nekos bedzie new tokyo tower 26.03.06, 14:57 search.japantimes.co.jp/cgi-bin/nn20060326a1.html Odpowiedz Link
nekos Re: Nie otwiera się Nekosie:( nt 31.03.06, 16:41 sorki. nie wiem dlaczego. sprawdze jeszcze raz. Odpowiedz Link
nekos Re: bedzie new tokyo tower 31.03.06, 16:45 jeszcze raz www.rmf.fm/fakty/?from=rss&id=9700 Odpowiedz Link
nekos Re: bedzie new tokyo tower 31.03.06, 16:49 nekos napisał: > jeszcze raz www.rmf.fm/fakty/?from=rss&id=9700 a teraz??? Odpowiedz Link
nekos m jak millosc 28.03.06, 09:23 w japonii?? gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,49621,3240426.html Odpowiedz Link
nekos meller jedzie do japonii 28.03.06, 09:29 gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,52981,3239845.html Odpowiedz Link
katajina nauka angielskiego w Japonii 30.03.06, 05:51 search.japantimes.co.jp/cgi-bin/fl20060328zg.html Odpowiedz Link
chiara76 kierownictwo partii do dymisji 31.03.06, 13:56 serwisy.gazeta.pl/swiat/1,34220,3249454.html Japonia: kierownictwo największej partii opozycyjnej podaje się do dymisji PAP, pi 31-03-2006, ostatnia aktualizacja 31-03-2006 07:47 Całe kierownictwo największej japońskiej partii opozycyjnej - Partii Demokratycznej (Minshuto) zapowiedziało podanie się do dymisji w związku ze skandalem, dotyczącym fałszywego e-maila i oskarżanej o malwersacje finansowe internetowej firmy Livedoor Ustąpić ma przewodniczący PD Seiji Maehara, sekretarz generalny Yukio Hatoyama, a także około 90 działaczy, wchodzących w skład ścisłego kierownictwa partii - podała w piątek agencja Kyodo. Sprawa wyniknęła, gdy jeden z deputowanych PD oskarżył w parlamencie syna sekretarza generalnego rządzącej Partii Liberalno- Demokratycznej Tsutomu Takebe o udział w skandalu związanym z Livedoorem. Oskarżenia okazały się pozbawione podstaw, a list poczty elektronicznej, na jaki powoływała się opozycja - sfałszowany. Pięciu członków zarządu firmy Livedoor od stycznia pozostaje w areszcie w związku z oskarżeniami o zafałszowanie wyników finansowych firmy, machinacje na giełdzie, a także publikowanie nieprawdziwych danych na temat kondycji przedsiębiorstwa. Odpowiedz Link
chiara76 Japońscy politycy 01.04.06, 13:17 wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3251262.html Japonia: politycy ustępują, bo fałszywie oskarżyli Rzecz zdarzyła się w Japonii. Całe kierownictwo największej partii opozycyjnej podało się do dymisji, po tym jak oskarżenia o korupcję pod adresem rządzących okazały się lipą - Ponoszę całkowitą odpowiedzialność za całe zamieszanie - oznajmił w piątek przywódca demokratów Seiji Maehara. Wraz z nim dymisję ogłosił sekretarz generalny partii oraz 90 działaczy tworzących partyjne władze. Polityczne harakiri japońskiej opozycji wywołał sprokurowany przez nią samą skandal. Na początku marca poseł tej partii Hisayasu Nagata obwieścił w parlamencie, że syn sekretarza generalnego rządzącej Partii Liberalno- Demokratycznej wziął ćwierć miliona dolarów łapówki od bogatego przedsiębiorcy aresztowanego w styczniu pod zarzutem przekrętów podatkowych. Na dowód Nagata przedstawił korespondencję obu panów, przekazywaną pocztą elektroniczną. E-mail okazał się lipą, a zakłopotany poseł Nagata przyznał, że nawet nie pomyślał, by sprawdzić jego autentyczność. Demokraci, uważani za jedyną poważną alternatywę dla rządzących od pół wieku liberalnych demokratów, ponieśli sromotną klęskę w ubiegłorocznych wyborach parlamentarnych. To właśnie wtedy demokraci wybrali na swojego przywódcę 43- letniego Maeharę, który miał natchnąć ich nową energią i wizją. A właśnie tego - zdaniem politologów - dramatycznie brakuje demokratom, którzy powstali w 1998 r. w wyniku mariażu socjalistów i frakcji liberalnych demokratów. Ale młodemu Maeharze nie udało się rozruszać demokratów. Wreszcie nadarzyła się okazja, by boleśnie uderzyć rządzących liberalnych demokratów i premiera Junichiro Koizumiego. Obdarowany przez dziennikarza kompromitującym listem poseł Nagata zdecydował się przypuścić atak w parlamencie i jednocześnie przypodobać się zwierzchnikom. Nie miał wątpliwości co do autentyczności e-maila, bo we wrześniowych wyborach liberalni demokraci popierali internetowego bogacza Takafumiego Horie, gdy ten jako kandydat niezależny walczył bez powodzenia o poselski mandat. Kiedy w styczniu zamiast do parlamentu trafił do aresztu, premier Koizumi musiał tłumaczyć się z podejrzanej znajomości, a notowania rządu runęły w dół aż o 14 pkt proc. Opozycja dostrzegła szansę na pognębienie rządzącej partii. Zamiast zaszkodzić, opozycja władzom jednak pomogła. Nazajutrz po ujawnieniu, że oskarżenia rzucane przez Nagatę są bezpodstawne, notowania rządu wzrosły o 3 pkt. Przewodniczący demokratów złożył publiczne przeprosiny, a następnie popełnił polityczne harakiri. W piątek poseł Nagata oznajmił: - Jest mi strasznie przykro, że spowodowałem masową dymisję przywódców. I sam zapowiedział rezygnację z poselskiego mandatu. W przyszłym tygodniu japoński parlament wezwie na przesłuchanie dziennikarza, który przekazał posłowi Nagacie elektroniczną fałszywkę. Pozbawieni konkurencji liberalni demokraci postanowili natomiast zmienić nazwę. Uznali, że przymiotnik "liberalny" nijak nie pasuje do ich konserwatywnej filozofii. Postanowili więc się go pozbyć, a partię przemianować na Wolność i Demokracja. Odpowiedz Link
nekos rabus i sumo 03.04.06, 16:51 wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,60935,3256307.html Odpowiedz Link
chiara76 Chiny stanowią zagrożenie militarne... 04.04.06, 23:58 Japoński minister: Chiny stanowią zagrożenie militarne PAP 02-04-2006, ostatnia aktualizacja 02-04-2006 08:43 Rosnący chiński potencjał wojskowy stanowi zagrożenie militarne dla państw regionu - ostrzegł w niedzielę w programie telewizyjnym japoński minister spraw zagranicznych. Taro Aso wypowiadał się w programie publicystycznym stacji Fuji TV Network. Zdaniem ministra, wątpliwości - przede wszystkim państw sąsiadujących z Chinami - wywołuje brak przejrzystości chińskiego programu zbrojeń. Aso wywołał oburzenie Pekinu podobną oceną, jaką przedstawił w grudniu zeszłego roku. Także wówczas wskazywał na rosnące wydatki na utrzymanie chińskiej armii. W odpowiedzi na protesty chińskie, japoński rząd oświadczył później, że Tokio nie uważa Chin za zagrożenie militarne. Siły zbrojne Chin liczą dziś 2,3 mln żołnierzy. Chiński budżet na cele militarne sięgnął w ubiegłym roku 30 mld dolarów, co oznaczało wzrost o 12,5 procent w porównaniu z 2004 rokiem. Odpowiedz Link
chiara76 chłopiec przeżył upadek z 20.piętra 04.04.06, 23:59 Japonia: chłopiec przeżył upadek z 20. piętra PAP, pi 03-04-2006, ostatnia aktualizacja 03-04-2006 12:40 O cudownym wręcz ocaleniu siedmioletniego chłopca, z którym jego matka wyskoczyła z 20. piętra, poinformowała w poniedziałek japońska policja 40-letnia kobieta zdecydowała się na skok - według wszelkiego prawdopodobieństwa było to samobójstwo - w niedzielę wieczorem w mieście Sakai koło Osaki. Dziecko przeżyło upadek z 60 metrów, ponieważ matka cały czas trzymała je mocno w ramionach i spadła na gęste zarośla, które nieco złagodziły uderzenie. Matka zginęła na miejscu. Chłopiec ma połamane nogi. Odpowiedz Link
nekos internetowa smierc 06.04.06, 06:36 moda przyszla z japonii serwisy.gazeta.pl/metro/1,50145,3263641.html Odpowiedz Link
chiara76 groźne zderzenie promu ze zwierzęciem morskim 10.04.06, 01:47 serwisy.gazeta.pl/swiat/1,34220,3270601.html Groźne zderzenie promu ze zwierzęciem morskim PAP 09-04-2006, ostatnia aktualizacja 09-04-2006 19:27 Co najmniej 49 osób zostało rannych w niedzielę w zderzeniu promu z dużym zwierzęciem morskim, prawdopodobnie wielorybem, u południowych wybrzeży Japonii - poinformowała agencja Kyodo. Prom z ponad 100 osobami na pokładzie płynął z wyspy Yaku do miasta Kagoshima. Zderzenie nastąpiło przy wejściu do Zatoki Kagoshimskiej. Prom został poważnie uszkodzony, ale nie zatonął. Zderzenia jednostek pływających z wielorybami są częste w tym regionie. Odpowiedz Link
kaim2005 Re: groźne zderzenie promu ze zwierzęciem morskim 10.04.06, 06:35 > Zderzenia jednostek pływających z wielorybami są częste w tym regionie. Moj kolega pochodzacy z Yamaguchi twierdzi ze mieso waleni bylo jednym z podstawowych dan w jadlospisie szkolnym kiedy byl maly. Zmienily to dopiero protesty zza granicy... Ponoc smaczne Odpowiedz Link
chiara76 zderzenie z wielorybem... 11.04.06, 10:37 serwisy.gazeta.pl/swiat/1,34220,3271904.html Japonia: Zderzenie promu z wielorybem - prawie 100 rannych PAP 10-04-2006, ostatnia aktualizacja 10-04-2006 08:05 Aż 97 osób zostało rannych w niedzielę w zderzeniu promu z dużym zwierzęciem morskim, prawdopodobnie wielorybem, u południowych wybrzeży Japonii - poinformował w poniedziałek armator Kagoshima Shosen. Prom z ponad 100 osobami na pokładzie płynął z wyspy Yaku do miasta Kagoshima. Zderzenie nastąpiło przy wejściu do Zatoki Kagoshimskiej w momencie, gdy prędkość jednostki wynosiła 80 km/h. Prom został poważnie uszkodzony, ale nie zatonął. Nic nie wiadomo o stanie zwierzęcia. Straż przybrzeżna Japonii próbuje je znaleźć z użyciem trzech łodzi i helikoptera. Zderzenia jednostek pływających z wielorybami są częste w tym regionie. Odpowiedz Link
chiara76 Politycznie 18.04.06, 17:30 serwisy.gazeta.pl/swiat/1,34220,3289067.html Japonia odetnie pomoc dla rządu Hamasu PAP 18-04-2006, ostatnia aktualizacja 18-04-2006 11:46 Japonia nie przyzna nowej pomocy dla władz Autonomii Palestyńskiej, jeśli nie zyska pewności, że rząd Hamasu popiera proces pokojowy na Bliskim Wschodzie - podało we wtorek japońskie MSZ. Japonia, która od 1993 roku wspomogła Autonomię sumą 840 mln dolarów, zamierza kontynuować pomoc humanitarną dla Palestyńczyków, jeśli będzie taka potrzeba - powiedział Akira Chiba z biura prasowego japońskiego resortu dyplomacji. W marcu Japonia przeznaczyła 6 mln dolarów na zakup żywności dla Autonomii poprzez Światowy Program Żywnościowy ONZ. Oświadczenie japońskiego MSZ w sprawie wstrzymania pomocy dla rządu Hamasu zostało wydane po podobnych zapowiedziach USA i UE z początku kwietnia. Hamas, który wygrał styczniowe wybory parlamentarne w Autonomii Palestyńskiej, jest uważany przez USA i UE za organizację terrorystyczną. Państwa zachodnie żądają od Hamasu wyrzeczenia się przemocy i uznania Izraela. Odpowiedz Link
chiara76 Blok lodowy sprzed miliona lat 18.04.06, 23:46 serwisy.gazeta.pl/swiat/1,34220,3289739.html Blok lodowy sprzed miliona lat PAP, pi 18-04-2006, ostatnia aktualizacja 18-04-2006 17:38 Japońscy naukowcy zaprezentowali we wtorek w Tokio wydobyty na Antarktyce blok lodu, którego wiek oceniają na milion lat. Jak twierdzą, ten najstarszy z dotychczas wydobytych bloków lodowych może kryć ważne wskazówki dotyczące zmiany klimatu na Ziemi. Próbki lodu zostały pobrane z głębokości trzech kilometrów. Ważnych informacji może dostarczyć analiza pęcherzyków powietrza uwięzionych w lodzie. Badania powietrza w blokach lodowych, wydobytych z różnych głębokości, mogą także pomóc w prognozowaniu przyszłych zmian pogody. "Lód z próbek, które udało się pozyskać, powstał z opadów śniegu" - tłumaczy szef projektu Hideaki Motoyama z japońskiego Narodowego Instytutu Badań Polarnych. Dodaje, że z próbek takich można uzyskać dane o zmianach temperatury oraz poziomu dwutlenku węgla i metanu. Badacze mają nadzieję, że lodowe próbki umożliwią także badanie ewolucji organizmów uwięzionych w lodzie. Wcześniejsze badania lodu z Antarktyki dostarczyły m.in. informacji, z których wynika, że obecne stężenia dwutlenku węgla i metanu w atmosferze są najwyższe w ostatnich 650 tys. latach. Operacja wwiercenia się w pokrywę lodową i pomyślnego wydobycia próbek, zajęła japońskim naukowcom z bazy Dome Fuji we wschodniej Antarktyce ponad dwa lata. Sukces przyszedł w styczniu 2006 roku, następnie bloki lodowe przetransportowano na lodołamaczu do Japonii. Odpowiedz Link
chiara76 zagioniony żołnierz odwiedza Japonię 19.04.06, 14:50 serwisy.gazeta.pl/swiat/1,34220,3291682.html Japonia: zaginiony żołnierz po 63 latach przybył z Ukrainy PAP 19-04-2006, ostatnia aktualizacja 19-04-2006 11:50 Japoński żołnierz, który po wojnie osiadł na Ukrainie i od 63 lat nie widział krewnych, przybył w środę z wizytą do ojczyzny. 83-letni obecnie Ishinosuke Uwano sprawiał wrażenie zaskoczonego tłumem dziennikarzy, którzy czekali na niego na podtokijskim lotnisku Narita, gdzie wylądował ze swym ukraińskim synem Anatolijem Zajczukiem. "Nie mówiłem po japońsku od ponad 60 lat - zwrócił się do nich Uwano przez tłumacza. - Więc pierwsze, co pragnę powiedzieć, to >>konnichi wa<<" (jeden z japońskich zwrotów powitalnych). W 1943 r. Ishinosuke Uwano dostał powołanie do armii i został wysłany do walki z Rosjanami na wyspie Sachalin, gdzie po zakończeniu wojny przebywał do 1958 roku. Rodzina w Japonii nie dostała od niego znaku życia. W 2000 r. uznano go za zmarłego. Uwano tymczasem osiedlił się i ożenił na Ukrainie. W zeszłym roku były żołnierz zatęsknił za Japonią, której władze pomogły mu zorganizować podróż i 10-dniową wizytę u krewnych. "Zobaczę groby moich rodziców i kwiaty wiśni" - mówił po ukraińsku Uwano na lotnisku w Kijowie. Dodał, że w Kraju Kwitnącej Wiśni nie zamierza zostać, bo "Ukraina to jego dom". Według agencji Kyodo Uwano przybył na Ukrainę w 1965 r. Zamieszkał w Żytomierzu, ma troje dzieci. Brak bardziej szczegółowych informacji. Na lotnisku Narita Uwano wyraził wdzięczność rządowi japońskiemu za umożliwienie mu odwiedzenia ojczyzny. W czwartek uda się do miejscowości Morioka w prefekturze Iwate (470 km na północny wschód od Tokio) na spotkanie ze swym starszym bratem i innymi krewnymi; zamierza tam zostać przez tydzień. Powiedział, że nie mógł wrócić do Japonii "przez były reżim radziecki", ale nie wyjaśnił tego bliżej. Odpowiedz Link
chiara76 zaostrzenie sporu między Jap. a Koreą Płd 22.04.06, 00:28 serwisy.gazeta.pl/swiat/1,34220,3294216.html Zaostrzenie sporu między Japonią a Koreą Płd. wokół wysp na Morzu Japońskim PAP 20-04-2006, ostatnia aktualizacja 20-04-2006 10:25 Rzecznik MSZ Korei ostrzegł w czwartek, że w sporze między Japonią a Koreą Płd. wokół archipelagu Dokdo (w Japonii Takeshima) na Morzu Japońskim może dojść do bezpośredniego starcia. To kolejna ze strony Seulu reakcja ostrego sprzeciwu wobec zapowiedzianego przez Japonię przeprowadzenia pomiarów hydrograficznych w rejonie niewielkich wysp, leżących w równej odległości między oboma krajami. Wcześniej w czwartek szef MSZ Korei Ban Ki Mun wezwał ambasadora Japonii w Seulu, by powtórzyć mu zapowiedź "surowej" reakcji Korei na prowadzenie pomiarów. W środę zaś Korea powiadomiła o rozmieszczeniu w rejonie archipelagu 18 południowokoreańskich łodzi patrolowych. Poszukując kompromisu Tokio zaoferowało w czwartek, że odwoła badanie spornego obszaru, jeśli Korea wycofa się z propozycji nadania miejscom w tym rejonie koreańskich nazw. Takie propozycje paść mają w czerwcu podczas międzynarodowej konferencji, poświęconej nazwom dna oceanu. Japońska oferta została jednak odrzucona. Sporny archipelag nosi nazwę największej z wysp - zwanej w Japonii Takeshimą (Wyspą Bambusową) a w Korei - Dokdo (Samotną Wyspą). Wyspy znane są też pod nazwą Skał Liancourt; nie są zamieszkałe, nie ma też na nich źródeł wody pitnej. Znajdują się jednak na wodach, uznawanych za jedne z najbogatszych łowisk w regionie. Wyspy znajdują się obecnie pod jurysdykcją Korei Południowej, które utrzymuje na nich niewielki garnizon wojska. Odpowiedz Link
arie ciąg dalszy o sporze koreańsko - japońskim 22.04.06, 15:30 Japonia - Korea: spór o wysepki grozi konfliktem PAP 22-04-2006, ostatnia aktualizacja 22-04-2006 09:19 Fiaskiem zakończyły się w sobotę w Seulu drugi dzień rokowań pomiędzy Japonią a Koreą Południową na temat bogatych w zasoby naturalne spornych wysepek archipelagu Dokdo (w Japonii Takeshima) ma Morzu Japońskim, które usytuowane są w połowie drogi między obu krajami. Wysepki znajdują się w rejonie bogatym w ławice ryb, a ponadto - według ustaleń naukowców - są tam olbrzymie złoża gazu, warte miliardy dolarów. Spór zaostrzył się, gdy Japonia zapowiedziała przeprowadzenie pomiarów hydrograficznych w rejonie wysp. Korea nie chce o nich słyszeć i wysłała na wody wokół wysepek 20 uzbrojonych kutrów patrolowych. Konflikt grozi przekształceniem się w otwartą konfrontację, z użyciem siły włącznie. Seul oświadczył, że jest przygotowany "na każdą ewentualność" i ostrzegł stronę japońską, aby trzymała się z dala od spornych wysp. Poszukując kompromisu, Tokio zaoferowało w czwartek, że odwoła badanie spornego obszaru, jeśli Korea wycofa się z propozycji nadania miejscom w tym rejonie koreańskich nazw. Takie propozycje paść mają w czerwcu podczas międzynarodowej konferencji, poświęconej nazwom dna oceanu. Japońska oferta została jednak odrzucona. Sporny archipelag nosi nazwę największej z wysp - zwanej w Japonii Takeshimą (Wyspą Bambusową), a w Korei - Dokdo (Samotną Wyspą). Wyspy znane są też pod nazwą Skał Liancourt; nie są zamieszkane, nie ma też na nich źródeł wody pitnej. Wyspy znajdują się obecnie pod jurysdykcją Korei Południowej, które utrzymuje na nich niewielki garnizon wojska. serwisy.gazeta.pl/swiat/1,34174,3299234.html Odpowiedz Link
nekos Re: ciąg dalszy o sporze koreańsko - japońskim 22.04.06, 15:48 no to nieciekawie sie robi Odpowiedz Link
aree Koreański pszczelarz kontra Japonia 11.05.06, 16:09 wiadomosci.wp.pl/gid,8305081,img,8305083,kat,,galeriazdjecie.html?G%5Bpage%5D=1 Odpowiedz Link
nekos tania toyota 09.05.06, 15:45 gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33181,3333277.html Odpowiedz Link
arie Nowa japońska dioda 19.05.06, 01:54 Japońska dioda odeśle błękitny laser do lamusa qub, AFP 18-05-2006 , ostatnia aktualizacja 18-05-2006 22:48 Na rynek trafiają pierwsze odtwarzacze DVD z błękitnym laserem, a już wkrótce ta technologia może trafić do lamusa. Japońscy naukowcy skonstruowali diodę LED, która pozwoli gromadzić na dyskach dużo więcej danych niż przy technologii laserowej Najnowsze odtwarzacze DVD wykorzystują standard Blu-Ray, błękitnego lasera. Do tej pory w odtwarzaczach wykorzystywano lasery rubinowe. Fale świetlne tych laserów mają długość 605 nanometrów, co pozwala "czytać" dyski, na których zapisuje się do 4,5 gigabajtów danych. Fale błękitnego lasera są krótsze - mają tylko 405 nanometrów długości. Mogą "czytać" jednowarstwowe dyski, na których zapisano aż 27 gigabajtów danych. Zapisując na płycie więcej danych, można poprawić jakość odtwarzanej muzyki i obrazów, zmieścić więcej nagrań i filmów. Technologia błękitnego lasera jeszcze się nie upowszechniła, a już ma konkurencję. Japońscy naukowcy z ośrodka badawczego NTT Basic Research Labs. skonstruowali diodę świetlną LED, która wykorzystuje fale ultrafioletowe o długości 210 nanometrów. Zastosowana w odtwarzaczach "czytałaby" dyski o pojemności kilka razy większej niż błękitny laser. Dioda zużywa też mniej energii niż laser. gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,68367,3355335.html Odpowiedz Link
arie Kontrola maili w Japonii 19.05.06, 01:56 Japońskie firmy kontrolują e-maile pracowników IAR, gosp 18-05-2006 , ostatnia aktualizacja 18-05-2006 15:40 Prawie jedna piąta japońskich firm regularnie kontroluje pocztę swoich pracowników. Przedsiębiorstwa sprawdzają też, jakie strony internetowe odwiedzane są w miejscu pracy. Takie są wyniki sondażu przeprowadzonego wśród prawie 150 firm. Prawie połowa japońskich firm posiada wewnętrzne zasady dotyczące korzystania z internetu. Zdecydowana większość z nich zakazuje przeglądania stron internetowych w celach prywatnych. Natomiast prawie 90 procent przedsiębiorstw nie pozwala swym pracownikom na prowadzenie w miejscu pracy prywatnej korespondencji elektronicznej. Kontrola ma zapobiegać wyciekaniu z firm tajnych danych. Od kilku miesięcy bowiem japońskie media informują co jakiś czas o przedostawaniu się do internetu poufnych danych. We wszystkich tych przypadkach wyciekały do sieci za pośrednictwem programu służącego do wymiany plików, czyli ściągania z internetu muzyki i filmów. gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,68367,3354345.html Odpowiedz Link
arie Japońskie skrzypce 19.05.06, 02:01 Japońskie skrzypce najlepsze Jolanta Brózda, Poznań 14-05-2006, ostatnia aktualizacja 15-05-2006 14:57 Wykształcony w Cremonie, mieście Stradivariusa, 45-letni Japończyk Hiroshi Kikuta wygrał XI Międzynarodowy Konkurs Lutniczy im. Henryka Wieniawskiego zakończony w sobotę w Poznaniu. Zwycięskie skrzypce wykonane przez Hiroshi Kikuta Jego skrzypce zbudowane na podstawie modelu Stradivariego z 1705 r. zwróciły uwagę jurorów pięknym brzmieniem. - To dźwięk, a nie wygląd decyduje o tym, który instrument wygra - powiedział Andrzej Łapa, sekretarz jury. Drugie i trzecie miejsce zdobyli Włosi: Sandro Asinari i Alessandro Scandroglio. Pierwsi trzej lutnicy otrzymali odpowiednio: 12, 10 i 8 tys. dolarów. Są to jednocześnie "ceny wykupu" ich skrzypiec, które trafią do kolekcji Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego i będą wypożyczane polskim muzykom. Najlepszy polski lutnik - Michał Różak z Podhala - zajął IV miejsce. Tak jak w konkursach muzycznych, również w lutniczych coraz więcej nagród zdobywają artyści z Dalekiego Wschodu. Na 12 finalistów pięciu reprezentowało Japonię, Chiny i Koreę Południową. serwisy.gazeta.pl/kultura/1,34169,3344654.html Odpowiedz Link
chiara76 nie wiem, czy wklejaliście, ale to musiałabyć...;) 20.05.06, 10:38 serwisy.gazeta.pl/swiat/1,34220,3332821.html naprawdę bombowa bielizna) Odpowiedz Link