Dodaj do ulubionych

przechowywalnia u Migonia...

15.01.07, 17:32
Często spotykam się w cukierni pana Migonia z bardzo uprzejmą obsługą...
mianowicie gdy siedzimy przy stoliku, czekając na kogoś lub po prostu zjadłszy
ciastka itp. podchodzi do nas któraś z pań obsługujących i niezbyt uprzejmym
tonem mówi, że "to nie jest przechowalnia i albo zamawiamy coś albo
wychodzimy". Czy spotykaliście się z czyms takim i co o tym sądzicie?
Obserwuj wątek
        • obserwator49 Re: przechowywalnia u Migonia... 18.01.07, 22:36
          Ja jestem dorosłym człowiekiem w średnim wieku już wiele widziałem i kiedyś się spotkałem z sugestią że mam wyjść jak już zjadłem i nic nie kupuje delikatnie ale tak samo chamsko. A po drugie co tu wymagać od pracowników jak kiedyś sama szefowa na moich oczach szmaciła pracowników czyli jaki pan taki kram. Po prostu już omijam to miejsce i sugeruje tak innym urażonym.
          • caroline666 Re: przechowywalnia u Migonia... 21.01.07, 15:50
            spotkałam się z tym już dwa razy. to nie jest zbyt przyjemne. tu nie chodzi o wagary, tylko o godziny popołudniowe. siedziałyśmy z koleżanką po zjedzeniu ciastek, pani podeszła do nas ze słowami 'tu nie jest przechowalnia' [cóż za gramatyka...] i powiedziała, że albo coś kupujemy, albo wychodzimy. trzasnęłyśmy drzwiami i poszłyśmy. na chamstwo trzeba odpowiadać chamstwem.
            • czarek1705 Re: przechowywalnia u Migonia... 24.01.07, 14:17
              u mnie tu gdzie mieszkam (Jastrzębie Zdrój) jest to niedopuszczlane. Widocznie
              mma gdzies ludzi. u nas w każdej restauracji czy cukierni nawet w głupim MC
              donaldzie nie wyproszą Cię, czekają spokojnie, aż ludzie sami opuszczą lokal i
              jeszcze pożegnają GO z usmiechem na twarzy. to Fajnie jest tam u Was jak by to
              trafilo na mnie to bym podyskutowłą z tą panią. Pozdrawiam
    • zoskabuntus Re: przechowywalnia u Migonia... 24.01.07, 19:44
      prawda jest taka ,że w cukierni Migoń są kamery ,a w pokoju który pani Migoń ma
      nad cukiernią są monitory na ,których widac wszystko z kamer(czyli co robią
      klijęci, personel) Pani Miogoń z zachłanności i pogoni za pieniędzmi doszła do
      wniosku ,że w "jej" cukierni nie wolno siedziec przy stolikach gdy się już
      skończyło jeść bo nie przynosi to zysku dla "cukierni" Tego aby "nie było
      Przechowalni" maja pilnować panie ,które tam pracują ,bo jeżeli tego nie
      dopilnują to jest im potrącane z wypłaty po złotówce od kazdej osoby siedzącej
      pzy stolikach w cukierni.
              • fredii2 Re: przechowywalnia u Migonia... 05.02.07, 20:52
                ZGADZAM SIE TO PRYWATNA SPRAWA A TAK WOGóLE TO ZOSIU CZY TOBIE INGERUJE KTOS W
                TWOJE ZYCIE BO J ABYM NIE CHCIAł ZUPEłNIE NIGDY NIE WIEMY KTO JAKI JEST A TAK
                WOGOLE TO JUZ SIE ROBI NUDNE CHODZE DO TEJ CUKIERNI I JESTESM ZADOWOLONY ZMIENMY
                TEMAT I ZAJMIJMY SIE SPARWAMI KTORE NAS DOTYCZACE I SA REALNE TAK JAK TYDZIEN
                TEMU NIE PRZEJEZDNE DROGI!!
                • zosia1000 Re: przechowywalnia u Migonia... 05.02.07, 22:13
                  Nie bardzo rozumiem o co Ci chodzi. Czytaj uważniej i odnoś się do odpowiednich
                  postów, bo mnei prywatne sprawy Twoje, innych forumowiczów a tym bardziej
                  państwa Migoniów nie obchodzą. Wzięłam w obronę jedynie pracujący tam personel.
                  A jeszcze jedna sprawa: jeśli nudzi Cię wątek, nie czytaj go. Załóż nowy,
                  ciekawszy. Nikt nikogo nie zmusza do czytania. Pamiętaj, że jesteś wolnym
                  człowiekiem i nie pozwól sobie tego zabrać:D
                  • loko42 Re: przechowywalnia u Migonia... 06.02.07, 10:25
                    nie bardzo rozumiem czemu bronisz personel czyżbyś była ich adwokatem.Radzę Ci
                    zajmij się lepiej swoja praca bo nigdy nie wiadomo jak ciebie oceni twoj
                    pracodawca martw sie raczej o siebie.A swoja droga mysle ze zazdrościsz im pracy
                    w sklepie ktory jest wizytowka tego miasta / w gronie nielicznych takich sklepow/.
                    Sądzę że twoj dorobek dla wygladu tego miasta jest mizerny.Skoro nie jestes
                    pracownikiem zostaw sprawy tego sklepu wlascicielom ktorzy musza wkladac wiele
                    pracy aby utrzymac taki wyglad.zazdrosc schowaj sobie do kieszeni do to zle o
                    tobie swiadczy.Pozdrawiam P.Migoniow .Tak trzymać.
    • loko42 Re: przechowywalnia u Migonia... 05.02.07, 21:26
      Moim zdanie forum staje sie jak zwykły szmatlawiec,kóry wietrzy tanią sensacje w
      której prawdy jest mało wchodzi w cudze zycie prywatne w 21 wieku lekka przesada
      radze pani Migoń zgłosić sprawe do odpowiednich wyzszych organów za takie
      oszcerstwa to wyglada tylko na zazdrość.Pozdrawiam Serdecznie
      • 15cytryna Re: przechowywalnia u Migonia... 19.02.07, 18:46
        z moich obserwacji wnioskuję, że oni są specjalnie szkoleni właśnie przez panią
        Agnieszkę Migoń... ja o tym wiem jak ona potrafi być wredna !! jej córeczki z
        resztą też !! i dlatego już od niepamiętnych czasow nie chodzę do cukierni
        "Migoń" i wszystkim radze róbcie tak samo!! omijajcie to bagno wielkim łukiem..
        Idźcie choćby nawet do konkurencji! tam jest chociaż milsza i MŁODSZA obsługa !!
        pozdrówka dla wszystich :D
        • buntus Re: przechowywalnia u Migonia... 19.02.07, 19:36
          15cytryna.co ty masz do wieku pan ktore tam pracuja ????? wiek w pracy sie nie
          liczy liczy sie kreatywnosc , odpowiedzialnosc i kultura osobista .czy wedlug
          ciebie droga cytrynko nalezy pozbawic pracy wszystkie osoby ktore ukonczyly 30
          rok zycia poniewaz nie sa juz mlode??? liczsie z tym ze rzad domaga sie aby
          ludzie pracowali do 60 roku zycia.
        • c-mos Re: przechowywalnia u Migonia... 19.02.07, 20:17
          > Agnieszkę Migoń... ja o tym wiem jak ona potrafi być wredna !! jej córeczki z
          > resztą też !! i dlatego już od niepamiętnych czasow nie chodzę do cukierni
          > Idźcie choćby nawet do konkurencji! tam jest chociaż milsza i MŁODSZA obsługa !

          A ty dziewczynko ile masz lat ??? Z wypowiedzi wnioskuję że jeszcze chodzisz do
          gimnazjum i nie lubisz córek państwa Migoń, stąd twoja wypowiedź.
        • marko204 Re: przechowywalnia u Migonia... 21.02.07, 20:53
          Czytając Twoje słowa bez pokrycia to ty reprezentujesz bagno w całej swej
          nędznej okazałości pod względem wredności to Ciebie poznało już całe
          miasto.Słyniesz z plotkarstwa!!!!!!!!!!!!!!!!!Uwazaj bo ktos Ci kiedys utrze
          nosa albo utopisz sie we własnym bagnie cytryno!!(bo tak sie sklada ze wiem kim
          jestes)POZDRAWIAM
          !!!!!!!!!!!TZYMAJ SIE
        • loko42 Re: przechowywalnia u Migonia... 22.02.07, 10:30
          sądząc po twojej wypowiedzi musisz dobrze znać p.Migoń oraz jej dzieci, ja nie
          chciałabym mieć takiej "znajomej",która publicznie na forum by mnie opluwała.A
          swoją drogą słowa,którymi obrzucarz p.Migoń bardziej pasują do Ciebie, znajomi
          tak nie postępują i pamietaj,że złe słowo zawsze wróci do Ciebie.A swoją drogą
          nie czepiaj się wieku personelu bo jestem stałą klientką tej cukierni i poza
          jedną panią pozostałe są młode a sądzę,że Ty też doczekasz tego wieku i inni też
          będą tak cię oceniać.Zyczyłabym sobie takiej obsługi itakiej czystości we
          wszystkich sklepach w naszym mieście.Dziwię się założycielowi forum że pozwala
          na taką niską
          kulturę pisanych postów, chyba nie taki był cel tego forum.pozdrawiam
    • riki17 Re: przechowywalnia u Migonia... 20.02.07, 10:34
      Proponuję Wszystkim krytykantom aby złożyli się i wybudowali nową kawiarnię w
      której klienci będą mogli przesiadywać godzinami nic nie kupując. To co
      piszecie to same bzdury. Niech ktoś się zastanowi czy np. w pizza Hat można
      siedzieć sobie przez długi czas jeśli skończono spożywanie posiłku. Napewno
      właściciele krytykowanej cukierni nic nie mają przeciw jeśli klient siedzi przy
      suto zastawionym stoliku. Niestety jeśli seans filmowy w kinie się skończył to
      trzeba je opuścić lub zakupić nowy bilet- to tyle.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka