bilety i trzesienia

17.11.03, 12:01
Cos nam forum zamarlo ostatnio.

Mam informacje o biletach.
Otoz w japonskiej wersji Yahoo, w dziale podroze, jest cos w rodzaju gieldy
biletow lotniczych wszystkich mozliwych biur podrozy, przewoznikow itp.
Aktulana oferta do Warszawy wynosi np. ponad 700 przelotow.

Czasami, jak ostatnio, trafia sie szczegolna promocja. Wczoraj zagladam i co
widze? AlItalia oferuje przeloty w drugiej polowie marca z Tokio do ok. 30
miast europejskich (w tym do Wa-wy) za 11000 yenow czyli niewiele ponad 350
zl!!!!!!!!!! Oczywiscie od razu dokonalem rezerwacji, choc nie wiem czy bede
mial czas na podroz. Dzis zajrzalem ponownie-biletow juz nie ma.

A inna wiadomosc jest taka, ze ostatnio coraz czesciej trzesie sie ziemia w
Japonii. Ostatnio w nocy z soboty na niedziele w prowincji Ibaraki (ok. 100
km na polnoc od Tokio), gdzie spedzam wiekszosc weekendow, ziemia zatrzesla
sie tak mocno, ze myslalem....no, wiadomo co...Akurat w tym miejscu bylo
epicentrum, sila wstrzasu wg. japonskiej skali wyniosla 5, czyli sporo.
Widzialem ostatnio w metrze informacje: jakis spec przewiduje, ze w ciagu
najblizszych lat szanse na duze trzesienie w Tokio wynosza 10%. Duzo to, czy
malo? Przypomniam, ze w 1923 roku w wyniku trzesienia zginelo ok. 100 tys
Tokijczykow, a prawie cale miasto sie spalilo.
    • yawokim bilety i trzesienia i zamachy 17.11.03, 12:34
      tu szczupak tu szczupak zarzucam sieci!

      onsen-sama podrzuc laskawie ten adres z yahoo.co.jp !

      moja przegladarka nie czyta znakow japonskich i nie chce instalowac, mam
      nielegala wiec nie moge slugow gejca prosic o pomoc ;].

      jak komus czyta to mozna pobieznie przetlumaczyc na angielski z

      htttp://babelfish.altavista.com

      taka sensacja, moglby ktos mnie odwiedzic jakby co!



      a tak na marginesie to alkaida straszy zamachami w japonii, ale nie wierze w to
      za bardzo, nie wierze zreszta ze to oni robia te akcje teraz na swiecie, raczej
      jakies inne miejscowe grupy sie uaktywniaja.

      japonia chyba w koncu i tak swoich zolnierzy nie wysle...


      • yawokim islam w japonii 17.11.03, 12:59
        taka akcja terrorystyczna alkaidy w samej japonii bylaby chyba trudna do
        zorganizowania, arabowie raczej rzucaja sie w oczy i latwo ich kontrolowac,

        chyba ze przeprowadzili by to malezyjczycy albo indonezyjczycy /maja chyba
        standardowy azjatycki wyglad /

        albo japonscy muzulmanie

        sa tacy?

        na zachodzie podobno popularne sa konwersje /w danii rok temu ok 5 tys/
      • onsen Re: bilety i trzesienia i zamachy 18.11.03, 13:37
        link, loty do Warszawy haha troche dlugie:

        abroad.travel.yahoo.co.jp/bin/aair_list?area=0600&city=WAW&deptport=0&month=0&price=0&&type=0&seat=0&S=0&P=1&cn=%a5%ef%a5%eb%a5%b7%a5%e3%a5%ef

        jakby byly problemy, to jest jeszcze link do Europy, stamtad sie wchodzi do
        Warszawy jw.

        abroad.travel.yahoo.co.jp/air/0600.html
        Co do zamachow, to rzeczywiscie malo prawdopodobne. Z drugiej strony jakby juz
        byly, to ciekawa bedzie reakcja spoleczenstwa. Moze doszloby do jakiegos
        odrodzenia nacjonalizmu? A moze wrecz przeciwnie?
        To ze policja wylapie od razu Arabow nie mam watpliwosci. Zreszta malo ich tu
        jest ostatnio. Podobno 10 lat temu bylo duzo Iranczykow, trudnili sie sprzedaza
        podrobionych kart telefonicznych...

        wojska pewnie w koncu zostana wyslane po dlugich deliberacjach. generalnie
        dyplomacja japonska w takich zapalnych momentach wciaz polega na sieganiu do
        portfela.

        portfel po japonsku? saifu!
        • yawokim Re: bilety i trzesienia i zamachy 18.11.03, 14:37
          senkyu ne!

          a jezeli idzie o polityke zagraniczna , to spotkalem sie z opinia , ze w
          gruncie rzeczy japonia jest amerykanskim protektoratem i najwazniejsze decyzje
          i tak zapadaja w bialym domu.
    • altezza Re: bilety i trzesienia 17.11.03, 20:24
      Hi Onsen

      dzieki za info o biletach, myslalam ze ponizej usd500 raczej nic nie znajde
      sprawdzalam, rzeczywiscie na razie brak miejsc ale nie trace nadziei
      oczywiscie reflektuje na Twoj bilet jesli nie zdecydujesz sie go wykupic...

      trzesienia sa rzeczywiscie nieprzyjemne, pamietam dni gdy budzilam sie
      przewaznie nad ranem na kolyszacej sie podlodze a w glowie pytania:
      czy zakrecilam gaz?
      czy zdaze schowac sie pod stol zanim regal spadnie?
      czy zdaze zabezpieczyc sobie wyjscie, otworzyc drzwi? itp
      na szczescie przewaznie zanim odpowiedzialam sobie na drugie pytanie
      przestawalo trzasc.
      To bylo w Nogoya, natomiast w okolicach Tokyo rzeczywiscie spodziewaja sie
      duzego trzesienia juz od jakiegos czasu, wiec ilekroc mialam tam jakies
      szkolenie lub bylam w odwiedzinach do z ulga wracalam do "bezpiecznego" Aichi.
      Troche spokojniej reagowalam na trzesienia gdy kolega z pracy przysrubowal
      wszystkie moje duze meble do scian i wiedzialam ze przynajmniej na mnie nie
      spadna...
      trzymaj sie
      a

      • chiara76 ... 17.11.03, 20:48
        Jak tak to czytam, to włos mi się jeży na głowie. Czasem wydaje mi się, że
        chciałabym mieszkać w tylu innych miejscach, ale każde z nich ma swoje plusy i
        minusy...tam macie trzęsienia ziemi, gdzieś indziej są tornada.Brrr. Szczerze
        mówiąc, ja bym się bardzo bała w czasie trzęsienia ziemi. A jak Wy sobie
        radzicie?? I trzymajcie się. Pozdrawiam z wietrzniej, deszczowej, zimnej
        Warszawy.
        • peter2715626 Re: ... 17.11.03, 21:11
          Do strachliwych nie naleze, ale przyznam sie, ze gdy jezdzilem metrem pod
          Tokyo, to czulem sie raczej niepewnie. Wyobrazam sobie, ze podziemna kolejka
          nie jest najbardziej bezpiecznym miejscem w czasie nawet niewielkiego
          trzesienia ziemi. Domyslam sie, ze wysokie budynki sa odpowiednio sprezyste,
          chwieja sie, ale nie przewracaja. A tunele?
      • onsen Re: bilety i trzesienia 18.11.03, 14:06
        czesc altezza

        Na razie brak jeszcze potwierdzenia rezerwacji biletu, czekam. Nie ukrywam,ze
        rezerwujac mialem od razu w glowie cwaniacki plan, ze jak nie skorzystam, to go
        od razu komus sprzedam....
        Nie wiem czy dobrze zrozumialem: mieszkasz, czy mieszkalas w Nagoya? Mam tam
        przyjaciol, samo miasto nie ma sie chyba czym pochwalic, ale polozenie ma
        dobre, wszedzie blisko: w gory i nad morze. Pamietam wycieczke samochodem na
        plw. Chita, a potem jeszcze statkiem na jakas mala wysepke. Sashimi bylo
        niezle.

        Z trzesieniami to tak jak w zyciu, pamieta sie pierwszy raz i pozniej ten
        najsilniejszy wstrzas (chyba ze jedno pokrywa sie z drugim).Moj "pierwszy raz"
        byl w Kioto pamietam poczucie bezsilnosci. Co robic? Chcialem chwycic za
        paszport i pieniadze (haha ciekawe pole do psychoanalizy) i uciekac...
        A ten duzy wstrzas to juz pozniej w Tokio w srodku nocy. Mieszkalem na
        parterze, u gory muzyk z wszystkimi instrumentami m.in. perkusja, ktora
        oczywiscie zjeb...la sie na ziemie, psy sie dookola rozszczekaly. Bylo wesolo!

        Na koniec jeszcze o odruchach w czasie trzesienia. niektorzy pamietaja pewnie
        trzesienie w Kobe w polowie lat 90-tych, zginelo wtedy ok. 5 tys osob.
        pomijajac oczywiste urazy psychiczne:zniszczenia, smierc, utrata majatku...to,
        trwalosc wielu malzenstw zostala wystawiona na probe, gdy sie okazywalo np. ze
        pan Tanaka odtracal prosbe o pomoc swojej malzonki i sam uciekal z palacego sie
        domu. Ha, widocznie kontrakt malzenski nie przeiwdywal pomocy w czasie
        trzesienia!
        • altezza Re: bilety i trzesienia 18.11.03, 21:57
          Peter, wbrew pozorom w czasie trzesienia bedzie Ci lepiej w tokijskim metrze
          niz na ulicy,tunele sa wzmocnione, pociag automatycznie sie zatrzyma i nie
          zrani Cie szklo wypadajace z okien wiezowcow...

          Chiara, w kazdym miejscu sa rzeczy mile i nie, w jap trzesienia, w pl zima
          przez pol roku
          roznica taka ze w jap sie do trzesien przygotowuja, a w pl zima co roku
          w styczniu zaskakuje drogowcow...

          Onsen, mylisz sie Nagoya jest bardzo ladna (choc tylko gdy kwitnie sakura). A
          tak serio to miasto bardzo sumiyasui, szerokie ulice na planie prostokata,
          logiczna numeracja-nie trzeba sie blakac godzinami by cos znalezc, nie
          zatloczone metro.
          Chita Hanto- tez ok, fajna plaza, swieze ryby, mili ludzie i smaczne jedzenie
          No i jeszcze moj przyjaciel z NZ, ktory zdecydowal sie tam osiedlic na stale,
          i non stop urzadzal BBQ parties.
          zobaczymy jak rozwinie sie sprawa Twojego biletu super deal...
    • anya.s Re: bilety i trzesienia 19.11.03, 02:42
      pamietam pierwsze lato po przyjezdzie - lalo niesamowicie, wszystkie ciuchy
      splesnialy w szafach, bo nie mialam odwilgatniaczy. Potem byl wrzesien i
      tajfuny. Z reguly przez Matsue nie przechodza, wszystkie na Shikoku skrecaja
      na Osake, Tokyo, ale ten jeden zrobil wyjatek. Wialo ogromnie, dom nam sie
      trzasl, lataly galezie, rowery tez. Sasiadom z naprzeciwka wyrwalo plot i plot
      tez latal.
      Potem bylo troche spokoju az do poczatku pazdziernika nastepnego roku. Matsue
      jest strefa niesejsmiczna, ale i tu wyjatek sie zdarzyl. Niedaleko Daisena
      (wygasly wulkan) bylo epicentrum trzesienia (6,7). Pamietam ze bylo to tuz po
      wyjsciu przed budynek uniwerku, cala ziemia zaczela drzec, a my bylismy
      przekonani ze to roboty uliczne (byl w remoncie wtedy), ale gdy asfalt zaczal
      falowac i wszyscy wybiegali przed budynek juz bylo wiadomo co to. Uczucie bylo
      takie jakbysmy stali na dywanie a ktos nim ruszal we wszystkie strony. Potem
      przez kilka dni byly powstrzasy, w czasie ktorych radzili wybiegac na zewnatrz.
      Trzesienie mimo ze bylo podobnej mocy jak w Kobe, nie mialo tak tragicznych
      skutkow - podobno sa 2 typy - trzesie w poziomie lub w pionie - to jest to
      gorsze.

      i to juz chyba wszystkie wieksze atrakcje

      pozdrawiam Ania
      • mepawlowski Re: bilety i trzesienia 30.03.04, 15:42
        trzesienia dziela sie na poziome i pionowe, ale te pionowe nie trafiaja sie za
        czesto, bo ziemia w naturalny sposob je tlumi, a odpowiedz na pytanie dlaczego
        sa gorsze jest bardzo prosta, bo wystarczy sobie wyobrazic taki przyklad:
        mamy dluga kluske i zaczynamy nia bujac (prawo-lewo)strasznie ciezko jest ja
        przerwac, ale wystarczy zaczac ja bujac gora-dol i po paru probach z jednej
        kluski zrobia nam sie dwie. Przy okazji domy liczy sie na wytrzymalosc
        zakladajac ze stale sa przez grawitacje dociskanie do gelby. W przypadku gdy
        zaczynaja podskakiwac do gory moga sie przytrafic rzeczy niespotykane. Nie zycze
        nikomu mocnego pionowego trzesienia ziemi.
        A przy okazji podobno w/g statystyk najwiecej ludzi ginie w pozarach i
        zatruciach wywolanych trzesieniem ziemi.
    • mepawlowski Re: bilety i trzesienia 30.03.04, 15:36
      duzo, jestem w Tokyo i sie zatrzeslo tydzien temu, ale nic specjalnego, takie
      sobie laskotki. Trzesienia ziemi spodziewaja sie od paru lat i zapowiadaja ze
      centrum bedzie gdzies na poludniowy zachod od Tokyo pod woda, ale to jest troche
      jak wrozenie z fusow wiec nie ma sie co przejmowac, tylko zyj sobie spokojnie
      dalej i nie zaprzataj sobie tym glowy.
Pełna wersja