Dodaj do ulubionych

....wymiany z Francją...

01.03.06, 01:42
...słyszałem, że nasze vipy nieźle się zabawiają we francji na
wymianach...szkoda tylko że dla nas przeciętnych mieszkańców Włoszczowy nie
ma tam miejsca....mam dosyć oglądania sielanki córek mecenasów, lekarzów,
nauczycieli, samorządowców i całej reszty towarzystwa....pijaństwo i rozpusta
za francuskie pieniądze a w kraju bieda....
Obserwuj wątek
      • gbur77 Re: ....wymiany z Francją... 01.03.06, 19:25
        Właśnie trzeba walczyć z ograniczeniem umysłowym i skrajnym debilizmem, który
        reprezentuje józek mój przedmówca. Tu nie chodzi jak sam widzisz o to żeby do
        Francji jeździł sylwek z hamburym, tylko dzieci z biedniejszych rodzin, które
        na to nie stać i może nigdy nic w życiu nie zobaczą, nie chciałbym być tu źle
        zrozumiany i nie mam na przykład na myśli dzieci pana franklina, które jak na
        swój wiek i tak mają duże doświadczenie. Wracając do tematu do Francji, jeżdżą
        dzieci będących aktualnie przy korycie, dzieci lekarzy i innych przydupasów, a
        wszystko pod dowództwem pseudoaltruisty pana Króla, który po ulicy nawet chodzi
        ze złożonymi rękami i pewnie odmawia ciągle różaniec, a po śmierci myśle, że
        uznają go świętym, za to że pomaga tak będącym w potrzebie dzieciom.............
        (bogaczy, i innych o jakich mowa wcześniej) GODNE POŻAŁOWANIA
        • iosif_85 Re: ....wymiany z Francją... 01.03.06, 20:34
          o ile mi wiadomo , a mam dobre informacje, zeby tam pojechac, wystarczy
          porozmawiac z krolem i w czasie przyjazdu francuzów zapewnic im dobre warunki
          mieszkalne itd.
          Gbur, a probowales choc raz pojechac do francji? czy tylko siedzisz na forum i
          piepszysz bez sensu a znajomosci w temacie nie masz kompletnie żadnej.
          Juz wiem czemu Wloszczowa tak sie zapadła i wiem jacy ludzie z niej nie
          wyjezdzaja. Tacy jak ty. Nie majacy pojecia o niczym a probojacy wszystkim
          rzadzic. Wrecz wspaniala analogia.

          btw. co do dzieci z biedniejszych rodzin : niech ich rodzice sproboja choc
          zdźbło ininicjatywy włożyć w jakieś przedsięwzięcie. Ale po co? lepiej
          popiepszyć i ponarzekać. Gbur, gdzies juz ci sugerowalem, skoncz wieczorowo
          podstawówke, mam sie wiecznie powtarzać?
          A co ty masz do tych "bogaczy" ? Obsesja? Widzisz ich wszędzie? Próboją ci
          zniszczyć życie i nie ustają w próbach zapewne.
          • iosif_85 Re: ....wymiany z Francją... 01.03.06, 20:38
            sprostowanie do poprzedniej wypowiedzi:
            "Juz wiem czemu Wloszczowa tak sie zapadła i wiem jacy ludzie z niej nie
            wyjezdzaja. Tacy jak ty. Nie majacy pojecia o niczym a probojacy wszystkim
            rzadzic. Wrecz wspaniala analogia"

            Bez obrazy , chodzilo mi tylko i wylacznie o ludzi pokroju Gbura77, bo wiem ze
            mieszka tam wielu ludzi mądrych i rozsądnych.
            Pozdrawiam
            • gbur77 Re: ....wymiany z Francją... 01.03.06, 21:40
              piszę się PIEPRZYĆ a nie PIEPSZYĆ, a więc uwagi o wieczorowej podstawówce itp
              proponuję skierować do swojej osoby, bo nie mam pojęcia czemu się tak
              denerwujesz, oczywiście ty palancie należysz według siebie do tych mądrych i
              rozsądnych, proponuję, żebyś jednak pisał na tym forum wloszczowa1 itd z 12
              latkami. Bardzo dobrze, że ty masz pojęcie o wszystkim i nie mów, że wystarczy
              iść do Króla powiedzieć, "przyjmę żabojadów i chcę jechać do francji", bo wbrew
              pozorom znam temat lepiej niż ci się wydaje i nie wcsikaj ludziom kitu, że tak
              nie jest, bo wystarczy nawet obejrzeć kasetę z ostatniej wizyty "mądrych i
              rozsądnych włoszczowiaków" i od razu widać, kto tam jeździ, a Króla nie broń bo
              to JUDASZ
                • rodowity_wloszczowianin Re: ....wymiany z Francją... 01.03.06, 22:49
                  Zgadzam się z iosifem, co do wypowiedzi gbura i piotrka to widać że cechują się
                  oni pewną cechom jakiej nie znoszę: zawiścią i zazdrością. Przecież jeśli kogoś
                  stać na to by jechać do Francji to czemu ma nie jechać. Przecież tego wyjazdu
                  nie finansuje gmina tylko sami uczestnicy, wiec powodu by robić z tego wyjazd
                  charytatywny nie widzę. To, że część atrakcji pokrywa część Francuska to tylko
                  dowód wdzięczności za to, że oni wcześniej gościli u nich w domach. Zresztą
                  zdaje się, że jadom tam przede wszystkim osoby grające na różnych
                  instrumentach – bo to jest przede wszystkim wymiana kulturalna. Zresztą oni u
                  nas też koncertują. Nie wiem czemu czepiasz się Króla bo zdaje się że jest to
                  znana i lubiana postać tego miasta, zwłaszcza przez byłych jego uczniów do
                  których też się zaliczam. Do Piotrka mam propozycję, naucz się chłopie grać na
                  organach lub, jeśli ci się nie chce to przyjmij w tym roku Francuzów to za rok
                  będziesz mógł tam jechać i może poznasz się z siostrzyczkami S. o których
                  wdziękach tak głośno tu prawisz.
                  • panniesamochodzik Re: ....wymiany z Francją... 02.03.06, 09:13
                    Popatrzcie tylko. A mnie sie wydawało na samym poczatku (kiedy jeszcze pierwsze
                    wyjazdy były pod egida słynnego ks. Marka) ze chodziło tu o wymiane doswiadczeń
                    mlodzieży i dzieci, zeby poznawały inną kulturę, obyczaje. A nie tylko grały na
                    tabce czy innej piszczale. Zgadzam sie z tym kto mowqił ze jeżdża ci sami i
                    tylko bogaci (przy okazji nie tylko dzieci, rzeklbym nawet ze dzieci coraz
                    mniej)a co do Gminy to uważam, ze powinna uczestniczyć w kosztach a to po to
                    żeby właśnie umozliwić poznanie czegoś nowego tym , dla ktorych jest to mozliwe
                    jedyna szansa (biednym). Amen
                    • jezyk_p Re: ....wymiany z Francją... 02.03.06, 10:18
                      Dokładnie - chodziło o pokazenie lepszego świata, nawiązanie stosunków
                      partnerskich itd. Teraz są to wyjazdy celem grania na tamburynie dla tych samych
                      osób, z tym że coraz mniej młodzieży jeździ, a coraz więcej doczepkowych - przy
                      okazji. I są przewaznie ludzie o niezłym statusie materialnym. Co do Mymka i
                      Hamburego - może jest w nich jakiś ukryty potencjał o którym nie wiemy. Tylko że
                      poszli tą drogą a nie inną i zostali straceni dla społeczeństwa. A biednych
                      dzieci mogłoby zobaczyć świat więcej niz tylko bracia Tomeccy. Wystarczy w ZSP
                      nr 1 wejść w czasie wydawania posiłków na świetlice i zapytać które dziecko ma
                      fundowane przez OPS. Nie każde biedne dziecko to łobuziak i rozrabiaka, a przy
                      tym złodziej. A czy wyjeżdżać muszą tylko Ci co przyjmują Francuzów co drugi
                      rok? Wychodzi na to, że przyjmuja ich bo za rok sami za darmo pojadą. A
                      bezinteresownie nie można? A zamikast mnei niech pojedzie biedne dziecko sąsiada
                      - przecież one dalej jak na klekocie w lecie nie było... Już od dawna widać że
                      te wyjazdy i przyjmowania to zamknięty krąg. Miejącym dobre samopoczucie z tego
                      powodu życzę dalej takiego...
                      • gbur77 Re: ....wymiany z Francją... 02.03.06, 19:52
                        Nie moge uwierzyć, że po raz pierwszy taki............jak jezyk zgadza się choć
                        w części ze mną, trzeba to uczcić........nie mogę w to uwierzyć. A wracając do
                        tematu Francji to jeżdżą tam chyba takie przypały jak iosif bo wyraźnie wuidać,
                        że jest tej bandy, a widząc końcówkę 85 w jego nicku widać, że jest glutem i
                        obszczymurem i pewnie sam niedawno był gościem w jakiejś francuskiej rodzinie.
                        A sobie wypraszam uwagi co do zazdrości tych wycieczek bo w takim towarzystwie
                        nie wytrzymałbym godziny......
    • piotrek-bb1 Re: ....wymiany z Francją... 02.03.06, 12:54
      ..ciekaw jestem co na ten temat ma do powiedzenia nasza elita podróżująca
      beztrosko po Francji... ich wyprawy tam to prawdziwa sielanka z tego co
      zauważyłem ... może by tak wpadli na pomysł jak uczynić wymiany z Francją
      dostępnymi szerszemu gronu mieszkańców ... oj ale obawiam się że to przerośnie
      umysły kółka wzajemnej adoracji ...
    • hoover2 Re: ....wymiany z Francją... 02.03.06, 19:41
      hehe dobrze mowicie:)ja tez uwazam ze sa to wycieczki dla szanownej rady
      pedagogicznej i emerytow z rady gminy!dosc tego ludzie!przeciez nie taki
      mialbyc program tej akcji!ale przejal ja pan k. razem z pania g. i teraz sobie
      jezdza do francji i winko popijaja!egoizm i chamstwo polaczone z rzadza wybicia
      sie chociaz nie wiadomo po co!ale tak to jest jak sie czlowiek snobem urodzil!
      • rodowity_wloszczowianin Re: ....wymiany z Francją... 03.03.06, 23:41
        Hoover2 muszę ci powiedzieć, że człowieka, którego proponujesz na burmistrza –
        pana Oksińskiego, też widziałem na zdjęciach z ostatniej wymiany. Co do
        wypowiedzi Piotrka to muszę powiedzieć że on chyba nigdy nie rozmawiał w tej
        spawie z Królem bo żadnych ograniczeń z tego co wiem tu nie ma. Prawdą jest że
        jeżdżą tam dzieci osób wymienionych profesji, ale znam osoby z poza tego
        środowiska, które też tam były. Zresztą podobno co dwa lata brakuje chętnych i
        Król dzwoni i namawia do wyjazdu. Nie prawdą jest też to, że przyjmują tylko
        osoby tam jeżdżące, bo znam ludzi, którzy byli tam tylko raz a nadal przyjmują.
        Zresztą żeby przyjąć nie trzeba mieś wcale niewiadomo jak dobrych warunków
        mieszkaniowych, bo robią to też osoby mieszkające w blokach. Moi rodzice np.
        nie przyjmują Francuzów, bo jakoś nigdy tym się nie interesowaliśmy, ale za to
        co roku nocuje u nas około 8 osób z pielgrzymki Kieleckiej i Lubelskiej i jakoś
        nie stanowi to dla nas problemu – szczególnie dla mnie gdy to są dziewczyny :-
        ). Ta wymiana ma służyć przede wszystkim młodym ludziom by mogli za stosunkowo
        niewielkie pieniądze wyjechać za granice, zapoznać się z rówieśnikami z Francji
        oraz podszkolić język nie koniecznie wydając pieniądze na wyjazd. W mojej
        ocenie ta wymiana spełnia te wymagania. Zrobienie z niej wyjazdu finansowanego
        przez gminę zaszkodzi jej, bo to co ją utrzymuje to muzyka i pan Król, jak tego
        zabraknie to wszystko upadnie. Zresztą jaka jest gwarancja że nie pojechałyby
        by tam te same osoby tylko taniej. Zastanawiam się też czy Francuzi by przyjęli
        biedne dzieci skoro za rok ich dzieci nie mogłyby przyjechać z rewizytą, bo
        polscy rodzicie nie mieliby funduszy by ich gościć. Zawsze można zorganizować
        charytatywne kolonie w inne miejsce, tą wymianę zostamy w spokoju. Dzięki niej
        raz na dwa lata nasze miasto staje się celem wycieczek zagranicznych i tylko
        wówczas na jego ulicach można usłyszeć obcy język. Co do pierwotnych założeń
        jakie miał na celu ks. Marek to trzeba by się jego zapytać jak ocenia ich
        realizację, myślę jednak że jest zadowolony że jego dzieło funkcjonuje. Takie
        wymiany pozwalają przełamać stereotypy, gdyby każde miasto coś takiego
        prowadziło, na pewno Francuzi by nas się nas nie bali.
        • hoover2 Re: ....wymiany z Francją... 05.03.06, 13:31
          nie no rodowity przegiales...musi sie we mnie odezwac chamstwo i wyprostowal
          twoje nieco filozoficzne wypowiedzi...i proponuje isc do kosciolka sie pomodlic
          moherku...rozsmieszasz mnie...a co do tej francji...to ja tez chcialem jechac
          ale mialo to byc sponsorowane przez francuzow...a okazalo sie ze trzeba
          zaplacic 1500 zl...nio sorki ale za te pieniadze nie chce ogladac stolu pelnego
          syfu i okruchow z bagietki i przede wszystkim wysluchiwac katujacego
          jezyka...francuzi sa spoko ale jesli chodzi o produkcje
          samochodow...ojjj...rodowity
          • bossxxx Re: ....wymiany z Francją... 05.03.06, 16:18
            Rodowity Włoszczowianin to jest pajac,ktory tylko czycha by dogryzc przy jakims
            artykule Burmistrzowi! Wybierz sie czlowieczku do kosciółka na wszystkie msze w
            ciagu dnia i tygodnia i tam spedzaj ten swój nedzny czas! A jeszcze lepiej dla
            ciebie bylo by wyjsc do pubu na piwko,ale to nie wchodzi w gre bo nie znasz
            nikogo i nie masz nawet z kim gdziekolwiek pojsc. MARNY ZYWOT :/:/:/
            • rodowity_wloszczowianin Re: ....wymiany z Francją... 05.03.06, 16:56
              Z tego, co słyszałem to kwota wyjazdu wynosi 1000 zł, ale mogę się mylić.
              Obejmuje ona podobno sam przejazd i prezenty dla rodzin, a wszystkie atrakcje
              łącznie z alkoholem to Francuzi finansują. Dziękuję hoover2 za troskę o moją
              religijność, w kościele już byłem na mszy akademickiej, a z moherem nic
              wspólnego nie mam. Filozofii w moich wypowiedziach rzeczywiście jest dużo, ale
              to dlatego że chciałbym uniknąć sytuacji których w naszym kraju jest wiele np.:
              że wybudowano nowoczesny szpital ale windy w nim są za małe bo nikt nie
              pomyślał że ktoś może nimi wozić lóżka z pacjentami (może głupi przykład ale
              nic lepszego nie może mi przyjść do głowy). Z twojej wypowiedzi wynika też, że
              nikt ci nie bronił jechać do Francji, tylko ty nie chciałeś na zaproponowanych
              warunkach. No cóż tobie nie odpowiada jedzenie przy wspólnym stole z
              Francuzami, ale są tacy, którzy właśnie po to tam jadą.
              Jeśli chodzi o bossxxx to mam wrażenie (przepraszam jeśli się mylę), że to ty
              jesteś tą osobą, która w komentarzach do Echa kierowała pod moim adresem groźby
              karalne, cieszę się że redakcja to usunęła i mam nadzieje że jak coś takiego
              będzie się działo na tym forum to admin podobnie zareaguje. Muszę ciebie
              ucieszyć, choć pewnie to ciebie zmartwi, być może już niedługo nie będziesz
              czytać moich wypowiedzi o burmistrzu bo we wtorek jest rozprawa apelacyjna i
              jak wyrok będzie podtrzymany to Stasiu Klapa i Józek Grabalski stracą mandat.
              Pozdrawiam
    • robokop8 Re: ....wymiany z Francją... 05.03.06, 17:40
      Rodowity walcz z chamstwem . Popieram Cię. Czytałem te prostackie wypowiedzi na
      TWÓJ temat. Ten co je pisał nie jest godzien uważać się za człowieka tylko za
      zwierzynę. Przyjmij -proponuję credo oni w Ciebie kamieniem Ty w nich chlebem.
      Pozdro.........
      • bossxxx Re: ....wymiany z Francją... 05.03.06, 21:21
        Proszę nie szaleć za bardzo na tym forum i nie cwaniakować:) Co złego to odrazu
        ja-jestes bystry jak woda w ..... nic dodać nic ująć. Narqa
        PS: jeśli Pan Grabalski straci posade(a raczej nie straci ;]) to bedziesz
        wypisywal swoje BZDURNE mysli o kims innym,bo zżera cie to,że się nie dorobisz
        nigdy takiego stanowiska i pozostaniesz na dnie-bedziesz nikim!!! A swoja drogą
        chlopczyku żeby cos w życiu osiągnać nie wystarczą Ci NIGDY Twoje ambicje i
        plany,tylko znajomosci,podejscie do ludzi i kleżeństwo. Tego raczej nie
        osiagnąles i nie osiągniesz pokazujac swoje podejscie i postawe wobec
        wszystkich! jeśli się tylko ludzie dowiedzą kim jest ten cwaniaczek z neta to
        jestes spalony we Włoszczowie dosłownie WSZEDZIE(wszystkie urzędnicze stanowiska
        i liczące sie zakłady pracy) i nie myśl nawet, że znajdziesz tu sobie pracę:)
        żegnam:)
      • bossxxx Re: ....wymiany z Francją... 05.03.06, 21:25
        jeszcze jedno:) mam pytanie czemu tylko Ty przejmujesz się wszystkim i
        wszystkimi?? nie zauważwylś,że nikt inny tylko Ty caly czas jedno i to samo
        pisze?? ANIOŁ Stróż sie znalazł- pomyliłes sobie role kolego chyba-w zakonie
        było by dla Ciebie chyba odpowiednie miejsce tak mi się cos zdaje. a moze
        zostałes skrzywdzony i oszukany i mścisz sie teraz wypisujac bzdury i kłamstwa??
        • rodowity_wloszczowianin Re: ....wymiany z Francją... 05.03.06, 22:37
          Zastanawiam się kogo tak mogą razić moje wypowiedzi że wręcz grozi mi. Osoby
          które przychodzą mi na myśl to Paweł lub Michał Burdziński – podobno tak mają
          na imię dzieci przewodniczącego rady miejskiej. Mogę jednak uspokoić wyżej
          wymienionych, jeśli dane będzie mi kiedyś cos osiągnąć to na pewno swojej
          pozycji nie będę wykorzystywał przeciwko członkom rodziny moich wrogów. Co do
          twojej wypowiedzi to jedynym komentarze który pozostaje mi napisać to pożyjemy,
          zobaczymy.
            • hoover2 Re: ....wymiany z Francją... 10.03.06, 15:38
              po pierwsze panie hehe rodowity to twoj nick jest juz smieszny i nawet nie ebde
              go kometowal...po drugie to skoro podjales sie pisac posty w temacie o francji
              to nie zjezdzaj na burmistrza i daj sobie wreszcie spokoj z twoimi nedznymi
              pseudo moralizatorskimi wypowiedziami bedacymi tylko tematem do robienia sobie
              z ciebie jaj....ja cie czlowieku dobrze znam i naprawde nie rob sobie
              obciachu...a co do tego kosciola to przeciez nie powinjien on miec wplywu na
              polityke...chyba ze sluchasz radia marysia...nie pozdrowie cie bo wiem ze tacy
              jak ty sa wiecznie zdrowi i szkoda...
              • rodowity_wloszczowianin Re: ....wymiany z Francją... 10.03.06, 17:21
                Drogi kolego (jeśli mogę się do ciebie tak zwracać), moje wypowiedzi były, są i
                będą takie a nie inne – w twoim mniemaniu moralizujące. Taki jestem, piszę co
                myślę i nie zamierzam tego zmieniać tylko dlatego że dla kogoś są one śmieszne
                czy głupie. Nikt ci nie każe się z nimi zgadzać. Zgadzam się z tobą, że kościół
                nie powinien mieszać się do polityki, dlatego nie popieram decyzji parlamentu o
                przekazaniu 10 mln zł na Świątynię Opaczności Bożej. Uważam też, że ludzie nie
                powinni czepiać się czyjeś religijności, bo ja potrafię zrozumieć, że ktoś jest
                niewierzący, wiec nie wiem czemu tamci nie mogą zrozumieć że inni mogą chodzić
                do kościoła. Mój nick to nie był przemyślany pomysł. Kiedyś tak podpisałem się
                pod jednym z artykułów Echu i tak mi zostało. Cieszy mnie to, że są ludzie typu
                Bossxxx, którzy tylko mnie krytykują na tym forum za walkę z burmistrzem, mimo
                że wielu to robi. To świadczy o tym, że moje słowa docierają do tego środowiska
                i ich drażnią.
    • robokop8 Re: ....wymiany z Francją... 08.03.06, 07:03
      Do - bossxxx,i hoover2.
      Umyjcie języki i zęby bo wam śmierdzi z gęby. Wypowiedzi wasze są proste i
      głupie , więcej w nich smrodu niż w mojej du... .
      Pozostałych formuowiczów przepraszam za styl ,ale zmusili mnie do niego
      w/w.Poza tym uważam że z prostactwo należy ignorować. Tylko Chłopcy w krótkich
      spodenkach fascynują się słowami du.. pe... ch.. pi....... itp .
      • hoover2 Re: ....wymiany z Francją... 19.03.06, 10:29
        no wiec drogi robokopie...uzylem takiego jezyka i wystosowalem taki dobor slow
        aby twoj prosty mozg a dokladniej plat potyliczny mogl odebrac to co chce ci
        przekazac w kilku jakze niezwyklych slowach. uwierz ze chetnie stosuje jesyk
        kulkturalny ale jest to niestety zalezne od tego z kim rozmawiam. podejrzewam
        ze gdybym cie zobaczyl to bym sie zasmial bo sam z pewnoscia wygladasz na
        faceta w krotkich spodenkacha nie powaznego czlowieka dla ktorego forum to
        forma porozumienwania sie i wymieniania czesto niestety nakierowanych przez
        pewne instytucje opinii( mam na mysli radio marysia) wiec pozwole sobie nie
        dopisywac wiecej komentarzy i nie znizac sie do poziomu moherkow. od maja
        bedzie po was i po tych smiesznych braciach kaczynskich. nie pozdrawiam
    • sevvq_x Re: ....wymiany z Francją... 22.03.06, 21:22
      Witam. Moim zdaniem kazdy moglby tam pojechac.Problem jest w tym ze jezeli ktos
      tam jedzie to ktos kto nie jedzie bedzie robil wszystko zeby mu przeszkodzic
      nawet jezeli sam by mogl ale mu sie niechce nic w tym kierunku zrobic. Nasze
      spoleczenstwo ma wrodzona zawisc i zazdrosc do kazdego nawzajem i dla tego
      wszystko nie idzie najlepiej. Biedny chlopak chcialby pojechac do francji i
      jesli bardzo chce to pojedzie tylko ze bedzie mu ciezko. Szkoda ze nie
      zbudowalismy kraju ktory by mu w tym pomogl. Niestety Jezeli ktos ma wladze to
      zapewne po to zeby sie dorobic dla siebie (nawet jezeli jest inaczej) to i tak
      bedzie o to oskarzany przez innych az sie go zdejmie ze stolka. Pozniej
      przychodzi ktos inny i bledne kolo sie zatacza. Niemamy w sobie zaufania i
      umiejetnosci wspolpracy z innymi. Do tego uwielbiamy bluzgac na siebie
      nawzajem. Ten problem jest w mniejszym lub wiekszym stopniu w kazdym z nas.
      Jest u nas garstka ludzi ktorzy pchaja ten kraj do przodu. Niestety wiekszosc z
      nich wyjezdza zagranice. I mozecie mi uwierzyc ze oni sa tam mile widziani.
      Wiem ze to jest bardzo ogolna i prosta wypowiedz. Ale moglbym tu przytoczyc
      mase argumentow i to takich o ktorych wiekszosc z was niema pojecia. A to
      dlatego ze poznalem bardzo duzo kultur z roznych czesci swiata. Bylem i
      poznalem ludzi z roznych kontynentow .Nadal trzymam kontakt z nimi. Wiem jak to
      wyglada w porownaniu z polska w praktyce. Niestety niechce mi sie zaduzo pisac.
      Jak ktos chce drazyc ten temat to z przyjemnoscia podziele sie moimi
      doswiadczeniami. Mam tu na mysli porownanie polakow na tle innych narodow.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka