Jak zrobić z Krasocina miasto?

16.10.06, 23:30
Macie jakieś pomysły? Chociażby najbardziej abstrakcyjne.
    • qrodek1 Re: Jak zrobić z Krasocina miasto? 16.10.06, 23:40
      hehe, jasne! Przemieścić do Krasocina tak około 25 tysięcy mieszkańców Warszawy. :)
    • qrodek1 Re: Jak zrobić z Krasocina miasto? 16.10.06, 23:42
      za bardzo abstrakcyjnie chyba było. a poważnie to ten nasz Krasocin nie ma szans
      na status miejski przez conajmniej 50 lat. I może to i dobrze, bo dzięki temu ma
      swój klimat....
    • krasota Re: Jak zrobić z Krasocina miasto? 17.10.06, 08:58
      sibeliuss napisał:

      > Macie jakieś pomysły? Chociażby najbardziej abstrakcyjne.

      Dobre! Ale niemożliwe.
      hm. ale pofantazjować można.
      Oczyma wyobraźni widzę centrum rozrywek i niedzielne schadzki rodzin z dziećmi
      z okolicznych wiosek, te kolejki po zakupy w galerii krasocin a media markt
      pęka w szwach bo właśnie wystartowała wyprzedaż na maxa. Ludzie tłumnie walą do
      kina na premierę " Karol Wojtyła - papież, który pozostał człowiekiem" a inni
      chcąc odreagować stresy i szarą codzienność udają się do różnych klubów
      potańczyć czy poprostu wypić browarka.


      Rzeczywistość jest inna - niestety. Brakuje choćby namiastki tego klimatu. Nie
      ma nawet gminnego ośrodka kultury, który mógłby zapełnić pewne luki w obszarze
      rozwoju kulturalnego naszej wiejskiej młodzieży.
      • discoverer80 Re: Jak zrobić z Krasocina miasto? 18.06.07, 19:28
        krasota napisał:
        > Oczyma wyobraźni widzę centrum rozrywek i niedzielne schadzki rodzin z dziećmi
        > z okolicznych wiosek, te kolejki po zakupy w galerii krasocin a media markt
        raczej nie media markt tylko centrum rolnicze, gdzie mozna wejsc tylko w
        gumofilcach:) taki zarcik:)hehe

    • pearl701 Re: Jak zrobić z Krasocina miasto? 10.01.07, 21:40
      wyburzyć wszystko w p.i.z.d.u i postawić nowe hahahahaha
      • cineo Re: Jak zrobić z Krasocina miasto? 11.01.07, 17:15
        hm....? :)
      • cineo Re: Jak zrobić z Krasocina miasto? 13.01.07, 00:15
        pearl701 napisał:

        > wyburzyć wszystko w p.i.z.d.u i postawić nowe hahahahaha


        mówią, że nie ma głupich pytań a są tylko głupie odpowiedzi.:)
        Pozdrawiam
    • nict_d2 Re: Jak zrobić z Krasocina miasto? 05.02.07, 19:05
      hm.... Na samym początku nalezy znienic władze i mam tu na myśli: Gminną mafie
      którą rządzi kieliszek oraz nie którymi "lampka dobrego wina" (chodzi mi tu o
      wspaniałego wirtuoza muzyki sakralnej) POZDRAWIAM ucziciwych ludzi w
      krasocinie !!! ( oczywiscie nie związanych z władzą ) :P
      • ledup Re: Jak zrobić z Krasocina miasto? 25.02.07, 14:26
        nie pozbywać się wartościowych ludzi.np Marka Nowaka ; teraz pracuje na rzecz
        miasta Włoszczowa ,a mógł pracować na rzecz naszego przyszłego miasta. Teraz
        jego notowania pewno wzrosły , ale może jeszcze zechce do nas wrócić.
    • alejandro23 Re: Jak zrobić z Krasocina miasto? 25.02.07, 19:07
      WOW!!! Niedoszłe aspiracje Krasocina... To brzmi prawie jak tzw. "nieudane
      miasto Oleszno" z książki Kosika "w sarmackim krasocinie". Pilnujmy żeby
      Krasocin nie był nieudanym miastem, a raczej udaną wsią. Wbrew pozorom lepiej
      czasem być wsią. Ale za to zajebistą. Prawa miejskie nie powinny być celem samym
      w sobie.
    • linka.16 Re: Jak zrobić z Krasocina miasto? 13.03.07, 21:11
      sibeliuss napisał:

      > Macie jakieś pomysły? Chociażby najbardziej abstrakcyjne.

      Wy.....ć wójta a wybrać burmistrza i gootoowe
      • cineo Re: Jak zrobić z Krasocina miasto? 17.03.07, 22:18
        linka.16 napisała:

        >
        > Wy.....ć wójta a wybrać burmistrza i gootoowe

        no tak....teoretycznie możliwe, przynajmniej w pierwszej części :)
    • qrodek1 Re: Jak zrobić z Krasocina miasto? 20.03.07, 08:32
      A co to za różnica? Rzecz opierałaby się o świstek papieru "praw miejskich"-
      nic więcej. Wszystko inne pozostałoby bez zmian. Problem tkwi raczej w
      mentalności ludzi i ich głęboko peryferyjnych postawach życiowych. Tumiwisizm
      na każdym kroku. Byle do przodu i jakoś to będzie. No przyznajmy się wreszcie -
      jesteśmy aspołeczni i krótkowzroczni. Może nie wszyscy ale zdecydowana
      większość. Jedno w tym wszystkim jest pocieszające, że te postawy są wprost
      proporcjonalne do wieku. Im człowiek starszy tym bardziej pogodzony z danym
      stanem rzeczy...
      Miłego dnia.
Pełna wersja