Dodaj do ulubionych

Kto z was (oprocz mnie) jest lub byl w Japoni?

07.01.07, 12:15
Chodzi mi o wiarygodnosc, zauwazylem ze niektorzy ludzi pisuja o Japoni jak o
abstrakcyjnym pojeciu, na podstawie kilu utrwalonych w ich myslach
stereotypow widzianych w mediach o zgrozo ...Polskich, lub w innych
nieobiektywnych przekazach.

Ja poznalem Japonie dosc personalnie dlatego ze mialem dziewczyne Japonke,
mieszkalem w Japoni przez 1 rok i od tego zaczela sie moje sumpatia do
wszyskiego co Japanesse. Te doswiadczenia zmienily moje upoobania jesli
chodzi o kobiety, bo po Junko bylem z nastepna azjatka Taika przez 2 lata, no
i oczywiscie uwielbiam azjatyckie jedzenie glownie Thai, raczej nie japonskie
oprocz yakitori, yakisoba, udong ktore uwielbiam.

No i oczywiscie pasjonuje mnie filozowia wschodnia- Zen. Wlasciwie moja dieta
z moja zona Polka oraz nasz styl zycia, oraz moje mieszkanie zycia bardziej
przypomina typowie mieszkanie Koreanczykow lub Japonczykow, co dziwi mnie
samego bo mieszkamy w USA...smile

Wlasciwie tylko z respekt dla moich przodkow nie przeszedlem na konfucjanizm,
nie jestem praktykujacym katolikiem.

Mysle ze wiedza o azji wschodiej i Japoni jest wieksza w USA niz w Polsce, bo
sa wieksze kontakty od Admirala US Navy ktory juz w 1856 jako pierwszy zmusil
Japonie do zerwania z miedzynarodowa izolacja ich kraju...zreszta w USA
mieszka najwiecej Japonczykow, rowniez najwiecej w Japoni jest ludzi z USA.

Jak sie zaczela wasza historia z Japonia?
Obserwuj wątek
    • h_a_n_a_m_i Re: Kto z was (oprocz mnie) jest lub byl w Japon 08.01.07, 02:30
      W mediach Polskich i nie tylko jest wiele nieprawdziwych i przekłamanych
      informacji o Japonii, ale jest też coraz więcej książek i publikacji pisanych
      przez specjalistów, którzy znają się na tym, co robią.

      W swojej pracy zawodowej spotykam się też z duża ilością osób, która była w
      Japonii i również rozpowszechnia nieprawdziwe informacje, bądź buduje swój
      obraz Japonii i Japończyków tylko na podstawie własnych doznań i obserwacji.
      Np. mając rozrywkowych znajomych ktoś stwierdza, że w Japonii jest tak fajnie,
      bo wszyscy są wyluzowani i chętni do imprezowania. Odkrywanie samemu jakiejś
      kultury jest bardzo pasjonujące i ciekawe, ale kiedy się nie ma wiedzy na
      niektóre tematy można czasem dokonać błędnej interpretacji zjawiska.

      Jeśli zaś chodzi o wiedzę o Japonii w Polsce i w USA to wydaje mi się, że
      wszystko zależy od środowiska i ciężko jest mi stwierdzić, w jakim państwie
      jest lepiej. W kwestii kontaktów polsko-japońskich nie można zapomnieć o
      Bronisławie Piłsudskim, który już pod koniec XIX prowadził badania na Hokkaido.

      W przypadku potraw japońskich chyba chodzi Ci o makaron udon a nie udong (w
      języku japońskim nie ma możliwości by wyraz kończył się na spółgłoskę inną
      niż „n”wink.
      • waldek1610 Konfucjanizm 08.01.07, 12:59
        yabanjin napisał:

        > > Wlasciwie tylko z respekt dla moich przodkow nie przeszedlem na
        > > konfucjanizm.

        > A co to jest konfucjanizm, czy to jakas religia?

        Konfucjanizm to raczej zbior wartosci, czy tez filozofia zycia niz religia,
        wywodzi sie od imienia tworcy Kung Fu Tzu (Konfucjusza) ale ma scisly zwiazek z
        Buddyzmem oraz religja Shinto. Wlasciwie konfuzjanizm jest podstawa mentalnosci
        oraz kultury prawie calej Azji polodnoiwo-Wschodniej, zwlaszcza w krajach
        takich jak: Chiny, Korea, Japonia, Taiwan, Malezja, Thailand, Vietnam, Burma,
        oraz czesci innych krajow tego regionu...


          • kaim2005 Re: Konfucjanizm 09.01.07, 01:57
            Zdaje sie ze marazm konfucjonizmu najbardziej dotknal Chiny. Dopiero terapia
            wstrzasowa Mao cos zmienila, ale nie do konca.
            Jestem w Japonii ponad rok i dopiero teraz pewne rzeczy zaczynaja do mnie
            docierac. Z pewnoscia po krotkim pobycie i bez znajomosci jezyka nie mozna
            powiedziec ze sie poznalo ten kraj. Nie kazdy jest Ruth Benedict smile

            PS. Ostatnio pewna Pani w srednim wieku wyrazila zdziwienie zabarwione
            oburzeniem ze profesor nosi plecak i co gorsze laptop w tym plecaku. Co za
            deklasacja...
            • mefs Re: Konfucjanizm 09.01.07, 09:19
              Kaim, czy
              1. tym profesorem w srednim wieku jestes ty?
              2. dlaczego profesor nie moze miec plecaka?
              3. dlaczego w plecaku nie moze byc laptopa?
              4. czy deklasacja jest profesor z plecakiem, czy laptop w plecaku?

              Jesli to trzecie, to moj laptop w koncu mi kiedys przytnie palce za plecak wink A
              jesli to drugie, to mam pytanie, czy doktor z plecakiem jeszcze uchodzi? A
              doktorant? W przypadku tylkko i wylacznie negatywnych odpowiedzi, przyjdzie mi:
              a. przeprosic laptopa wink
              b. kupic jeszcze ze dwie marynarki wink
              c. kupic jakas torbe na laptopa wink
              • kaim2005 Re: Konfucjanizm 09.01.07, 09:59
                > 1. tym profesorem w srednim wieku jestes ty?

                W Polsce nie ale tutaj mam taki status bo wyglada na to ze wszystko co powyzej
                doktoratu z "permanent position" to juz profesor smile

                > 2. dlaczego profesor nie moze miec plecaka?

                Moze miec ale do pracy z neseserkiem co najwyzej...

                > 3. dlaczego w plecaku nie moze byc laptopa?

                Bo to tak jakbys nosil biurko ze soba. Komputer powinien stac w pracy a laptop
                jedynie do wyjazdow sluzbowych na znamienite konferencje naukowe smile

                > 4. czy deklasacja jest profesor z plecakiem, czy laptop w plecaku?

                profesor z plecakiem i jeszcze na dodatek z laptopem w srodki. No i nie w
                marynarce a w polarze (dodam dla jasnosci) smile

                > jesli to drugie, to mam pytanie, czy doktor z plecakiem jeszcze uchodzi? A
                > doktorant?

                Doktorant moze. Moze nawet w modnych porwanych spodniach i z tlustymi wlosami.
                Jesli chodzi o doktora to jak wyzej (w zaleznosci od pozycji).

                > a. przeprosic laptopa wink

                Nie zaszkodzi.

                > b. kupic jeszcze ze dwie marynarki wink

                Tym bardziej nie zaszkodzi.

                > c. kupic jakas torbe na laptopa wink

                N-e-s-e-s-e-r-e-k
                A juz najlepiej wogole go nie nosic smile

                Pozdrowienia big_grin
                • mefs Re: Konfucjanizm 09.01.07, 10:14
                  Kaim, zalamales mnie... musze natychmiast porwac swoje jeansy i natluscic wlosy
                  (choc na te dwa czy trzy miesiace)... Kupic neseserek (przeciez standardowa
                  torba na laptopa to bedzie faux-pas dla doktora)... porzegnac sie z moim
                  ulubionym bordowym polarem...
                  Och... i przepraszam ciebie moj ukochany laptopiku

                  rotfl!!!
                • kabura Re: Konfucjanizm 09.01.07, 19:57
                  > > 1. tym profesorem w srednim wieku jestes ty?
                  >
                  > W Polsce nie ale tutaj mam taki status bo wyglada na to ze wszystko co
                  powyzej
                  > doktoratu z "permanent position" to juz profesor smile

                  Niezupelnie, joshu (asystent) i koushi (wykladowca) nie maja kanji na "kyou",
                  wiec nie sa oni "profesorami", dopiero joKYOUju i KYOUju to profesorowie. Jesli
                  reforma zrobi Cie w kwietniu joKYOU albo junKYOU (jeszcze nie ma tlumaczen), to
                  wtedy dopiero jestes "profesorem" smile

                  > > 2. dlaczego profesor nie moze miec plecaka?
                  >
                  > Moze miec ale do pracy z neseserkiem co najwyzej...
                  >
                  > > 3. dlaczego w plecaku nie moze byc laptopa?
                  >
                  > Bo to tak jakbys nosil biurko ze soba. Komputer powinien stac w pracy a
                  laptop
                  > jedynie do wyjazdow sluzbowych na znamienite konferencje naukowe smile

                  To chyba zalezy od miejsca, bo u mnie na informatyce plecak jest norma, a
                  noszenie laptopa ze soba wrecz obowiazkiem. Jesli masz stala prace, to nie
                  musisz w ogole przychodzic na uniwerek, ale wypada czasem pracowac, wiec
                  zanoszenie pracy do domu jest jak najbardziej wskazane.
                  Swoja droga liczba PPP (Polskich Pracownikow Permamentnych, cha cha) w Japonii
                  rosnie. Moze utworzymy jakas mailing-liste? Namierzylem kilka osob w Fukuoce,
                  Sendai, Kanazawie...
                  • kaim2005 Re: Konfucjanizm 10.01.07, 05:40
                    > Niezupelnie, joshu (asystent) i koushi (wykladowca) nie maja kanji na "kyou",
                    > wiec nie sa oni "profesorami", dopiero joKYOUju i KYOUju to profesorowie.

                    Ja tylko mowie o tym co mam wbite w paszporcie i odpowiedniku pozycji ktora mam
                    na UT.

                    > To chyba zalezy od miejsca, bo u mnie na informatyce plecak jest norma, a
                    > noszenie laptopa ze soba wrecz obowiazkiem. Jesli masz stala prace, to nie

                    Ja nie mowie o tym co sie mowi w pracy ale "na miescie". W pracy jest znacznie
                    wieksze rozluznienie obyczajow. Powiedzialbym ze jest luzniej niz w Polsce smile


                    > musisz w ogole przychodzic na uniwerek, ale wypada czasem pracowac, wiec
                    > zanoszenie pracy do domu jest jak najbardziej wskazane.
                    > Swoja droga liczba PPP (Polskich Pracownikow Permamentnych, cha cha) w
                    Japonii
                    > rosnie. Moze utworzymy jakas mailing-liste? Namierzylem kilka osob w Fukuoce,
                    > Sendai, Kanazawie...

                    Stala pozycje mam w Polsce tutaj jestem tylko na 2 lata.
                  • mefs Re: Konfucjanizm 10.01.07, 14:18
                    kabura napisał:
                    > Swoja droga liczba PPP (Polskich Pracownikow Permamentnych, cha cha) w Japonii
                    > rosnie. Moze utworzymy jakas mailing-liste? Namierzylem kilka osob w Fukuoce,
                    > Sendai, Kanazawie...

                    hkem, to ja mam teraz sobie zaplakac, ze jestem w Polsce, zatem nie nadaje sie
                    na PPP i nie bedze na mailing list? (nie mowiac o tym, ze nie jestem profesorem,
                    a dopiero sie ubiegam o tytul doktora) suspicious
    • poziomka001 Re: Kto z was (oprocz mnie) jest lub byl w Japon 08.01.07, 21:32

      Ja byłam i napewno jeszcze nie raz będę. I mimo że sama czasem walczę z różnymi
      bzdurnymi teoriami na temat Japonii to nie ma się co oszukiwać, że każdy naród
      postrzegamy przez pryzmat stereotypów. A jak ktoś jedzie na dwutygodniową
      wycieczkę do Japonii i po powrocie czuje się wielkim ekspertem od
      dalekowschodniego stylu życia to bzdury mogą się tylko mnożyć, innej możliwości
      nie ma smile
      • ask3 Re: Kto z was (oprocz mnie) jest lub byl w Japon 12.01.07, 12:15
        Od bardzo dawna zafascynowana bylam tym wszystkim ,co japonskie.Niestety nigdy
        tam nie pojechalam.Duzo dowiedzialam sie o mentalnosci tego narodu czytajac
        np. "Zycie po japonsku" p.Janiny Rubach-Kuczewskiej. Stwierdzilam ,ze owszem
        chcialabym zobaczyc na wlasne oczy - to wszystko. Zyc na stałe NIE !
        My Europejczycy ,chyba tak do końca ,nie pojmiemy ich sposobu myslenia.
        • waldek1610 Re: Kto z was (oprocz mnie) jest lub byl w Japon 12.01.07, 12:58
          ask3 napisała:

          > Od bardzo dawna zafascynowana bylam tym wszystkim ,co japonskie.Niestety
          nigdy
          > tam nie pojechalam.Duzo dowiedzialam sie o mentalnosci tego narodu czytajac
          > np. "Zycie po japonsku" p.Janiny Rubach-Kuczewskiej. Stwierdzilam ,ze owszem
          > chcialabym zobaczyc na wlasne oczy - to wszystko. Zyc na stałe NIE !
          > My Europejczycy ,chyba tak do końca ,nie pojmiemy ich sposobu myslenia.

          No wlasnie, ja stracilem 2 lata swojego zycia wiazac sie z Japonka, a wydawalo
          sie ze jest taka otwarta, no i byla... tylko ze na seks, jesli chodzi o jej
          uczucia to okazala sie twarda jak skala, choc dobrze sie maskowala. Zreszta
          Japonczycy "bawia sie w zachodniakow" ale tak w duszy to jest bardzo ale to
          bardzo wschodni kraj.
          • nekos Re: Kto z was (oprocz mnie) jest lub byl w Japon 12.01.07, 16:13
            a czy nie przyzlo ci na mysl ze jej chodzilo o to zeby pokazac sie wsrod
            znajomych i kolezanek z przystojnym (domyslam sie) gaijinem, sprawdzic czy
            prawda jest to co glosi legenda o rozmiarze gaijinskiego penisa i milo spedzic
            razem czas. nie chciala wiazac sie uczuciowo. ty chciales uslyszec 'i love you'
            a ona chciala jak najwiecej 'good time till it lasts' i ... sayonara. na twoim
            miejscu potraktowalbym ten epizod jako dobra lekcje zyciowa a nie strate czasu.
            • yabanjin Re: Kto z was (oprocz mnie) jest lub byl w Japon 13.01.07, 00:58
              nekos napisał:

              > a czy nie przyzlo ci na mysl ze jej chodzilo o to zeby pokazac sie wsrod
              > znajomych i kolezanek z przystojnym (domyslam sie) gaijinem, sprawdzic czy
              > prawda jest to co glosi legenda o rozmiarze gaijinskiego penisa i milo
              spedzic
              > razem czas. nie chciala wiazac sie uczuciowo. ty chciales uslyszec 'i love
              you'
              >
              > a ona chciala jak najwiecej 'good time till it lasts' i ... sayonara. na
              twoim
              > miejscu potraktowalbym ten epizod jako dobra lekcje zyciowa a nie strate
              czasu.

              No wlasnie, mogla po prostu sie rozczarowac.
              • waldek1610 Re: Kto z was (oprocz mnie) jest lub byl w Japon 13.01.07, 06:44
                jej potezne orgazmy zdawaly sie twierdzic ze raczej ani sayonara, moim
                gaijinskim penisem sie nie zozczarowala...

                Raczej rozczarowala byla gdy juz mialem dosc drarzenia skaly (czyli jej serca)i
                gdy nagle przestala dla mnie istniec, zreszta kazdego najbardziej cierpliwego
                faceta doprowadzilaby stanu apati.
                • chiara76 do waldka 13.01.07, 11:18
                  waldek1610 napisał:

                  > jej potezne orgazmy zdawaly sie twierdzic ze raczej ani sayonara, moim
                  > gaijinskim penisem sie nie zozczarowala...

                  proszę pamiętać o tym, że nie jest to forum o Twoich seksualnych podbojach.
                  Jest to forum o Japonii. W dodatku, publiczne, co oznacza, że czytają je
                  wszyscy, a nie jedynie pełnoletni, a więc wielka prośba o nie robienie z tego
                  miejsca magla. Jakoś do tej pory w miarę nam to wychodziło.
                  Mam nadzieję, że jakoś weźmiesz sobie do serca moją prośbę.
                    • yabanjin Re: do waldka 13.01.07, 20:45
                      > w porzadku, sorry nie chcialem o tym pisac, ale to yabanjin wymusil na mnie
                      to, bo watpil w moje zdolnosci...

                      Alez gdzie tam, ale co tam, bynajmniej nie mialem na mysli Twojego Szanownego
                      Przyrodzenia. Po prostu stwierdzilem, ze byc moze nie byles w jej typie i sie
                      rozczarowala... Byc moze miala ku temu powody, sadzac z Twojej opinii o
                      kobietach-samochodach... wiem ze to tylko niewinny zart, ale i tak duzo mowi...
                      az mnie zastanawia, jaki jest Twoj zawod? Czy jestes aby kierowca ciezarowek,
                      jezdzisz wielkim truckiem przez Stany, a wieczorem obalasz Budweiserka? Super,
                      az zazdroszcze...
                      • waldek1610 Re: do waldka 14.01.07, 05:52
                        yabanjin napisał:

                        > > w porzadku, sorry nie chcialem o tym pisac, ale to yabanjin wymusil na
                        > mnie to, bo watpil w moje zdolnosci...
                        >
                        > Alez gdzie tam, ale co tam, bynajmniej nie mialem na mysli Twojego Szanownego
                        > Przyrodzenia. Po prostu stwierdzilem, ze byc moze nie byles w jej typie i sie
                        > rozczarowala...

                        Dokladnie, jej typ to facet ktory duzo ofiaruje, (pod tym wzgledem bylem dla
                        niej perfect), i taki ktory nic nie wymaga ( pod tym wzgledem zawiodla sie mna)


                        > Byc moze miala ku temu powody, sadzac z Twojej opinii o kobietach-
                        > samochodach... wiem ze to tylko niewinny zart, ale i tak duzo mowi...

                        np; to ze rowniez mam wymagania wzgledem kobiet? Ale oczywiscie, wedlug mnie do
                        zwiazku potrzeba dwojga ludzi, a niektore panie mysla ze zwiazki to ich
                        domena...
                        • kaim2005 Re: do waldka 14.01.07, 16:35
                          >Dokladnie, jej typ to facet ktory duzo ofiaruje, (pod tym wzgledem bylem dla
                          >niej perfect),

                          Kolego, śmieszne to i straszne to piszesz. I może już skończysz po tak na
                          prawdę to żałosne...
                          • waldek1610 Re: do kaim2005 15.01.07, 07:19
                            od kiedy ja zyje wedlug towich zasad i wartosci? Jesli to co ja powiedzialem
                            jest wedlug ciebie smieszne, to chyba twoim wzorem faceta jest typ osilka ktory
                            nie ma zadnych uczuc, a jesli nawet je ma to nie potrafi o nich mowic...

                              • waldek1610 Re: do kaim2005 15.01.07, 13:13
                                kaim2005 napisał:

                                > >>nie potrafi o nich mowic
                                >
                                > W tym sek Waldek, w tym sek...

                                Nigdy nie jest za pozna nauczyc sie mowic o uczuciach, radze tobie sprobowac,
                                napewno zobaczysz ze tak jest latwiej smile
                                • kaim2005 Re: do kaim2005 15.01.07, 14:11
                                  > Nigdy nie jest za pozna nauczyc sie mowic o uczuciach, radze tobie sprobowac,
                                  > napewno zobaczysz ze tak jest latwiej smile

                                  Ech... jak ty nic nie rozumiesz...

                                  No coz, ale trzeba przyznac ze twoja sygnaturka wiele o tobie mowi...
                                  • waldek1610 Re: do kaim2005 18.01.07, 07:32
                                    kaim2005 napisał:

                                    > Ech... jak ty nic nie rozumiesz...

                                    I co mam tutaj rozumiec, ze niby wedlug ciebie; zycie bez uczuc jest
                                    wygodniejsze? Byc moze, ale nie dla mnie. Nie znosze takich oschlych
                                    technokratow, gryzipiorkow ktorzy zyja tylko logika oraz rachunkiem
                                    ekonomicznym.

                                    > No coz, ale trzeba przyznac ze twoja sygnaturka wiele o tobie mowi...

                                    Gdybym nie chcial przekazac tego co mialem na mysli to nie robilbym tego, ale
                                    nie jestem zaklamana osoba...
                        • mefs Re: do waldka 14.01.07, 16:57
                          Waldek, jako wspoladmin oficjalnie bardzo ciebie prosze o zachowanie poziomu
                          wymiany postow na naszym forum. I jest to juz druga oficjalna prosba.
                          • waldek1610 Re: do mefs 15.01.07, 07:16
                            odmawiasz mi prawa do obrony podczas gdt jestem atakowany...I to ma byc
                            dyskusja na poziomie? Przeciez to nie jest dyskusja, zaczynam czuc sie jak w
                            gabinecie dyrektora szkoly, ktorego nie interesuje moje zdanie, tylko ma cos do
                            przekazania mi i to wszystko...

                            • mefs Re: do mefs 15.01.07, 18:14
                              Badzze rozsadny, zachowujesz sie jak rozzalony nastolatek mowiacy w kolko o
                              jednym, co wiecej majacy pretensje do kazdego, kto zwroci uwage.
                              Wyobraz sobie, ze uczestnicy tego forum zyja w pewnym kregu kulturowym i maja
                              pewne zasady, ktorych na dodatek przestrzegaja. Jesli chcesz z nami wspoltworzyc
                              to forum, to dostosuj sie do zasad, ktore na nim obowiazuja.
                              Proste i totalnie niepoprawne politycznie, ale dzieki temu akceptowane przez
                              wszystkich. Chyba juz jasniej tego wyluszczyc sie nie da.
                              • waldek1610 Re: do mefs 18.01.07, 07:44
                                mefs napisał:

                                > Wyobraz sobie, ze uczestnicy tego forum zyja w pewnym kregu kulturowym i maja
                                > pewne zasady, ktorych na dodatek przestrzegaja. Jesli chcesz z nami
                                > wspoltworzyc to forum, to dostosuj sie do zasad, ktore na nim obowiazuja.

                                jakim kregu kulturowym... Polskim czy Japonskim? a jesli ktos pochodzi z innego
                                kregu kulturowego to ma szlaban?

                                Wiesz zasady/etykieta forum moze tyczyc sie jedynie tego jaka jest tematyka
                                tegoz forum oraz zachowania kultury, ale nie moze zmuszac ludzi do konformizmu.
                                Np, gdybys odwiedzil kraj muzulmanski, to wypada tobie nie bezczescic ich
                                symboli, ale nie musisz wcale klaniac sie przed czym co nie jest dla ceibie
                                zadnym symbolem....





                                • mefs Re: do mefs 18.01.07, 09:44
                                  Co za roznica do jakiego, jesli jestes u kogos, to jestes gosciem i ty musisz
                                  sie dostosowac. Zatem ty masz utrzymywac standardy, jakie tu obowiazuja.
                                  To forum jest dla ludzi z kregu kultury srodziemnomorksiej, wiecej dla ludzi
                                  glownie z Polski (przez wzglad na koncowke pl i jezyk polski), dlatego sa takie
                                  a nie inne tematy tabu, takie a nie inne rzeczy nas dziwia, takie a nie inne
                                  rzeczy sa dla nas normalne. Zanim zaczniesz cos mowic upewnij sie, co oznacza
                                  "krag kultury srodziemnomorskiej" i kogo on dotyczy.

                                  Do meczetu nie wejdziesz w butach, nawet jesli bylby za kolem polarnym, do
                                  kosciola w czapce (nawet jesli jest -30C ty jestes katolikeim, a wszedles do
                                  nieogrzewanej cerkwi), a w kazdej swiatynii (nawet shinto czy budyjskiej)
                                  uszanujesz status miejsca i bedziesz sie odpowiednio zachowywal.

                                  Czy mnie sie tylko zdaje, czy ty naprawde dazysz do tego, by ktos z adminow w
                                  miare szybko powiedzial tobie 'plonk'?
                                  • waldek1610 Re: do mefs 18.01.07, 12:43
                                    a wiesz to co znaczy www? To znaczy ze jest to world wide web, czyli internet
                                    ktory jest jedna wielka globalna wioska. Ty wymagasz od kazdego myslenia "po
                                    polsku" a przeciez nie kazdy mieszka w Polsce...

                                    Owszem obowiazuje etykieta, na forum, ale ona nie ma nic wspolnego ze
                                    swiatopogladem, jedynie z kultura slowa pisanego. Ty natomiast oczekujesz zebym
                                    sie z toba zgadzal na tozne tematy. Ale przeciez jest niemozliwe zeby mrowka i
                                    slon mieli takie samo spojrzenie na pewien temat. Ty mowisz z perspektywy
                                    malego slowianskiego kraju Europejskiego, ja z perspektywy swiatowej potegi
                                    wywodzacego sie z kultury anglo-saskiej...Nie jest dziwne ze mowimy jednym
                                    glosem...
                                    • tabr Re: do mefs 18.01.07, 16:13
                                      > Ty mowisz z perspektywy
                                      > malego slowianskiego kraju Europejskiego, ja z perspektywy swiatowej potegi
                                      > wywodzacego sie z kultury anglo-saskiej...Nie jest dziwne ze mowimy jednym
                                      > glosem...

                                      To fakt^^, światopogląd mieszkańców US of A jest bardzo specyficzny...
                                      www.youtube.com/watch?v=HCkYfYa8ePI
                                      • waldek1610 Re: do mefs 19.01.07, 06:16
                                        tabr napisał:

                                        > To fakt^^, światopogląd mieszkańców US of A jest bardzo specyficzny...
                                        > www.youtube.com/watch?v=HCkYfYa8ePI

                                        i wlasnie dlatego ze Amerykanie sa tacy glupi" dlatego sa swiatowa potega, a
                                        madrale z Europy sa slabeuszami smile


                                        • tabr Re: do mefs 19.01.07, 21:03
                                          Nie ma nic zaskakującego w tym,że naród który skolonizował ogromny, urodzajny
                                          teren, bogaty we wszelkie możliwe surowce naturalne i oddzielony od rozwiniętych
                                          państw mogących stanowić zagrożenie militarne kilkoma tysiącami kilometrów
                                          oceanu stał się potęgą. By tego dokonać cały naród nie musi być ani inteligentny
                                          ani specjalnie pracowity, ważne, że jest w stanie wypluć z siebie elity zdolne
                                          pokierować resztą we właściwym kierunku oraz przyciąga emigrantów/niewolników.

                                          A i tak Japonia która ma ponad 27krotnie mniejszą powierzchnię, 3 razy mniejszą
                                          ludność (obecnie) i której najbogatszym surowcem naturalnym są ryby zdołała wam
                                          poważnie zagrozić.

                                          tongue_out
                                              • aree Re: do mefs 20.01.07, 11:01
                                                waldek1610 napisał:
                                                > niestety wyjezdzaja najinteligentniejsi a w Polsce zostaja typy Lepperow,
                                                > Walesow...itd smile

                                                Lepper w jednym worku z Wałęsą... Przestań się kompromitować Waldek!
                                                • chiara76 Re: do mefs 20.01.07, 11:29
                                                  aree napisała:

                                                  > waldek1610 napisał:
                                                  > > niestety wyjezdzaja najinteligentniejsi a w Polsce zostaja typy Lepperow,
                                                  >
                                                  > > Walesow...itd smile
                                                  >
                                                  > Lepper w jednym worku z Wałęsą... Przestań się kompromitować Waldek!

                                                  po co reagujecie na prowokacje trolla?
                                                  Zaczyna się robić magiel na tym forum , niestety...gdybyśmy nie reagowali, ale
                                                  widzę, że się nie udaje...szkodacrying
                                                  • waldek1610 Chiara, jestes nietolerancyjna 20.01.07, 12:06
                                                    a kto jest trollem na tym forum? Ten kto proponuje kontrowersyjne tematy cza
                                                    raczej ci ktorzy rzucaja sie na niego, i probuja kazdym sposobem go zniszczyc?
                                                    Ciekam jestem skad bierze sie tyle nienawisic i zlosliwosic w ludziach?

                                                    A ty przeciez Chiara chyba nie uwazasz ze wszyscy na swiecie maja identyczne
                                                    poglady to dwoich, a ci ktorzy nie to wystarczy nazwac ich trolami.

                                                    Dla twojej informaciji, troll to ktos taki ktory zasmieca forum materialami o
                                                    tresciach komercyjnych, wulgarnych lub niezwiazancych z tematem.

                                                    Wiesz jakie wrazenie wuciaglem podczas pobytu na wasyzm forum? Ze Polks nadal
                                                    jest krajem nietolerancyjnym. NIgdy nie uwierze w to ze ty bylas kiedykolwiek w
                                                    Japoni, moze bylas na wycieczce ale nie sadze zebys kiedykolwiek choc zamienila
                                                    pare slow z Japonczykami, bo prezentujesz swoje typowo polskie zakompleksiowne,
                                                    swchodnio europejskie poglady na swiat zewnetrzny, i wydjae ci sie ze ktos kto
                                                    nie mowi twoim glosem jest trolemm.
                                                  • aree Re: do mefs 20.01.07, 13:42
                                                    chiara76 napisała:
                                                    > po co reagujecie na prowokacje trolla?
                                                    > Zaczyna się robić magiel na tym forum , niestety...gdybyśmy nie reagowali,
                                                    ale
                                                    > widzę, że się nie udaje...szkodacrying

                                                    Najmocniej przepraszam Cię Chiaro, ale trudno jest mnie powstrzymać, jak czytam
                                                    takie bzdury, kompletnie oderwane od rzeczywistości. Zamilkam wink
                                                  • chiara76 Re: do mefs 20.01.07, 13:50
                                                    aree napisała:

                                                    > chiara76 napisała:
                                                    > > po co reagujecie na prowokacje trolla?
                                                    > > Zaczyna się robić magiel na tym forum , niestety...gdybyśmy nie reagowali
                                                    > ,
                                                    > ale
                                                    > > widzę, że się nie udaje...szkodacrying
                                                    >
                                                    > Najmocniej przepraszam Cię Chiaro, ale trudno jest mnie powstrzymać, jak
                                                    czytam
                                                    >
                                                    > takie bzdury, kompletnie oderwane od rzeczywistości. Zamilkam wink


                                                    dziękuję dobra Kobieto, wyślę Ci zaraz emailsmile
                                                • waldek1610 Re: do mefs 20.01.07, 11:59
                                                  aree napisała:

                                                  > Lepper w jednym worku z Wałęsą... Przestań się kompromitować Waldek!

                                                  intelektualnie reprezentuja zblizona klase, lub raczej jej brak, choc
                                                  rzecyzwistosc przemawia o dizwo na rzecz Leppera smile
                                          • waldek1610 Re: do mefs 20.01.07, 06:41
                                            tabr napisał:

                                            > Nie ma nic zaskakującego w tym,że naród który skolonizował ogromny, urodzajny
                                            > teren, bogaty we wszelkie możliwe surowce naturalne i oddzielony od
                                            > rozwiniętych państw mogących stanowić zagrożenie militarne kilkoma tysiącami
                                            > kilometrów oceanu stał się potęgą. By tego dokonać cały naród nie musi być
                                            > ani inteligentny ani specjalnie pracowity, ważne, że jest w stanie wypluć z
                                            > siebie elity zdolne pokierować resztą we właściwym kierunku oraz przyciąga
                                            > emigrantów/niewolników.


                                            W takim razie dlaczego ani Australia ani Rosja ktora rowniez jest dosc odlegla
                                            i izolowana niesamowitymi odleglosciami....nie osiagnely pozycji swiatowego
                                            mocarstwa?

                                            > A i tak Japonia która ma ponad 27krotnie mniejszą powierzchnię, 3 razy
                                            > mniejszą ludność (obecnie) i której najbogatszym surowcem naturalnym są ryby
                                            > zdołała wam poważnie zagrozić.
                                            > tongue_out

                                            Japonia jest niczym wiecej niz Amerykanskim protektoratem, czyms w rodzaju tego
                                            czym byla Polska za "panowania" Stanislawa Augusta Poniatowskiego z laski
                                            Katazyny Wielkiej..., byla Rosyjskim protektoratem. Teraz Japonia stala sie
                                            Amerykanskim protektoratem, zreszta na terenie Japoni nadal stacjonuje ok 80
                                            tysiecy wojsk amerykanskich.
                                            • yabanjin Re: do mefs 20.01.07, 09:53
                                              > Japonia jest niczym wiecej niz Amerykanskim protektoratem, czyms w rodzaju ?
                                              > tego
                                              > czym byla Polska za "panowania" Stanislawa Augusta Poniatowskiego z laski
                                              > Katazyny Wielkiej..., byla Rosyjskim protektoratem. Teraz Japonia stala sie
                                              > Amerykanskim protektoratem, zreszta na terenie Japoni nadal stacjonuje ok 80
                                              > tysiecy wojsk amerykanskich.

                                              I wszystko jasne.
            • waldek1610 Re: Kto z was (oprocz mnie) jest lub byl w Japon 13.01.07, 06:39
              nekos napisał:

              > a czy nie przyzlo ci na mysl ze jej chodzilo o to zeby pokazac sie wsrod
              > znajomych i kolezanek z przystojnym (domyslam sie) gaijinem, sprawdzic czy
              > prawda jest to co glosi legenda o rozmiarze gaijinskiego penisa i milo
              > spedzic razem czas. nie chciala wiazac sie uczuciowo. ty chciales uslyszec 'i
              > love you' a ona chciala jak najwiecej 'good time till it lasts' i ...
              > sayonara. na twoim miejscu potraktowalbym ten epizod jako dobra lekcje
              > zyciowa a nie strate czasu.


              no tak tylko ze ja mam wieksze ambicjie niz bycie czyjas malpka, lub ogrem...
    • aree Re: Kto z was (oprocz mnie) jest lub byl w Japon 17.01.07, 01:04
      Boże co za wątek, Waldek, zarzucasz ludziom, którzy obejrzeli dwa filmy o
      Japonii, że myślą stereotypami i nieprawdziwie o Japonii, a sam reprezentujesz
      taki poziom, że dla mnie facet, który obejrzał dwa filmy, a nie przeleciał
      (wybaczcie Chiaro i Mefsie) żadnej Japonki jest bardziej wiarygodny jak ty.
      Sorry.

      A co do stereotypów, pojęcia nie mam dlaczego ludzie się tak strasznie przed
      nimi bronią! Niech mi ktoś wytłumaczy, przecież stereotypy nie biorą się z
      powietrza, jakaś podstawa w narodach przecież jest. Dlaczego nie można o nich
      mówić, śmiać się z nich, czy po prostu oceniać. Kompletnie tego nie rozumem.

      Czy stereotypem nie jest śpiący Japończyk w metrze, krzywe nogi kobiet, picie
      popracowe, kult wizytówek, zawieszone lalkami komórki, kimona na
      ulicach, "przepraszam, że przeszkadzam", porządny policjant itd.? Przecież
      wszystkie filmy to pokazują. I co, nieprawdziwe stereotypy?

      Przecież stereotyp nie odnosi się do jednego wyszukanego osobnika. To, że
      Polacy kradną nie oznacza, że ciocia Krysia też kradnie. Ale chyba nikt nie
      zaprzeczy, że Polacy lubią sobie pokraść. Stereotyp Niemca- kufel piwa i
      bujanie sie w grupie na ławce w rytm porywającej duszę muzyce. Osobiście nie
      znam ani jednego takiego osobnika, i co mam powiedzieć, że to są bzdurne
      stereotypy? Bzdura, Niemcy bujają się na ławeczce w rytm porywającej muzyce tak
      samo jak Polak kradnie. Swoją drogą, Polaka, który kradnie też nie znam wink

      Najbardziej mnie wnerwia jak nie daj boże poruszy się temat zarezerwowany dla
      pseudo specjalistów, jak ktoś mieszka w Japonii 2 lata jest nietykalnym
      specjalistą, a ten co pojechał na "dwa tygodnie" nie ma prawa się na temat
      Japonii wypowiadać. Nie śmieszy Was to? Mnie to strasznie irytuje. A wszystko
      się bierze z tego, że to co moje jest nietyklakne. Ja jestem w Japonii i nikt
      nie ma prawa jej tknąć. Taka wyższa pozycja.

      To co Nekos i Kaim nam wypisują o szkołach, to w momencie kiedy chłopaki,
      którzy na własnej skórze doznają jej uroków nam opisują niesamowite historie
      jest ok, ale jakby ktoś wpadł do takiej szkoły na 2 tygodnie i napisał co
      zaobserwował to zaraz by został zakrzyczany, że stereotypizuje. A efekt
      opowieści byłby taki sam.

      Jakby Polak w stereotypach był porządnym osobnikiem to nie byłoby takiego bagna
      w polityce jakie mamy. Co, dwóch kolesi, którzy wypadli ze stereotypów, nam ten
      teatr urządziło?
      • tani11 Re: Kto z was (oprocz mnie) jest lub byl w Japon 18.01.07, 20:36
        Stereotypy klasyfikuja swiat, upraszczaja go, wiec zawsze beda w naszych mozgach
        jakos obecne. Zgadzam sie, roznice zdan wink ktore obserwuje sie na forum wynikaja
        wlasnie z tego, ze kazdy z nas nosi w sobie swoj obraz Japonii. Tego obrazu
        bronimy pazurami jako czesci nas samych.
        Naturalnie stereotypy nie biora sie z powietrza, ale mysle, ze one czesto
        stanowia tylko cienka skorupke pod ktora jestesmy do siebie w wielu aspektach
        jednak dosc podobni. wink

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka