• chiara76 Japonia ma prawo do broni jadrowej 31.10.06, 09:35
      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3712284.html
      Japonia ma prawo posiadania broni jądrowej"
      PAP2006-10-31, ostatnia aktualizacja 2006-10-31 09:19
      Japonia teoretycznie ma prawo posiadania broni jądrowej i dysponuje
      możliwościami technicznymi w tym zakresie, jednakże nie zamierza stać się
      mocarstwem jądrowym - oświadczył we dzisiaj rzecznik japońskiego rządu Yasuhisa
      Shiozaki.

      Fot. ITSUO INOUYE AP
      Wyścig zbrojeń w Azji. Ćwiczenia japońskiej floty wojennej, 25.10.2006
      więcej zdjęć -Rząd ma jasne stanowisko w tej sprawie - honorować będzie zasady
      konstytucyjne w sprawie broni atomowej, a także zobowiązania wynikające z
      międzynarodowego układu o nierozprzestrzenianiu broni jądrowej - powiedział
      Shiozaki.

      Rzecznik odpowiadał na pytanie dziennikarzy, związane z trwającą obecnie w
      Tokio debatą na temat możliwości umocnienia potencjału obronnego kraju poprzez
      wyposażenie go w broń atomową. Debata stanowi odpowiedź na próbę jądrową,
      dokonaną przez Koreę Północną 9 października. Na ten temat wypowiadało się
      wielu polityków, w tym także przedstawiciele rządzącej Partii Liberalno-
      Demokratycznej.

      Japońska konstytucja stanowi, że kraj nie będzie produkować, posiadać lub
      utrzymywać na swym terytorium broni jądrowej.
    • aree Sushi z certyfikatem? 04.11.06, 18:43
      wiadomosci.wp.pl/wiadomosc.html?kat=1356&wid=8584410&rfbawp=1162662058.020&ticaid=129fb

      Japońskie Ministerstwo Rolnictwa myśli o stworzeniu systemu certyfikatów dla
      japońskich restauracji za granicą - pisze w internetowym wydaniu brytyjski
      dziennik "The Independent".

      Ministerstwo poinformowało, że chce "szerzyć prawidłową japońską kulturę
      gastronomiczną" i "podnieść wiarygodność" japońskiej kuchni serwowanej
      zagranicą.

      Wiele tzw. japońskich restauracji w obcych krajach serwuje "jedzenie, które
      odbiega od oryginału zarówno pod względem składników, jak i sposobu
      przygotowania" - uważa ministerstwo.

      W ciągu ostatnich 10 lat w Wielkiej Brytanii jak grzyby po deszczu pojawiały
      się setki nowych restauracji podających sushi, tempurę i inne japońskie
      smakołyki, które - ku zgrozie japońskich turystów - japońskie były bardziej z
      nazwy niż jakości.

      A Japonia szczyci się swoimi tradycjami kulinarnymi i bardzo surowym systemem
      licencyjnym.

      Żeby robić sushi z prawdziwego zdarzenia, trzeba szkolić się dwa lata, by umieć
      rozpoznać zapach, smak i jakość dobrej ryby, a żeby móc przygotowywać inne
      dania, trzeba mieć na to licencję. Jest ona niezbędna np. w przypadku sashimi z
      fugu - cieniutkich plasterków z podawanej na surowo z zielonym chrzanem wasabi
      i sosem sojowym pewnej trującej ryby (fugu to ryby z rodziny rozdymkowatych).

      Japońskie ministerstwo ma nadzieję, że system certyfikacji wpłynie na poprawę
      jakości japońskich dań i przysłuży się japońskim firmom handlującym sosem
      sojowym, wodorostami nori i innymi japońskimi produktami żywnościowymi. (mj)
    • chiara76 utnij sobie inemuri 05.11.06, 18:54
      kobieta.gazeta.pl/wysokie-obcasy/1,53581,3715291.html
      Utnij sobie inemuri
      Wojciech Orliński2006-11-05, ostatnia aktualizacja 2006-11-05 13:43

      Fot. Jacek Łagowski
      Powrót do domu tokijskim metrem, godz. 23.49

      Fot. Jacek Łagowski
      Akihabara, elektroniczne zagłębie Tokio, godz. 16.11

      Fot. Jacek Łagowski
      Park w Harajuku, godz. 17.12
      więcej zdjęć My też byśmy tak mogli, gdyby nie to, że umiejętność snu na jawie
      zabijamy w sobie od dzieckaSen w naszej kulturze od tysięcy lat traktuje się
      podejrzliwie. Gdy ktoś demonstruje senność w naszym towarzystwie, czujemy się
      obrażeni. Któż z nas nie zna tego uczucia rozpaczliwego zaciskania szczęk, aby
      tylko nie ziewnąć podczas rozmowy z nauczycielem, szefem czy ukochaną ciotunią?
      Kto nie zna tej fali wyrzutów sumienia, którą wywołuje świadomość, że się
      przespało pół weekendu?

      Podejście Japończyków do tego zagadnienia jest odwrotne. U nas 'niech pod
      stołem zaśnie' to groźba rzucana na tego, kto z nami nie wypije. W Japonii zaś
      zaśnięcie na podłodze podczas przyjęcia jest czymś społecznie akceptowanym -
      pokazujemy tym gospodarzowi, że czujemy się u niego miło i bezpiecznie.

      Japończycy potrafią zasnąć nie tylko na podłodze - mogą spać praktycznie w
      dowolnej pozycji, choćby stojąc w zatłoczonym wagonie metra, nie mówiąc już o
      siedzeniu czy kucaniu. Mają na to specjalne słowo - inemuri - oznaczające sen
      na jawie.

      Chodzi o to, że każdy Japończyk śpiący na tych zdjęciach - bez względu na to,
      jak nieprzytomnie z pozoru wygląda - natychmiast otworzy oczy, gdy zadasz mu
      jakieś pytanie, i odpowie całkiem przytomnie. Japończyk śpiący w pociągu nie
      przegapi swojej stacji. Japończyk śpiący na zebraniu natychmiast otworzy oczy,
      gdy nadejdzie jego kolej, by zabrać głos, podobnie uczeń śpiący w klasie.

      Jak oni to robią? My też pewnie byśmy tak mogli, gdyby nie to, że umiejętność
      inemuri staramy się w sobie zabić od dziecka. W Europie tylko lump odważy się
      zasnąć na ławce w parku, bo i tak nie ma nic do stracenia - reszta będzie się
      bać, że przebudzi się bez portfela czy komórki. W Japonii tymczasem w miejscach
      publicznych jest na tyle bezpiecznie, że można spać choćby z najnowszym modelem
      iPoda czy kluczykami od zaparkowanej obok yamahy. Na ogół też chodniki czy
      podłogi są dość czyste, by bez obaw ułożyć na nich strudzone oblicze.

      Są oczywiście bardziej prozaiczne powody, dla których Japończyk uprawia
      inemuri - przede wszystkim przeciętny Japończyk w ogóle niewiele śpi (poniżej
      sześciu godzin na dobę). Z drugiej strony często dwie godziny w jedną stronę
      zajmuje mu dojazd z domu do pracy. Zagospodarowanie czasu dojazdu na odsypianie
      zaległości to w tej sytuacji naturalny pomysł. Tym bardziej że Japończyk ma
      niewiele okazji na co dzień, by być naprawdę sam na sam ze swoimi marzeniami -
      chyba że zamknie oczy i odpłynie w inemuri.

      Można jednak odwrócić pytanie - a może właśnie dzięki temu, że Japończycy
      potrafią każdą wolną chwilę wykorzystać na sen, mogą być tak produktywni przez
      resztę doby?

      W technice czy w kulturze często spotykamy ten sam schemat - to Europejczycy
      albo Amerykanie stworzyli jakąś koncepcję, ale dopiero Japończycy nadali jej
      prawdziwie genialny kształt. Europejczycy wynaleźli kasetę magnetofonową, ale
      Japończycy wymyślili walkmana. Amerykanie wymyślili konsole do gier, ale
      Japończycy wyprodukowali PlayStation i GameBoya. Niemcy wymyślili samochody
      sportowe z napędem na cztery koła, ale Japończycy wyprodukowali subaru imprezę.

      O roboczych koncepcjach czasem przecież mówimy: 'Muszę się z tym przespać'.
      Może właśnie sukcesy japońskiej gospodarki ostatniego półwiecza wynikają z
      koncepcji, nad którymi ktoś odbył solenne inemuri?
    • chiara76 zatroskanie o trąbę... 06.11.06, 10:47
      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,60153,3720674.html
      Japonia: Zatroskani o trąbę
      pi, PAP2006-11-06, ostatnia aktualizacja 2006-11-06 07:11
      Falę współczucia w regionie miasta Akita w północnej Japonii wywołała wiadomość
      o utraceniu fragmentu trąby przez przebywającą w miejscowym zoo słonicę -
      poinformowała w poniedziałek japońska agencja Jiji.

      Fot. TIM WIMBORNE REUTERS Nad ranem dozorca znalazł w stajni słonicy Hanako
      blisko 10-centymetrowy fragment trąby. Gdy dowiedzieli się o tym mieszkańcy
      regionu, zaczęli masowo nadsyłać listy oraz e-maile wyrażające współczucie dla
      17-letniej słonicy.

      W celu pocieszenia zwierzęcia, władze ogrodu zoologicznego powiesiły w stajni
      jeden z rysunków nadesłanych w listach przez zatroskanych mieszkańców regionu.
      Rozpoczęto także zbiórkę pieniędzy na leczenie słonicy.

      Dozorca uważa, że zwierzę zraniło się o kraty, lub zostało okaleczone w wyniku
      starcia z innymi słoniami.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka