Dodaj do ulubionych

Refleksyjnie...jak zaczęła się Wasza fascynacja...

06.12.05, 22:37
Japonią?
Bo ja tak ostatnio zaczęłam dumać, skąd i dlaczego tym krajem się
zainteresowałam, jak to jest, że właśnie Japonia? Wiem, że od zawszewink Ale
czy gdzieś był początek??No, chyba być musiał, jak we wszystkim...i tak
przypomniałam sobie, że nie serial Oshin zapoczątkował moją miłość do
Japonii. A zegareksmile A tak. Mój Ojciec pracował w Instytucie, który kiedyś
odwiedziła delegacja Japończyków. Zwiedzali, poznawali nasze technologie
(ciekawe, czy czegoś się mogli od nas nauczyć, nie sądzę), i w ramach
pożegnalnych prezentów zostawili parę pierwszych zegarków elektronicznych.
Ale nie plastykowego badziewia, nie nie...zegarki były bardzo ładne, na
metalowej bransolecie , a w środku szkło w rubinowym kolorze. Godzinę
sprawdzało się po przyciśnięciu przycisku, więc tylko świeciło
chwilowo...pamiętam, że byłam baaardzo mała, kiedy Ojciec przyniósł do domu
ten zegarek, a ja brałam go w ręce i podziwiałam...
Heh, może to wtedy "coś" zakiełkowało? Potem był serial Oshin, a był kiedy ja
byłam w drugiej klasie podstawówki. No i pooooszło, zaczęło się na całego...
Nie śmiejcie się, ale tak mnie dziś wzięło na wspominkiwink
Obserwuj wątek
      • speer Re: Refleksyjnie...jak zaczęła się Wasza fascynac 13.12.05, 10:50
        speer napisał:

        > Jak bylem dzieckiem uwielbialem filmy o Godzilli. Moglem je pochlaniach
        > kilogramami. Teraz juz ich nie moge spokojnie obejrzec smile)) ale fascynacja
        > Godzilla przemienila sie w fascynacje Japonia. Tak to sie zaczelo u mnie...

        Po objejrzeniu filmow z Godzilla, zawsze nasuwala mi sie refleksja, ze kraj,
        ktory produkuje tak niesamowicie interesujace smile filmy, musi byc niezwykle
        fascynujacy...
      • arie Re: Refleksyjnie...jak zaczęła się Wasza fascynac 06.12.05, 23:57
        U mnie także zaczeło się od filmów w postaci "Godzilli", poźniej "Szogun" i
        serial o Musashim Miyamoto nadawany na "dwójce", co zrodziło z kolei
        zainteresowanie rynsztunkiem samuraja, jego trybem życia, tradycją i ogólnie
        całą historią kraju.
        Trochę poźniej przyszedł czas na japońskie horrory.
        Od strony technicznej to oczywiście wszelkie nowinki i rozwiązania elektroniczne
        oraz samochody.
    • nekos Re: Refleksyjnie...jak zaczęła się Wasza fascynac 07.12.05, 15:29
      siegnalem pamiecia jak najdalej i doszedlem do wniosku ze u mnie zaczelo sie
      chyba od muzyki. kiedys kiedys uslyszalem w jakim programie radiowym troche
      japonskiego rocka. nagralem to i na drugi dzien w szkole powiedzialem kumplom
      ze mam na kasecie rocka z japonii. a oni mnie wysmieli. japonski rock??!!
      no ale mnie sie nawet podobalo i sluchalem. potem juz w anglii poznalem japonke
      ktora byla w japonii modelka (nie nie to nie moja zona). opowiadala mi duzo o
      japonii i chyba wtedy po raz pierwszy nabralem checi zeby ten kraj zobaczyc.
      myslalem wtedy ze wszystkie japonki sa tak piekne jak ona, hehe.
    • mefs Re: Refleksyjnie... 07.12.05, 16:58
      hmmm... to u mnie zaczelo sie zupelnie inaczej. Zaczelo sie od... ksiazek o
      Drugiej Wojnie Swiatowej na Pacyfiku. Najpierw jakies dwie "cienkie" ksiazeczki,
      a pozniej dwa opasle tomiszcza "Burzy nad Pacyfikiem".
      Naturalnie technika rowniez robila swoje i od czasu do czasu cos sie tam o
      wynalazkach japonskich czytalo smile Naturalnie filmy Kurosawy w TVP...

      A dwa lata temu Menelkir zaciagnal mnie na Tydzien Kultury Japonskiej, pozniej
      byly filmy w Cytrynie... i dalem sie zaciagnac do TPJ wink))
      • katajina Re: Refleksyjnie... 07.12.05, 17:23
        Nie wiem, czy to byla fascynacja ale pamietam jak w szkole podstawowej
        dostalam od kolezanki kilka kartek z japonskiego kalendarza.
        Japonki (modelki) w tym kalendarzu byly sliczne a od kimon wprost nie moglam
        oczu oderwac. Pejzaze japonskie w tle za modelkami, tez byly cudne.
        Pamietam rowniez jak na lekcjach, zamiast sluchac nauczycieli, zawziecie
        cwiczylysmy pisanie znakow japonskich, oczywiscie nie znajac ich znaczenia
        i nie majac pojecia, w ktora strone nalezy je pisac. Od tej samej kolezanki,
        pozyczylam tez kiedys ksiazeczke do nauki origami.
        Jak sie po latach okazalo, ciocia kolezanki wyszla za maz za Japonczyka
        i przesylala rodzinie te wszystkie upominki z Japonii.
        Pozniej jeszcze, seriale i japonskie filmy obejrzane przeze mnie w telewizji,
        zrobily swoje w tym temacie.
    • reirei Re: Refleksyjnie...jak zaczęła się Wasza fascynac 07.12.05, 18:28
      Moje początki z Japonią sa tak banalne, że aż wstyd pisać.. Najpierw się
      oglądało Sailor Moon na polsacie, potem się zaczęło interesować innymi filmami
      anime i mangami, potem się zaczęło zastanawiać: "a gdzie to takie duże oczy
      rysują?" wink aż się doszło do Japonii i sie nią zafascynowało. smile
    • 2600phrack Re: Refleksyjnie...jak zaczęła się Wasza fascynac 07.12.05, 20:03
      Przepraszam za zabieranie miejsca w Tak dostojnym gronie ( podziwiam was, wstyd przyznac, od kilku dni, proszę nie krzyczcie za bardzo). Moja fascynacja i na razie tylko fascynacja, Japonia zaczela się od programu „Sonda”, która w dzieciństwie namiętnie oglądałem… ta genialna technologia rozbudzila moja wyobraznie i skierowala kroki ku przedmiotom ścisłym, z polskiego nigdy nie byłem dobry, te wypracowania..sad((((
      Wiec oto teraz studiuje chemie i mam nadzieje odwiedzic i może zostac w Japonii, takie oto marzenie…
      Pozdrawiam wszystkich forumowiczow…..
    • seruppin Re: Refleksyjnie...jak zaczęła się Wasza fascynac 08.12.05, 09:54
      Hmm w moim przypadku jakoś nie przypominam sobie jakiegoś jednego zdarzenia
      które zapoczątkowało zainteresowanie Japonią. Na pewno jakiś wkład ma
      serial "Shogun" (ale nie Oshin, bo jakoś zupełnie mnie to nie zainteresowało),
      duży wkład miały pewnie "Bajki Japońskie" (ale oglądałem to będąc szczeniakiem
      w podstawówce, więc to raczej zachowały się wrażenia, a nie treść), sporo miały
      anime na Polonii 1 (a później i bardziej "poważne" anime, w końcu należę do
      tzw. starej gwardii anime-fandomu w Polsce wink ). Oczywiście zafascynowanie
      techniką też miało znaczenie. Później przyszła nauka języka (szkoda, że w moim
      liceum - Hoffmanowej - dopiero po moim skończeniu zaczęto uczyć Japońskiego),
      później znajomi z Japonistyki, później znajomi Japończycy no i w końcu żona.
      Czyli początki są ukryte w pomroce dziejów ( wink )

      --
      Z poważaniem
      Ser
    • nekos Re: Refleksyjnie...jak zaczęła się Wasza fascynac 08.12.05, 14:28
      przypomnialo mi sie jeszcze ze jak chodzilem do podstawowki to ktos przyniosl
      do szkoly japonski komiks. to byl po prostu szok!! mialo to z 600 stron a my
      bylismy przyzwyczajeni do kilkustronnych polskich komiksow. jakim cudem udalo
      mi sie te mange pozyczyc na kilka dni. katka po kartce, obrazek po obrazku
      przejrzalem go calegosmile
    • yakubu-san Re: Refleksyjnie...jak zaczęła się Wasza fascynac 08.12.05, 18:12
      Na pewno z dzieciństwa pozostała we mnie mała iskierka - chyba rozbudził ją
      Shougun, a może także któryś z filmów Kurosawy... Potem tliła się przez lata w
      ukryciu. Po jakimś czasie zaczęła rozbudzać coraz większy płomień fascynacji -
      poprzez zainteresowanie mangą i anime, kulturą, historią, uzbrojeniem, a teraz
      także sztuką walki. I tak zostało do dziś :]
    • rubeus Re: Refleksyjnie...jak zaczęła się Wasza fascynac 10.12.05, 12:01
      Hmmm... Łańcuszek był taki -
      serial rysunkowy w TV [anime - czarodziejka z księżyca (a co smile ) ] -
      świadomość, że coś takiego jak manga i anime istnieje [o dzięki
      ci śp. wyd. SilverShark za kącik o mandze w PC Shareware i za Kawaii ] -
      chęć dowiedzenia się czegoś więcej o tym kraju + nieobca mi
      ciekawość innych krajów, kultur - zwłaszcza tych mocno odbiegających
      od naszych realiów... i ta daaa... do dziś niezaspokojona ciekawość trwa...
      a że nie ogranicza się do Japonii, to inna sprawa...

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka