Dodaj do ulubionych

Co Japonczycy sadza o Chinach?

28.06.07, 22:48
Z tego co wiem to te narody nie przepadaja za soba, czy to chodzi o wojne i
masakre nankinska czy ogolne zaszlosci historyczne.

A jakie sa Wasze doswiadczenia ze zdaniem Japonczykow na temat Chin??

Z gory dziekuje za odpowiedzi.
Obserwuj wątek
            • mulla_ahmed Nie mam kompleksow, tylko lubie Chiny. 29.06.07, 23:39
              I nie lubie, gdy ktos nie lubi Chin smile))))))))))

              PS: Tu masz moj zbiorczy post na temat 10 rocznicy powrotu Hong Kongu do Chin:

              Tu macie calosciowy oglad sprawy:
              www.chinadaily.com.cn/china/hk10th_index.html
              Spojrzcie na zdanie, napisane przez premiera Chin Wen Jiabao w liscie do
              uczniow hongkonskich szkol podstawowych:

              A Hong Kong primary school student has received a response from Chinese
              premier Wen Jiabao, who encouraged local students to study hard and told them
              that Hong Kong's future belongs to them.

              Tu jest link do tego listu dla dzieci:
              www.chinadaily.com.cn/china/2007-06/05/content_895935.htm
              Prezydent Hu przybyl do Hong Kongu:
              www.chinadaily.com.cn/china/2007-06/30/content_906764.htm

              Ponad 50% mieszkancow Hong Kongu jest szczesliwszych niz przedtem:
              www.chinadaily.com.cn/china/2007-06/29/content_905778.htm
              Przyszlosc Hong Kongu zwiazana z Chinami:
              www.chinadaily.com.cn/china/2007-06/29/content_905623.htm
              Szef Hong Kongu Donald Tsang widzi silniejszy i dojrzalszy Hong Kong:
              www.chinadaily.com.cn/china/2007-06/28/content_904368.htm
              Hong Kong potega gospodarcza:
              www.chinadaily.com.cn/china/2007-06/28/content_904367.htm
              Pesymistyczne przepowiednie dla Hong Kongu to czysta fikcja:
              www.chinadaily.com.cn/china/2007-06/29/content_905477.htm
              Polityka 'Jeden kraj, dwa systemy' dziala w Hong Kongu wysmienicie:
              www.chinadaily.com.cn/china/2007-06/29/content_906081.htm
              Chinska Armia Ludowo-Wyzwolencza podbila serca Chinczykow z Hong Kongu (
              spojrzcie na te piekne chinskie zolnierki ):
              www.chinadaily.com.cn/china/2007-06/26/content_902260.htm
              Prezydent Hu spotkal sie z mlodymi, hongkonskimi fanami olimpiady w Pekinie:
              www.chinadaily.com.cn/china/2007-06/30/content_906762.htm
              Hong Kong jest bezpieczny dzieki ochronie przez chinskie sily zbrojne:
              www.chinadaily.com.cn/china/2007-06/26/content_902259.htm
              Najmlodsze corka Denga Xiaopinga powiedziala, ze jej ojciec bylby dumny z tego
              co osiagnal Hong Kong i Chiny:
              www.chinadaily.com.cn/china/2007-06/26/content_902694.htm
              Porozumienie o blizszym partnerstwie gospodarczym pomoglo gospodarkom Chin i
              Hong Kongu:
              www.chinadaily.com.cn/china/2007-06/29/content_905492.htm
              Gwiazdy obchodza 10 rocznice powrotu Hong Kongu do Chin ( Azjatki to piekne
              kobiety ):
              www.chinadaily.com.cn/china/2007-06/26/content_902488_8.htm
              • aree Re: Nie mam kompleksow, tylko lubie Chiny. 30.06.07, 00:54
                o co ci chodzi? Nie pojmuję.

                A co ma Hongkong do Chin? Poza wspólną granicą. Przecież to są dwa światy a
                Hongkongowi bliżej do Japonii jak do własnej chińskiej matki. Ja rozumiem jakoś
                Japończyków, że nie lubią Chin. Ale, żeby ich zaraz wyzywać od rasistów? Jakbyś
                dokładnie popatrzył na dwie strony to byś zrozumiał o co chodzi.

                Jesteś mieszkańcem Chin, czy lubisz je z książek?
                • mulla_ahmed Dobrze wiesz dlaczego Japonczycy nie lubia Chin. 30.06.07, 22:14
                  A juz stosunek do Koreanczykow to calkowita paranoja. Hong Kong'owi wcale nie
                  jest blizej do Japonii. Hong Kong to w pewnym sensie pokaz tego, co Chinczycy sa
                  w stanie osiagnac.

                  Nic nie usprawiedliwa japonskiej niecheci w stosunku do calej reszty Azjatow
                  (nie tylko Chinczykow).

                  W Chinach nie bylem, co nie znaczy, ze nie znam problemow jakie tam wystepuja, a
                  w zasadzie calej gory problemow. Denerwuje mnie jedynie ten ciagly jek na temat
                  Chin, jakie to one zle, ze zagrozenie etc.
    • nekos Re: Co Japonczycy sadza o Chinach? 30.06.07, 08:48
      mam kilkoro znajomych ktorzy byli w chinach i sa bardzo zadowoleni. co naprawde
      japonczycy sadza o chinach pewnie gruba ksiazke mozna na ten temat napisacwink

      ja lubie chinskie jedzenie ale unikam produktow (szczegolnie elektroniki) made
      in china jak tylko moge. nawet jezeli jest to znana japonska firma. mam do nich
      calkowity brak zaufaniasad
        • mulla_ahmed Moge sie zgodzic, ale 03.07.07, 20:02
          Tybetanczycy uwazaja za swoje terytoria, na ktorych nigdy nie stanowili
          wiekszosci jak duze rejony Gansu, Sichuanu czy Qinghai. Chyba, ze niektorym
          haslo 'Wolny Tybet' przeslonilo fakt, ze w tym rejonie mieszka wielu Kazachow,
          Mongolow czy ludu Hui.
          • mefs Re: Moge sie zgodzic, ale 03.07.07, 20:23
            mulla_ahmed napisał:
            > Tybetanczycy uwazaja za swoje terytoria, na ktorych nigdy nie stanowili
            > wiekszosci jak duze rejony Gansu, Sichuanu czy Qinghai. Chyba, ze niektorym
            > haslo 'Wolny Tybet' przeslonilo fakt, ze w tym rejonie mieszka wielu Kazachow,
            > Mongolow czy ludu Hui.

            Taaak... czyli Armia Chinska wyzwalala Tybet tak samo jak Czerwona wyzwalala tzw
            Zachodnia Ukraine i Zachodnia Bialorus w 1939? Siegnij niego glebiej do
            historii, by wiedziec czym byl Tybet dla mieszkancow Chin, Indii i paru innych
            krajow przed zaprowadzeniem komuny przez Mao & Co.
              • kaim2005 Re: Przeczytaj dokladnie moj post. 04.07.07, 08:31
                > Zauwaz, ze nie pisze o Tybecie, ale o ziemiach graniczacych z Tybetem i
                > zamieszkanych przez nietybetanskie ludy, ktore ziemie to Tybetanczycy uwazaja
                > za rzekomo swoje wraz z rdzennymi mieszkancami.

                Typowe odwracanie kota ogonem... Taka sama frazeologie stosowali i Hitler i
                Stalin...
    • mulla_ahmed PS: Jak to jest z Wami wyznaniowo??? 03.07.07, 20:21
      Chcialbym sie zapytac, oczywiscie jezeli nie macie nic przeciwko, jak to jest z
      Wasza wiara religijna. Czy po dlugim pobycie w Japonii odeszliscie od
      katolicyzmu, a moze nigdy nie byliscie katolikami?

      I drugie pytanie. Czy Polacy w Japonii tez krytykuja miejscowa mentalnosc
      stwierdzeniem typu: "Jacy oni glupi i zepsuci"????
      Pytam, gdyz tak czyni wielu Polakow mieszkajacych w EU lub USA, Kanadzie etc.
      • mefs Re: PS: Jak to jest z Wami wyznaniowo??? 03.07.07, 20:31
        mulla_ahmed napisał:
        > I drugie pytanie. Czy Polacy w Japonii tez krytykuja miejscowa mentalnosc
        > stwierdzeniem typu: "Jacy oni glupi i zepsuci"????
        > Pytam, gdyz tak czyni wielu Polakow mieszkajacych w EU lub USA, Kanadzie etc.

        O przepraszam, ja zawsze twierdze, ze mieszkancy USA sa o wiele bardziej
        religijni niz mieszkancy Polski, o wiekszosci krajow EU nie wspominajac. Tego
        sie akurat od Amerykanow mozemy uczyc. Aha, nie mam na mysli lewakow ze
        wschodniego czy zachodniego wybrzeza, ale wiekszosc Amerykanow.
        Co do Japonii, to sam jestem ciekaw.
        • mulla_ahmed Co to znaczy???? 03.07.07, 21:28
          Jezeli jestem ateista i nie jestem konserwatywny tzn., ze automatycznie jestem
          lewakiem???????????????????????

          CO niby zlego jest w braku religii????????? Najbardziej religijni w USA sa
          rednecki i retards.
          • mefs Re: Co to znaczy???? 04.07.07, 14:07
            mulla_ahmed napisał:

            > Jezeli jestem ateista i nie jestem konserwatywny tzn., ze automatycznie jestem
            > lewakiem???????????????????????

            Skoro juz generalizujesz, to odpowiadam tym samym - zatem - oczywiscie, ze tak.
            Poza tym jest maly problem z byciem ateista, musialbys go zdefiniowac.

            > CO niby zlego jest w braku religii????????? Najbardziej religijni w USA sa
            > rednecki i retards.

            I tu sie mylisz. I to nawet nie wiesz jak bardzo. Takie podejscie jest
            niesamowicie francuskie.
        • kaim2005 Re: PS: Jak to jest z Wami wyznaniowo??? 04.07.07, 08:35
          mefs napisał:

          > ja zawsze twierdze, ze mieszkancy USA sa o wiele bardziej
          > religijni niz ...

          Niestety, az przykro patrzec jaki tam beton siedzi na prowincji. Spokojnie
          mogli by sobie podac reke z Romkiem G. Wedlug mnie jednak religijnosc sama w
          sobie nie jest wartoscia, wiec nie wydaje mi sie zebysmy musieli sie jej uczyc
          od Amerykanow...
          • mefs Re: PS: Jak to jest z Wami wyznaniowo??? 04.07.07, 14:24
            kaim2005 napisał:
            > Niestety, az przykro patrzec jaki tam beton siedzi na prowincji. Spokojnie
            > mogli by sobie podac reke z Romkiem G. Wedlug mnie jednak religijnosc sama w
            > sobie nie jest wartoscia, wiec nie wydaje mi sie zebysmy musieli sie jej uczyc
            > od Amerykanow...

            Wiesz Kaimie, tu sie juz nie zgodze. Sa szajibusy, przy ktorych ojciec i syn G.
            sa niczym ateisci. Ale jest cala masa normalnych ludzi, ktorzy jednak sa
            religijni i nie maja zadnych odchylow. Zreszta, zawsze mozna jechac do Kanady smile
            Albo na Bliski Wschod suspicious
            • kaim2005 Re: PS: Jak to jest z Wami wyznaniowo??? 04.07.07, 15:27
              Mefsie, wydaje mi sie ze mylisz religijnosc ze stosowaniem szeroko pojetej
              etyki chrzescijanskiej. Ksiadz Rydzyk jest bardzo religijny. Ale czy postepuje
              etycznie? Sam osobiscie znam pastora babtystow z polnocnej Kalifornii,
              niezwykle religijnego, co nie przeszkadza mu dyszec nienawiscia do kolorowych.
              A ewolucjonistow stawia w jednym rzedzie z komunistami... Jesli juz czegos mamy
              sie uczyc to etyki a nie religijnosci... Notabene etyka wspaniale funcjonuje w
              Japonii choc tez ma swoje dewiacje...
              A o Bliskim Wschodzie wogole nie mowmy bo to zupelnie inna para kaloszy...
              • mulla_ahmed A ten pastor mieszka w Japonii?? 04.07.07, 17:37
                Dziwi mnie, ze pastor dyszacy nienawiscia do czarnych odwiedza Japonie. Pewnie
                jakis szajbus z baz amerykanskich w Japonii.

                PS: Jak to jest z US bazami w Japonii??? Czy np. na Okinawie maja one wielki
                wplyw na zycie mieszkancow??? Podobno zolnierze USA nie podlegaja miejscowym
                prawom i czesto uchodza im na sucho rozne przestepstwa.
    • bezabi Re: Co Japonczycy sadza o Chinach? 21.08.07, 13:14
      Jak juz ktos stwierdzil na tym forum Japonczycy sa rasistami. Czym roznia sie tu
      od Polakow to ze ich ten punkt widzenia odnosi sie do wszystkich nacji w tym
      rowniez Polakow smile Chinczykow nie lubia moze troche jak my ruskich. Niektore
      istotne roznice sa tu kulturowe - Japonczycy maja calkiem inny system wartosci i
      estetyki od Chinczykow. Generalnie uwazaja Chinczykow za primitywniejszych w
      sposobie zachowania np przy stole lub w grupie), mniej wyszukane elementy
      estetyki, za ludzi dla ktorych pieniadze to priorytet zyciowy nr 1. Japonczycy
      maja typowo nastawienie to pracy i grupy zeby zrobic wlasciwa rzecz jak
      najlepiej - w pracy, szkole, pociagu, na ulicy i w domu. Sa typowo dosc skromni
      i bardzo oszczedni. Mam sporo bardzo bliskich znajomych Chinczykow i Japonczykow
      - powtarzam tu co slyszalem od Japonczykow/ek. Moje obserwacje sie z tym
      zgadzaja - wiec nigdy np. nie ozenilbym sie z Chinka ale z Japonka tak (biore tu
      tez pod uwage tesciow!).
            • kaim2005 Re: Co Japonczycy sadza o Chinach? 21.08.07, 16:18
              > Japonki ladniejsze od Chinek? Przypomnij sobie "Wyznania gejszy",

              Moi koledzy z pracy byli baaaaaaaardzo niezadowoleni ze obsada byla
              chińska...

              A propos, moj znajomy Chorwat "prowadza sie" ostatnio z Chinka z
              Tajwanu. Zabral ja i kolezanke na wakacje na rodzinna wyspe na
              Adriatyku. Skubane, wyjadly mu wszystkie jezowce z plazy i jeszcze
              probowaly go naklonic do wspolsprawstwa... big_grin
              • mefs Re: Co Japonczycy sadza o Chinach? 22.08.07, 21:01
                kaim2005 napisał:
                > A propos, moj znajomy Chorwat "prowadza sie" ostatnio z Chinka z
                > Tajwanu. Zabral ja i kolezanke na wakacje na rodzinna wyspe na
                > Adriatyku. Skubane, wyjadly mu wszystkie jezowce z plazy i jeszcze
                > probowaly go naklonic do wspolsprawstwa... big_grin

                lol, czy Chinki (z Tajwany) nie zostaly czasami oskarzone o niszczenie flory i
                fauny europejskich morz i wybrzezy? wink))
                A swoja droga, to facet byl biedny... jak odmowic kobiecie swego zycia zjedzenia
                jezowka, ktory czule puszcza do ciebie oko o macha radosnie wszystkimi kolcami
                na powitanie wink))
            • mefs Re: Co Japonczycy sadza o Chinach? 22.08.07, 20:58
              yabanjin napisał:
              > Japonki ladniejsze od Chinek? Przypomnij sobie "Wyznania gejszy",
              > ktore ewidentnie wykazaly wyzszosc piekna rasy chinskiej nad
              > japonska smile)

              hmm... Niestety nie ogladalem... Tak tak, wiem, ale po waszych recenzjach nie
              ogladalem, poza tym zachwycila sie jedna moja kolezanka, a stara zasada brzmi,
              co sie podoba jej, nie podoba sie mnie - zatem nie poszedlem i nie obejrzalem...

              Lecz zawsze moge powiedziec - widzialem "Azumi", co prawda sensu film nie ma,
              ale mnie to akurat nie przeszkadzalo - glowna bohaterka wypelniala caly film smile))
              • kaim2005 Re: Co Japonczycy sadza o Chinach? 23.08.07, 03:16
                > hmm... Niestety nie ogladalem... Tak tak, wiem, ale po waszych
                recenzjach nie ogladalem, poza tym zachwycila sie jedna moja
                kolezanka, a stara zasada brzmi, co sie podoba jej, nie podoba sie
                mnie - zatem nie poszedlem i nie obejrzalem...

                Eeee, no bez przesady, nie jest az tak zle... Ja obejrzalem z
                przyjemnoscia aczkolwiek bez zachwytow...
                Zabawne jednak jest to ze kolezanke z domu gejszy gra Amerykanka
                pochodzenia mojżeszowego... przy takim castingu Chinki to male
                miki smile
                • mefs Re: Co Japonczycy sadza o Chinach? 23.08.07, 14:37
                  kaim2005 napisał:
                  > Zabawne jednak jest to ze kolezanke z domu gejszy gra Amerykanka
                  > pochodzenia mojżeszowego... przy takim castingu Chinki to male
                  > miki smile

                  hmm... ze NASI tam grali, to nie wiedzialem smile))
                  (jesli ktos nie zalapal, to odwoluje sie do ostatniej sceny slynnego "Misia",
                  czyli zakladania konta w londynskim banku wink
        • bezabi Re: Co Japonczycy sadza o Chinach? 22.08.07, 09:56
          "Nigdy nie mow nigdy smile"

          Racja. Mialem na mysli ze w zyciu mozna miec jedna, moze dwie zony (jak sie
          komus zdarzy wiecej to ma inne problemy np. z glowa) wiec wybierac trzeba
          madrze. Jest duzo bardzo pieknych Chinek... chocby dlatego ze w Chinach jest
          pelno ludzo ale... nie zawsze zloto co sie swieci (jak sie nie jest
          Chinczykiem). Z moich doswiadczen Japonia ma wiecej wspolnych punktow z kultura
          polska i jest to jedyny kraj poza Europa i Argentyna gdzie czulem sie jak w domu.

          Swoja drogo to ze uzyto Chinek w fimie "Gejsha" to popsulo caly film. Dla osob
          ktore spedzily jakis czas w Japonii problem polega na tym ze nie-Japonki w roli
          gejszy nie potrafia sie znalezc - ruchow, gestow, mimiki i sposobu mowienie
          gejszy nie da sie podrobic... trzeba sie w Japonii wychowac w odpowiedniej
          klasie spolecznej... na "gornej polce" spoleczenstwa gdzie odpowiednia forma
          zachowania (i jezyk) jest codziennym zyciem.

          No ale to na tyle. Odbiega to wszystko od tematu tego watku.
          • nekos Re: Co Japonczycy sadza o Chinach? 22.08.07, 16:25
            bezabi napisał:
            >Z moich doswiadczen Japonia ma wiecej wspolnych punktow z kultura
            > polska i jest to jedyny kraj poza Europa i Argentyna gdzie czulem
            sie jak w domu.

            slyszalem podobne stwierdzenia i zwsze mnie to zastanawia. niby z
            czym jestesmy tacy do siebie podobni?
            jak tutaj mozna czuc sie jak w domu jezeli do konca zycia zawsze
            jest sie gaijinem?


            > No ale to na tyle. Odbiega to wszystko od tematu tego watku.

            nie przejmuj sie. czesto to robimywink
          • kaim2005 Re: Co Japonczycy sadza o Chinach? 23.08.07, 06:13
            > i jest to jedyny kraj poza Europa i Argentyna gdzie czulem sie jak
            w domu

            No nie, chyba byles bardzo krotko... albo bardzo dlugo... Mozna w
            Japonii sie czuc swietnie ale jednak nie jak w domu...

            > Swoja drogo to ze uzyto Chinek w fimie "Gejsha" to popsulo caly
            film.

            Ale przynajmniej Ken Watanabe jest stuprocentowo japonski smile

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka