Dodaj do ulubionych

SEX afera w pogotowiu

31.01.07, 07:46
Jak wszyszcy doskonale wiemy pracowncy pogotowia powinni być w ciągłej
gotowości.Tak się tym przejął pan kierownik,że starał się nie wypaść z tej
gortowości i podtrzymywał ją poprzez oglądanie niektórych stron w
internecie.Jeśli to robi dla dobra mieszkańców wybaczmy mu.
Obserwuj wątek
    • coldest4 Re: SEX afera w pogotowiu 31.01.07, 13:17
      Nie ma internetu w pogotowiu, a z tego, co wiem, to Pan Kierownik miał tam
      posadę "za lojalność" wobec Dyrekcji w Kielcach i po linii politycznej,
      "czerwonej" linii.
      Odróżniłbym równeż dwa skrajnie różne poziomy osobowe w pogotowiu, tzw.
      pracownicy biurowi z Kierownkiem na czele i zespoły wyjazdowe, które na nich
      zarabiają odwalając "czarną robotę", bo to naprawdę niewdzięczna praca.
      Najpierw "pavulony", teraz "sexaferzyści".
      Powinniśmy właściwie kierować nasze osądy, tak uważam, a z tego, co piszą w Echu
      Dnia jasno wynika, że załoga pogotowiana jest po stronie pokrzywdzonej i po
      stronie zwolnionego z pracy dra Kazimierczaka.
      • magilla7 Re: SEX afera w pogotowiu 31.01.07, 13:27
        Poznawszy dzisiejsze fakty potępiam kierownika pogotowia i sposób potraktowania
        dr.Kazimierczaka.Jeżeli pracownicysą za nim to wiadomo kto powinien odejść.Nie
        spodziewałem się,że ta sprawa przybieże taki obrót,a traktowałem ją raczej
        żartobliwie.Jakiś czas temu słyszałem o podobnych zabawach jednego z
        pracowników administracji szpitala,który również wykorzystywał komputer w
        pracy.Może należałoby zatrudnić seksuologa?
        • coldest4 Re: SEX afera w pogotowiu 31.01.07, 13:39
          hehe, może i tak, natomiast myślę, że wystarczy normalne zarządzanie przez
          normalnego człowieka.
          A tak mimochodem... co robi Kierownik w pogotowiu ?
          Przecież ani nie jeździ karetkami, nie ma nic wspólnego ze służbą zdrowia ?
              • jacuss6 Re: SEX afera w pogotowiu 01.02.07, 19:31
                Czytajcie Fakt, czytajcie :) tam są same "fakty". Z tego co wiem to jeszcze
                nikomu żadnych zarzutów nie postawiono. A doktorek K. to był już sprawcą
                niejednej afery, z których się później wycofywal rakiem.
                  • obserwator49 Re: SEX afera w pogotowiu 01.02.07, 21:40
                    A kto powiedział że kierownik Pogotowia ma być Lekarzem wcale że tak nie musi być i wręcz nie powinno można wziąść za przykład ZOZ Włoszczowa i jego dyrektora nie jest Lekarzem lecz jest dobrym organizatorem robi więcej niż byli dyrektorzy lekarze. A pan Doktor K. ma swój niecny plan ale myśle że mu się nie powiedzie bo już nieraz kombinował, a z tego co wiem to i jako lekarz nie ma żadnych wielkich osiągnięć.
                      • obserwator49 Re: SEX afera w pogotowiu 01.02.07, 23:12
                        A czy wykształceniem określa się człowieka bo wydaje mi się że nie, jest wielu fachowców w wielu firmach z wykształceniem średnim którzy niejednego z wyższym wykształceniem by zjedli. Wielu kierowników nie ma wyższego wykształcenia a jednak robią swoje. Więc nie pisz takich rzeczy bo to jest nieprawda. A to że ktoś siedzi i nic nie robi to jest sprawa jego szefów a nie twoja a znając życie pan doktor K. też by chciał zbijać kase i nic nie robić ale napewno tak się nie stanie bo ludzie go znają.
                        • qsqs1 Re: SEX afera w pogotowiu 02.02.07, 14:12
                          W jakim ty świecie żyjesz?
                          Najlepiej zróbmy tak:
                          Tych co chodzą po parku... zróbmy kierownikami a ludzi z wykształceniem wyższym
                          wyślijmy do zbierania ziemniaków. No nie. To widze najbardziej by ci
                          odpowiadało. Ale cóż wydaje mi się że całe twoje podejście do tej sprawy, jak i
                          obrona tego człowieka wiąże się z tym że prawdopodobnie poziomem wykształcenia
                          dorównujesz byłemu kierownikowi N... . Mam prośbę wymień kogoś na porównywalnym
                          stanowisku bez wykształcenia a potem podaj jego osiągnięcia i opinie pracowników.
                        • lilder15 Re: SEX afera w pogotowiu 05.02.07, 14:08
                          Podzielam wyrażone zdania i spostrzeżenia pp.jocuss6 i obserwatora 49.Doktor K
                          to bardzo konfliktowy i upierdliwy chorobotwórczo człowiek.Wcale nam go nie
                          żal.Już dawno powinien ktoś mu się do t.... dobrać. Jako lekarz w przychodni nie
                          sprawdził się, przy budowie domu mało kto chciał mu pomagać, bo był
                          niewypłacalny i nieuczciwy.Wcześniej zawieranych umów nigdy nie
                          dotrzymywał.Pracowników miał za nic.Poszedł na ciepłą posadkę do pogotowia, bo
                          był bardzo "zmęczony" pracą w poradni dziecięcej.Prawie go nie było, a jak już
                          dotarł, to był opryskliwy i chamowaty , lekarz z bożej łaski...Na drodze jego
                          karyjery leczniczej jest kilka nietrafnych diagnoz, o czym w postach była mowa(
                          słyszałam, że wykrył podobno przypadek sepsy...w powiecie włoszczowskim.Konflikt
                          z kierownikiem N trwł od zawsze...
                          • mason1970 Re: SEX afera w pogotowiu 05.02.07, 16:49
                            Można się było spodziewać "powracającej fali". Ale może nie o to chodzi, żeby
                            teraz odbijać piłeczkę i wyliczać, kto ma więcej grzechów na sumieniu...

                            Najsmutniejsze, że sami (społeczeństwo nowej Polski) budujemy sobie więzienie.
                            Reżim fałszywej moralności. Będzie nam w nim coraz ciaśniej. Możliwy jest
                            wariant totalnej dezorientacji przez ten tragiczny brak zaufania do
                            kogokolwiek. To będzie gigantyczny stres, a gigantyczny stres to gigantyczny
                            wrzód, który zje nas od środka. Chorobę już widać. Ludzie wyjeżdżają stąd nie
                            tylko za chlebem. Jadą szukać wolności.
                  • jacuss6 Re: SEX afera w pogotowiu 01.02.07, 21:52
                    Cuś tam wiem, zresztą w naszym miasteczku sporo się na jego temat gada. Co do
                    afer: w zeszłym roku wytropił ptasią grypę gzdieś na wiosce - można pogadać z
                    sanepidem i weterynarią, później mu kościelne dzwony przeszkadzały, o
                    "dobrosąsiedzkich" kontaktach można by popytać przedsiębiorców z ul.
                    Jędrzejowskiej, itd.
                    A co do tej sprawy to mam wrażenie, że to biedne dziewcze jest tylko
                    nieświadomym narzędziem w jego rękach.
                      • jacuss6 Re: SEX afera w pogotowiu 01.02.07, 22:46
                        Pisalem o konkretach, wiele osób może to potwierdzić. Lubienie czy nie, nie ma
                        tu nic do rzeczy. Po prostu znam obu panów i wiem na co ktorego było by stać, a
                        do czego na pewno nie są zdolny. Uważam tylko, że dobrze byłoby poczekać do
                        wyroku sądu, a nie skazywać ludzi zaocznie na podstawie arykułów w gazetach. W
                        końcu mamy jeszcze w tym kraju sądy.
                        • rinf20 Re: SEX afera w pogotowiu 01.02.07, 22:54
                          Też uważam, żeby poczekać do wyroku sądu i wtedy się przekonamy czy Dr K. ma
                          rację czy nie.. Chociaż osobiście słyszałem z w miarę wiarygodnych źródeł, że
                          jednak Pan N. bez winy nie jest.. I z tego co wiem to święty w tym pogotowiu on
                          nie był..
                          • sven60 Re: SEX afera w pogotowiu 02.02.07, 09:57
                            CZy nie wydaje się wam że ta afera najbardziej dotyczy owej nieszczęsnej
                            salowej,a nie pozostałych bohaterów....? Ta kobieta napewno jest teraz
                            zażenowana, podobnie jak jej mąż , dzieci i reszta rodziny, a w ogóle ciekawe
                            co na to prokuratura...?(jeśli było tak jak opisuje prasa to dr K.....k w
                            żadnym wypadku nie powinien stracić funkcji natomiast pan N....K powinien się
                            gorąco modlić żeby na zwolnieniu go z pracy się skończyło)
                            • mason1970 Re: SEX afera w pogotowiu 02.02.07, 13:37
                              Wiele hałasu o nic...
                              Znamienne, że sprawą chętnie zajęła się "Brukowa", a inne media nie.
                              Jeśli jest tutaj jakiś temat, to na pewno nie sprawa salowej, tylko uzdrowienia
                              stosunków między pracownikami pogotowia.
                              Swoją drogą, gdybym ja, hipotetycznie, odczuwała taki dyskomfort pracy, też
                              zgłosiłabym panu K., ale na miejscu pana K nie leciałabym do prokuratury i
                              gazety, bo miał nad sobą jakieś władze zwierzchnie. Zachował się
                              nieprofesjonalnie i nieadekwatnie do ciężaru sprawy.
                              • rinf20 Re: SEX afera w pogotowiu 02.02.07, 15:00
                                mason - jeśli wiesz o co chodzi w sprawie to powinieneś wiedzieć że dr K sprawę
                                najpierw zgłosił do Kielc do przełożonych, ci jednak ponieważ dopingują Pana N,
                                to złożyli wymówienie dr K, więc co on miał zrobić?? Tu działają układy, a gdyby
                                się tym prasa nie zainteresowała to niewinni ludzie byliby poszkodowani.
                                • mason1970 Re: SEX afera w pogotowiu 02.02.07, 16:05
                                  No ale skoro tak piszesz, że on wcześniej zgłosił to szefom w Kielcach, to z
                                  tego wynika, że przez parę dni niby nigdy nic kawkę z N. pił. A nie mógł mu
                                  zwyczajnie po koleżeńsku zwrócić uwagę, że niecnie się zachowuje?
                                  Zaraz ludzi, w tym tę biedną salową i siebie, o ironio, na pastwę "Faktowi"
                                  rzucać? (Bo można się było spodziewać, że podchwycą wszystko, co
                                  włoszczowskie). Przecież wiadomo, że ta gazeta, ta sama co pomnik - niby od
                                  mieszkańców Włoszczowy - Gosiowi postawiła, wszystko jest w stanie włożyć
                                  swoim "bohaterom" w usta. Więcej, z każdego mogą zrobić bohatera... i z każdego
                                  kryminalistę. Bo co im kto zrobi, jak nie ma kasy Edytki Górniak czy tam Kai
                                  (nie pamiętam, która się właśnie z nimi sadziła)?
                                      • jacuss6 Re: SEX afera w pogotowiu 02.02.07, 16:52
                                        Masz rację mason, gdybym chciał pomóc tej kobiecie, to porozmawiał bym z
                                        zainteresowanymi, zgłosilbym to szefom, prokuraturze, policji. Pewnie w takiej
                                        kolejności. Na pewno nie leciałbym z tym do gazet, a już na pewno nie do FAKu.
                                        Przysłużyło jej się to wspaniale.Według mnie to zdradza prawdziwe intencje
                                        lekarza. Nie rozwiązanie problemu tylko jego nagłośnienie. Zresztą czytam
                                        artykuły (raczej ze wstrętem) i widzę, że problem salowej schodzi na plan
                                        dalszy. Myślę, że najlepiej obnażył sedno sprawy lekarz Marek N. mówiąc, że
                                        niefortunne było wprowadzenie kierownika N. w nasze (sic!) środowisko. Jakby
                                        ktoś nie wiedział, to lekarskie, nie pogotowiane.
                                          • sven60 Re: SEX afera w pogotowiu 03.02.07, 07:29
                                            Ale je się już wcześniej odezwałem......hahhhaa popatrz wcześniej wyszło jak
                                            wyszło dla wszystkich chyba jasne że pan N jest spalony....i skompromitowany
                                            wyrazy współczucia dla salowej ode mnie....
                                        • rinf20 Re: SEX afera w pogotowiu 02.02.07, 17:16
                                          No a czy wiecie drodzy Panowie/Panie że artykuł najpierw się ukazał z Echu Dnia
                                          Świętokrzyskim, a nie w Fakcie?? Bo nie wydaje mi się.. A czy ktoś sam by się
                                          zgłaszał do Faktu to nie wiem.. Może ta gazeta sama się zgłosiła? Tego już ani
                                          ja ani Wy nie wiemy. Wiemy tylko że Fakt sam lubi się mieszać w różne sprawy..
                                          Dlatego czemu bezpodstawnie oskarżacie Dr K.? A jeśli czytaliście Echo to
                                          wiecie, że Dr K. zgłosił do szefów, którzy go wywalili za niechciany rozgłos i
                                          chyba na policję też, choć tego napewno nie wiem..
                                          • jacuss6 Re: SEX afera w pogotowiu 02.02.07, 17:28
                                            Ja też nie wiem, piszę o tym co JA zrobiłbym i jakie JA mam odczucia. Pan K.
                                            jako osoba z wyższym wykształceniem nie mógł być nieświadomy, że FAK to
                                            podchwyci, jak wszystko co włoszczowskie.
                                            • coldest4 Re: SEX afera w pogotowiu 02.02.07, 20:18
                                              Nie, nie jestem dr K, nawet nie jestem lekarzem, a z tych rzeczy to wiem, jak
                                              podawać czopki przeciwgorączkowe swojemu dziecku i tyle.

                                              Pozwólcie, że wprowadzę parę faktów, nie będę was okłamywał, że mam tam znajomych.
                                              1. Dziewczyna zgłosiła fakty dot. molestowania dr K
                                              2. Doktor K. zgłosił to do Kielc, do Dyrekcji, niestey, efektu nie było (w
                                              dzisiejszym Echu jest wypowiedź , bardzo znamienna Dyrektora z Kielc - "gdyby
                                              kogoś zabili, to wtedy byłoby przestępstwo")
                                              3. Zgłosił fakt do prokuratury, bo miał skargę na piśmie przed soba
                                              4. Gazety dowiedziały się z dwóch źródeł, napewno z anonimu (gdyż same o tym
                                              piszą) oraz prawdopodobnie dostały cynk od WIEDZĄCYCH
                                              5. Dyrektor (byłe SLD) się wściekł i przyjechał zwolnić dr K za rozdmuchanie sprawy.
                                              6. Następnego dnia, po artykule przyjechał zdjąć ze stanowiska Kierownika N.
                                              (byłe SLD), choć on nadal pracuje za te same pieniądze jako prac.
                                              administracyjny, bo ma okres ochronny
                                              7. Wszyscy zapomnieli o tej biednej dziewczynie, a to właśnie ona, moim zdaniem,
                                              jest ofiarą i najbardzej pokrzywdzoną osobą
                                              8. Ja również mam nadzieję na sądową sprawiedliwość, niestety za dużo nie wiem,
                                              więc nie będę oceniał nikogo

                                              Wnioski pozostawiam Wam, moi drodzy.
                                              Nawet jeśli wymknęło się to spod kontroli, to cos tu nie gra.
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka