Dodaj do ulubionych

ciekawostki z zycia w japonii

08.06.06, 15:39
zakladam nowy watek. zapraszam do pisania ciekawostek i pytan z nimi zwiazanych.

w mojej okolicy wlasnie zaczyna sie sadzenie ryzu. w skrocie wyglada to tak.
najperw przygotowuja ziemie na polach. potem zalewaja je woda. trwa to kilka
dni. po czym za pomoca maszyn lub czasami recznie sadza zarodki ryzu. nagle na
tych polach ktore teraz wygladaja jak stawy pojawiaja sie tysiace zab ktore co
noc daja niezle koncertysmile
Obserwuj wątek
    • chiara76 Re: ciekawostki z zycia w japonii 08.06.06, 15:46
      nekos napisał:

      > zakladam nowy watek. zapraszam do pisania ciekawostek i pytan z nimi
      zwiazanych
      > .
      >
      > w mojej okolicy wlasnie zaczyna sie sadzenie ryzu. w skrocie wyglada to tak.
      > najperw przygotowuja ziemie na polach. potem zalewaja je woda. trwa to kilka
      > dni. po czym za pomoca maszyn lub czasami recznie sadza zarodki ryzu. nagle na
      > tych polach ktore teraz wygladaja jak stawy pojawiaja sie tysiace zab ktore co
      > noc daja niezle koncertysmile


      wyjadają ryż??smile

      A nawiasem mówiąc, fajny wątek. Z chęcią będę podczytywać. Mam nadzieję, że
      się "przyjmie".
        • chiara76 Re: ciekawostki z zycia w japonii 08.06.06, 15:59
          nekos napisał:

          > chiara76 napisała:
          >
          > > wyjadają ryż??smile
          >
          > zaby?? chyba nie, hehe!
          >
          >
          > > A nawiasem mówiąc, fajny wątek. Z chęcią będę podczytywać. Mam nadzieję,
          > że
          > > się "przyjmie".
          >
          >
          > no nie tylko podczytywac ale i pisacwink
          >
          no to dopiero, jak się tam kiedyś wreszcie wybiorę...
    • nekos tachiyomi 15.06.06, 15:11
      wchodzac do japonskiej ksiegarni zazwyczaj widac grupke ludzi ktorzy przychodza
      poczytac sobie ksiazki lub czasopisma. niektorzy stoja tak godzinami i wracaja
      na drugi dzien zeby dokonczyc czytanie. w innym kraju pewnie dawno by ktos ich
      przegonil ale tutaj jest to normalne i zaden pracownik ksiegarni nawet slowa nie
      powie. spedzanie czasu w ten sposob nazywa sie tachiyomi - czytanie na stojaco.
      • katajina Re: ciekawostki z zycia w Japonii 15.06.06, 15:25
        Podobnie jest w sklepach meblowych, z fotelami z opcja masazu. Przychodza
        zwlaszcza staruszkowie i z gory wiadomo, ze nie maja zamiaru kupic takiego
        fotela, tylko troche w nim posiedziec albo nawet uciac sobie drzemke.
        I zadnemu sprzedawcy nie przyjdzie do glowy, zeby ich stamtad wyprosic.
        W Polsce po 5 minutach sprzedawca zaczalby przebierac nogami i niechybnie
        poprosilby o opuszczenie fotela tlumaczac, ze przeciez moze sie pobrudzic i mu
        sie nie sprzedawink
      • chiara76 Re: tachiyomi 15.06.06, 16:31
        nekos napisał:

        > wchodzac do japonskiej ksiegarni zazwyczaj widac grupke ludzi ktorzy
        przychodza
        > poczytac sobie ksiazki lub czasopisma. niektorzy stoja tak godzinami i wracaja
        > na drugi dzien zeby dokonczyc czytanie. w innym kraju pewnie dawno by ktos ich
        > przegonil ale tutaj jest to normalne i zaden pracownik ksiegarni nawet slowa
        ni
        > e
        > powie. spedzanie czasu w ten sposob nazywa sie tachiyomi - czytanie na
        stojaco.


        W Empiku jest od jakiegoś czasu to samo.
        Niektórym się to nie bardzo podoba, bo czasem widać, że ktoś już tę książkę
        czytał.
      • ampolion Re: tachiyomi 17.01.07, 22:03
        W Stanach też są księgarnie, które mają stoliczki, krzesła, foteliki, ławeczki,
        nawet kawę. Czyta się książki i czasopisma. Widuje się studentów piszących
        prace szkolne, także na komputerach.
    • mefs Re: ciekawostki z zycia w japonii 26.06.06, 21:05
      Dzis jakos mnie naszlo (co sie dziwic, jadac maluchem, przy temperaturach
      powyzej 30C w cieniu, czlowiek czasami dziwnie mysli) na nucenie "Figowych
      lisci", jedna z piekniejszych piosenek z "Piwnicy po Baranami", moze chodzilo o
      burze, ktora wystepuje w tej piosence?
      W kazdym razie... czy w Japonii jest jakis odpowiednik "Piwnicy..."? Wiem, ze to
      inna kultura (i wogole), ale z pewnoscia tez maja sztuke elitarna. Zatem?
      • nekos Re: ciekawostki z zycia w japonii 27.06.06, 15:44
        rubeus napisał:

        > Japońska wieś.
        > Prawie każdy ma wyobrażenie japonii, jako gąszczu ludzi w betonowej
        > dzugli, wciąż spieszących się niewadomo gdzie...
        > A jak wygląda japońska wieś ? No bo ktoś musi żywność produkować.

        ja niby zawsze zartuje ze miieszkam na wsi ale tak naprawde to w porownaniu z
        polska wsia mieszkam w miescie. sa tu i owdzie pola ryzowe miedzy blokami czy
        domami. ludzie tez maja cos w rodzaju dzialek z drzewami owocowymi i warzywami.
        nie ma pasacych sie krow. co prawda znam kilka miejsc gdzie hoduja krowy ale te
        zwierzaki chyba nigdy na zewnatrz nie byly sad
        moze ci co mieszkaja na hokkaido widzieli cos co przypomina nasza polska wies.
        • chiara76 Re: ciekawostki z zycia w japonii 27.06.06, 23:54
          nekos napisał:

          > rubeus napisał:
          >
          > > Japońska wieś.
          > > Prawie każdy ma wyobrażenie japonii, jako gąszczu ludzi w betonowej
          > > dzugli, wciąż spieszących się niewadomo gdzie...
          > > A jak wygląda japońska wieś ? No bo ktoś musi żywność produkować.
          >
          > ja niby zawsze zartuje ze miieszkam na wsi ale tak naprawde to w porownaniu z
          > polska wsia mieszkam w miescie. sa tu i owdzie pola ryzowe miedzy blokami czy
          > domami. ludzie tez maja cos w rodzaju dzialek z drzewami owocowymi i
          warzywami.
          > nie ma pasacych sie krow. co prawda znam kilka miejsc gdzie hoduja krowy ale
          te
          > zwierzaki chyba nigdy na zewnatrz nie byly sad
          > moze ci co mieszkaja na hokkaido widzieli cos co przypomina nasza polska wies.


          a ja mam pocztówki, zgadnij, od kogo, na którym jest normalna wieś. Domki
          niskie, pola , w tle góry. Bardzo sielsko i anielskowink
          • sto_krotka30 Re: ciekawostki z zycia w japonii 28.06.06, 06:16
            Fotele do masazu sa bardzo popularne. W Am@zing world, do ktorego czasami
            chodze z dzieckiem (o duzej powierzchni miejsce zabaw dla dzieci, z
            slizgawkami, domkami, samochodzikami i innymi bajerami, za krotymi dzieci
            przepadaja)i tam w rzedach sa poustawiane takie fotele, na ktorych masuja sie
            rodzice, przewaznie mamy, przychodzace z dzieckiem. To nawet bardziej sie
            oplaca, bo i tak place za wejscie, a specjalny masaz u masazysty jest o wiele
            drozszy.


            Zalozycielu: Fajny watek
            • sto_krotka30 Re: ciekawostki z zycia w japonii 28.06.06, 17:36
              nekos napisał:

              > za to dosyc czesto widuje typowo wiejska mode. babcie w takich smiesznych
              > czepkach i dziadkow w slomianych kapeluszach. to jedne z pozostalosci po
              wsi ;-
              > )
              >
              widujesz, bo chodzisz po ogrodkach/miedzy polami ryzowymi. No, w sklepie na wsi
              tez mozna spotac tak przybranych tubylcow. Ale dziwne by bylo, gdyby
              babcie/dziadkowie na dzialki czy pole zabierali ze soba czarny przeciwsloneczny
              parasol.
            • mniam-pl Re: ciekawostki z zycia w japonii 28.06.06, 23:55
              W "mojej" ex-wsi (pref. Gifu) oprocz swoistych czepkow i kapeluszy, w
              oslupianie wprawialy mnie palczaste kalosze - z wcieciem miedzy duzym paluchem
              a reszta palcow smile Czy tak im od zori zostalo, czy planowali wdziewac cos
              jeszcze na wierzch na te kaloszki - nigdy sie dowiedzialam...
    • nekos the beatles w japonii!! 29.06.06, 14:04
      tak, wyladadowali rano na lotnisku haneda dokladnie 40 lat temu smile dzisiaj z
      tej okazji od samego rana lecialy ich pioseni w radiu. nie wiem kiedy zaczela
      sie beatlemania w japonii ale trwa do dzisiaj.
    • chiara76 jak to jest z warzywami? 29.06.06, 15:01
      jedzą same?
      Tak mnie naszło, bo u nas na upały najlepszy obiad to albo młode ziemniaczki z
      fasolką szparagową, albo garniec bobuwink mniam.
      Ciekawe, czy oni w ogóle jadają takie rzeczy?
      • nekos Re: jak to jest z warzywami? 29.06.06, 15:26
        chiara76 napisała:

        > jedzą same?
        > Tak mnie naszło, bo u nas na upały najlepszy obiad to albo młode ziemniaczki z
        > fasolką szparagową, albo garniec bobuwink mniam.
        > Ciekawe, czy oni w ogóle jadają takie rzeczy?

        znajomi japonczycy tez poczestowali mnie kiedys polmiskiem bobu i fasolka
        szparagowa. a wiec jedzasmile chyba ze ugotowali to specjalnie dla gaijina, hehe.
    • nekos sugarless 29.06.06, 15:51
      kupujac w japonii gume do zucia, napoj czy jakis inny produkt z napisem
      sugarless wcale nie znaczy ze nie ma w tym cukru. w japanglish sugarless znaczy
      mniej cukru (less sugar) smile
    • chiara76 Re: ciekawostki z zycia w japonii 29.06.06, 23:48
      nadeszły wakacje i w Polsce zaczynają się akcje. Właśnie jest taka, która ma
      uświadomić dzieciakom, że internet niekoniecznie może być bezpieczny, że są w
      nim na przykład pedofile.
      Ciekawi mnie, czy w Japonii też organizują podobne akcje ostrzegawcze??
      • nekos Re: ciekawostki z zycia w japonii 30.06.06, 09:54
        chiara76 napisała:

        > nadeszły wakacje i w Polsce zaczynają się akcje. Właśnie jest taka, która ma
        > uświadomić dzieciakom, że internet niekoniecznie może być bezpieczny, że są w
        > nim na przykład pedofile.
        > Ciekawi mnie, czy w Japonii też organizują podobne akcje ostrzegawcze??

        u nas do wakacji jeszcze ...
        wiesz, nic o takich akcjach tutaj nie slyszalem.
    • nekos emigracja 04.07.06, 16:40
      wiekszosc moich japonskich znajomych niezaleznie od wieku marzy o emigracji. ci
      mlodsi najczesciej wymieniaja usa, kanade i australie. starsi hawaje, austaralie
      i nowa zelandie. sa to ludzie ktorym powodzi sie tutaj niezle. maja dobra prace,
      dom lub mieszkanie. sa tez tacy ktorzy niedawno przeszli na emeryture. sa tez i
      studenci a nawet ucznnica szkoly podstawowej.
      a jak wasi japonscy znajomi? czy tylko ja wciaz spotykam takich ktorzy mysla o
      emigracji?
    • nekos ryz 05.07.06, 15:27
      moj dawny uczen ktory teraz chodzi do 1 klasy liceum i trenuje bejsbol zjada
      codziennie 12 porcji ryzu. tak wlasnie wyliczylem ze porcja ryzu to okolo 250g a
      wiec okolo 3kg ryzu dziennie!!
      • chiara76 Re: ryz 05.07.06, 15:30
        nekos napisał:

        > moj dawny uczen ktory teraz chodzi do 1 klasy liceum i trenuje bejsbol zjada
        > codziennie 12 porcji ryzu. tak wlasnie wyliczylem ze porcja ryzu to okolo
        250g
        > a
        > wiec okolo 3kg ryzu dziennie!!

        i pewnie krzepko wyglądasmile
        u mnie ryż był wczoraj i pewnie dziś teżwink
        • nekos Re: ryz 05.07.06, 15:40
          chiara76 napisała:

          > i pewnie krzepko wyglądasmile

          troche chyba ostatnio przytyl ale krzepko wcale nie wyglada.



          > u mnie ryż był wczoraj i pewnie dziś teżwink

          u mnie tez. ale sa dni ze wcale ryzu nie jem.
          • katajina Re: ryz 05.07.06, 16:12
            A u nas bylo spaghetti z sosem mieszanym: tunczyk z puszki + Hokkaido Stew
            Cream + bazylia. Ostatnio to wymyslilam i smakuje calkiem dobrzewink
            • nekos Re: ryz 05.07.06, 16:20
              u mnie dzisiaj w szkole na lunch bylo cos co przypominalo polska fasolke po
              bretonsku. chlopak ktory siedzial kolo mnie zjadl 2 porcje. do tego salatke, 3
              kromki chleba i wypil 600 ml mleka smile
      • apas13 Re: ryz 14.01.10, 22:25
        Fajny wątek, fajne forum, trafiłem przez przypadek, ale chyba będę wpadał częściej.
        To może nie z Japonii (jeszcze nie byłem sad, ale za to o ryżu:
        Pomiędzy 1948 a 1952 rokiem uprawiano ryż w Polsce, w okolicach Głogowa. Zbiory udały się tylko raz, ale za to przy okazji zniszczono doskonały poniemiecki system irygacyjny...
        Potocznie uważa się, że w Chinach i Japonii ryż jest podstawą diety. NIe wiem, jak w Japonii, ale w Chinach uderzyło mnie, że znacznie częściej w restauracjach zamawia się makaron niż ryż do posiłku i to niezależnie od prowincji...
        Myślę (nie wiem na pewno...), że jest jakaś różnica w sposobie trzymania pałeczek w Chinach i Japonii (same pałeczki są innego kształtu w obu krajach). Kiedy w Chinach jadłem pałeczkami, moi gospodarze zwrócili uwagę, że trzymam je jak Japończyk. Posługiwania się nimi rzeczywiście uczyła mnie Japonka...
        Pozdrawiam

        • kaim2005 Re: ryz 15.01.10, 14:39
          W Niemczech mozna niedrogo kupic ryz zblizony do japonskiego w sklepach
          tureckich a w Polsce w wietnamskich. Po spedzeniu 2 lat w Japonii nie jestem w
          stanie powrocic do ryzu sypkiego...
    • esperanta Re: ciekawostki z zycia w japonii 06.07.06, 23:14
      Jesli ktos chce przeczytac garsc ciekawostek z zycia Japonii i to napisanych
      przez roznych ludzi zwiazanych dosc mocno z tym krajem (Polakow, Japonczykow i
      innych), to goraco polecam ksiazke "Swiat z papieru i stali - Okruchy Japonii".
      Az trudno sie od niej oderwac!
    • mefs Re: ciekawostki z zycia w japonii 07.07.06, 17:11
      Kolejne moje kulinarne pytanie.
      Czy Japonczycy znaja ciasta? Takie jak nasze... szarlotka, sernik, drozdzowiec,
      makowiec i wiele innych... O ciasteczkach ryzowych ciagle sie slyszy w filmach,
      ale na samych casteczkach czlowiek nie pociagnie, kawalek ciasta zjesc od czasu
      do czasu wszak musi ^^
      • mniam-pl Re: ciekawostki z zycia w japonii 07.07.06, 17:51
        Nie wiem jak to wyglada w przecietnej japonskiej rodzinie, ale zagadnienie
        ciast bylo jednym z wielu ktore mnie rozbroilo zupelnie. Po subtelnych
        sugestiach zeby upiec jakies polskie ciasto - nabylam skladniki na sernik (ser
        jak raz byl australijski) i dopiero gdy zabralam sie do pieczenia poinformowano
        mnie, ze w domu jest slownie JEDNA blacha, a w zasadzie blaszka, wielkosci no
        moze 1/3 naszej przecietnej blachy. Na takie ot, jednoosobowe ciacho. Sera i
        wszystkiego mialam oczywiscie za duzo, zostal skonsumowany przy okazji, a
        rozmiar ciasta okazal byc sie akurat jak na japonskie zoladki - chyba akurat
        slodkiego oni za duzo nie moga i juz...
        A jak spostrzezenia tych dlugoterminowych "bywalcow" Japonii?
        • katajina Re: ciekawostki z zycia w japonii 08.07.06, 04:13
          Z moich doswiadczen wynika, ze ciasta owszem je sie tutaj. Najczesciej jednak
          te kupowane w cukierniach, z duza iloscia kremu. W smaku takie sobie ale za to
          misternie udekorowane. Pieczenie w domach nie jest tak popularne jak w Polsce.
          Maz bedac w Polsce w kazdym domu, czestowany byl polskim ciastem domowej
          roboty. Ja jestem tu czestowana tym kupnym.
          Napewno jednak sa tez domy, w ktorych mozna zjesc ciasto domowe. Zalezy od
          zainteresowan i talentow pani domu. Poza tym do pieczenia ciast, potrzebne
          specjalne urzadzenie, bo najczesciej tutejsze kuchenki skladaja sie tylko z
          palnikow do gotowania i ewentualnie rusztu do pieczenia ryb.
          • nekos Re: ciekawostki z zycia w japonii 08.07.06, 05:47
            a tak a propos japonskich kuchenek. czy nie sadzicie ze sa bardzo prymitywne?
            chyba malo sie zmienily przez ostatnie 30 lat, hehe.
            u mnie w sklepach sa ze 4 do wyboru i wszystkie wygladaja jednakowo. kiedys
            bardzo mnie to szokowalo a ostatnio nie zwracam juz na to uwagi.
    • mefs Re: ciekawostki z zycia w japonii 17.07.06, 16:36
      Dzis musialem pojezdzic w poszukiwaniu materialow budowlanych (szal budowlany
      mojej mamy, na dzialce bedzie remontowana weranda, zatem nalezy wszystko kupic i
      znow podobno sam sie zglosilem na ochotnika) i... pojawilo sie kolejne pytanie
      motoryzacyjne, z cyklu 'czy...?'

      Czy w Japonii kierowcy polciezarowek, albo innych samochodow dostawczych rowniez
      jezdza jak wariaci probujac zmiesc z drogi wszelkie samochody osobowe
      (szczegolnie te male)?
      Czy kierowcy TIRow i innych wielkich samochodow (jak w USA wielkich ciagnikow
      siodlowych vel tuckow) z zyczliwoscia odnosza sie do kierowcow samochodow
      osobowych (no dobra, nie wszyscy, a wielszosc, ale za to przytlaczajaca; poza
      tym, zdaja sobie sprawe, ze majac na naczepie 30ton ladunku, przy zderzeniu z
      osobowym samochodem moze stac sie wiele malowniczo morderczych rzeczy)
      • nekos Re: ciekawostki z zycia w japonii 19.07.06, 16:24
        w drodze do pracy wloke sie za takimi dostawczymi polciezarowkami. mimo ze
        ograniczenie predkosci jest 50 km/h to kierowcy tych ciezarowek jada nie wiecej
        niz 40 km/h a za nimi ciagnie sie dlugi sznur samochodow. i to rano w godzinie
        kiedy wszyscy spiesza sie do pracy.
    • nekos japonska doba 17.11.06, 06:46
      na sklepie tsutaya (ksiazki, magazyny, cd, dvd, itp) wlasnie powiesili wielki
      napis ze sklep jest czynny od 10-tej do 25-tej. kiedys widzialem tez w
      programie tv godzine 26-ta i jak sie nie myle nawet 27-dma. a mnie uczyli ze
      doba ma 24 godzinywink
    • nekos 23/12 23.11.06, 13:14
      to swieto w japonii tzw. labor thanksgiving day (nie mylic z amerykanskim
      thanksgiving day. szkoda ze wypadlo w czwartek bo jutro trzeba znowu isc do
      pracy. niektorym sczesliwym udalo sie jednak zalatwic sobie jutro wolne i tak
      na przyklad jedna ze znajomych japonek skorzystala z okazji i poleciala na 3 i
      pol dnia zwiedzac australiewink
    • nekos Re: ciekawostki z zycia w japonii 15.01.07, 06:01
      dawno tutaj nic nie wpisywalismy. ciekawa historia mi sie wczoraj przydazyla.
      kilka lat temu kupilem niedrogo na przecenie buty sportowe w sklepie timberland
      (jedyny sklep w mojej okolicy ktory sprzedaje rozmiar 30 cm). mialem je na
      nogach doslownie tylko kilka razy az do zeszlych wakacji letnich. zabralem je
      do polski i nosilem prawie codziennie. po powrocie patrze a buty prawie sie
      rozlecialy. wlasnie mialem je wyrzucic ale jechalem w strone tego sklepu wiec
      mysle zabiore je z soba i pokaze co sie z nimi stalo. nie liczylem zupelnie na
      nic. pomyslalem tylko ze jak nikt nie reklamuje to firma nie wie ze ma problem.
      chlopaki w sklepie popatrzyli, pomruczeli cos jeden do drugiego i ku mojemu
      zdziwieniu uprzejmie kazali mi wybrac sobie nowa pare butow. wrocilem do domu z
      nowa para obuwia zupelnie za darmosmile))
      • kaim2005 Re: ciekawostki z zycia w japonii 15.01.07, 06:31

        > (jedyny sklep w mojej okolicy ktory sprzedaje rozmiar 30 cm).

        Nekosie!!! Gdzie jest ten sklep??? Jade do Ciebie na zakupy!!!
        Nie dosyc ze moj rozmiar (30cm) to jeszcze Timberlandy. Latem w przyplywie
        rozpaczy zakupilem 29cm w Gotembie i do tej pory je "rozchadzam" sad
        • nekos Re: ciekawostki z zycia w japonii 15.01.07, 07:28
          kaim2005 napisał:

          >
          > > (jedyny sklep w mojej okolicy ktory sprzedaje rozmiar 30 cm).
          >
          > Nekosie!!! Gdzie jest ten sklep??? Jade do Ciebie na zakupy!!!
          > Nie dosyc ze moj rozmiar (30cm) to jeszcze Timberlandy. Latem w przyplywie
          > rozpaczy zakupilem 29cm w Gotembie i do tej pory je "rozchadzam" sad

          wlasnie sklep jest w 'premium outlets' w gotembie. jak dobrze trafisz to maja
          swietne przeceny i rozmiar 30 napewno dostaniesz. jezdze tam od kilku lat.
          • aree Re: ciekawostki z zycia w japonii 17.01.07, 00:21
            Nekosie i Kaimie, wy to normalnie jakieś potwory tam jesteście! No, nie moge,
            dwóch facetów wymienia się informacjami gdzie zakupić sobie butki. Jak panienki
            jakieś smile Powodzenia chłopaki, trzymam kciuki Kaim za twoje buty! Ale mnie
            rozbawiliście.
              • aree Re: ciekawostki z zycia w japonii 17.01.07, 15:14
                kaim2005 napisał:
                > Jakbys chodzila przez pol roku w butach za malych o centymetr to moze by Cie
                > to nie bawilo smile

                Ależ Kaimie, jak najbardziej wyobraziłam sobie, twoje cierpiące stopy! To tylko
                dodało słodkiego pieprzu do waszej wymiany doświadczeń butowych wink
              • chiara76 Re: ciekawostki z zycia w japonii 18.01.07, 13:35
                kaim2005 napisał:

                > >>> Ale mnie rozbawiliście.
                >
                > Jakbys chodzila przez pol roku w butach za malych o centymetr to moze by Cie
                to
                >
                > nie bawilo smile
                > Przypomnij sobie jaka mine mial Bogart w Casablance. Ponoc specjalnie
                zakladal
                > za male buty... smile

                smile
                biedaku, życzę powodzenia w znalezieniu butów i żebyś się nie czuł, jak w
                Kopciuszkuwink
        • nekos Re: most widmo 21.01.07, 05:39
          mefs napisał:

          > Nekosie, a moze przez nieuwage zabrales z jakiegos urzedu plan
          zagospodarowania
          > przestrzennego okolicy wink))


          he, he, sprawdzalem jeszcze na innej mapie. tez byl wyraznie zaznaczony ten
          most. przez tyle lat zastanawialem sie jak wjechac na cos czego nie mawink
    • nekos happy strawberry week :-) 15.02.07, 12:36
      od kilku dni codziennie slysze w radiu ze w tym tygodniu jest "happy strawberry
      week". nie wiem o co w tym chodzi ale spodziewalem sie w prezencie przynajmniej
      ze skrzynke swiezutkich truskawek dzienniewink a tu jak na razie nicsad
    • nekos wakacje w szpitalu 17.02.07, 15:00
      jedna z sasiadek (starsza babcia) wlasnie przebywa w szpitalu. blagala doktora
      zeby nie wypisywal jej jeszcze przynajmniej kilka dni gdyz sa to jej
      pierwsze "wakacje" od 50 latsad
    • nekos roboty drogowe 07.03.07, 03:15
      luty-marzec to chyba najwiekszy okres robot drogowych. w drodze do pracy
      przejezdzam przez skrzyzowanie ktore bylo przebudowane 3 lata temu. zrobili po
      srodku ladna wysepke z duza latarnia, trawka i kwiatami. komus cos nie pasowalo
      bo 2 tygodnie temu zrownali wszystko z ziemia, postawili nowa mniejsza wysepke
      i nowe swiatla. teraz trzeba czekac az strzalka zapali sie najpierw w prawo a
      potem prosto i w lewo. przez ta zmiane codziennie jest wiekszy koreksad
      • kapitankloss1 Re: roboty drogowe 16.03.07, 18:19
        Tak, to jest prosty przyklad tego ze jesli gmina nie uzyje wszystkich pieniedzy
        z budzetu to prowincja zdecyduje ze nie potrzebne bylo i na nastepny rok
        zmniejszymy kase.

        Tak bylo jak bylem na uniwersytecie w Niigata-ken. Byly ogromne przebudowy
        parkowe, alejki przy rzekach, itd. w gminie gdzie nikt prawie nie
        mieszkal...ale za to raz na rok byl jakis matsuri. Skala robot byla ogromna.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka