Dodaj do ulubionych

Który europejski kraj jest podobny do Japonii?

09.10.06, 11:24
No właśnie, napiszcie o krajach, w których byliście i stwierdziliście: "Tu
jest jak w Japonii". Chodzi mi o jakieś cechy, oznaki, cokolwiek, może
najbardziej małego, ale co jednoznacznie nasunęło wam takie skojarzenia.
Restauracje, sklepy i imprezy japońskie oczywiście się nie liczą.
Obserwuj wątek
    • chiara76 Re: Który europejski kraj jest podobny do Japonii 09.10.06, 15:34
      nie wiem, czy w Europie któryś jest aż tak podobny? Ale może jakieś cechy? W
      Polsce, to oczywiście matkopolizm stosowany,czyli poświęcenie się dziecku aż do
      krwi ostatniej.smile
      No i może fakt, że rodzina jest ważna, wydaje mi się, że tam jest podobnie? Ale
      może się mylę...
      Natomiast, mam od pewnego czasu skojarzenie z Japonią podczas czytania
      kryminałów Henninga Mankella, nawet komuś o tym skojarzeniu już pisałam. Otóż,
      wiem, że to celowy zabieg, ale autor pokazuje to, jak w Szwecji trudno jest im
      samym zaakceptować pewne zmiany, jest tam też przedstawiona niechęć do
      cudzoziemnców, oczywiście nie wszystkich, ale i fakt wiary, że w ICH Szwecji
      nie mogą dziać się rzeczy tak okrutne, bo ...no właśnie, w Szwecji jest to
      niemożliwe...
      Takie luźne skojarzenia, mam nadzieję, że ktoś się dopisze, bo wątek fajny i
      ciekawy moim zdaniem.
    • nekos Re: Który europejski kraj jest podobny do Japonii 09.10.06, 17:40
      jezeli chodzi o krajobraz to czesto sie slyszy ze hokkaido bardzo przypomina
      europe. za to tokio napewno nie ma swojego odpowiednika w europie.
      tak jak wspomniala chiara pod wzgledem bezpieczenstawa szwecja kiedys
      przypominala japonie. nie wiem jak jest teraz.
      a pod wzgledem ruchu lewostronnego mamy japonie na wyspach brytyjskichwink
      co jeszcze?
        • aree Re: Który europejski kraj jest podobny do Japonii 10.10.06, 11:26
          Kaim, nie traktuj tego tak poważnie, oczywiście w całości Japonia jest nie do
          podrobienia. Chodzi mi o małe elementy, cechy narodu, nawet najmniejsze
          drobiazgi, ale które są zauważalne. Tak jak np. opieka państwa w Szwecji i
          zadowolenie z niej podopiecznych. Gdzie znajdziesz coś podobnego jak właśnie
          nie w Japonii?
          • kaim2005 Re: Który europejski kraj jest podobny do Japonii 11.10.06, 07:25
            Oczywiscie mozna znalezc punkty wspolne ale nie tak latwo. Co do Szwecji to
            zdarzylo mi sie kiedys mieszkac kilka miesiecy w Sztokholmie i bylo jednak
            zupelnie inaczej niz w Tokio. Rzeczywiscie bezpieczenstwo w Szwecji jest wyzsze
            niz w reszcie Europy ale nie az takie jak W Japonii. Tutaj traci sie instykt
            samozachowawczy a w Sztokholmie po miesiacu ktos mi ukradl cale paliwo z baku
            rozbiajac przy tym zamek na strzepy. Nie wyobrazam sobie czegos takiego w
            Japonii. Mialem tez okazje wizytowac osrodki zrowia w obu krajach i tyle da sie
            powiedz ze i tu i tu jest przyzwoicie.
            Dla mnie brak porownywalnosci powoduje glownie klimat i architektura uzytkowa
            wymuszona przez srodowisko naturalne Japonii. Po pierwsze w Japonii jest
            wilgotniej niz w jakimkolwiek kraju europejskim, moze oprocz polnocnych krancow
            Europy ale tak jest znacznie zimniej. To powoduje ze w Japonii mamy kulture
            ryzu i ryby a nie zboza, ziemniaka i krowy. Rowniez przez to zupelnie inne sa
            krajobrazy i uksztaltowanie gor. Zwroccie uwage ze w Japonii nie ma zupelnie
            szerokich dolin U-ksztaltnych (uksztaltowanych przez lodowce) a jedynie
            niezwykle strome doliny V-ksztaltne (rzeczno-deszczowe). Klimat i czeste
            trzesieani ziemi powoduja tez ze architektura uzytkowa jest dosc okropna w
            prawie calej Japonii (a przynajmniej tam gdzie bylem) co w sumie przypomina
            nieco Polske i jej kwadraty mieszkalne z lat 70tych. Sa oczywiscie ladniejsze
            budynki i przepiekne swiatynie ale gina one w tysiacach jednakowych, brzydkich
            domow. Z drugiej strony jest nieprawdopodobny porzadek, zupelnie jak w "starych
            dobrych Niemczech"... I w sumie przez to Doitsu nasuwa sie u mnie na pierwszym
            miejscu, w koncu Japonczycy wciaz odczuwaja spory sentyment do swego dawnego
            sprzymierzenca...
            Nie znam Szwajcarii, moze to byloby odpowiedniejsze porownanie?
    • seruppin Re: Który europejski kraj jest podobny do Japonii 10.10.06, 15:05
      No to moze troche zartobliwie.
      Szwajcaria, bo ceny takie same jak w Japonii.
      Paryz, okolice opery, bo zatrzesienie Japonczykow (kupujacych u LV wink )
      Niemcy, bo ICE jest podobne do Shinkansenow, jest porownywalnie czysto, a jak
      bylem w Dusseldorfie to naprawde czulem sie jak w Japonii, kupa Japonczykow,
      bardzo duzo sklepow azjatyckich, 2 japonskie piekarnie... (sklepy sie licza, w
      Warszawie jest kupe sushi barow, a zupelnie sie nie czuje jak w Japonii wink )
      --
      Z powazaniem
      Ser
                • chollima Re: Który europejski kraj jest podobny do Japonii 17.10.06, 14:46
                  Byłem w Finlandii, ludzie są tam równie dziwni i równie szaleni jak Japończycy.
                  Gospodarka i poziom życia na bardzo wysokim poziomie jak w Japonii. Ogromne
                  poszanowanie dla ekologii, srodowiska naturalnego. Jest nawet pewien wspólny
                  aspekt lingwistyczny - w obu tych krajach mówią szalenie trudnymi językami.
                  p.s. W Japonii nie byłem

                  ------------------
                  Zapraszam na forum o KRL-D
                  forum.gazeta.pl/krld
                  • nekos Re: Który europejski kraj jest podobny do Japonii 17.10.06, 15:43
                    hmmm, nigdy bym nie pomyslal ze te kraje sa do siebie podobne. no ale nigdy w
                    finlandii nie bylem. a z 5 lat temu ogladalem w tv program w ktorym pokazywali
                    jak w finlandii ludzie placa w sklepach i automatach za pomoca komorek. w
                    japonii wtedy nikt o tym jeszcze nawet nie slyszal.
                  • seruppin Re: Który europejski kraj jest podobny do Japonii 17.10.06, 16:57
                    chollima napisał:

                    > Byłem w Finlandii, ludzie są tam równie dziwni i równie szaleni jak
                    Japończycy.
                    > Gospodarka i poziom życia na bardzo wysokim poziomie jak w Japonii. Ogromne
                    > poszanowanie dla ekologii, srodowiska naturalnego. Jest nawet pewien wspólny
                    > aspekt lingwistyczny - w obu tych krajach mówią szalenie trudnymi językami.
                    Hmm, mam dwa ale, jakos nie zauwazylem w Japonii poszanowania dla
                    ekologii/srodowiska naturalnego... co z tego, ze smieci sie dzieli wedlug
                    materialow z ktorych zostaly zrobione, jak przedtem sie te "zaczatki" smieci
                    robi pakujac wszystko w 3 torby, folie i obkleja papierem.
                    Drugie ale... Japonski nie jest trudny w mowieniu.
                    > p.s. W Japonii nie byłem
                    PS. W Finlandii nie bylem smile
                      • aree Re: Który europejski kraj jest podobny do Japonii 17.10.06, 23:19
                        yabanjin napisał:
                        > Ale czekam z dreszczykiem na wypowiedz aree.

                        hehe, nie będzie to wywód żadnego znawcy tylko obserwatora wink

                        Byłam i w Japonii i w Finlandii i podobieństwa zauważam takie oto:

                        - Język a dokładniej brzmienie fińskiego. Na początku pobytu w Finlandii ciągle
                        słyszałam "Japończyków". Melodia bardzo przypomina japoński, wyrazy jakby
                        żywcem Japończyk wymyślał. Co do gramatyki czy trudności się nie wypowiadam,
                        wiem tylko, że i japoński i fiński jest dla nas czystą abstrakcją.

                        - Hazard. W każdym sklepie, na stacjach paliw, na wejściu stoją automaty do
                        gier! Zwykły spożywczy - na wejściu 10 maszyn, wszystkie zajęte
                        przez "wciskaczy" guzików, w samym sklepie raczej pusto. 3 w nocy, stacja
                        paliw - wszystkie maszyny zajęte, ogólnie sennie i nic poza tymi grającymi się
                        nie rusza.

                        - Komórki. Taką masę komórek na ulicach, w toaletach, widziałam tylko w
                        Japonii. Obrazy porównywalne. "Każda" kobieta, która jedzie samochodem prowadzi
                        jedną ręką, w drugiej trzyma telefon i rozmawia bez końca. Mało kto używa
                        zestawów głośnomówiących. 98% powyżej 15 lat posiada telefon komórkowy. Jedna
                        pani nawet nie przestała nadawać siedząc w kabinie obok, za potrzebą.

                        - Hitachi smile i przemysł elektroniczny.

                        - Zamiłowanie do jakości.

                        - Internet wszędzie za darmo dla podróżnych! W nawet najmniejszej mieścinie
                        znajdzie się włączony i gotowy do działania komputer.

                        - Harajuku na dosłownie każdym skrzyżowaniu. Masa młodych ludzi na co dzień
                        wyglądających jak nasi starzy znajomi.

                        - Metalowcy.

                        - Samobójstwa.

                        - Nie znając angielskiego jest w ludziach ogromna chęć pomocy, wskazania drogi,
                        kończy się rozmowa na kartce papieru i rysowaniem mapki.

                        - Bezpieczeństwo. Taki przykład. Fotografuję szkołę, trochę z ukrycia, bo małe
                        dzieci biegają przed szkołą. Wyglądam jak taka, co to nie szkołę fotografuje,
                        tylko dzieci (nie mam małego turystycznego aparatu...) Jakby u nas na taką
                        sytuację zareagowano, wiadomo. A tam idzie do mnie pani wychowawczyni,
                        uśmiechnięta, mówi, że nasza szkoła jest przepiękna, dopiero co wyremontowana,
                        że jak chcę to mogę i w środku zobaczyć. Myślałam, że wejdzie ze mną i będzie
                        mnie "pilnować" a ona mówi, żebym sobie spokojnie zwiedziła szkołę, jak tak mi
                        się podoba i sobie poszła. Będąc w budynku nikt na mnie krzywo nie spojrzał,
                        raczej z zaciekawieniem i sympatią. Weszłam i do piwnicy i na strych i do
                        kuchni i do pustej klasy z drogim sprzętem, nikt mnie nie pilnował. Jak jest
                        ogólnie z bezpieczeństwem nie wiem, ale takie sytuacje pokazują wiele.

                        Udało mi się wejść nawet na "szczelnie" zamknięty teren fabryki. Wychodzący
                        pracownik użyczył mi swojego magicznego kluczyka i otworzył pancerną bramkę, z
                        wyjściem też nie było problemu. Miałam wrażenie, że tam nikt nikogo się nie boi.

                        - Obrazki "sympatyczne". Tak jak mleko potrafi się do nas uśmiechać w sklepie w
                        Japonii, tak samo w Finlandii się do nas uśmiecha smile Bardzo przekonujący
                        argument, żeby porównać Finlandię do Japonii smile)

                        - Kto wygrał w tym roku mistrzostwa świata w gitarze powietrznej w Finlandii?
                        Japończyk!! wink

                        Ale jest i tyle przeciwieństw, że to tylko moje luźne porównanie obu krajów.
                        • nekos Re: Który europejski kraj jest podobny do Japonii 18.10.06, 04:26
                          aree, brzmienie finskiego raczej przypomina mi wegierski niz japonski.
                          maszyn do hazardu na ulicah w jaoponii nie ma. sa za to pachinko.
                          komorki sa teraz wszedzie, nie tylko w japonii. w anglii tez kazdy ma komorke.
                          a jaza autem i rozmawianie przez komorke jest w japonii zabronione.
                          z tego co slyszalem to w przeciwienstwie do japonii ludzie w finlandii swietnie
                          sobie radza z angielskim.
                          ja dalej nie widze szczegolnego podobienstwa miedzy tymi krajami.
                          • aree Re: Który europejski kraj jest podobny do Japonii 18.10.06, 10:09
                            nekos napisał:
                            >brzmienie finskiego raczej przypomina mi wegierski niz japonski.

                            oczywiście, bo to jest jedna rodzina językowa, i estoński też. Ale przecież to
                            nie o to chodzi.

                            W Finlandii ludzie świetnie sobie radzą z angielskim, to prawda, ale
                            szczególnie jak ci ludzie nie mają więcej jak 50 lat wink

                            Co do komórek to zauważam ogromną różnicę w ich używaniu w takiej Anglii a
                            Finlandii czy Japonii.

                            Co do pachinko. Hm, nie napisałam, że Finlandia jest Japonią, i że w Finlandii
                            są salony pachinko. Nie bierz tego tak na poważnie...
                                      • aree Re: Który europejski kraj jest podobny do Japonii 19.10.06, 11:32
                                        Wyluzujcie się trochę. Po pierwsze nie szukam drugiej Japonii (podobny nie
                                        oznacza taki sam) w Europie a po drugie to każdej cechy można w mniejszym czy
                                        większym stopniu jeszcze się gdzieś doszukać, czy nie można? Trochę, mam
                                        wrażenie, wątek zmierza w stronę klimatów narodowych. Szkoda. Najłatwiej
                                        powiedzieć, że Japonia jest jedyna na świecie. A widzieliście gdzieś drugą
                                        Polskę czy drugie Chiny?
                                        • mefs Re: Który europejski kraj jest podobny do Japonii 19.10.06, 14:35
                                          Aree... jakby sie tak zastanowic, to Chiny sa w dwoch kawalkach, jedne
                                          kontynentalne, a drugie na wyspie... ba obydwa kawalki glosza, ze one sa
                                          wlasciwymi Chinami, a ci drudzy, to uzurpatorzy... kilka lat temu Chiny byly
                                          nawet w czterech kawalkach (nie nalezy zapominac o Makau i Hong Kongu), teraz te
                                          dwa mikroskopijne kawalki niby sa czescia tych kontynentalnych, ale ludzie, by
                                          wjechac i tak musza miec paszport jakby wyjedzali za granice. Korea jest w dwoch
                                          kawalkach (i to bardzo sie nie lubiacych), RFN juz jest w jednym, acz te kawalki
                                          roznia sie i chyba nawet troszke sa z tego dumne (patrzac z zewnatrz).

                                          Zreszta rozkawalkowanie krajow czasami przynosi zabawne efekty uboczne. Kiedys
                                          kolega o malo co nie oberwal torebka po glowie jak zapytawszy sie o droge trzech
                                          starszych pan i otrzymawszy odpowiedzi, powiedzial, ze niestety nie rozumie tej
                                          wersji niemieckiego, na co panie "z lekka" sie obruszyly i z duma odparly, ze to
                                          alzacki...

                                          A sama bardzo skostniala, dziewietnastowieczna idea panstwa narodowego jest
                                          bardzo malo przystajaca do naszych czasow, czego niestety nie da sie wytlumaczyc
                                          niektorym ludziom. I w kazdym kraju da sie uslyszec, ze "Polska dla Polakow",
                                          "Niemcy dla Niemcow", "Madagaskar dla Lemurow"... rozbraja mnie co prawda
                                          "Ameryka dla Amerykanow", bo trzeba byloby zdefiniowac do kiedy trzeba bylo
                                          przyjechac by byc TYM Amerykaninem, ktory ma prawo mieszkac... Szczegolnie
                                          smutna, jak dla mnie, jest sytuacja w RFN, gdzie do zjednoczenia (ale tego w
                                          XIXw) i rzadow Bismarcka nie bylo Niemiec, ale poszczegolne kraje i kazdy sie
                                          czul Sasem, czy Bawarczykiem, a nie Niemcem (tj to pojecie niby bylo, ale raczej
                                          na innej plaszczyznie). Zreszta za to mozna bylo chyba nawet oberwac, bo Niemcy
                                          (juz po zjednoczeniu) dziwnie sie kojarzyly z Prusami, a tych jakos nikt nie lubil.

                                          Tak sobie marudze, ale moja Lodz byla w najwiekszym rozkwicie wowczas, gdy byla
                                          wielokulturowa, rozwijala sie i bila pobliska Warszawe na glowe (tramwaje,
                                          elektryfikacja, kino, etc). Niestety to sie pozniej zmienilo, z racji dwoch
                                          wielkich wojen i hasel typu "narod buduje stolice", kiedy to Polska zaczela sie
                                          paskudnie upodabniac do Francji i republik bananowych, gdzie jest stolyca
                                          (specjalnie przez 'y') i Prowincja (czyli wszystko poza 'stolycom'). Zatem
                                          wszystko co ma jakakolwiek wartosc jest przenoszone do stolycy, ze strata dla
                                          wszystkich.

                                          A wracajac do glownego watku, to... czy nie uwazacie ze Japonia i Unia
                                          Europejska pod wzgledem biurokratycznym, to niemalze siostry blizniaczki?
                                          Zamilowanie do stempelkow, papierkow i generowania rozwiazan prawnych jest
                                          niesamowite (zaznaczam, ze z biurokracja japonska sie nigdy nie zetknalem, z
                                          nasza z UE jak najbardziej... co prawda tylko z czescia jak wystepowalem o grant
                                          naukowy, ale za to jaka to byla ilosc papieru) smile))
                                          • kaim2005 Re: Który europejski kraj jest podobny do Japonii 20.10.06, 05:00
                                            > co prawda tylko z czescia jak wystepowalem o grant
                                            > naukowy, ale za to jaka to byla ilosc papieru) smile))

                                            I tu Cie chyba zaskocze. Jeszcze nigdy ne wypelnialem tak krotkiej aplikacji o
                                            stypendium (dwuletnie!) jak wlasnie do Japonii. Raptem kilka stron
                                            podstwawowych informacji, zupelnie nieporownywalne z "Marie Curie". W UE nawet
                                            na 2tygodniowy wyjazd sa dluzsze...
    • yabanjin Niemcy i Japonia 19.10.06, 09:22
      Oba narody maja podobne poczucie humoru (tzn. kompletny brak).
      Oba narody sa solidne, cenia sobie ordnung i systematycznoc.
      Oba narody nie lubia kwestionowac autorytetow i bez szemrania wykonuja
      polecenia - w skrajnych przypadkach, zachowuja sie jak stado baranow.
      Oba narody cechuje Hassliebe wobec kultury anglo-saksonskiej, mieszanka podziwu
      i pogardy.
      Oba narody maja manie wielkosci i uwazaja sasiadow za gorszych.
      Oba narody lubia sie wzajemnie.
      Zamilowanie do piwa.
      Wyszukane zachowanie po spozyciu wiekszej ilosci piwa.
      Gruntowna znajomosc Polski.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka