90125px
17.11.06, 12:32
Soleckiego znam od dawna, drugiego kandydata prawie wcale – tak samo jak nie
zna go wielu innych Włoszczowian.
NIE ZAUFAM SAMEJ MŁODOŚCI - WIERZĘ NATOMIAST W ROZWAGĘ, ROZSĄDEK KRZYSZTOFA I
JEGO DOŚWIADCZENIE.
K. Solecki osiągnął sukces, na który pracował nie miesiąc i nie rok, lecz
prawie 30 lat. Jest człowiekiem młodym (45 l.) - do tego rozważnym, rozsądnym
i doświadczonym. Przechodził wszystkie etapy pracy zawodowej, która splotła
się z działalnością w samorządzie. Zaczynał jako radny miejski, potem był
wiceburmistrzem, a przez ostatnie 4 lata w radzie powiatu. To okres rozwoju
Włoszczowy i Krzysztof na pewno się do niego przyczynił. Zdarzyły się także
błędy, których był świadkiem, a tylko czasem uczestnikiem.
HIPOKRYZJĄ JEST TO, ŻE CI, KTÓRZY ZAWINIĆ MOGLI O WIELE WIĘCEJ, dzisiaj
podobno obłudnie obwiniają głównie Krzysztofa.
Obecnie używa się takiego właśnie argumentu. Jedno słowo wyjaśni wszystko -
WYBORY! Sięga się po starą, sprawdzoną szkołę. POSŁUGUJE SIĘ CZYMŚ
NAJBARDZIEJ HANIEBNYM I NIEGODNYM – PLOTKĄ I POMÓWIENIEM! Rozpowszechnianymi
szeptem przez napuszczonego, zabawnego człowieka w czarnym kapeluszu.
Powtarzanymi w zaufanym towarzystwie i na forum. Najbardziej oburza, że
oprócz zawodowych, nikczemnie używa się rodzinnych spraw Krzysztofa.
Smutne, ale bywa niestety skuteczne! Plotki i pomówienia z fanatyzmem
powtarzane zaczynają własne życie i wpływają na ludzkie wyobrażenia!
NIE POZWÓLMY NA MANIPULOWANIE NASZYMI EMOCJAMI! Przykładem - antagonizowanie
mieszkańców miasta i wsi (przeciwstawianie mieszczańskiego i plebejskiego
kandydata). Ilu Włoszczowian ma wiejskie korzenie, np. w pokoleniu dziadków,
pradziadów itd., których się nie wstydzi, nie wypiera…
ODRZUĆCIE PLOTKI I POMÓWIENIA O KRZYSZTOFIE
Nie dokonujcie pochopnego wyboru w oparciu o szeptem powtarzane doniesienia!
Doświadczenie zyskuje się przede wszystkim w pracy samorządowej. Bywa ono
niekiedy sumą błędów z przeszłości – przyznać można, że także jego,
Krzysztofa, lecz głównie cudzych. Niestety, tą właśnie drogą dojrzały i
rozsądny człowiek nabywa z wiekiem doświadczenie. TO ONO JEST RĘKOJMIĄ, ŻE
KRZYSZTOF WIE JUŻ NA PEWNO JAK BŁĘDÓW TYCH UNIKNĄĆ W PRZYSZŁOŚCI!
Będąc przed 2-tygodniami w DK na prezentacji jego kandydatury przekonaliśmy
się jak wierutną bzdurą są rzekome afery PUK w Kielcach, kierowanego przez
Krzysztofa. Zaprzeczył im sam pracodawca, Lubawski (72 % głosów Kielczan).
Młodość nagrodziliśmy już w I turze!
TERAZ CZAS NA INNY WYBÓR - Z ROZSĄDKU, a nie pod wpływem niechęci, nienawiści
i emocji wywołanych medialną histerią w sprawie przystanku.
To nieprawda, że tylko ktoś z niezapisaną kartą nie wejdzie w układy, jeżeli
będzie wybrany! Taki nowy układ być może już jest, zobowiązania także, a
dojdą jeszcze kolejne – wobec osób, które zrobiły Młodości kampanię. Nie są
to przypuszczalnie wcale ludzie nowi - ani bez obciążeń z przeszłości.
Wybierając w drugiej turze Młodość tak naprawdę oddacie głos na kilka osób z
jego otoczenia.
Jeszcze jedno, ostatnie, spostrzeżenie. SZCZYTEM HIPOKRYZJI JEST POSĄDZANIE
SOLECKIEGO O UKŁADANIE SIĘ Z LEWICĄ, te wszystkie bzdury o farbowanych lisach
itp. Nikt inny, a właśnie Krzysztof, w wyborach przed 4 laty przegrał głównie
dlatego, że niektórzy, niby przyjaciele, ułożyli się z SLD i ich wygranym
później kandydatem.
Pisząc moje słowa mam nadzieję, że są one wyważone i nikogo nie dotknęły. Nic
nie łączy mnie z Soleckim (pokrewieństwo lub interesy), ani z jego komitetem.
Tak samo jak nie jestem z żadnej nomenklatury. Mam wszystko co chcę i jest
potrzebne. Moje sukcesy dotyczą innej dziedziny (z dala od polityki). Nie
licytuję o żadne stanowisko dla siebie ani rodziny. POTRAKTUJCIE ME SŁOWA
JAKO GŁOS ROZSĄDKU w morzu bezkrytycznego uwielbienia do młodego kandydata, a
całkowicie pozbawionej obiektywizmu ocenie Krzysztofa.
Jest to moja pierwsza i zapewne ostania wypowiedź na tym forum. Z wiadomych
względów nie podam nazwiska. NIE CHCĘ RZĄDÓW PIS-u WE WŁOSZCZOWIE I BARDZO
SIĘ ICH OBAWIAM.