Newsy 3

    • chiara76 publiczna dieta jap. ministrów 04.12.06, 14:11
      wiadomosci.onet.pl/1444229,69,item.html
    • chiara76 Japonia kontra YouTube 05.12.06, 18:50
      gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33181,3773532.html
    • chiara76 z japońskiej prasy o Korei 07.12.06, 11:25
      serwisy.gazeta.pl/swiat/1,34220,3769313.html
      Japońska prasa: KRLD szuka wsparcia w Rosji w zamian za uran
      pi, PAP2006-12-03, ostatnia aktualizacja 2006-12-03 08:19
      Korea Północna zaoferowała Rosji wyłączność na korzystanie z jej pokładów uranu
      w zamian za otwarte poparcie jej stanowiska w trakcie sześciostronnych rozmów
      na temat broni atomowej - poinformowała prasa japońska.
      Powołując się na rosyjskie źródła rządowe, dziennik "Tokyo Shimbun" napisał, że
      Moskwa i Phenian prowadzą od 2002 roku poufne rozmowy na temat rosyjskich
      planów importowania uranu i wzbogacania go, a następnie sprzedawania jako
      paliwa nuklearnego do Chin i Wietnamu. Realizacja tych planów przyniosłaby
      znaczne zyski - oceniają cytowane źródła.

      Rząd północnokoreański odniósł się ostatnio pozytywnie do tych pomysłów, ale
      zażądał wsparcia ze strony Moskwy podczas znajdujących się w impasie rozmów na
      temat programu atomowego, które mogą być wznowione za kilka tygodni.

      W tych sześciostronnych negocjacjach, które oficjalnie dotyczą obecności broni
      atomowej na całym Półwyspie Koreańskim, uczestniczą też delegacje USA, Chin,
      Korei Południowej i Japonii.

      Wg stanowiska USA, głównym celem tych negocjacji jest skłonienie KRLD do
      rezygnacji z programu atomowego, w ramach którego w październiku Phenian
      przeprowadził pod ziemią pierwszą swą próbę atomową, co wywołało ostrą reakcję
      społeczności międzynarodowej i skłoniło ONZ do nałożenia ostrych sankcji.

      Wg prasy japońskiej, w przypadku rozpoczęcia transakcji z Koreą Północną, Rosja
      musiałaby zagwarantować, że importowany stamtąd uran byłby wykorzystywany
      wyłącznie do celów pokojowych, w przypadku jego reeksportu.

      Rosja jest już jednym z głównych światowych eksporterów ropy naftowej oraz gazu
      ziemnego i dąży jednocześnie do zajęcia podobnej pozycji w dziedzinie paliwa
      jądrowego.
    • nekos sankcje wobec korei pln 10.12.06, 17:30
      serwisy.gazeta.pl/swiat/1,34220,3780199.html
    • kaim2005 makaki 13.12.06, 13:16
      turystyka.wp.pl/galeria_zdjecie.html?
      gid=8640005&katn=4:0&rfbawp=1166012008.055&ticaid=12d9e
    • kaim2005 blog gejszy 13.12.06, 15:41
      wiadomosci.onet.pl/1449648,69,item.html
    • kaim2005 Tokio Hotel w Polsce 13.12.06, 15:43
      muzyka.onet.pl/10172,1449787,newsy.html
    • chiara76 Kuryle 15.12.06, 10:31
      serwisy.gazeta.pl/swiat/1,34220,3793630.html

      Czy można podzielić Kuryle
      tobi2006-12-15, ostatnia aktualizacja 2006-12-14 17:41
      Pomysł podziału Kurylów między Rosję i Japonię wysunął wczoraj szef japońskiego
      MSZ Taro Aso. Propozycja nie wróży szybkiego przełomu, bo rząd Japonii nazwał
      ją "prywatną ideą ministra" i podkreślił, że Tokio podtrzymuje roszczenia do
      wszystkich czterech wysp. Także rosyjski MSZ przypomniał, że "nie zamierza
      zmieniać wyników II wojny światowej", w wyniku której ZSRR zajął wyspy.
      • nekos Re: Kuryle 15.12.06, 16:04
        chiara76 napisała:

        > serwisy.gazeta.pl/swiat/1,34220,3793630.html
        >
        > Czy można podzielić Kuryle
        > tobi2006-12-15, ostatnia aktualizacja 2006-12-14 17:41
        > Pomysł podziału Kurylów między Rosję i Japonię wysunął wczoraj szef
        japońskiego
        >
        > MSZ Taro Aso. Propozycja nie wróży szybkiego przełomu, bo rząd Japonii nazwał
        > ją "prywatną ideą ministra" i podkreślił, że Tokio podtrzymuje roszczenia do
        > wszystkich czterech wysp. Także rosyjski MSZ przypomniał, że "nie zamierza
        > zmieniać wyników II wojny światowej", w wyniku której ZSRR zajął wyspy.



        na mapach japonii i swiata jakie tutaj widze od lat i jakie wisza w szkolach
        dwie najblizsze wyspy kurylskie naleza do japonii. pozostale 2 wyspy i
        poludniowa czesc polwyspu sachalinskiego zaznaczone sa w kolorze neutralnym.
    • chiara76 zatrucie czadem 15.12.06, 10:31
      serwisy.gazeta.pl/swiat/1,34220,3794822.html
      Japonia: Siedem osób śmiertelnie zatruło się czadem
      PAP2006-12-15, ostatnia aktualizacja 2006-12-15 09:39
      Siedem osób - dwie kobiety i pięcioro dzieci - śmiertelnie zatruło się czadem w
      Tomakomai na japońskiej wyspie Hokkaido.
      Ciała siedmiorga zaczadzonych zostały znalezione w czwartek wieczorem przez
      krewną rodziny.

      Przybyła na miejsce policja i ekipa medyczna stwierdziły zatrucie czadem z
      piecyka, ustawionego w zamkniętym pomieszczeniu. Nie wiadomo, czy chodzi o
      nieszczęśliwy wypadek czy kolejne w Japonii zbiorowe samobójstwo.
    • nekos patriotyzm w szkolach 16.12.06, 15:04
      Japonia: parlament przyjął ustawę ws. nauczania patriotyzmu w szkołach
      PAP2006-12-15, ostatnia aktualizacja 2006-12-15 12:04
      Japoński parlament przyjął w piątek wywołującą wiele kontrowersji w kraju
      ustawę o zmianach w systemie edukacji, w tym o nauczaniu patriotyzmu w
      szkołach.
      Ustawa - będąca pierwszą zmianą w systemie edukacyjnym Japonii po wojnie -
      nakazuje nauczanie w szkołach "miłości do kraju" i rozwijanie "poczucia
      obywatelskiego" w celu obudzenia w uczniach dumy narodowej.

      Przeciwnicy ustawy argumentowali, iż stanowi ona odzwierciedlenie systemu
      edukacyjnego z czasów II wojny światowej, gdy dzieci zachęcano do najwyższych
      ofiar dla narodu i cesarza. Opozycja usiłowała bezskutecznie zablokować
      przyjęcie ustawy poprzez występowanie z wnioskiem o wotum nieufności wobec
      rządu Shinzo Abego.

      Uchwalenie ustawy zbiegło się w czasie z trwającą w kraju gorącą debatą na
      temat obowiązku wciągania na maszt flagi narodowej i śpiewania hymnu w czasie
      ceremonii w szkołach. Część nauczycieli a także uczniów protestowała przeciwko
      temu - lokalne władze zaczęły karać przeciwników ceremonii, nakazując im
      składanie samokrytyki oraz uczestnictwo w specjalnych lekcjach etyki.
      Zwolennikiem takich lekcji patriotyzmu i karania opornych jest przede wszystkim
      znany z kontrowersyjnych działań gubernator Tokio Shintaro Ishihara.

      Rzecznicy zmiany systemu edukacyjnego i wprowadzenia do szkół nauki patriotyzmu
      argumentują, że rozwój gospodarczy kraju przyczynił się do wzbogacenia
      społeczeństwa lecz jednocześnie prowadził do upadku morale i ducha wspólnoty,
      istniejącego w przedwojennym społeczeństwie.

      Piątkowa ustawa wskazuje również na odpowiedzialność rodziców za wychowywanie
      dzieci w duchu patriotyzmu. Nakazuje szkołom krzewienie wśród uczniów
      poszanowania dla tradycji i kultury kraju a także miłości do ojczyzny.
    • chiara76 jeansy z dodatkiem? 19.12.06, 09:54
      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,60153,3802048.html
    • nekos onz 20.12.06, 15:30
      Japonia chce stałego miejsca w Radzie Bezpieczeństwa ONZ
      mar, PAP2006-12-18, ostatnia aktualizacja 2006-12-18 14:32
      Równo 50 lat po przyjęciu w poczet członków Organizacji Narodów Zjednoczonych
      Japonia domaga się stałego miejsca w Radzie Bezpieczeństwa ONZ.

      Fot. Sławomir Kamiński / AG
      Japońska para cesarz Akihito i cesarzowa Michiko- Japonia chce wziąć na siebie
      pełną odpowiedzialność stając się stałym członkiem Rady Bezpieczeństwa -
      oświadczył japoński premier Shinzo Abe.

      - To konieczne, by Rada Bezpieczeństwa przyjęła kraj, który bierze na siebie
      odpowiedzialność i ma możliwość wspierania pokoju i bezpieczeństwa - powiedział
      podczas ceremonii upamiętniającej pięćdziesięciolecie członkostwa Japonii w
      organizacji.

      Na uroczystości obecni byli cesarz Akihito i cesarzowa Michiko.

      Japonia została przyjęta w poczet członków ONZ 18 grudnia 1956 roku, ponad 10
      lat po podpisaniu aktu kapitulacji w II wojnie światowej. Tokio domaga się
      stałego członkostwa w RB, gdyż po Stanach Zjednoczonych jest największym
      sponsorem ONZ, pokrywa 19,5 proc. jej budżetu. Stałe członkostwo w Radzie jest
      głównym celem japońskiej dyplomacji, czemu sprzeciwiają się jednak Chiny.
    • nekos japonia odchodzi od pacyfizmu 20.12.06, 15:33
      Japonia odchodzi od pacyfizmu
      Maria Kruczkowska2006-12-19, ostatnia aktualizacja 2006-12-18 16:58
      Parlament przywrócił ministerstwo obrony i wprowadził do szkół "edukację
      patriotyczną"

      Fot. AARON FAVILA AP
      Japoński premier Shinzo AbeOd II wojny światowej Japonia nie ma armii, a
      jedynie - jak je nazywa - siły samoobrony podlegające agencji obrony. W ostatni
      piątek izba wyższa parlamentu przegłosowała jednak podniesienie rangi agencji,
      która stała się ministerstwem.

      Ta decyzja stanowi symboliczną wyrwę w pacyfistycznej konstytucji z 1947 r.
      podyktowanej przez Amerykanów, którzy po drugiej wojnie światowej okupowali
      pokonaną Japonię.

      Normalny kraj ma siły zbrojne

      Powołanie ministerstwa obrony było częścią programu wyborczego nowego premiera
      Shinzo Abe. Wywodzi się on ze znanej rodziny nacjonalistów. Jego dziadka
      Nobosuke Kishi, jednego z czołowych japońskich militarystów, Amerykanie
      aresztowali po wojnie. Wypuścili jednak bez procesu, a w latach 60., gdy
      priorytetem stała się walka z komunizmem, został on szefem rządu.

      Abe, urodzony w 1952 r., mówi, że czas już zamknąć rozdział wojenny. Jego
      hasłem jest budowa "normalnej Japonii". A normalny kraj to taki, który ma
      własne siły zbrojne.

      Kandydując na stanowisko premiera, Abe obiecał zmienić pokojową konstytucję, by
      Japonia mogła brać udział w międzynarodowych misjach pokojowych.

      - Tym ambicjom przyklaskuje administracja amerykańska - mówi nam specjalista od
      Azji John Feffer, dyrektor waszyngtońskiego instytutu badawczego Foreign Policy
      in Focus. - W najbardziej dynamicznym regionie świata rośnie potęga Chin, Korea
      Północna przeprowadziła test nuklearny, a Korea Południowa jest niepewnym
      sojusznikiem. Natomiast Japonia jest proamerykańska, a przede wszystkim
      przewidywalna.

      Mimo oficjalnie deklarowanego pacyfizmu Japonia ma dziś jeden z największych
      budżetów wojskowych świata - 41,6 mld dol. rocznie. Za te pieniądze wyposażyła
      się w satelity wojskowe, imponujące siły lotnicze i system przeciwrakietowy.
      Może szybko stać się potęgą nuklearną.

      Przy tym Abe, nacjonalista pragmatyk, wykazuje się większą zręcznością od swego
      poprzednika Junichiro Koizumiego, który składał wizyty w świątyni Yasukuni,
      gdzie wśród poległych żołnierzy znajdują się prochy 14 japońskich zbrodniarzy
      wojennych. Zaraz po nominacji Abe odwiedził Pekin i Seul, a potem Delhi.
      Chińczycy mówią, że można się z nim dogadać. W sprawach obrony upozował się na
      umiarkowanego polityka, który chce dozbroić Japonię, ale jest przeciwny broni
      jądrowej.

      A szkoła będzie patriotyczna

      W rozumowaniu Abe inną cechą "normalnej Japonii" jest prawo do dumy narodowej.
      Obecnej szkole zarzucał od dawna, że unika tematu patriotyzmu i tradycji.

      W ostatni piątek premier miał więc podwójny powód do satysfakcji, bo izba
      wyższa przyjęła także proponowaną przez niego ustawę o "edukacji
      patriotycznej". Zobowiązuje ona nauczycieli, by uczyli "poszanowania dla
      tradycji i dla kultury oraz miłości do ojczyzny".

      To pierwsze uderzenie w prawo oświatowe z 1947 r., podobnie jak konstytucja
      narzucona przez Amerykanów. Powojenna szkoła miała wychować Japończyków w duchu
      demokracji, pokoju i tolerancji. Tematy takie jak patriotyzm czy tradycje są w
      niej nieobecne.

      Unika się trudnych tematów: na lekcjach historii nauczyciele nigdy nie dochodzą
      do 1945 r. Taka jest reakcja na nadużywanie tych wartości przez przedwojennych
      japońskich militarystów, którzy uczynili ze szkoły narzędzie indoktrynacji.

      - W Niemczech po klęsce w drugiej wojnie przyszedł czas na rozliczenie win.
      Japonia wybrała z błogosławieństwem Amerykanów historyczną amnezję - tłumaczy
      Feffer.

      Obecnej szkole, która cudzoziemcom wydaje się surowa, Abe zarzuca nie tylko
      brak patriotyzmu, ale i permisywizm. Wini ją za egoizm młodych, którzy nie chcą
      zakładać rodzin i rodzić dzieci. Premier, który co tydzień pisze e-mail do
      narodu, niedawno alarmował, że w szkole jest "za mało moralnych wartości, etyki
      i samodyscypliny".

      Debata o "lekcjach patriotyzmu" wzbudziła w Japonii emocje, ale jedynie wśród
      elit. Do oczu skakali sobie nacjonaliści i lewica, która zbojkotowała
      głosowanie, a sekundowali jej buddyści i członkowie związków zawodowych
      manifestujący pod parlamentem. Społeczeństwo pozostało obojętne.

      - Większość Japończyków ucieka od trudnych tematów, sama myśl o przywróceniu
      armii budzi popłoch. Ludzie nie interesują się tematyką zagraniczną - mówi
      Feffer.

      Jedyny temat spoza Japonii, który porusza Japończyków, to Korea Północna. I to
      tylko dlatego, że komunistyczny dyktator Kim Dzong Il uprowadził i przetrzymuje
      ich współobywateli.

      - Odradzający się nacjonalizm japoński to sprawa elit. Odrodził się po
      zakończeniu zimnej wojny. Zmienił się układ sił i Japonia zaczęła na nowo
      szukać swego miejsca w Azji. Nacjonalizm, wcześniej wyłączna domena
      ekstremistów w czarnych mundurach, znalazł się bliżej centrum sceny
      politycznej - mówi Feffer.
    • nekos przezyl 3 tygodnie 21.12.06, 15:28
      w stanie 'hibernacji'

      Przeżył trzy tygodnie w stanie ''hibernacji''
      wys, PAP2006-12-20, ostatnia aktualizacja 2006-12-20 18:38
      Japończyk, którego uznano za zaginionego, przeżył ponad trzy tygodnie w górach
      bez jedzenia i picia dzięki temu, że zapadł w stan "hibernacji" - poinformowali
      w środę lekarze w Japonii.

      Fot. YU SAGAE AP
      Mitsutaka Uchikoshi (z prawej) podczas konferencji prasowej w szpitalu w Kobe,
      19.12.2006 r.U Mitsutaki Uchikoshiego puls był niemal niewyczuwalny,
      temperatura ciała wynosiła zaledwie 22 stopnie Celsjusza, kiedy znaleziono go
      pod koniec października na górze Rokko w 24 dni po zaginięciu - powiedzieli
      lekarze, którzy opiekowali się nim w szpitalu w Kobe.

      - Drugiego dnia słońce zaszło, byłem na dworze i czułem się dobrze. To moje
      ostatnie wspomnienie - powiedział 35-letni Uchikoshi przed powrotem do domu ze
      szpitala. - Musiałem zaraz potem zasnąć.

      Lekarze powiedzieli, że Uchikoshi wybrał się na górę Rokko na spotkanie przy
      grillu, poszedł na wycieczkę i w odludnym górskim zakątku upadł i stracił
      przytomność.

      Uważają, że kiedy Uchikoshi leżał w chłodnym powietrzu, temperatura jego ciała
      musiała spaść do około 10 stopni Celsjusza, powodując spowolnienie
      metabolizmu. - Jego narządy spowolniły pracę, ale mózg był chroniony -
      powiedział doktor Shinichi Sato. Dodał, że mózg Uchikoshiego "doszedł do siebie
      na 100 procent", a wyziębienie i utrata krwi po upadku nie spowodowały u niego
      żadnych negatywnych trwałych skutków.

      - Jest to rewolucyjny przypadek, skoro pacjent naprawdę przeżył przy tak
      niskiej temperaturze ciała i to tak długo - powiedział profesor Hirohito Shiomi
      prowadzący badania nad hibernacją w Uniwersytecie Fukuyama w Hiroszimie.

      - Naukowcy musieliby wyjaśnić, czy temperatura ciała Uchikoshiego spadła bardzo
      szybko, czy też utrata ciepła zaczęła się o wiele później, i kiedy go
      odnaleziono, w rzeczywistości po prostu już umierał - powiedział.

      Od dawna naukowcy uważają, że hibernacja u człowieka jest teoretycznie możliwa.
      W roku 2004 niemieccy badawcze podali, że na Madagaskarze odkryto lemury
      hibernujące przez wiele miesięcy w roku, co jest pierwszym dowodem hibernacji u
      naczelnych.
    • nekos osmiornica 24.12.06, 16:01
      Japońscy naukowcy schwytali kałamarnicę-giganta
      asz, reuters2006-12-22, ostatnia aktualizacja 2006-12-22 21:26
      Na nic zdała się szamotanina i machanie długimi mackami - ośmiornica została
      wyłowiona z Pacyfiku przez grupę japońskich badaczy. Wydarzenie udało się
      sfilmować.
      Schwytana kałamarnica miała 'zaledwie' 3,5 m długościZoolodzy z japońskiego
      Państwowego Muzeum Naukowego od lat usiłowali wyłowić jedno z najbardziej
      tajemniczych i nieuchwytnych morskich stworzeń. O gigantycznych kałamarnicach
      opowiadali miejscowi rybacy, naukowcy nigdy się z nimi nie zetknęli. -
      Wierzymy, że to pierwsze nagranie tego stworzenia - powiedział o nakręconym
      przez badaczy filmie, szef zespołu, Tsunemi Kubodera.
      Do tej pory o ogromnych kałamarnicach wiadomo było niewiele. Prawdopodobnie
      zainspirowały one osiemnastowiecznych marynarzy i przyczyniły się do powstania
      legendy o krakenie, morskim potworze zatapiającym statki.
      Według niepotwierdzonych relacji, kałamarnice-giganty mogą osiągać 20 m
      długości. Złapane przez Japończyków stworzenie było raczej niewielkie -
      mierzyło "zaledwie" 3,5 m. Przynętę zarzucono na głębokości 650 m.
      • kaim2005 Re: osmiornica 25.12.06, 03:49
        Protestuje! Nie osmiornica tylko kalamarnica!!! smile
        • nekos Re: osmiornica 25.12.06, 05:03
          kaim2005 napisał:

          > Protestuje! Nie osmiornica tylko kalamarnica!!! smile

          osmiornica, kalamarnica, a co to za roznica? wink
          • kaim2005 Re: osmiornica 25.12.06, 12:22
            > osmiornica, kalamarnica, a co to za roznica? wink

            Ja miedzy delfinem a wielorybem mniej wiecej. Gdyby zlowili taka duza
            osmiornice to rzeczywiscie bylaby sensancja... big_grin
    • chiara76 3-5 lat na bombę atomową 25.12.06, 09:27
      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3812943.html
      Japonia: 3 - 5 lat na zbudowanie bomby atomowej
      PAP2006-12-25, ostatnia aktualizacja 2006-12-25 07:26
      Wg sensacyjnych informacji podanych przez japoński dziennik "Sankei", rząd
      japoński opracował wewnętrzny dokument, z którego wynika, że Japonia potrzebuje
      3 - 5 lat na zbudowanie własnej broni jądrowej.
      Eksperci rządowi, którzy analizowali możliwość stworzenia własnej głowicy
      jądrowej, doszli do wniosku, że opracowanie prototypowego rozwiązania nie
      będzie możliwe w okresie roku czy dwóch i musi zająć co najmniej trzy do pięciu
      lat - podał "Sankei".

      Eksperci ocenili także koszty, szacując, że na stworzenie prototypu Japonia
      będzie musiała wydać od 200 do 300 mld jenów (1,27 - 2,52 mld dol.) i zatrudnić
      kilkuset inżynierów - informuje gazeta.

      Eksperci nie sformułowali ocen, czy Japonia powinna stworzyć własną broń
      jądrową - wynika ze streszczonego w dzienniku dokumentu, datowanego na 20
      września i noszącego tytuł "W sprawie możliwości rozwoju broni jądrowej w
      kraju".

      Japonia - kraj bez bomby atomowej?

      Japonia, która jest jedynym krajem naszego globu zaatakowanym kiedyś bronią
      jądrową, odrzucała przez powojenne dziesięciolecia możliwość posiadania i
      opracowywania takiej broni, a także wprowadzania jej na własne terytorium.

      To jednoznaczne stanowisko poddane zostało jednak weryfikacji w ostatnich
      miesiącach, gdy bezpośredni sąsiad czyli Korea Północna, przeprowadziła 9
      października na swym terytorium pierwszą próbę jądrową. Wywołało to wielkie
      obawy w Japonii, tym bardziej, że trzy miesiące wcześniej Korea Północna
      przeprowadziła kilka testów z rakietami nośnymi, zdolnymi do osiągnięcia
      terytorium japońskiego.

      Po 9 października kilku polityków japońskich wskazało na potrzebę rozpoczęcia
      przynajmniej debaty nad problematyką własnej broni atomowej. Próba
      północnokoreańska wywołała także niepokój całej społeczności międzynarodowej,
      która obawia się, że może dojść do regionalnego wyścigu zbrojeń.

      Rząd japoński na czele z nowym premierem Shinzo Abe ocenił, że pacyfistyczna
      konstytucja japońska nie zakazuje posiadania broni atomowej w celach
      samoobrony, ale zapowiedział, że Japonia będzie nadal trzymać się swej
      dotychczasowej polityki, polegającej na pełnym zakazie rozmieszczania broni
      jądrowej na własnym terytorium.

      Japonia dysponuje obecnie znacznymi zasobami promieniotwórczego plutonu,
      pochodzącego z japońskich elektrowni atomowych. Fakt ten budzi również poważne
      zaniepokojenie w świecie, ponieważ zasoby te mogą być z jednej strony celem
      ataków terrorystycznych, a z drugiej, mogą być wykorzystane do produkcji broni
      nuklearnej.
    • nekos ministerstwo obrony 26.12.06, 14:42
      Ministerstwo Obrony w pacyfistycznej Japonii
      cheko, IAR2006-12-26, ostatnia aktualizacja 2006-12-26 10:41
      Po raz pierwszy od drugiej wojny światowej pacyfistyczna Japonia będzie miała
      Ministerstwo Obrony. Rząd w Tokio wydał dziś dekret, na mocy którego 9.
      stycznia dotychczasowa Agencja Obrony zostanie przekształcona w ministerstwo.
      Wcześniej decyzję w tej sprawie zatwierdził parlament.

      Fot. MICHAEL CARONNA REUTERS
      Fumio Kyuma zostanie szefem nowego resortu
      SERWISY
      Ostatnio w Japonii
      Po drugiej wojnie światowej i dramacie Hiroszimy oraz Nagasaki, naród japoński
      wyrzekł się wojny i groźby użycia siły jako środków rozwiązywania sporów
      międzynarodowych. W konstytucji zadeklarowano też, że Japonia nie będzie
      utrzymywać sił zbrojnych. Dlatego kraj ten, zamiast armii, ma tak zwane Siły
      Samoobrony. Z tego samego powodu dotychczas Japonia nie miała Ministerstwa
      Obrony. Jej funkcję pełniła agencja, bezpośrednio podlegająca premierowi i
      posiadająca znacznie niższy status niż ministerstwo.

      Szefem nowego resortu zostanie dotychczasowy szef Agencji Fumio Kyuma. Będzie
      on miał takie same uprawnienia jak pozostali ministrowie - większą niż
      dotychczas władzę, możliwości wpływania na budżet i prestiż. Wraz z
      podwyższeniem statusu instytucji zajmującej się obronnością, wzrośnie również
      znaczenie Sił Samoobrony. To z kolei ma być środkiem do zwiększenia roli
      Japonii na arenie międzynarodowej.

      Obecny gabinet dąży do znowelizowania pacyfistycznych zapisów konstytucji.
      Część Japończyków popiera te zmiany. Niektórzy uważają, że należy znowelizować
      ustawę zasadniczą, ponieważ nie robiono tego od chwili jej powstania. Inni
      twierdzą, że konstytucję trzeba zmienić, bo została ona narzucona Japonii przez
      amerykańskich okupantów. Natomiast większość tych, którzy sprzeciwiają się
      nowelizacji, obawia się, że na skutek tych zmian Japonia utraci swój
      pacyfistyczny charakter.
    • nekos toyota swiatowym liderem 26.12.06, 14:43
      Toyota już w przyszłym roku światowym liderem
      qub, AP2006-12-22, ostatnia aktualizacja 2006-12-22 19:37
      Już w przyszłym roku Toyota może zostać największym producentem samochodów na
      świecie, detronizując amerykański General Motors, który był liderem branży
      prawie od 80 lat.
      SERWISY
      Przemysł
      W przyszłym roku Toyota chce wyprodukować 9,42 mln samochodów w stosunku do
      9,04 mln sztuk w tym roku. To pozwoliłoby Japończykom zostać nowym liderem
      światowej motoryzacji. Bo GM, dotychczasowy lider branży, w tym roku
      wyprodukuje 9,18 mln samochodów i z powodu problemów finansowych ma nikłe
      szanse, by w przyszłym roku znacząco zwiększyć produkcję.

      Toyota, która w 2003 r. zepchnęła Forda z zajmowanej od 80 lat pozycji drugiego
      koncernu motoryzacyjnego świata, w przyszłym roku może wyprzedzić Forda także w
      USA i zostać drugim koncernem samochodowym na amerykańskim rynku. Od kilku lat
      Toyota jest już najbardziej rentownym koncernem samochodowym świata, a jej
      wartość giełdowa jest kilka razy większa niż łączna wartość amerykańskich
      koncernów GM, Forda i DaimlerChryslera.
    • nekos kara smierci 30.12.06, 12:00
      Japonia znów wykonuje karę śmierci
      kog2006-12-29, ostatnia aktualizacja 2006-12-28 17:52
      Czterej japońscy przestępcy zostali powieszeni w Boże Narodzenie. Była to
      pierwsza od 15 miesięcy egzekucja w Kraju Kwitnącej Wiśni
      Poprzedni rząd wprowadził we wrześniu 2005 r. moratorium na wykonywanie
      najwyższego wymiaru kary, a ówczesny minister sprawiedliwości jako wyznawca
      buddyzmu należał do jej zagorzałych przeciwników. Cztery miesiące temu władzę w
      Japonii objął jednak nowy gabinet premiera Shinzo Abego, w którym za system
      sprawiedliwości odpowiada Jinen Nagase, zwolennik surowego karania przestępców.

      To Nagase osobiście podjął decyzję o uśmierceniu w Boże Narodzenie czwórki
      skazanych, w tym dwóch osób w wieku powyżej 70 lat. Zgodnie z japońskim
      zwyczajem na wykonanie wyroku zaczekano do końca sesji parlamentu, który
      rozjechał się do domów przed świętami. Cała czwórka została skazana za
      zabójstwa.

      Kara śmierci ma wśród Japończyków duże poparcie. Zdaniem obserwatorów rząd
      Abego postarał się, by egzekucje odbyły się przed końcem roku, w przeciwnym
      bowiem razie rok 2006 byłby w Japonii pierwszym od 14 lat rokiem bez
      egzekucji. - To była decyzja polityczna - ocenia profesor prawa Asaho
      Mizushima. - W społeczeństwie rośnie poparcie dla surowego prawa.

      Ze względu na świąteczny termin decyzję ministra sprawiedliwości skrytykowali
      nieliczni japońscy chrześcijanie, którzy stanowią zaledwie 1 proc.
      społeczeństwa.

      Na wykonanie wyroku śmierci czeka 94 Japończyków. O dacie powieszenia skazańcy
      dowiadują się w Japonii zaledwie dzień wcześniej, co - jak tłumaczy resort
      sprawiedliwości - pozwala oszczędzić im psychicznej udręki. Praktykę tę
      krytykują japońscy obrońcy praw człowieka, według których brak informacji o
      planowanych egzekucjach ogranicza społeczną debatę nad zniesieniem najwyższego
      wymiaru kary.
    • nekos Najdziwniejsze wynalazki mijającego roku. 30.12.06, 13:39
      W Japonii wynaleziono niezawodne bezprzewodowe słuchawki, które do przesyłu
      małych ładunków elektrycznych z odtwarzacza wykorzystują ludzkie ciało.
    • chiara76 ofiary ciasteczek 02.01.07, 14:06
      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3824087.html
    • nekos uratowany:-) 03.01.07, 11:25
      Japonia: po dwóch dniach uratowano uczestnika wspinaczki na Fuji
      wys, PAP2007-01-03, ostatnia aktualizacja 2007-01-03 09:09
      Dwa dni przeżył w szczelinie góry Fuji uczestnik noworocznej wspinaczki na ten
      święty dla Japończyków najwyższy szczyt kraju.
      Japońska policja odnalazła w środę 33-letniego Fumio Shojiego, który w
      noworoczną noc zsunął się po zboczu ponad dwieście metrów w dół i utknął w
      szczelinie. Mężczyzna z pęknięciem miednicy i licznymi odmrożeniami został
      hospitalizowany. Przeżył na skąpych racjach żywnościowych, jakie miał ze sobą.

      Wraz z tysiącami Japończyków Shoji brał udział w tradycyjnej wielkiej
      noworocznej wspinaczce na świętą górę, by obejrzeć pierwszy w nowym roku wschód
      słońca. Jak co roku wspinaczka przyniosła ofiary w ludziach - jedna osoba
      zginęła, a inna doznała obrażeń po upadku ze zbocza i ze złamaną nogą została
      odwieziona do szpitala.

      Położona na wyspie Honsiu, uważana tradycyjnie za świętą góra Fuji - Fuji-yama -
      ma wysokość 3778 m npm. i jest najwyższym szczytem Japonii.
    • nekos piles?nie pojedziesz! 03.01.07, 13:12
      Toyota wykryje pijanych kierowców

      Japoński samochodowy gigant Toyota pracuje nad systemem, który nie pozwoli na
      poprowadzenie auta, gdy specjalne czujniki wykryją oznaki nadmiernego spożycia
      alkoholu przez kierowcę - donosi w środę japoński dziennik Asahi Shimbun.

      Toytoa - drugi największy światowy producent aut - planuje rozpocząć instalację
      nowego systemu w 2009 r. Na zdjęciu: Toyota Auris - w 2007 roku ma być
      sprzedanych 200 tysięcy tych samochodów Samochody wyposażone w ten nowatorski
      system, nie pozwolą na uruchomienie silnika, gdy czujniki zainstalowane w
      kierownicy wykryją nadmierny poziom alkoholu we krwi kierowcy.

      Mechanizm będzie również reagował na zbyt brawurowe lub niebezpieczne
      prowadzenie auta, a specjalna kamera oceni, czy kierowca ostro widzi i
      koncentruje się na drodze. Gdy system detektorów wyczuje zagrożenie, auto
      zacznie stopniowo zwalniać, aż do całkowitego zatrzymania.

      Gazeta donosi, że Toytoa - drugi największy światowy producent aut - planuje
      rozpocząć instalację takich urządzeń w swoich pojazdach w 2009 r. Podobny
      projekt rozwija także inny japoński producent samochodów, Nissan.
    • chiara76 świątynia sukcesu? 05.01.07, 09:45
      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/5,55670,3828378.html?i=0
    • kaim2005 zmarl japonski wynalazca chinskich zupek... 07.01.07, 05:43
      wiadomosci.onet.pl/1460516,12,item.html
      Ktoz ich nie probowal...
Pełna wersja