Dodaj do ulubionych

czy coś wiadomo w sprawie inwestora dla STOLBUDU

01.09.06, 20:17
Czy ktoś wie cokolwiek na temat inwestora dla naszego rodzynka "STOLBUDU"
Obserwuj wątek
      • echo18 Re: czy coś wiadomo w sprawie inwestora dla STOLB 03.09.06, 21:27
        Współczujesz ? To ja tobie współczuję podejścia do problemu !! Wreszcze ktoś
        ukruci przestępczość na ogromną skale !!!(zaopatrzenie,magazyn okuć,mag wyr.
        got. ,marketing ,kierownicy wydziałów itd !! Wszyscy wiemy że STOLBUD był i
        dalej jest dojną krową dla mieszkańców Wł-wy i okolicznych wsi !!!Problem
        STOLBUDU to samia pracownicy a szczeg. kadra kierownicza - ich mentalność !!
        Rozkradali i rozkradają do dzisiaj !! Jak wiemy, wszystko się "tz. da
        załatwić " na Stolarce !!Preceder jest na tak ogromną skalę że współczuję
        nowemu inwestorowi-kimkolwiek on będzie !Szkoda że to nie jest inwestor
        zagraniczny-pokazał by jak się pracuje (i rozlicza ) w firmach zachodnich !!!!
        Ps. co do" obozu pracy" u Wypychewicza -kolega stara się tam o prace od kilku
        miesięcy jako jeden z 1200 chętnych !!! Ciekawe !! wszyscy na własne życzenie
        chcą być "zesłani " ?
    • misiekus Re: czy coś wiadomo w sprawie inwestora dla STOLB 01.09.06, 22:48
      Owszem beda ludzie co zarobia ogromne pieniadze ale to tylko smietanka .
      Reszta to będzie wołami roboczymi jak w ZPUE i beda pracowac za marne 700 zł
      całymi dniami. Boze widzisz to wszystko i nie grzmisz. Chyba najwyzsza pora
      uciekac z tego rozkradzionego miasta. Coz moze WYPYCHA jeszcze zrobimy starosta
      i burmistrzem. HEHEHE wykupi cale miasteczko na wlasnosc. Pozdrawiam
      • hipohondryk1 Re: czy coś wiadomo w sprawie inwestora dla STOLB 02.09.06, 08:12
        No tak, lepiej nie pracować niż pracować za 700zł... prawda jest taka, że na
        Stolarce nausczyli się pracować obijając i brać za to po 1500-2000 na rękę.
        Znane mi są przypadki, gdzie byli pracownicy Stolbudu poszli do innej roboty,
        gdzie byli rozliczani z tego co zrobili w czasie dnia (czyli jak w każdej
        normalnej robocie) i wymiękali po miesiącu. Ja bym się na miejscu tych co
        zostali cieszył że robota jest, bo nie każdy wyjedzie, a znaleźć cokolwiek w tej
        dziurze bez pleców nie ma najmniejszych szans, chyba że w sklepie za
        400zł/miesiąc po 10h dziennie + soboty. Swoją drogą nie wiedziałem że to
        Wypychiewicz przejął, może w końcu zacznie przynosić zyski - bo po to jest
        fabryka, prawda?
        • franz9 Re: czy coś wiadomo w sprawie inwestora dla STOLB 02.09.06, 18:03
          Blady strach padł na częśc pracowników STOLBUDU.Jeżeli Pan Wypychewicz przejmie
          STOLBUD to skończy się dla nich możliwość różnego rodzaju krętactw. Nie jest
          tajemnicą że do chwili obecnej można kupić wyroby STOLBUDU z"DRUGIEGO OBIEGU" za
          50% wartości rynkowej.Moim zdaniem nie można dopuścić do upadku takiego zakładu.
          Byłaby to olbrzymia strata dla naszego miasta. Wszystkim którzy chcą uratować
          ten zakład należy podziękować, pomóc i nie podkładać nóg jak robią to niektórzy.
          • accerino Re: czy coś wiadomo w sprawie inwestora dla STOLB 03.09.06, 14:54
            Strata to już dawno była dla miasta że doprowadzono zakład do obecnej sytuacji.
            Z czego tu się cieszyć ? - z pracy tylko za 700 zł ? A Wypych kupi drugi
            śmigłowiec ? i z Olczykiem na golfa do Raiszewa będą jeździć ?

            Nie ma się z czego cieszyć, trzeba stąd spadać. Miasto emerytów i najniższej
            krajowej.
          • echo18 Re: czy coś wiadomo w sprawie inwestora dla STOLB 03.09.06, 21:57
            franz9 napisał:

            > Blady strach padł na częśc pracowników STOLBUDU.Jeżeli Pan Wypychewicz
            przejmie
            > STOLBUD to skończy się dla nich możliwość różnego rodzaju krętactw. Nie jest
            > tajemnicą że do chwili obecnej można kupić wyroby STOLBUDU z"DRUGIEGO OBIEGU"
            z
            > a
            > 50%.......
            xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
            Pozwolę sobie rozszeżyc ofertę czarnej sfery STOLBUDU
            1- okucia (nówka )
            2-lakiery (świeże )
            3-szkło ( prosto z mag lub z wydziału )
            4-ramiaki itp (montownie okien w domu -pracownicy )
            5-paliwa ( a to przywile dla kadry )
            6-nażędzia ( dorabiamy-naprawiamy )
            7-delegacje (gdy ktoś zamontował w sam GPS - 50 % oszczędności co do
            godzin pracy i km )
            7-itd itd
            jeśli jesteś dostawcą- wystaw fa-rę w "dobrej cenie " a jesza lepsza kasa fa-ra
            bez towaru (w dok będzie OK -będzie przyjęcie na mag ,będzie wypisany mat na
            wydział wszystko będzie załatwione !! ) to są zawodowcy z wieloletnim
            doświadczeniem !!!
            Fuchy - wszystko da się zrobić na STOLARCE !!
            Ciche firmy i firemki pracowników !!!- jako dostawcy(wysoka cena dla STOLBUDU )
            i dystrybutorzy wyrob. (bardzo wysokie upusty i przepychanie klientów do swych
            i zaprzyjaźnionych )firm !!! itd itd cdn. !!!!!
            Ochrona tz strażnicy - wskazana wizyta u okulisty !!!
    • eufrozynka Re: czy coś wiadomo w sprawie inwestora dla STOLB 04.09.06, 13:13
      z drugiej strony, to Wypychewicz moze ukroci proceder wyprowaadzania kasy z
      firmy. W przeciwnym razie dziala bedzie sam na swoja niekorzysc. Przyznam, ze
      zastanawiam sie dlaczego to akurat Wypychewicz kupil Stolarke. Co on ma za
      pojecie o sprzedazy okien??? Przeciez jak nie wymieni calej kadry zarzadzajacej
      to nic sie nie zmieni i tylko utopi kase. Swoja droga to faktycznie slyszalam,
      ze Wypychewicz chyba placi najgorzej ze wszystkich wloszczowski wlascicieli
      firm.
        • hipohondryk1 Re: czy coś wiadomo w sprawie inwestora dla STOLB 05.09.06, 09:57
          Kurde, czegoś nie rozumiem. najpierw płacz, bo upada. Ktoś to wziął i utrzym ana
          jakimś tam poziomie zatrudnienie - też płacz, bo mało płaci. To lepiej na
          kuroniu w domu siedzieć? Ludzie, Stolarka jest w fatalnej kondycji, a wy
          chcielibyście żeby ktos kto wpakował w nią miliony złotych płacił po 1500zł na
          rękę? Najpierw musi się odbić od dna, a potem można krzyczeć że mało. Dlatego
          upadła - bo każdy zarabiał kupe forsy, robić się nie chciało, każdy myślał żeby
          sie nachapać - no i efekty znamy. Poza tym w ZPUE najmniej zarabiają ci, co
          pracują najkrócej. W miarę stażu pracy - rośnie pensja. Że taki zły nie jest
          niech świadczy to, że podobno (choć może to prawda nie jest) dostali tam 13-tki,
          rzecz poza górnictwem niebywała... Pewnie jakby Stolarke kupił ktoś inny,
          zagraniczny inwestor, to też płaciłby po te 1500zł? Jeśli tak myślicie, to
          gratuluje rozeznania w realiach i dobrego samopoczucia...
          • accerino Re: czy coś wiadomo w sprawie inwestora dla STOLB 05.09.06, 18:22
            Niestety, każdy chce jak najlepiej dla siebie i to naturalne. Że brali ?
            A co robił były prezes ? Ryba psuje się od głowy chyba ?
            Na kuroniu pewnie lepiej nie siedzieć, ale dla ludzi zarabiać 250 więcej to też
            nie szczyt marzeń pewnie.
            A co do Wypycha racja - w miarę stażu pracy pensja rośnie. To nawet słychać po
            lataniu nad miastem. Żaden prywatny właściciel nie pozwoli sobie na specjalnie
            wyższe pensje dla załogi, podstawowa zasada to przecież walka z kosztami.
            Dlatego zawsze będzie pensja oscylować wokół miniumum. Zysk to już temat
            Właściciela i koniec.
            Olczyk poszedł na całość : tam wszyscy mają swoje firemki i tak odpadają
            zusiki, niech się martwią ci noszący deski.
            • kukluksklan Re: czy coś wiadomo w sprawie inwestora dla STOLB 05.09.06, 19:55
              Niestety macie całkowitą rację, jestem byłym pracownikiem ZSB Stolbud i musiałem z pracy odejść a raczej uciec. Nic dobrego mnie tam nie spotkało. Prze-bane. To co opisujecie to wierzcholek góry lodowej. Najgorsze było to, ze jak nie byłeś w mafii to szkoda gadać nic nie wskórałeś, twoje zarobki były niezbyt wysokie. Swoją drogą wszyscy zarabiali podobnie ale mafiozi mieli extra dodatki za lewe pielgrzymowanie z oknami i komponentami poza zakład lub lawirowanie w fakturach. Faktury na towar były a tego ani grama. Były też takie przypadki że towar się rozpier-olił po zakładzie i chyba wyparował lub wsiąkł. Lista siedzących w tym interesie bije o głowe listę wildsztajna. Może wartałoby ją puścić w necie? Z konkretami co gdzie kiedy? Śmieszne jest to, że w zakładzie ginęły nawet najprostrze rzeczy, byleby za nie była kasa. Cieszę się że będzie nowy inwestor i to z Włoszczowy. Pewnie nie ogłosi upadłości, da ludziom robote, a przede wszystkim uzdrowi chory zakład na którym żerowali pracownicy.
              • zyczliwy_domator Re: czy coś wiadomo w sprawie inwestora dla STOLB 06.09.06, 11:01
                kukluksklan, ja tez musiałem uciec z tej firmy. Masz zupełna rację że mnóstwo
                tam złodziei chociaż niektórzy z nich odeszli niedawno. Rzeczywiście możemy
                mieć tylko nadzieję że Wypych pozbędzie sie reszty.
                Podobno już zaczyna przeglądać na oczy, a mianowicie stwierdził ponoć że nie
                życzy sobie żadnych związków zawodowych w firmie. Ma absolutna rację. W
                przypadku stolbudu to taki "wrzód na d..ie". Zastanawiam się tylko co będzie
                robił taki Czesław T. skoro on do niczego się nie nadaje :-)
                Myślę że pozbędzie sie też obiboków, którzy nic przez całe 8 godzin nic nie
                robią tylko czytają codzienną prase i popijają sobie herbatkę czy kawkę.
                Rosiak wyleciał a teraz powinno to spotkać jego najbliższych kolesi.
                Dopiero wtedy nowy właściicel będzie mógł próbowac odbić firmę od dna.
                • stonka_wloszczowska Re: czy coś wiadomo w sprawie inwestora dla STOLB 06.09.06, 20:19
                  ludziska wszystko wiedzą chyba musieli maczać paluchy w przekrętach bo aż mnie rusza jak czytam wszystkie wypowiedzi. Co wy robiliście do tej pory siedziliście i pewnie kawkę popijaliście i pieniążki się brało a teraz żle i gra się teraz dobrych pracowników co sumiennie gryzie. Pan Wypychewicz zrobi co będzie chciał o ile się zdecyduje na inwestowanie w Stolbud i jeżeli nie postawi na ludzi z Stolbudu a na swoich "kapo" to nie wróżę mu przyszłości - ludzie wszędzie są tacy sami tylko trzeba ich wychować. Dyscyplika bedzie mała potrzebna ale oczywiście nie biczowanie. Chodzą słuchy że bedzie powołany magazyn sprzedaży na terenie zakładu czy ktoś wie ma ten temat.
                  • zyczliwy_domator Re: czy coś wiadomo w sprawie inwestora dla STOLB 07.09.06, 10:47
                    stonka, nie wiem jak jest u Ciebie w firmie, ale w Stolbudzie zwykli pracownicy
                    nie mają nic do powiedzenia w sprawie zarządzania firmą (chyba wszędzie tak
                    jest), a w tej chwili, gdy juz tam nie pracuję to mogę się wypowiadac o tym co
                    boli zwykłych pracowników. A o takich rzeczach co piszemy z "kukluksklanem"
                    wiedzą wszyscy pracownicy Stolbudu.
                    Cóż, takie rzeczy można tylko sobie pisać na forum. To i tak nie będzie miało
                    zadnego odzewu.
                    Pozdrawiam

                    • alteranatura Re: czy coś wiadomo w sprawie inwestora dla STOLB 08.09.06, 10:25
                      Mnie to w sumie zastanawia jak pan Wypychewicz przejmie te spólke, czy lako osoba prywatna która nabedzie akcej społki czy moze nabedzie je ZPUE? W sumie w dyskusji to nic nie zmienia, ale w tej 2 wersji ZPUE jako spólka giełdowa bedzie musiało poinformowac o tej operacji w oficjalnym komunikacie na giełdzie i tez moze poujawniac szczegóły transakcji, sytucje finansowa społki itd. Generalnie to zycze temu przedsiewzięciu powodzenia bo ponad 700 miejsc pracy bezposrednio (a pewnie ze drugie tyle posrednio) (jakie by nie były) to piechotą nie chodza a szczegolnie we włoszczowie.
                      Pozdrawiam!
                  • aaaaaa_aaaaa Re: czy coś wiadomo w sprawie inwestora dla STOLB 13.09.06, 11:01
                    Tak powstaje nie "magazyn sprzedaży" ale podobno "market budowlany", w którym
                    na początek można będzie kupić wyroby STOLBUDU (tylko dowiedz się jakie) a w
                    krótce będą sprzedawać takie śmieci jakie są w "praktikerze". A to dlatego, że
                    obecnym dyrektorem handlowym w STOLBUDZIE jest spadachroniaż z Krakowa
                    defakto "spadek po praktikerze" i to jest właśnie jego pomysł na uratowanie
                    sprzedaży w STOLBUDZIE. Ciekawe co powiedzą na to właściciele firm i sklepów z
                    artykółami budowlanymi i wykończeniowymi we Włoszczowie. Jak im zaszkodzi
                    zabierając rynek (jeżeli mu to wyjdzie) to pewnie sie nieco poddenerwują na
                    faceta i przy okazji na STOLBUD a to jest tylko Włoszczowa.
                    Ciekawy jestem jak będzie klientów doprowadzał do "MARKETU" drogą krętą przez
                    1000 m i obok oczyszczalni ścieków latem a zimą to już bez komentaża.
    • vernites Re: czy coś wiadomo w sprawie inwestora dla STOLB 12.09.06, 23:56
      Drodzy "czytacze" i "pisacze" na tym forum! Przez przypadek przed chwilą
      przeczytałam powyższe dywagacje i postanowiłam się włączyć do dyskusji ponieważ:
      po pierwsze - jak każdy mam prawo,
      po drugie - jestem pracownikiem ZSB,
      po trzecie - fajnie piszecie ale delitnie mówiąc czasami zdecydowanie bez
      pojęcia.
      Pracuję w zakładzie już prawie ... lat więc jako osoba o pewnym ilorazie
      inteligencji (tzn. jestem pewna, że go mam) wyrobiłam sobie swój pogląd na
      temat zakładu i pracujących w nim osób oraz tego co sie w nim dzieje obecnie.
      Może nie jest to całkiem obiektywna opinia -bo moja- ale własna a nie
      powtarzana.
      Na początek proszę o odrobinę szacunku i zrozumienia dla pracowników ZSB. Nie
      wszyscy byliśmy, jesteśmy i czy będziemy złodziejami, których kultury pracy
      musi przyjść koniecznie uczyć inwestor (bez względu na to kto miałby nim być).
      Ja (tak jak większość) przychodziłam i przychodzę do pracy nie po to, żeby
      ukraść ale by zarobić pieniądze na utrzymanie.Zarobki marne - to fakt ale może
      to ma również plusy - np. w głowie mi się nie przewróci od nadmiaru gotówki
      (co poniekórym niestety zaszkodził).
      Żeby nie było niedomówień proszę SZANOWNEGO PAŃSTWA zgadzam się z jednym
      STOLARKA to typowy przykład "FOLWARKU ZWIERZĘCEGO", w którym "WSZYSTKIE
      ZWIERZĘTA SĄ RÓWNE ALE ŚWINIE SĄ RÓWNIEJSZE!". A gdzie tak nie jest? Ci co mają
      pieniądze zasze mają władzę i odwrotnie. Jest grono osób (coś na wzór grupy
      trzymającej władzę), które dorobiło się okradając zakład. Ha! Im się zdawało,
      że okradają zakład a okradali kolegów. No i kij im w oko. Mamy to już za sobą.
      Teraz już nie ma co kraść więc nawet stolarkowym złodziejom się ukruciło.
      Obrzucając kierownictwo błotem też grzeszycie. Osobiście znam co najmniej dwóch
      uczciwych. Dyrektorzy - pozostawię bez komentarza. Chociaż nie - napiszę tak
      mam nadzieje, że wkrótce ich czas minie, bo wszyscy jak jeden mąż umieją brać
      tylko pieniądze za nic a jeszcze teraz, gdy w trakcie zamieszania i z braku
      funduszy powołano ich więcej niż zwykle, na wszelki wypadek przestali robić
      cokolwiek by się nie okazało, że prekroczyli swoje kompetencje i podjęli
      decyzje za kolegę(ZASTRZEGAM:opinia nie dotyczy dwóch nowych dyrektorów, którzy
      są jeszcze zbyt krótko by ich oceniać).
      Ale pisząc, że inwestor Wypychiewicz kupił zakład popełniacie ogromne "fopa".
      Po piersze - byle jaka linia malarska na stolace jest sporo więc nie można
      kupić takiego majątku za marne kilkanaście milionów.
      Jeżeli pan B.W. ma ochotę wsadzić swoje pieniądze to jego sprawa i odrobina
      lokalnego patriotyzmu w tym momencie nie zawadzi. Życzcie mu i nam szczęścia -
      zwłaszcza przy takich związkowcach jakich nasz zakład posiada (że go jeszcze
      nie zrazili to aż cud). A poza tym klamka ABSOLUTNIE NIE ZAPADŁA! Jak wiem na
      tę chwilę nikt nas nie przejął ani nie kupił. Ja jak i większość uczciwych
      szeregowych pracowników ZSB się nie boję, bo na pracy się znam. NIECH SIĘ BOJĄ
      CI CO POWINNI.
      I TYM OPTYMISTYCZNYM AKCENTEM...
      Aha. A szczurów nie lubię i nie uważam. Jak ktoś stąd uciekł jest dla mnie
      ZEREM (OPRÓCZ PANA A.M. i jego żony - bo obraziłabym zero).
      Ponadto do grupy MNIEJ NIŻ ZERO zaliczam osoby pracujące na stolarce, których
      nazwisko zaczyna się na literkę: S, M, B, P, A. Na razie tyle.
      DO PANA W.: "PANIE BOGDANIE PAN SIĘ NIE BOI ..."
      • nowy0 Re: czy coś wiadomo w sprawie inwestora dla STOLB 13.09.06, 10:43
        myślę, żę obszar widzenia zależy od punktu siedzenia.Może niektóre szczury mają
        dużo dzieci do wykarmienia?Tak poza tym podzielam poglądy w/w.Sam jeszcze
        pracuję w "Stolbudze" dużo zaiwestowałem w siebie by tu pracować, ale jeśli się
        nic nie zmieni to nie wiem jak dłudo będę w stanie tak egzystować.
        Nie dziwi mnie, gdy ludzie uciekają z firmy "za chlebem", ale dziwi mnie,że
        prezes pzwolił na odpływ ludzi doświadczonych,fachowców,wyszkolonych przez
        firmę za granicą/operatorzy../..... Narazie pozostaję w nadziei na lepsze
        jutro, a jutro zobacze co dzień przyniesie.
        pozdarwiam pozostających w nadziei.
      • niepoprawna_optymistka2 Re: czy coś wiadomo w sprawie inwestora dla STOLB 13.09.06, 14:34
        Podobno z marketingu tez już odeśli i nikt ich nie zatrzymywał. A podobno osoby
        zajmujące się sprzedażą w ZPUE stanowią trzon firmy. Ciekawe który z
        pracowników tej komórki odejdzie za tymi co odeszli. Ciekawe co z innymi
        działami: księgowość, technologia etc.. Pewnie dzięki Panom ze związków i innym
        typom też poważnie rozważają swój byt w tym zakładzie. Jestem pewna, że
        conajmniej trzy osoby szykóją się do odejścia. Ciekawe czemu zwlekają ? Według
        mnie powinni już to zrobić dawno bo rynek pracy w tej chwili potrzebuje
        fachowców: sprzedawców, techników, ekonomistów i finansistów. Tak na marginesie
        kilka lat temu bardzo chciałam pracować w Stolbudzie ale mnie przepędzono. W
        tej chwili pracuję poza Włoszczową i dziękuję za to poprzedniemu WŁADCY.
        Pozdrawiam Włoszczowe
        • ktosik_z_miasta Re: czy coś wiadomo w sprawie inwestora dla STOLB 13.09.06, 16:35

          niepoprawna_optymistka2 napisałaś to, co napisałaś. A może chodziCi o EFFECTOR
          a nie ZPUE ? Sprecyzuj.

          > Podobno z marketingu tez już odeśli i nikt ich nie zatrzymywał. A podobno
          osoby
          >
          > zajmujące się sprzedażą w ZPUE stanowią trzon firmy. Ciekawe który z
          > pracowników tej komórki odejdzie za tymi co odeszli. Ciekawe co z innymi
          > działami: księgowość, technologia etc.. Pewnie dzięki Panom ze związków i
          innym
          >
          > typom też poważnie rozważają swój byt w tym zakładzie. Jestem pewna, że
          > conajmniej trzy osoby szykóją się do odejścia. Ciekawe czemu zwlekają ?
          Według
          > mnie powinni już to zrobić dawno bo rynek pracy w tej chwili potrzebuje
          > fachowców: sprzedawców, techników, ekonomistów i finansistów. Tak na
          marginesie
          >
          > kilka lat temu bardzo chciałam pracować w Stolbudzie ale mnie przepędzono. W
          > tej chwili pracuję poza Włoszczową i dziękuję za to poprzedniemu WŁADCY.
          > Pozdrawiam Włoszczowe
          • niepoprawna_optymistka2 Re: czy coś wiadomo w sprawie inwestora dla STOLB 13.09.06, 20:13
            nie mylę się chyba i chodzi mi o ZPUE bo wiem, że tam kadra zarabia dobrze a
            kadra to handlowcy, technolodzy, księgowość itp.
            Efektorowcy też chyba w tych komórkach nie narzekają.
            Apropo Stolbudu wiem, że tam nie każdy się przepracuje Ci co zapierdalali to
            właśnie nie wytrzymali durnych decyzji lub ich braku.
            Mam nadzieje, że ktos się właśnie za ten burdel weźmie.
      • ktosik_z_miasta Re: czy coś wiadomo w sprawie inwestora dla STOLB 13.09.06, 16:38
        vernites chyba wiem kim jesteś i popieram Twoje wywody.

        > Drodzy "czytacze" i "pisacze" na tym forum! Przez przypadek przed chwilą
        > przeczytałam powyższe dywagacje i postanowiłam się włączyć do dyskusji
        ponieważ:
        po pierwsze - jak każdy mam prawo,
        po drugie - jestem pracownikiem ZSB,
        po trzecie - fajnie piszecie ale delitnie mówiąc czasami zdecydowanie bez
        pojęcia.
        Pracuję w zakładzie już prawie ... lat więc jako osoba o pewnym ilorazie
        > inteligencji (tzn. jestem pewna, że go mam) wyrobiłam sobie swój pogląd na
        > temat zakładu i pracujących w nim osób oraz tego co sie w nim dzieje obecnie.
        > Może nie jest to całkiem obiektywna opinia -bo moja- ale własna a nie
        > powtarzana.
        > Na początek proszę o odrobinę szacunku i zrozumienia dla pracowników ZSB. Nie
        > wszyscy byliśmy, jesteśmy i czy będziemy złodziejami, których kultury pracy
        > musi przyjść koniecznie uczyć inwestor (bez względu na to kto miałby nim
        być).
        > Ja (tak jak większość) przychodziłam i przychodzę do pracy nie po to, żeby
        > ukraść ale by zarobić pieniądze na utrzymanie.Zarobki marne - to fakt ale
        może
        > to ma również plusy - np. w głowie mi się nie przewróci od nadmiaru gotówki
        > (co poniekórym niestety zaszkodził).
        > Żeby nie było niedomówień proszę SZANOWNEGO PAŃSTWA zgadzam się z jednym
        > STOLARKA to typowy przykład "FOLWARKU ZWIERZĘCEGO", w którym "WSZYSTKIE
        > ZWIERZĘTA SĄ RÓWNE ALE ŚWINIE SĄ RÓWNIEJSZE!". A gdzie tak nie jest? Ci co
        mają
        >
        > pieniądze zasze mają władzę i odwrotnie. Jest grono osób (coś na wzór grupy
        > trzymającej władzę), które dorobiło się okradając zakład. Ha! Im się zdawało,
        > że okradają zakład a okradali kolegów. No i kij im w oko. Mamy to już za
        sobą.
        > Teraz już nie ma co kraść więc nawet stolarkowym złodziejom się ukruciło.
        > Obrzucając kierownictwo błotem też grzeszycie. Osobiście znam co najmniej
        dwóch
        >
        > uczciwych. Dyrektorzy - pozostawię bez komentarza. Chociaż nie - napiszę tak
        > mam nadzieje, że wkrótce ich czas minie, bo wszyscy jak jeden mąż umieją brać
        > tylko pieniądze za nic a jeszcze teraz, gdy w trakcie zamieszania i z braku
        > funduszy powołano ich więcej niż zwykle, na wszelki wypadek przestali robić
        > cokolwiek by się nie okazało, że prekroczyli swoje kompetencje i podjęli
        > decyzje za kolegę(ZASTRZEGAM:opinia nie dotyczy dwóch nowych dyrektorów,
        którzy
        >
        > są jeszcze zbyt krótko by ich oceniać).
        > Ale pisząc, że inwestor Wypychiewicz kupił zakład popełniacie ogromne "fopa".
        > Po piersze - byle jaka linia malarska na stolace jest sporo więc nie można
        > kupić takiego majątku za marne kilkanaście milionów.
        > Jeżeli pan B.W. ma ochotę wsadzić swoje pieniądze to jego sprawa i odrobina
        > lokalnego patriotyzmu w tym momencie nie zawadzi. Życzcie mu i nam szczęścia -

        > zwłaszcza przy takich związkowcach jakich nasz zakład posiada (że go jeszcze
        > nie zrazili to aż cud). A poza tym klamka ABSOLUTNIE NIE ZAPADŁA! Jak wiem na
        > tę chwilę nikt nas nie przejął ani nie kupił. Ja jak i większość uczciwych
        > szeregowych pracowników ZSB się nie boję, bo na pracy się znam. NIECH SIĘ
        BOJĄ
        > CI CO POWINNI.
        > I TYM OPTYMISTYCZNYM AKCENTEM...
        > Aha. A szczurów nie lubię i nie uważam. Jak ktoś stąd uciekł jest dla mnie
        > ZEREM (OPRÓCZ PANA A.M. i jego żony - bo obraziłabym zero).
        > Ponadto do grupy MNIEJ NIŻ ZERO zaliczam osoby pracujące na stolarce, których
        > nazwisko zaczyna się na literkę: S, M, B, P, A. Na razie tyle.
        > DO PANA W.: "PANIE BOGDANIE PAN SIĘ NIE BOI ..."

      • deathmusic Re: czy coś wiadomo w sprawie inwestora dla STOLB 13.09.06, 18:53
        Słabością tej firmy są przede wszystkim ludzie-właściwie ich mentalność. W
        STOLBUDZIE nie było wcześniej zatrudniania opartego na określonych wymogach i
        jasnych kryteriach. Większość zatrudnionych wywodzi się jeszcze z
        przedsiębiorstwa państwowego. Wtedy były inne czasy, inne wymogi.
        To że ludzie odchodzą z nieatrakcyjnego miejsca pracy to norma na rynku. Nie
        chodzi tutaj tylko o wysokość pensji ale również o atmosferę pracy.
        O wiele łatwiej jest zbudowć firmę od nowa niż "remontować" starą.
        Co do wystawionych przez ciebie ocen: A może ty "vernites" jesteś dla kogoś
        zerem lub mniej?
        • alteranatura Re: czy coś wiadomo w sprawie inwestora dla STOLB 13.09.06, 20:46
          No ja bym sie z przedmówca nie zgodził ze łatwiej jest zbudowac firme od poczatku niz ją remontowac ( budowanie marki, sieci dystrybucji, budowanie zakładu itd. to ogromne koszty i obarczone wiekszym ryzykiem niz restrukturyzacja firmy. No chyba ze mówisz o wymianie ludzi, załogi, to sie z tym zgodze, bo ciezko sie przesadza "stare drzewa",. Ale badzmy wszyscy dobrej mysli i trzymajmy kciuki, w koncu to poniekąd nam wszystkim przyniesie pozytek nawet jesli nie bedziemy sobie zdawali z tego sprawy.
        • vanitasvanitatum1 Re: czy coś wiadomo w sprawie inwestora dla STOLB 13.09.06, 21:48
          Abolutnie się z Tobą zgadzam Deathmusic. Vernites- zastanów sie może najpierw
          kim Ty jesteś dla innych, a przede wszytskim co dobrego wniosłaś sama, o ile
          wogóle cos wniosłaś do tej firmy. Ton, który przemawia przez ten post kojarzy
          się z niewieloma osobami, więc najprawdopodobniej wiem kim jesteś. Słyszałaś ?
          Stare powiedzenie mówi, że "krowa, która dużo ryczy- mało mleka daje". Na
          przysłowiowe zwierzę pasujesz idealanie. Owszem, z jednym mogę się zgodzić- z
          nazwiskami. Jednak brak tam jeszcze wielu liter, których nie możesz ruszyć, bo
          boisz się, że palce tych, których jeszcze byś umieściła są połączone z brzydko
          mówiąc du...mi, w które bedziesz wchodzić jutro ( albo już dziś to robisz).
          Szkalować łatwo, gorzej mysleć. Szczury szczurami...jednak niektórzy dośc mają
          właśnie tej atmosfery pracy, malomiasteczkowości oraz tego, że nie jest to
          miejsce dla ludzi którzy chcieliby się rozwijać. Wszytsko w życiu się zmienia-
          nawet TY. I odpowiedz sobie na pytanie: czy aby napewno nie przeszło Ci ani razu
          przez myśl odejscie z tego zakładu ? Oboje wiemy, że tak...Ale nie dlatego, że
          jesteś jak to mówisz "szczurem", ale dlatego że chcesz żyć jak człowiek i
          wiedzieć, że to co robisz ktoś doceni. Pozdrawiam.
          • ktosik_z_miasta Re: czy coś wiadomo w sprawie inwestora dla STOLB 13.09.06, 23:38
            a propos szczurów. Szczur to "niezawodny wskaźnik" zbliżającego się zagrożenia.
            Wówczas ucieka z pokładu jako pierwszy, a statek do portu nie dociera (nie
            dopływa - jak by ktoś nie kumał - "łajba tonie"), a kapitan schodzi z pokładu
            ostatni. Więc jak wiecie Szanowny PAN WŁADCA (poprzedni) uciekł jak szczur
            PIERWSZY !!! Szalupa jest tylko jedna - dla obecnego kapitana. :)
      • palenie_zabija Re: czy coś wiadomo w sprawie inwestora dla STOLB 14.09.06, 15:54
        Droga Vernites (lub drogi Vernitesie) jezeli prosisz o odrobine szcunku dla
        pracowników ZSB, to dlaczego siejesz zamęt i posługujesz się pierwszymi
        literkami nazwisk. Jasne, kto wie o kogo chodzi, to wie - naprzykład Ty.
        Pamietaj jednak o tym,że takie same perwsze literki nazwisk ma przecież wielu
        pracowników. Oczywiście, wysublimowany sposób twojej?? wypowiedzi swiadczy, o
        tym, że znasz dokładnie zagadnienie.
        Zastanawia mnie jednak co innego, np:
        - dlaczego nazywasz STOLBUD folwarkiem zwierzęcym. Pracyjesz przecierz ...lat.
        Dla wszystkich jest oczywiste, że firma jest przeinwestowana w zakresie
        technologicznym (czytaj maszyny). Pozostała sfera była i jest dla takich
        pracowników jak Ty kulą u nogi (chba ze nie jesteś szeregową
        pracownica/pracownikiem)
        - oczywiście kultury pracy nie musi uczyć partner finansowy, ale gdzie
        znikajace okna i drzwi
        - jeżeli zarobki takie marne, to dlaczego nie poszukasz lepszej pracy
        - dlaczego jednych uważasz za ??? a innych oszczędasz - może to asekuracja
        - oczywisre, ze za kilka milionów nikt nie jest w stanie zakupic tylu
        nowoczesnych maszyn, ale w kontekście jesteś zadowolona/zadowolony z faktu, że
        jednym z potencjalnych chetnych obiecia pakietu wiekszościowego jest Pan
        Wypychiewicz. skoro jestes tylko szeregowcem to chyba lepiej sie nie wypowiadać
        - zwiazki POMYŁKA
        - kto to są ci co powinni się bać? - nie wiedząc co się pisze, to się pisze
        pierwsze literki nazwisk. Lepiej chyba jest napisać cały alfabet A, B, C, D
        itd..

        • q_q_q Re: czy coś wiadomo w sprawie inwestora dla STOLB 14.09.06, 17:08
          Nie znam stosunków panujących w Stolbudzie ale w kwestii formalnej:

          inwestor nie kupił tylko i wyłącznie zakładu rozumianego jako budynki, linie technologiczne, patenty itp. Kupił również zdłużenie w bankach i inne zobowiązania Zakładu. Poza tym Stolbud jest spółką akcyjną. Wartość akcji bardzo często, a własciwie zawsze, różni się in plus lub in minus od wartości księgowej środków trwałych i innych pozycji bilansu po stronie aktywów.
        • vernites Re: czy coś wiadomo w sprawie inwestora dla STOLB 14.09.06, 21:02
          "TYM CO PRZESADZAJĄ, TYM, CO WIATR WĄCHAJĄ
          NADGORLIWCOM, PODSKAKIEWICZOM, ABSURDATOROM
          SŁUSZNYCH IDEI ... POŚWIĘCA AUTOR...

          Nim oklaszczesz nieopatrznie
          słowika śpiewanie,
          Stwierdź najsamprzód, czy po linii
          i czy było w planie.
          Może było planowane,
          lecz dopiero w grudniu,
          lub na innym dnia etapie,
          Wcześnie po południu.
          Może słowik to brakorób,
          może formalista.
          No bo jakąż treść wyraża
          że tak sobie śwista.
          Może komuś tam u góry
          do spania przeszkadza.
          A ty klaszczesz, kpie ponury,
          choć się zrzyma władza?

          Zamiast śpiewać na widoku
          Dla tłumów nauki.
          Nuci nocą i na boku
          Swą sztukę dla sztuki.
          ...
          Bo, ażeby być słowikiem,
          to jednak potrzeba,
          ŚPIEWAĆ TAK, JAK SERCE KAŻE
          nocą w cieniu nieba.
          Bo, ażeby być słowikiem
          Nie śpiewa się w chórze,
          Tylko w maju, gaju, raju
          I kochając róże.

          P.S. Przesada jest nie zdrowa
          i nie ma na to rady,
          Z przesadą trzeba walczyć,
          Lecz też bez przesady.
          Przesadę trza przesadzić
          Na wrogów naszych grzędę
          Jeśli przesadziłem
          Przesadzać już nie będę."

          wszystkim "forumowiczom" dla których jest ważna treść a nie osoba pisząca (bo
          czy warto gonić króliczka?)
    • quasimodo_65 Re: czy coś wiadomo w sprawie inwestora dla STOLB 02.10.06, 20:40
      Co to za pogłoski o jakiej koalicji która ma przeszkodzić w wejściu Pana Wypychewicza w interes stolarkowy bo echo nosi że to jakieś cudaki co mają swoje wtyki w zakładzie i będą teraz mącić. Czy do tej koalicji nie należy przypadkiem p. St. Rosiak - były prezes STOLBUDU - liczyli że za darmo wezmą zakład z P. L.Cieskiem a tu wyrósł im grzyb w postaci P. Wypychewicza i to wyglada że "prawdziwek". Prawdą jest też to że i prawdziwkiem można się zatruć bo jak to grzyby - są ciężko strawne.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka