyty na Antarktyce blok
      lodu, którego wiek oceniają na milion lat. Jak twierdzą, ten najstarszy z
      dotychczas wydobytych bloków lodowych może kryć ważne wskazówki dotyczące
      zmiany klimatu na Ziemi.


      Próbki lodu zostały pobrane z głębokości trzech kilometrów. Ważnych informacji
      może dostarczyć analiza pęcherzyków powietrza uwięzionych w lodzie. Badania
      powietrza w blokach lodowych, wydobytych z różnych głębokości, mogą także pomóc
      w prognozowaniu przyszłych zmian pogody.

      "Lód z próbek, które udało się pozyskać, powstał z opadów śniegu" - tłumaczy
      szef projektu Hideaki Motoyama z japońskiego Narodowego Instytutu Badań
      Polarnych. Dodaje, że z próbek takich można uzyskać dane o zmianach temperatury
      oraz poziomu dwutlenku węgla i metanu. Badacze mają nadzieję, że lodowe próbki
      umożliwią także badanie ewolucji organizmów uwięzionych w lodzie.

      Wcześniejsze badania lodu z Antarktyki dostarczyły m.in. informacji, z których
      wynika, że obecne stężenia dwutlenku węgla i metanu w atmosferze są najwyższe w
      ostatnich 650 tys. latach.

      Operacja wwiercenia się w pokrywę lodową i pomyślnego wydobycia próbek, zajęła
      japońskim naukowcom z bazy Dome Fuji we wschodniej Antarktyce ponad dwa lata.
      Sukces przyszedł w styczniu 2006 roku, następnie bloki lodowe
      przetransportowano na lodołamaczu do Japonii.
    • chiara76 zagioniony żołnierz odwiedza Japonię 19.04.06, 14:50
      serwisy.gazeta.pl/swiat/1,34220,3291682.html
      Japonia: zaginiony żołnierz po 63 latach przybył z Ukrainy






      PAP 19-04-2006, ostatnia aktualizacja 19-04-2006 11:50

      Japoński żołnierz, który po wojnie osiadł na Ukrainie i od 63 lat nie widział
      krewnych, przybył w środę z wizytą do ojczyzny.


      83-letni obecnie Ishinosuke Uwano sprawiał wrażenie zaskoczonego tłumem
      dziennikarzy, którzy czekali na niego na podtokijskim lotnisku Narita, gdzie
      wylądował ze swym ukraińskim synem Anatolijem Zajczukiem.

      "Nie mówiłem po japońsku od ponad 60 lat - zwrócił się do nich Uwano przez
      tłumacza. - Więc pierwsze, co pragnę powiedzieć, to >>konnichi wa<<" (jeden z
      japońskich zwrotów powitalnych).

      W 1943 r. Ishinosuke Uwano dostał powołanie do armii i został wysłany do walki
      z Rosjanami na wyspie Sachalin, gdzie po zakończeniu wojny przebywał do 1958
      roku.

      Rodzina w Japonii nie dostała od niego znaku życia. W 2000 r. uznano go za
      zmarłego.

      Uwano tymczasem osiedlił się i ożenił na Ukrainie. W zeszłym roku były żołnierz
      zatęsknił za Japonią, której władze pomogły mu zorganizować podróż i 10-dniową
      wizytę u krewnych.

      "Zobaczę groby moich rodziców i kwiaty wiśni" - mówił po ukraińsku Uwano na
      lotnisku w Kijowie. Dodał, że w Kraju Kwitnącej Wiśni nie zamierza zostać,
      bo "Ukraina to jego dom".

      Według agencji Kyodo Uwano przybył na Ukrainę w 1965 r. Zamieszkał w
      Żytomierzu, ma troje dzieci. Brak bardziej szczegółowych informacji.

      Na lotnisku Narita Uwano wyraził wdzięczność rządowi japońskiemu za
      umożliwienie mu odwiedzenia ojczyzny. W czwartek uda się do miejscowości
      Morioka w prefekturze Iwate (470 km na północny wschód od Tokio) na spotkanie
      ze swym starszym bratem i innymi krewnymi; zamierza tam zostać przez tydzień.
      Powiedział, że nie mógł wrócić do Japonii "przez były reżim radziecki", ale nie
      wyjaśnił tego bliżej.
    • chiara76 zaostrzenie sporu między Jap. a Koreą Płd 22.04.06, 00:28
      serwisy.gazeta.pl/swiat/1,34220,3294216.html
      Zaostrzenie sporu między Japonią a Koreą Płd. wokół wysp na Morzu Japońskim

      PAP 20-04-2006, ostatnia aktualizacja 20-04-2006 10:25

      Rzecznik MSZ Korei ostrzegł w czwartek, że w sporze między Japonią a Koreą Płd.
      wokół archipelagu Dokdo (w Japonii Takeshima) na Morzu Japońskim może dojść do
      bezpośredniego starcia.


      To kolejna ze strony Seulu reakcja ostrego sprzeciwu wobec zapowiedzianego
      przez Japonię przeprowadzenia pomiarów hydrograficznych w rejonie niewielkich
      wysp, leżących w równej odległości między oboma krajami.

      Wcześniej w czwartek szef MSZ Korei Ban Ki Mun wezwał ambasadora Japonii w
      Seulu, by powtórzyć mu zapowiedź "surowej" reakcji Korei na prowadzenie
      pomiarów. W środę zaś Korea powiadomiła o rozmieszczeniu w rejonie archipelagu
      18 południowokoreańskich łodzi patrolowych.

      Poszukując kompromisu Tokio zaoferowało w czwartek, że odwoła badanie spornego
      obszaru, jeśli Korea wycofa się z propozycji nadania miejscom w tym rejonie
      koreańskich nazw. Takie propozycje paść mają w czerwcu podczas międzynarodowej
      konferencji, poświęconej nazwom dna oceanu.

      Japońska oferta została jednak odrzucona. Sporny archipelag nosi nazwę
      największej z wysp - zwanej w Japonii Takeshimą (Wyspą Bambusową) a w Korei -
      Dokdo (Samotną Wyspą). Wyspy znane są też pod nazwą Skał Liancourt; nie są
      zamieszkałe, nie ma też na nich źródeł wody pitnej. Znajdują się jednak na
      wodach, uznawanych za jedne z najbogatszych łowisk w regionie.

      Wyspy znajdują się obecnie pod jurysdykcją Korei Południowej, które utrzymuje
      na nich niewielki garnizon wojska.
      • arie ciąg dalszy o sporze koreańsko - japońskim 22.04.06, 15:30
        Japonia - Korea: spór o wysepki grozi konfliktem


        PAP 22-04-2006, ostatnia aktualizacja 22-04-2006 09:19

        Fiaskiem zakończyły się w sobotę w Seulu drugi dzień rokowań pomiędzy Japonią a
        Koreą Południową na temat bogatych w zasoby naturalne spornych wysepek
        archipelagu Dokdo (w Japonii Takeshima) ma Morzu Japońskim, które usytuowane są
        w połowie drogi między obu krajami.

        Wysepki znajdują się w rejonie bogatym w ławice ryb, a ponadto - według ustaleń
        naukowców - są tam olbrzymie złoża gazu, warte miliardy dolarów.

        Spór zaostrzył się, gdy Japonia zapowiedziała przeprowadzenie pomiarów
        hydrograficznych w rejonie wysp. Korea nie chce o nich słyszeć i wysłała na wody
        wokół wysepek 20 uzbrojonych kutrów patrolowych.

        Konflikt grozi przekształceniem się w otwartą konfrontację, z użyciem siły włącznie.

        Seul oświadczył, że jest przygotowany "na każdą ewentualność" i ostrzegł stronę
        japońską, aby trzymała się z dala od spornych wysp.

        Poszukując kompromisu, Tokio zaoferowało w czwartek, że odwoła badanie spornego
        obszaru, jeśli Korea wycofa się z propozycji nadania miejscom w tym rejonie
        koreańskich nazw. Takie propozycje paść mają w czerwcu podczas międzynarodowej
        konferencji, poświęconej nazwom dna oceanu. Japońska oferta została jednak
        odrzucona.

        Sporny archipelag nosi nazwę największej z wysp - zwanej w Japonii Takeshimą
        (Wyspą Bambusową), a w Korei - Dokdo (Samotną Wyspą). Wyspy znane są też pod
        nazwą Skał Liancourt; nie są zamieszkane, nie ma też na nich źródeł wody pitnej.

        Wyspy znajdują się obecnie pod jurysdykcją Korei Południowej, które utrzymuje na
        nich niewielki garnizon wojska.

        serwisy.gazeta.pl/swiat/1,34174,3299234.html
        • nekos Re: ciąg dalszy o sporze koreańsko - japońskim 22.04.06, 15:48
          no to nieciekawie sie robisad
        • aree Koreański pszczelarz kontra Japonia 11.05.06, 16:09
          wiadomosci.wp.pl/gid,8305081,img,8305083,kat,,galeriazdjecie.html?G%5Bpage%5D=1
    • nekos tania toyota 09.05.06, 15:45
      gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33181,3333277.html
    • nekos odciski palcow 18.05.06, 10:15
      serwisy.gazeta.pl/swiat/1,34220,3350995.html
    • nekos trzesienie ziemi 18.05.06, 10:21
      serwisy.gazeta.pl/swiat/1,34220,3345897.html
    • arie Nowa japońska dioda 19.05.06, 01:54
      Japońska dioda odeśle błękitny laser do lamusa

      qub, AFP 18-05-2006 , ostatnia aktualizacja 18-05-2006 22:48

      Na rynek trafiają pierwsze odtwarzacze DVD z błękitnym laserem, a już wkrótce ta
      technologia może trafić do lamusa. Japońscy naukowcy skonstruowali diodę LED,
      która pozwoli gromadzić na dyskach dużo więcej danych niż przy technologii laserowej

      Najnowsze odtwarzacze DVD wykorzystują standard Blu-Ray, błękitnego lasera. Do
      tej pory w odtwarzaczach wykorzystywano lasery rubinowe. Fale świetlne tych
      laserów mają długość 605 nanometrów, co pozwala "czytać" dyski, na których
      zapisuje się do 4,5 gigabajtów danych. Fale błękitnego lasera są krótsze - mają
      tylko 405 nanometrów długości. Mogą "czytać" jednowarstwowe dyski, na których
      zapisano aż 27 gigabajtów danych. Zapisując na płycie więcej danych, można
      poprawić jakość odtwarzanej muzyki i obrazów, zmieścić więcej nagrań i filmów.

      Technologia błękitnego lasera jeszcze się nie upowszechniła, a już ma
      konkurencję. Japońscy naukowcy z ośrodka badawczego NTT Basic Research Labs.
      skonstruowali diodę świetlną LED, która wykorzystuje fale ultrafioletowe o
      długości 210 nanometrów. Zastosowana w odtwarzaczach "czytałaby" dyski o
      pojemności kilka razy większej niż błękitny laser. Dioda zużywa też mniej
      energii niż laser.

      gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,68367,3355335.html
    • arie Kontrola maili w Japonii 19.05.06, 01:56
      Japońskie firmy kontrolują e-maile pracowników

      IAR, gosp 18-05-2006 , ostatnia aktualizacja 18-05-2006 15:40

      Prawie jedna piąta japońskich firm regularnie kontroluje pocztę swoich
      pracowników. Przedsiębiorstwa sprawdzają też, jakie strony internetowe
      odwiedzane są w miejscu pracy. Takie są wyniki sondażu przeprowadzonego wśród
      prawie 150 firm.

      Prawie połowa japońskich firm posiada wewnętrzne zasady dotyczące korzystania z
      internetu. Zdecydowana większość z nich zakazuje przeglądania stron
      internetowych w celach prywatnych. Natomiast prawie 90 procent przedsiębiorstw
      nie pozwala swym pracownikom na prowadzenie w miejscu pracy prywatnej
      korespondencji elektronicznej.

      Kontrola ma zapobiegać wyciekaniu z firm tajnych danych. Od kilku miesięcy
      bowiem japońskie media informują co jakiś czas o przedostawaniu się do internetu
      poufnych danych. We wszystkich tych przypadkach wyciekały do sieci za
      pośrednictwem programu służącego do wymiany plików, czyli ściągania z internetu
      muzyki i filmów.

      gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,68367,3354345.html
    • arie Japońskie skrzypce 19.05.06, 02:01
      Japońskie skrzypce najlepsze

      Jolanta Brózda, Poznań
      14-05-2006, ostatnia aktualizacja 15-05-2006 14:57

      Wykształcony w Cremonie, mieście Stradivariusa, 45-letni Japończyk Hiroshi
      Kikuta wygrał XI Międzynarodowy Konkurs Lutniczy im. Henryka Wieniawskiego
      zakończony w sobotę w Poznaniu.

      Zwycięskie skrzypce wykonane przez Hiroshi Kikuta
      Jego skrzypce zbudowane na podstawie modelu Stradivariego z 1705 r. zwróciły
      uwagę jurorów pięknym brzmieniem. - To dźwięk, a nie wygląd decyduje o tym,
      który instrument wygra - powiedział Andrzej Łapa, sekretarz jury.

      Drugie i trzecie miejsce zdobyli Włosi: Sandro Asinari i Alessandro Scandroglio.
      Pierwsi trzej lutnicy otrzymali odpowiednio: 12, 10 i 8 tys. dolarów. Są to
      jednocześnie "ceny wykupu" ich skrzypiec, które trafią do kolekcji Ministerstwa
      Kultury i Dziedzictwa Narodowego i będą wypożyczane polskim muzykom.

      Najlepszy polski lutnik - Michał Różak z Podhala - zajął IV miejsce. Tak jak w
      konkursach muzycznych, również w lutniczych coraz więcej nagród zdobywają
      artyści z Dalekiego Wschodu. Na 12 finalistów pięciu reprezentowało Japonię,
      Chiny i Koreę Południową.

      serwisy.gazeta.pl/kultura/1,34169,3344654.html
    • chiara76 nie wiem, czy wklejaliście, ale to musiałabyć...;) 20.05.06, 10:38
      serwisy.gazeta.pl/swiat/1,34220,3332821.html
      naprawdę bombowa bieliznawink)
    • nekos eksplozja 22.05.06, 07:35
      w tokio serwisy.gazeta.pl/swiat/1,34220,3359470.html
    • nekos przepisy wjazdowe 23.05.06, 15:44
      serwisy.gazeta.pl/swiat/1,34220,3364645.html
Pełna wersja