ciekawostki z zycia w japonii

    • nekos 2007 07.01.08, 15:31
      2007 - year of the fake
      search.japantimes.co.jp/cgi-bin/fd20080106t2.html
      • seruppin Re: 2007 13.01.08, 03:25
        nekos napisał:

        > 2007 - year of the fake
        > search.japantimes.co.jp/cgi-bin/fd20080106t2.html
        He,he byłem raz w Kitcho, ale jako że nie przepadam za tradycyjnym Japońskim
        jedzeniem, to jakoś nie wzbudziło mojego zachwytu... teraz już wiem, po prostu
        było fałszowane!!! wink)
        A tak naprawdę, dopóki w potrawach nie ma trucizn, to nie mam uprzedzeń. Płacę
        za smak, a nie za pochodzenie. Jeśli coś mi smakuje, to zapłacę.
        W mojej opinii, w drogich/luksusowych/modnych (można stosować te wyrażenia
        wymienie) nie płaci się za jedzenie tylko za drogość/luksusowość/modność no i
        wygląd... Dlatego jak ja płacę to nie chodzę (nawet jak mnie stać) do jakichś
        restauracju gurume, jeśi już to do lepszych sushiya (ale tylko dlatego że nie
        śmierdzi tam rybami).

        PS. Moją ulubionym jedzeniem jest KFC wink

        --
        Z poważaniem
        Ser
        • nekos himono 14.01.08, 13:29
          znajoma japonka ktora mieszka od kilku lat w chinach zobaczyla ze
          kupilem miod robiony w chinach i kazala mi go wiecej nie kupowac.
          pytam dlaczego. wytlumaczyla mi ze chinski miod jest zatruty bo ule
          stoja przy samej autostradzie. acha odpowiedzialem. a jesz japonskie
          himono (suszone w sloncu ryby)? oczywiscie, przeciez to japonski
          przysmak. a zauwazylas gdzie te ryby sie susza? chwila namyslu. tak,
          przy glownych drogach na krawezniku doslownie centumetry od
          przejezdzajacych samochodow. susza sie tak w spalinach a ludzie sie
          nimi zajadajasad
        • nekos Re: 2007 14.01.08, 13:32
          seruppin napisał:
          >
          > PS. Moją ulubionym jedzeniem jest KFC wink


          bylem raz w kfc ... na kawiesmile
          • seruppin Re: 2007 17.01.08, 14:15
            nekos napisał:

            > seruppin napisał:
            > >
            > > PS. Moją ulubionym jedzeniem jest KFC wink
            >
            >
            > bylem raz w kfc ... na kawiesmile
            >
            Wiesz, rownie dobrze mozesz pojsc do McDonalda na kawe, pewnie ten sam smak wink
            ale zupelnie co innego juz to co jesz w tych 2 restauracjach...
            Choc i tak pewnie pojutrze (na delegacji w Osace) zjem McDonalda... bo
            najblizej, najszybciej i nie bede sie zaastanawial czy w tej kanapce jest mieso
            najlepszej jakosci (z krow pojonych piwem, masowanych w rytm muzyki powaznej),
            bo wiem ze nie ... (i pewnie zawartosc miesa w miesie jest niska wink )


            --
            Z powazaniem
            Ser
            • nekos Re: 2007 17.01.08, 14:52
              seruppin napisał:

              > Wiesz, rownie dobrze mozesz pojsc do McDonalda na kawe, pewnie ten
              sam smak wink
              > ale zupelnie co innego juz to co jesz w tych 2 restauracjach...
              > Choc i tak pewnie pojutrze (na delegacji w Osace) zjem
              McDonalda... bo
              > najblizej, najszybciej i nie bede sie zaastanawial czy w tej
              kanapce jest mieso
              > najlepszej jakosci (z krow pojonych piwem, masowanych w rytm
              muzyki powaznej),
              > bo wiem ze nie ... (i pewnie zawartosc miesa w miesie jest
              niska wink )
              >
              >
              > --
              > Z powazaniem
              > Ser

              jezeli juz mowa o fast foodzie i hamburgerach to nie ma chyba nic
              lepszego od mos burgera (japonska siec rest. fast food).
              a w japonskim macdonaldzie najbardziej lubie teriyaki burgera. palce
              lizac!
              • kaim2005 Re: 2007 21.01.08, 17:24
                nekos napisał:

                > a w japonskim macdonaldzie najbardziej lubie teriyaki burgera.
                palce
                > lizac!

                A ja najbardziej lubilem ebi-burgera... Japonskie KFC znam slabo,
                moze bylem 2 razy w ciagu 2 lat. Za to bywalem czasem w Macu bo
                rzeczywiscie szybko i rzeczywiscie tanio i praktycznie wszedzie.
                Cena hamburgera 80Y co chyba wychodzi ponizej 2PLZ. Czizubaga 100Y =
                2.3 PLZ
    • nekos tomi 08.01.08, 15:36
      mielismy tatu z rosji, o-zone z rumunii i przez krotka chwilke blog
      27 avexnet.or.jp/blog27/index.html z polski. przyszedl czas
      na slowacje. tomi ktory podobno obecnie mieszka w chicago podbija
      japonie. jego piosenka you can tell me wciaz leci w radio i na mtv
      japan.
      tomi www.youtube.com/watch?v=WoEZkbQISSU
      • yabanjin Re: tomi 13.01.08, 21:37
        cytujac za forumowiczami z youtube,
        bratu, silna vec.... mam z teba radost xD
        padaaaaam na hubu, wow!
        • nekos Re: tomi 14.01.08, 13:33
          yabanjin napisał:

          > cytujac za forumowiczami z youtube,
          > bratu, silna vec.... mam z teba radost xD
          > padaaaaam na hubu, wow!

          yabanjinie, rozszyfruj ten tekst bo nic nie rozumiem.
    • nekos zima 21.01.08, 14:20
      temperatura spadla do zera. za oknem pada deszcz ze sniegiem lub
      snieg z deszczem, jak kto woli. siedzimy w domu przed grzejnikami na
      parafine po ktorych wylaczeniu temperatura zaraz spada do ponizej 10
      stopni. przypomnial mi sie poradnik dla cudzoziemcow po angielsku
      ktory nie tak dawno wpadl mi w rece gdy siedzialem w jednym z
      urzedow. byly tam tego typu porady.
      - jezeli jest ci zimno w mieszkaniu wloz na siebie 3 swetry zamiast
      jednego.
      - wychodzac rano z domu odsaniaj firanki i zaslony a slonce za darmo
      ogrzeje ci mieszkanie.
      jedna z rzeczy za ktora bardzo tutaj tesknie w zimie to centarlne
      ogrzewanie. jeszcze takiego cuda tutaj nie widzialem.
      • chiara76 Re: zima 21.01.08, 15:52
        a my w Polsce mamy jesień zimą, czyli 7 C za oknem i lejący deszcz...nie wiem co
        lepszewink
      • izabelai Re: zima 22.01.08, 12:20
        no to ja sie pochwale, jak zwykle. U nas powyzej 20, przedwczoraj
        25. Ale jak spada do 17 to tez juz zimno sie robi smile
        • nekos Re: zima 22.01.08, 14:31
          izabelai napisała:

          > no to ja sie pochwale, jak zwykle. U nas powyzej 20, przedwczoraj
          > 25. Ale jak spada do 17 to tez juz zimno sie robi smile

          nic tylko pakowac walizke i na okinawe wink))
          • mefs Re: zima 22.01.08, 17:22
            nekos napisał:
            > nic tylko pakowac walizke i na okinawe wink))

            oj... faktycznie... dzis w Lodzi bylo jakies +1 no moze +2 i pada snieg z deszczem
            • nekos Re: zima 23.01.08, 07:51
              mefs napisał:
              oj... faktycznie... dzis w Lodzi bylo jakies +1 no moze +2 i pada
              snieg z deszczem

              u mnie tez tak pada od wczoraj. warunki jazdy sa zle. o dziwo
              widzialem rano tylko jeden wypadek.
              • kaim2005 Re: zima 23.01.08, 09:47
                Maly cytat kolegi z Tokio:

                "...for the first time, as far as I can recall, we had a proper
                blizzard in Tokyo and snow is settling all over the city…the best
                part is seeing the flocks of Japanese businessmen looking terribly
                confused as their cheap umbrellas are rendered completely useless...

                Brzmi apokaliptycznie wink
                W Wawie tez nie lepiej. Padal deszcz prze kilka dni a teraz wszystko
                zamarza...
                • nekos Re: zima 23.01.08, 14:45
                  kaim2005 napisał:

                  > Maly cytat kolegi z Tokio:
                  >
                  > "...for the first time, as far as I can recall, we had a proper
                  > blizzard in Tokyo and snow is settling all over the city…the best
                  > part is seeing the flocks of Japanese businessmen looking terribly
                  > confused as their cheap umbrellas are rendered completely
                  useless...
                  >
                  > Brzmi apokaliptycznie wink
                  > W Wawie tez nie lepiej. Padal deszcz prze kilka dni a teraz
                  wszystko
                  > zamarza...

                  u mnie byl taki prawdziwy blizzard dokladnie 3 lata temu. jechalem
                  wtedy rano do pracy i co chwile widzialem samochod w rowie. ja
                  dojechalem szczesliwie i w pracy bili mi brawasmile
                  dzisiaj tez nie wierzyli ze dojechalem po oblodzonej drodze.
                  wiekszosc z nich dotarla do pracy pociagiem.
    • nekos tesknota 26.01.08, 08:17
      zastanawia mnie czy czy sie teskni po wyjezdzie z japonii. jezeli
      tak to za czym.
      kaimie za czym tesknisz?
      • katajina Re: tesknota 26.01.08, 12:02
        Ja wprawdzie nie Kaim, ale tez chetnie odpowiem wink
        W duzym skrocie wyliczylabym sposrod glownych tesknot: japonskich
        przyjaciol, smaki i krajobrazy. Na szczescie w tych trzech
        przypadkach posilkowac sie mozna internetem, namiastka kuchni
        japonskiej (domowej lub knajpkowej) i wlasna pamiecia w obrazach
        zamknieta, czyli zdjeciami. Poza tym, brak poszczegolnych elementow
        tamtejszej kultury, np. ostatnio brak mi grzecznosci rozmaitych
        uslugodawcow wink
        • nekos Re: tesknota 26.01.08, 16:31
          katajina napisała:
          > Ja wprawdzie nie Kaim, ale tez chetnie odpowiem wink
          > W duzym skrocie wyliczylabym sposrod glownych tesknot: japonskich
          > przyjaciol, smaki i krajobrazy. Na szczescie w tych trzech
          > przypadkach posilkowac sie mozna internetem, namiastka kuchni
          > japonskiej (domowej lub knajpkowej) i wlasna pamiecia w obrazach
          > zamknieta, czyli zdjeciami. Poza tym, brak poszczegolnych
          elementow
          > tamtejszej kultury, np. ostatnio brak mi grzecznosci rozmaitych
          > uslugodawcow wink

          katajino dzieki za odpowiedz i czekam na wiecejsmile pytanie nie bylo
          skierowane tylko do kaima ale do wszystkich ktorzy zdecydowali sie
          stad wyjechac.
          • kaim2005 Re: tesknota 28.01.08, 10:13
            Moja odpowiedz chyba bedzie niesatysfakcjonujaca wielbicieli
            Japonii. Najbardziej mi brakuje weekendowach wycieczek za miasto i
            czystych, czestych pociagow podmiejskich z czystymi i kulturalnymi
            wspolpasazerami. W Polsce tez dojezdzam pociagiem podmiejskim do
            pracy i roznica jest niestety szokujaca... Natomiast niespecjalnie
            mi brakuje japonskiej kultury i kuchni (chociaz moja malzonka
            produkuje czasem maki-sushi lub zupe na bazie miso). No i jednak
            bardziej mi odpowiadaja europejscy znajomi niz ich japonskie
            odpowiedniki (z bardzo nielicznymi wyjatkami). O sile nabywczej
            pensji na tym samym stanowisku w PL i JP juz nawet nie wspomne wink

            Nekosie, a ty sie do PL nie wybierasz? Chociaz na urlop?
            • nekos Re: tesknota 28.01.08, 15:16
              ja zastanawiam sie tak od jakiegos czasu nad tym pytaniem i jakos
              nic do glowy mi nie przychodzi. pociagami i tak bardzo rzadko jezdze
              wiec pewnie bym za nimi nie tesknil. znajomych mam tutaj sporo ale
              przyjaciol na pewno mialem o wiele wiecej mieszkajac poza japonia
              niz tutaj. japonskie jedzenie jest chyba dostepne juz w kazdym kraju
              wiec tez nie byloby z tym wiekszego problemu. moze tesknilbym za
              krajobrazem. za gora fuji ktora widze codziennie z oknasmile
              do pl na razie sie nie wybieram. jak by co to dam znacwink
    • nekos japanese good quality 02.02.08, 13:09
      znalazlem ten ciekawy wedlug mnie kawalek na jednym z blogow. mam
      nadzieje ze nikt sie nie obraziwink

      Japanese good quality. No doubt the quality of products that Japan
      exports to the US, Europe, and other major markets is very high.
      Unfortunately, the same cannot always be said about its domestic
      products or services, a prime example being housing.

      On our apartment, which rents for very high rate---even for Tokyo---
      there is little insulation. Water pipes are bare, as is common in
      Japan. (Even in Toyama where there is actually a winter with
      ocassional temps below freezing, insulation was lacking.) We know
      that many of the building standards and codes in Japan are routinely
      ignored in order to save a few yen. As the scandal last year showed,
      this includes earthquake standards.

      Heating systems? AHAHA. A joke. Space heaters are still common. One
      of the most common means of heating and cooling in apartments is a
      combination A/C and heater. This thing is located just below the
      ceiling so that much of the heat is wasted above one's head.

      Last year, some of the manufacturers of siding an insulation were
      found to have been faking fire-resistance data. Much of this
      material had been used in schools. Now we find that:

      A total of 529 houses in five western prefectures built by First
      Juken Co. of Amagasaki, Hyogo Prefecture, were found to have defects
      such as walls lacking the strength to withstand earthquakes or wind.
      • mefs Re: japanese good quality 04.02.08, 14:06
        Nekosie, nieco przerazajaca wizja. Szczegolnie te domy, w ktorych sciany moga
        nie przetrwac spotkania z wichura
        • nekos Re: japanese good quality 04.02.08, 15:46
          mefs napisał:
          > Nekosie, nieco przerazajaca wizja. Szczegolnie te domy, w ktorych
          sciany moga
          > nie przetrwac spotkania z wichura

          oszczednosc. co mnie zawsze dziwi to domy w ktorych nie ma zadnej
          izolacji lub jest tam jakas minimalna. po co w ogole taki dom
          ogrzewac jak po wylaczeniu grzejnika zaraz robi sie jak w lodowce.
          znajomi 3lata temu wybudowali sobie nowy dom i chociaz wlaczony jest
          grzejnik to wciaz jest zimno. wyjscie z pokoju do wc to jak wyprawa
          na alaskewink zawsze szybko zakladam kurtke.
          drudzy znajomi kupili uzywany dom i chociaz mieszkaja na sporym
          wzgorzu wciaz sie chwala ze u nich jest cieplo. okazuje sie ze dom
          wraz z dzwiami, oknami, izolacja, itd. byl importowany z usa.
    • nekos walentynki 04.02.08, 15:50
      wczoraj w supermarkecie widzialem juz pierwsze walentynkowe stoisko
      z czekoladkamismile
      • barbara.ishizuka Re: walentynki 03.04.08, 11:00
        Przede wszystkim serdecznie witam wszystkich.
        Od jakiegos czasu mieszkam w japonii i raczej tak zastanie.
        Szukam roznych forow ktore moglyby pomoc w kontaktach polakow
        mieszkajacych w japonii. Naprawde ciezko.

        "Czekoladowe" Walentynki w Japonii w przepiekny sposob przerobione
        na "Swieto mezczyzn" sa mocno reklamowane ale juz White Day -
        "swieto kobiet" niekoniecznie. smile Moze to z dbalosci o nasza
        figure wink
    • nekos nieuki ;-) 04.04.08, 11:06
      wyczytalem w the japan times ze
      tylko 26% japonskich licealistow potrafi znalezc na mapie irak.
      38% potrafi znalezc szwajcarje. nawet maja problem z mapa japonii.
      tylko 43% znalazlo na mapie miyazaki. 7% uczniow nie potrafilo
      znalezc na mapie tokio.
    • nekos kolejki po benzyne:-( 30.04.08, 14:41
      pierwszy raz od lat widzialem dzisiaj na stacjach bardzo dlugie
      kolejki po benzyne. powod? od jutra podwyzka cen paliwasad
    • chiara76 Re: ciekawostki z zycia w japonii 06.05.08, 14:32
      wątek wyląduje w ciekawostkachsmile

      deser.gazeta.pl/deser/1,83453,5183161,Urzednik_miejski_zawieszony__bo_odwiedzal_strony_porno___.html
    • nekos igly w jedzeniu!!! 14.05.08, 16:10
      trzeba uwazac na igly ukryte w jedzeniu kupowanym w supermarketach.
      takich przypadkow bylo ostatnio wiele
      mdn.mainichi.jp/national/news/20080417p2a00m0na028000c.html
      • croyance ciekawostki 23.05.08, 23:30
        Drogi Nekosie, podepne sie pod Ciebie w kwestii ciekawostek.
        Nie mam wiadomosci z pierwszej reki, ale podziele sie tym, co
        wyczytalam - a jakby co, prosze o korekte.

        Jestem ostatnio pod wielkim wrazeniem ksiazek Natsuo Kirino - temat
        na zupelnie inny watek - i miedzy innymi znalazlam w jednej z nich
        informacje, ktora mnie zaskoczyla. Otoz jedna z bohaterek, chcac
        wygladac jak najpiekniej, uzywa czegos, co nazywa sie 'Elizabeth
        Eyelids'. Poszukalam w necie, i juz wiem, o co chodzi:

        japansugoi.com/wordpress/japanese-teen-girls-show-how-to-get-double-eyelids/

        Na filmie mozna zobaczyc, jak klej sie aplikuje. Moze dla Was to
        zadna nowosc, ale dla mnie to prawdziwy szok. Do glowy by mi nie
        przyszlo, ze mozna wpasc na cos takiego.

        Inna ciekawostka:

        www.japanprobe.com/?p=3373
        • nekos Re: ciekawostki 25.05.08, 15:10
          hehe, znam to! czego te japonki nie robia zeby ladniej wygladac.
          kiedys jedna ze znajomych odpowiedziala na moj komplement ze rano
          napewno bym jej nie poznalwink)) nie sprawdzilem wiec nie wiem czy
          mowila prawdewink))
          • croyance Re: ciekawostki 26.05.08, 12:36
            Jest to dla mnie absolutnym zaskoczeniem smile Nie przyszloby mi do
            glowy, ze mozna sobie podklejac powieki.
            Ale, po przemysleniu, i w Europie znalazlby sie na to rynek. Sama
            bym sie skusila, dla eksperymentu!
            • nekos Re: ciekawostki 27.05.08, 16:00
              z drugiej strony wiele japonek nie moze pojac jak cudzoziemki moga
              lezec godzinami i suszyc skore na sloncu lub w solarium. do tego
              topless.
              • croyance Re: ciekawostki 27.05.08, 18:40
                Tego i ja nie moge pojac big_grin
              • kaim2005 Re: ciekawostki 28.05.08, 15:05
                Moze dlatego zeby urodziwy cudzoziemiec (albo tuziemiec) mial okazja
                zapoznac sie z nieziemska figura suszacej, zwlaszcza jesli opala sie
                topless...
                • seruppin Re: ciekawostki 29.05.08, 15:02
                  Przyznam sie ze nie wiem jak tu jest z opalaniem sie topless (oczywiscie kobiecym wink ) bo w zeszle lato mialem za duzo na glowie by pojechac nad jakis zbiornik wodny (nawet jak jest to 30 minut pociagiem , moze w tym roku ... choc jak na razie pada i pada...). Za to na festiwalu samby (Asakusa) jakos Japonki nie wygladaly bardzo blado (no i tez niewiele mialy na sobie) wiec bywaja rozne typy Japonek i blade i czekoladki i chude i grube i opalajace sie topless i nie opalajace sie wogole.

                  A tak przy okazji wczoraj widzialem w telewizji program starajacy sie wypromowac (ze jakie to super i wogole), meskie parasole przeciwsloneczne ... Pewnie niedlugo zaczna promowac spodniczki dla mezczyzn(nie to ze nie widac facetow w spodniczkach, ale na razie to wyjatek nie regula wink ) i w pociagach beda specjalne wagony dla mezczyzn smile .
                  --
                  Z powazaniem
                  Ser
                  • nekos Re: ciekawostki 30.05.08, 03:34
                    bylem na wielu plazach ale nie spotkalem sie jeszcze z toplessem.
      • kabura Re: igly w jedzeniu!!! 08.01.09, 15:19
        nekos napisał:

        > trzeba uwazac na igly ukryte w jedzeniu kupowanym w supermarketach.
        > takich przypadkow bylo ostatnio wiele

        Przed chwilą aresztowano tę panią, która grasowała w jednym tylko sklepie, w
        mojej dzielnicy zresztą. Wbijała je namiętnie w bułki (stąd medialne "wiele
        przypadków"), pewnie kiedyś jej nie zasmakowały...
        • nekos Re: igly w jedzeniu!!! 09.01.09, 09:46
          kabura napisał:
          > Przed chwilą aresztowano tę panią, która grasowała w jednym tylko sklepie, w
          > mojej dzielnicy zresztą. Wbijała je namiętnie w bułki (stąd medialne "wiele
          > przypadków"), pewnie kiedyś jej nie zasmakowały...


          a myslalem ze 'moda' na wtykanie igiel w jedzenie juz dawno minela.
          • mefs Re: igly w jedzeniu!!! 09.01.09, 10:15
            nekos napisał:

            > a myslalem ze 'moda' na wtykanie igiel w jedzenie juz dawno minela.

            A jaki jest powod wciskania w jedzenie ostrych przedmiotow, takich jak igly?
            • nekos Re: igly w jedzeniu!!! 09.01.09, 13:44
              mefs napisał:

              > A jaki jest powod wciskania w jedzenie ostrych przedmiotow, takich jak igly?

              hmmm, pewnie kazdy zadaje sobie to pytanie. szczegolne ci niefortunni ktorzy plkneli taka igle sad
          • kabura Re: igly w jedzeniu!!! 09.01.09, 17:51
            to były dwa przypadki, starsza pani wtykała w dwóch supermarketach
            igły, żeby pogrążyć pewną piekarnię, która jej "podpadła" (stwierdzono
            u niej zaburzenia psychiki). Tak właśnie działają zachodnie media - dwa
            podpalenia z ręki szaleńca i mamy ogólnokrajową modę z socjologicznym
            wyjaśnieniem smile)))
            • mefs Re: igly w jedzeniu!!! 12.01.09, 14:41
              kabura napisał:

              > Tak właśnie działają zachodnie media - dwa
              > podpalenia z ręki szaleńca i mamy ogólnokrajową modę z
              > socjologicznym wyjaśnieniem smile)))

              hmm... a może chodzi o zwykłe odwrócenie uwagi? W Europie działa pierwszorzędnie
              - vide problem globalnego ocieplenia oraz "koniecznych" w emisji CO2. Każdy
              krzyczy o ociepleniu, a nikt nie pyta się po co i ile to będzie nas kosztować.
              Nie wspominając już o tym, że nie wiadomo, czy ten klimat się ociepla czy też
              nie, bo fluktuacje, to fluktuacje. Ale lud jest niewykształcony i chętnie ogląda TV
    • nekos nadeszla tsuyu :-( 02.06.08, 16:20
      czyli pora deszczowa. ludzie w polsce wygrzewaja sie w sloncu a my
      tutaj chowamy sie pod parasolkami.
      a propos por roku to japonczycy twierdza ze maja 4 i dziwia sie jak
      slysza ze w innych krajach w tym polsce tez mamy 4 pory roku.
      komentuja - 'napewno nie macie takich pieknych 4 por roku jak tutaj
      u nas'.
      hmmm, naprawde? - deszowa wiosna w tym moze 2 tygodnie slonca, 6-8
      tygodni pory deszczowej (leje i leje), miesiac upalow z bardzo
      wysoka wilgotnoscia powietrza (sauna!), ladna jesien jezeli
      zapomniemy o tajfunach i zima.
      • kaim2005 Re: nadeszla tsuyu :-( 03.06.08, 16:33
        Nic dodac nic ujac... Na lato trzeba do Europy wink
        Po powrocie do Polski czlowiek sie zastanawia po co mu tyle letnich
        ciuchow wink
      • mefs Re: nadeszla tsuyu :-( 04.06.08, 16:42
        Nekosie, a coz to za czarnowidztwo? W ubieglym roku nie bylo lata, tylko lalo i
        lalo - dzien w dzien, noc w noc... teraz za to przydaloby sie choc odrobine
        deszczu, bo nie mozna juz wytrzymac...
        Lodz jest rozkopana koszmarnie, zatem wszedzie jest pelno piachu, pylu i dziur w
        jezdnaich (glebokich na 3 m). Z drzew skapuje tyle spadzi, ze nie mozna domyc
        szyb w samochodzie. Mam jeszcze marudzic? wink
        • nekos Re: 06.06.08, 19:02
          mefsie, materialu do marudzenia mam sporowink
          na poczatek - moi sasiedzi systematycznie wieczoreami pala smieci,
          odpady kuchenne i plastik (butelki, itp.) w ogrodzie zatruwajac przy
          tym cala okolice. nikt nie smie zwrocic im uwagi. w zimie przy
          zamknetych oknach mozna to jakos przezyc ale teraz naprawde jest to
          nie do wytrzymaniasad((
          • mefs Re: 06.06.08, 20:07
            Faktycznie, moje marudzenie nie moze byc brane pod uwage. A swoja droga, to
            dlaczego pala te plastikowe odpadki? Nie ma koszy czy czegos takiego? Musze
            powiedziec, ze w Polsce ludzie faktycznie segreguja odpady - jak jeszcze nie
            bylo prawnego wymogu, to pojemniki na plastik, szklo i papier byly zawsze pelne.
            Teraz po prostu jest wiecej pojemnikow na osiedlach.
            • nekos Re: 08.06.08, 04:29
              mefs napisał:

              > Faktycznie, moje marudzenie nie moze byc brane pod uwage. A swoja
              droga, to
              > dlaczego pala te plastikowe odpadki? Nie ma koszy czy czegos
              takiego? Musze
              > powiedziec, ze w Polsce ludzie faktycznie segreguja odpady - jak
              jeszcze nie
              > bylo prawnego wymogu, to pojemniki na plastik, szklo i papier byly
              zawsze pelne
              > .
              > Teraz po prostu jest wiecej pojemnikow na osiedlach.


              widocznie latwiej jest im to spalic w ogrodku niz trzymac to gdzies
              w domu i czekac na dzien w ktorym smieciarze zabieraja plastik. w
              moim miescie takich pojemnikow nie ma. odpady typu szklo i plastik
              zabierane sa tylko w wyznaczone dni w miesiacu.
              zwykle smeci musza byc wkladane w specjalne przezroczyste torby.
              przed wyrzuceniem na torbie trzeba napisac nazwisko osoby ktora to
              wyrzuca. jezeli smieciarze znajda w srodku cos co nie powinna sie
              tam znajdowac (plastik, tektura, itp) to takiej torby nie zabiora i
              cala okolica bedzie wiedzila kto popelnil to oropne 'przestepstwo';-
              )
              • mefs Re: 09.06.08, 15:56
                nekos napisał:

                > widocznie latwiej jest im to spalic w ogrodku niz trzymac to gdzies
                > w domu i czekac na dzien w ktorym smieciarze zabieraja plastik. w
                > moim miescie takich pojemnikow nie ma. odpady typu szklo i plastik
                > zabierane sa tylko w wyznaczone dni w miesiacu.
                > zwykle smeci musza byc wkladane w specjalne przezroczyste torby.
                > przed wyrzuceniem na torbie trzeba napisac nazwisko osoby ktora to
                > wyrzuca. jezeli smieciarze znajda w srodku cos co nie powinna sie
                > tam znajdowac (plastik, tektura, itp) to takiej torby nie zabiora i
                > cala okolica bedzie wiedzila kto popelnil to oropne
                > 'przestepstwo'wink

                Aha, rozumiem... Fakt, nieco nieestetycznie to wyglada, jak czasami panowie
                zapomna przyjechac po zawartosc kosza z plastikiem i ludzie nie maja gdzie
                wyrzucac nastepnych paczek. Wowczas "po prostu" ukladaja obok kosza, co wyglada
                tak, jak wyglada... Natomiast musze powiedziec, ze wiekszosc ludzi odpadki
                (przynajmniej z grubsza) segreguje.

                Ale... Nekosie, chcialem sie zapytac (bedzie offtop - mowi sie trudno), czy w
                japonskich szkolach jest cos takiego jak dopytywanie uczniow na wyzsza ocene.
                Pytam sie, bo ostatnio u mnie byly cale pielgrzymki, ku mojej nieopisanej "radosci".
                • nekos Re: 10.06.08, 16:36
                  mefs napisał: >
                  > Ale... Nekosie, chcialem sie zapytac (bedzie offtop - mowi sie
                  trudno), czy w
                  > japonskich szkolach jest cos takiego jak dopytywanie uczniow na
                  wyzsza ocene.
                  > Pytam sie, bo ostatnio u mnie byly cale pielgrzymki, ku mojej
                  nieopisanej "rado
                  > sci".


                  nie spotkalem sie z takim dopytywaniem co nie znaczy ze nie
                  istnieje. czasami natomiast widze jak uczniowie wyklocaja sie z
                  nauczycielami o oceny z testow, klasowek. jezeli uczen ma racje to
                  ocena zostaje zmienionasmile
                • nekos maslo? nie ma! 10.06.08, 16:43
                  skad my to znamywink
                  od dluzszego juz czasu brakuje masla w sklepach. ludzie kupuja
                  margaryne. ja nie jadam ani jednego ani drugiego wiec mnie ten
                  problem nie dotyczy ale wstawiam jako ciekawostke
                  www.slashfood.com/2008/04/30/want-to-buy-butter-in-japan-good-luck/
    • nekos polsko-japonska para 14.06.08, 04:07
      moze to ktos z naszych forumowiczow wink
      search.japantimes.co.jp/cgi-bin/nn20080614f1.html
    • nekos i-phone 10.07.08, 15:52
      fani apple koczuja zeby stac sie szczesliwymi posiadaczami i-phone.
      sprzedaz zaczyna sie jutro (11.07) rano
      search.japantimes.co.jp/cgi-bin/nn20080710a3.html
      • ten_jeden_raz gratki 16.07.08, 20:01
        bardzo miło było poczytać te opowieści, informacje.
        Są ciekawe, zajmujące, i otwierają oczy na świat jakiego nie widać w szklanym
        okienku.
        smile
    • nekos Re: ciekawostki z zycia w japonii 28.08.08, 15:21
      virgin grave - firma produkujaca ubrania i obuwie dla kobietsmile
    • nekos po powrocie do japonii 28.08.08, 16:12
      zawsze 'uderza' mnie:
      1. wilgotnosc powietrza
      2. krotki dzien i brak blekitnego nieba
      3. niski wzrost ludzi
      4. brak usmiechu na twarzach
      5. umywalki, zlewy, szafki troche wyzej niz w przedszkolu
      6. dlaczego w radiu mam tylko 4 stacje?
      7. psy trzymane w klatkach (czesto w sloncu!!!)

      sorry ze wymieniam prawie same negatywy ale nic pozytywnego w tej
      chwili nie przychodzi mi do glowysad
    • przemek_ex Re: ciekawostki z zycia w japonii 09.09.08, 13:15
      Takich miejsc raczej w Europie nie ma;P
      expertia.pl/strefa/blog/baca/2008/aug/6/rabu-hoteru-hotele-miosci
    • nekos banany 29.09.08, 07:39
      czy zauwazyliscie ze od jakiegos czasu trudno jest kupic banany? najpierw cena podskoczyla o prawie 100% a teraz zniknely. wczoraj jezdzilem od sklepu do sklepu i nigdzie nie znalazlem nawet jednegosad
      • kaim2005 Re: banany 25.10.08, 19:31
        Nekosie, czy banany powróciły? Odkryłeś co się działo?
        • nekos Re: banany 26.10.08, 13:53
          kaim2005 napisał:

          > Nekosie, czy banany powróciły? Odkryłeś co się działo?


          a odkrylemsmile
          bananow zabraklo przez nowy craze w japonii tzw. 'banana diet'
          www.huffingtonpost.com/2008/10/17/banana-diet-japan-goes-ba_n_135595.html
          • kaim2005 Re: banany 26.10.08, 14:48
            No tak, czegos takiego nalezalo sie podziewac...
    • nekos gora fuji 01.10.08, 16:41
      zauwazylem dzisiaj pierwszy snieg na szczycie g. fuji. w lecie szara fuji
      wyglada troche smutno. w zimie wyglada najladniejsmile
    • nekos Re: ciekawostki z zycia w japonii 22.10.08, 15:25
      japonczycy znalezli sposob na rosnace ceny. zmniejsza sie zawartosc w opakowaniu
      a cena zostaje taka samasmile i tak z 1 kg mojego ulubionego museli teraz zostalo
      750g. tak samo z orzeszkami. do niedawna bylo w paczce 250g a teraz jest 180.
      przykladow jest wiele. cena ta sama a nie kazdy zauwazy ze zawartosc mniejsza.
    • nekos Re: ciekawostki z zycia w japonii 25.10.08, 16:16
      byl dzisiaj w tv prawie godzinny program o polsce. pokazali kawalek mazur, zamek
      w malborku, bialowieze, krakow i wieliczke. jak zwykle tego typu program o
      polsce nakrecony zostal w chlodne deszczowe dni. zastanawiam sie dlaczego.
      • katajina Re: ciekawostki z zycia w japonii 26.10.08, 00:06
        A ja zastanawiam sie dlaczego prawie pominieto w nim Warszawe, poza
        chyba trzema szybkimi ujeciami ze Starowki, Wilanowa i bodajze Ronda
        ONZ. Czyzby stolica byla az tak malo ciekawa?
        A`propos programu, Nekosie znales odpowiedzi na zadane gosciom
        pytania? Mnie zaskoczyly bobry wink
        • nekos Re: ciekawostki z zycia w japonii 26.10.08, 13:58
          katajina napisała:

          > A ja zastanawiam sie dlaczego prawie pominieto w nim Warszawe, poza
          > chyba trzema szybkimi ujeciami ze Starowki, Wilanowa i bodajze Ronda
          > ONZ. Czyzby stolica byla az tak malo ciekawa?
          > A`propos programu, Nekosie znales odpowiedzi na zadane gosciom
          > pytania? Mnie zaskoczyly bobry wink


          ja warszawy w ogole nie widzialem. widocznie trwalo to sekunde.
          wedlug mnie krakow tez wyszedl marniutko.
          pytania tez mnei zaskoczyly. no wlasnie te bobry. nigdy bym na to nie wpadl.
          lampy z soli wyczulem ale tez nie bylem pewny.
          • kaim2005 Re: ciekawostki z zycia w japonii 26.10.08, 14:46
            nekos napisał:

            > no wlasnie te bobry. nigdy bym na to nie wpadl.

            A o co chodzi z tymi bobrami? Rzeczywiscie ostatnio niezle sie
            rozmnozyly. Wystarczy sie wybrac na wyspy wislane zeby zobaczyc
            efekty ich dzialalnosci...
            • katajina Re: ciekawostki z zycia w japonii 27.10.08, 22:08
              Kaimie, chodzilo o to, ze mnisi z ktoregos z klasztorow w latwy
              sposob obeszli zakaz spozywania miesa w czasie postu. Nie mogli jesc
              miesa, ale mogli jesc ryby a oprocz nich spozywali inne zyjatka
              wodne, ktore rybami wlasciwie nie byly. Pytanie brzmialo: jakie
              zwierzeta wodne jedli mnisi, a odpowiedzia byly: bobry.
              Mowisz, ze wiele sie ich namnozylo? To moze ktos skorzysta ze
              sposobu pomyslowych mnichow wink
              • kaim2005 Re: ciekawostki z zycia w japonii 27.10.08, 22:35
                OK. Dzieki, juz rozumiem, rzeczywiscie o tym slyszalem kiedys. Nie
                tyle same bobry co ich ogony tzw. pluski...
                Nawiasem mowiac to mnisi nie w ciemie bici, u nas pluski bobrow a w
                takiej zachodniej Europie pozwalali sobie na kaczenice, ktorych nie
                uwazali za zwierzeta...
    • nekos le cafe espresso 24.12.08, 09:58
      kupilem w sklepie z importowana zywnoscia kawe o takiej nazwie. kawa produkowana jest w polsce i tylko dlatego ja nabylemsmile
    • nekos podpalacze 09.01.09, 15:18
      nie wiem czy slyszeliscie o najnowszej 'modzie' na podpalanie budynkow, swiatyn i wszystkiego co sie da podpalic. slyszalem ze robia to sfrustrowani ktorzy niedawno stracili prace. nie wiem ile w tym prawdy ale w zeszlym tyodniu w moim miescie ktos probowal spalic 2 swiatynie. wczoraj tez byl pozar jakiegos budynku obok szkoly sad
      • mefs Re: podpalacze 12.01.09, 14:37
        nekos napisał:

        > nie wiem czy slyszeliscie o najnowszej 'modzie' na podpalanie
        > budynkow, swiatyn i wszystkiego co sie da podpalic.

        Z tego, co pamiętam, to niedawno spłonęła jakaś drewniana średniowieczna
        świątynia w Korei, zatem to chyba nie tylko japoński "wynalazek". Frustracja
        frustracją, ale to nieco dziwne zachowanie.
        • kabura Re: podpalacze 13.01.09, 00:36
          Podpalenie jest tak samo starą metodą zemsty jak otrucie, zasztyletowanie i
          uduszenie, a dla starszego człowieka jest to metoda bardziej oczywista niż atak
          DNS czy blokada linii telefonicznych.
          Siedemdziesięcioletni Chae podpalił bramę Sungnyemun po tym, jak nikt nie
          zwrócił uwagi na jego problemy, gdy w 2006 podpalił z tych samych pobudek część
          pałacu Changgyeong. Państwo skonfiskowało mu ziemię, dostał za nią groszę.
          Zadało mu cios, postanowił odpłacić pięknym za nadobne. Chęć zemsty może
          doprowadzić do szalonych zachowań - przecież znamy to z historii świata.
          • mefs Re: podpalacze 13.01.09, 22:55
            kabura napisał:

            > Podpalenie jest tak samo starą metodą zemsty jak otrucie,
            > zasztyletowanie i uduszenie, a dla starszego człowieka jest to
            > metoda bardziej oczywista niż atak DNS czy blokada linii
            > telefonicznych. [cut]

            Dziękuję za informację (o podpalaczu), przez pewien czas byłem odcięty od
            świata, a raczej nie miałem czasu na nic innego poza pracą. Zatem o niektórych
            rzeczach dowiaduję się post factum.
    • nekos zimno? 14.01.09, 14:56
      dreszcz mi przechodzi po ciele jak jade rano do pracy i widze grupe dzieci w krtotkich spodenkach i t-shirtach siedzacych na golym betonie przed budynkiem szkolnym. nauczyciel stoi cieplej ubrany i cos im wbija w glowy. termometr pokazuje rowne zero stopni!
    • nekos snieg 17.02.09, 04:49
      dzisiaj rano padal pierwszy snieg tej zimy. co prawda tylko przez 10 minut ale
      padal.
      a w ostatnia sobote myslalem ze nadeszlo lato bo bylo rowne 27c i jezdzac na
      rowerze widzialem kapiace sie w rzece dzieciaki.
      zwariowana pogoda!
      • mefs Re: snieg 17.02.09, 17:04
        nekos napisał:

        > dzisiaj rano padal pierwszy snieg tej zimy. co prawda tylko przez
        > 10 minut ale padal.
        > a w ostatnia sobote myslalem ze nadeszlo lato bo bylo rowne 27c i
        > jezdzac na rowerze widzialem kapiace sie w rzece dzieciaki.
        > zwariowana pogoda!

        Nekosie, w weekend w Dublinie było +10C, a w Wicklow Mountains jakieś +6C, z
        tym, że w sobotę jeszcze leżał śnieg, w niedzielę śnieg topniał w oczach.
        Natomiast od poniedziałku w Dublinie jest +10...12C i bezchmurne niebo, tak ma
        być do weekendu.

        Jak dwa tygodnie temu spadł śnieg, to całe miasto było sparaliżowane.
      • chiara76 Re: snieg 18.02.09, 15:22
        nekos napisał:

        > dzisiaj rano padal pierwszy snieg tej zimy. co prawda tylko przez 10 minut ale
        > padal.
        > a w ostatnia sobote myslalem ze nadeszlo lato bo bylo rowne 27c i jezdzac na
        > rowerze widzialem kapiace sie w rzece dzieciaki.
        > zwariowana pogoda!

        w Polsce wyjątkowo śnieżna zima...już co poniektórzy trochę zapomnieli, jak to
        jest. Niestety, śnieg na drogach równa się tradycyjnemu zaskoczeniu drogowców, a
        co za tym idzie, nieciekawej sytuacji na drogach i masie kraks czy wypadkówcrying
        Nie cierpię zimy w mieście. Nie cierpię.
    • nekos mamma mia! 20.02.09, 14:39
      niedawno wszedl z ogromnym opoznieniem (nic nowego!) na ekrany kin film mamma
      mia! codziennie teraz leca w radiu piosenki abby.
      o mamma mia!!!
      • chiara76 Re: mamma mia! 20.02.09, 16:40
        nekos napisał:

        > niedawno wszedl z ogromnym opoznieniem (nic nowego!) na ekrany kin film mamma
        > mia! codziennie teraz leca w radiu piosenki abby.
        > o mamma mia!!!

        łomatkokochana, to faktycznie z opóźnienie.smile
        W Polsce już zdążyli wydać na dvd.
        • nekos Re: mamma mia! 22.02.09, 03:57
          chiara76 napisała:

          > łomatkokochana, to faktycznie z opóźnienie.smile
          > W Polsce już zdążyli wydać na dvd.


          mowili w radiu ze japonia jest jednym z ostatnich krajow na swiecie w ktorym ten
          film wszedl na ekrany kin.
          • mefs Re: mamma mia! 23.02.09, 15:20
            nekos napisał:
            > mowili w radiu ze japonia jest jednym z ostatnich krajow na swiecie
            > w ktorym ten film wszedl na ekrany kin.
            >

            Nekosie, a czy film leci z podpisami, czy jest dubbing? Bo jeśli dubbing, to czy
            pod piosenki też wink

            A jak się Tobie podoba śpiewający Pierce Brosnan? wink
            • nekos Re: mamma mia! 24.02.09, 05:54
              mefs napisał:

              > Nekosie, a czy film leci z podpisami, czy jest dubbing? Bo jeśli dubbing, to czy
              > pod piosenki też wink

              z tego co zauwazylem to dubbing w kinach jest tylko w filmach dla malych dzieci. filmy ktore leca w tv tez maja dubbing ale wtedy jest opcja zmiany na orginal.

              >
              > A jak się Tobie podoba śpiewający Pierce Brosnan? wink

              wole ABBe smile a ty?
              • mefs Re: mamma mia! 24.02.09, 14:56
                nekos napisał:

                > z tego co zauwazylem to dubbing w kinach jest tylko w filmach dla
                > malych dzieci. filmy ktore leca w tv tez maja dubbing ale wtedy
                > jest opcja zmiany na orginal.

                Aha, dobrze wiedzieć. Czyli jest znacznie lepiej niż w Polsce, gdzie jest
                lektor, a jak się nie podoba, to wyłącz TV smile

                A Irlandii jest kanał TG4, w którym językiem podstawowym jest irlandzki (czyli
                gaelicki). Wówczas są podpisy po angielsku. Swoją droga irlandzki całkiem fajnie
                brzmi smile Ale filmy angielskojęzyczne podpisów po gaelicku nie mają, a szkoda smile

                > wole ABBe smile a ty?

                Ależ oczywiście, że wolę wszystkie piosenki w wykonaniu ABBy, jak usłyszałem
                Brosnana próbującego śpiewać, to nie wiedziałem, czy się śmiać, czy płakać, czy
                napić się więcej, choć nie planowałem tego wieczoru otwierać kolejnego piwa.
                Piwo wygrało, ale nie pomogło wink
Pełna wersja