quasimodo_65
24.10.06, 20:09
Proces naprawczy spółki zaczął się ..... od zwiedzania jak zwykle i od nakreślenia planów przezić nowego inwestora (trochę absyrdalnych) ale w jakiejś części możliwych do wykonania. Zapewne plany te są pomysłem przyszłego inwestora na dobrze prosperujące przedsiębiorstwo - zapewne były konsultowane z kadrą menadzerską inwestora i zapewne inwestor został zapewniony o możliwości ich wykonania - bo Panu B.W. nie wolno mówić że coś się nie da zrobić. Podobno osoby zwiedzające są oburzone dezorganizacją - co oni mogli zobaczyć przez czas zwiedzania - nic nie zobaczyli a po prostu wyolbrzymiją zasłuszane opinie jaka to "rozpierducha" - panowie wstydzcie się bo jesteście kadrą którą tak szanuje pan B.W. Odnośnie organizacji napewno jesteście przed nami "murzynami" a inne sprawy oby was nie przerosły tak jak nas "murzynów" - proszę nie popadać w samozachwyt bo jak określił wasz "szef" jest to już sympton tego w co wpadł STOLBUD. Mówi się że dopiero gdy się wejdzie w gówno to czuć jak ono śmierdzi. Tyle z mojej strony a Panu Bogusławowi życzę z całego serca powodzenia mimo iż z mojego toku pisania może to nie wynikać - trochę krytyki nie zaszkodzi.